przemofcb91
Dołączył/a: kwiecień 2018
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Widzę, że się nie zrozumieliśmy. To jasne, że tamte liczby są nie do powtórzenia, ale wtedy miał łatwiej w ofensywie. Cała 11 (jak nie więcej) Barcelony to był top na swoich pozycjach. Słabe w dominacji mecze jakie regularnie gramy od 2 lat wtedy zdążały się parę na sezon. Teraz jest sam jak palec, a niedosc, że rozgrywa to jeszcze strzela.
8
Nie uważacie, że Messi rozgrywa najlepszy sezon w swojej karierze? Patrząc od czasów Guardioli siłą ofensywna Barcelony zawsze była imponująca (z małymi przerwami). Zaczynając od Pedro, który robił hektary wolnych przestrzeni, mając takich partnerów jak Villa czy Henry. Nawet nie ma co wspominać o Xavim, Iniescie i Busim gdy był w mega formie. Dodatkowo Alves, który dawał Messiemu niesamowite profity. Później Neymar i Suarez, gdy był zawsze w formie. Zaczynam dostrzegać, że ten sezon jest niewiarygodny w wykonaniu Messiego. Wszyscy eksperci są zgodni, że u Valverde kuleje ofensywa, że się skupia bardzo mocno na defensywie mimo to Messi ma kosmiczne liczby plus wizualnie jego gra jest kosmiczna. Setki osób to napisało, ale nasza ofensywę tworzy tylko on z pomocą Alby, Dembele gdy miał formę między kontuzjami i okazjonalnie Suarez. Wcześniej można było odnieść wrażenie, że ofensywa jest najważniejsza w Barcelonie - teraz wszyscy się zachwycają (wiadomo że już nie ;) ) defensywa Valverde. Czy ten sezon nie jest lepszy nawet od tego roku kalendarzowego, gdy strzelił 91 bramek?
2
Kiedyś bycie kibicem Barcy było przywilejem, bo trzeba było się pogodzić ze specyficznym (atrakcyjnym) stylem, ale niekoniecznie z wynikami. Teraz widzę, że Barcelonie kibicuje byle kto... Kolejna wielka firma i to wszystko. Zero wartości, zżycia mimo, że jest się tysiące km od nich. Popieram w 100% sewciu50 a może i więcej, bo sam bym dodał mnóstwo od siebie.
0
Zacznie? Widac, że każdy ma granicę gdzieś indziej :)
1
Jako laik trudno sobie zdawać sprawę z aż tak dużego problemu związanego z drużyną. Wszystko logicznie napisane. Jeden z wniosków jakie można wyciągnąć to to, że EV skupia się tylko na defensywie, tak jakby nie miał pojęcia o ataku.
1
Eh...
3
No właśnie widzisz, musisz uszanować, że niektórzy nie chcą już dawać kolejnych szans. Ty byś jeszcze dał, a inni po 2 kompromitacji z rzędu już nie, a jeszcze inni (w tym ja) oceniają nasza niemoc przez pryzmat 4 poprzednich sezonów w LM. Dodać do tego, że połowę z tych 4 ogarnia EV i w sumie wizerunkowo jest jeszcze gorzej to zostawienie dalej takiego stanu rzeczy nie ma sensu.
6
Wszystko spoko i zgodziłbym się w pełni, gdyby nie fakt, że problem jest od 4 lat. Po 2 ten post byłby idealny również rok temu. Co napiszesz za rok?
1
Antek oznajmił, że wpłaci klauzulę 120 mln euro. Gościu dobrze sobie to wykombinował. Rok temu wziął mega podwyżkę, aby odłożyć sobie na klauzulę :D
3
Do Realu? Nie. Chelsea , ManU? Krok w tył. Bayern? Nie. Zostaje PSG i Barca.
1
Pamiętam jak x lat temu z kumplem na orliku biegaliśmy i do późnych godzin powtarzaliśmy ta bramkę ;)
0
To jest pierwsza 4. Nie całość.
18
Gole strzelone w LM od 2016/2017 roku:
29 Messi
7 samobójów
5 Suarez
4 Neymar.
Powodzenia w przyszłym sezonie.
3
Ulubiona to ta, która zmieniła bieg historii. Debiut Ronaldinho.
0
Kiedy piłka stawała się coraz bardziej defensywna (a raczej fizyczna przez drużyny z Anglii) my wyszliśmy na przeciw grając pięknie i ofensywnie. Kiedy piłka jest coraz bardziej ofensywna i wszyscy stawiają na ofensywę to my mamy Ernesto i nastawienie defensywne :)
1
W sumie w moim poście tego nie sugerowałem, ale jeśli chcesz odpowiedzi to Ci ją dam :). To co mi się przypomina to z Manchesterem i z Lyonem na wyjazdach zagraliśmy po prostu na zaliczenie meczu (nie jestem kibicem Realu - gdyby wynik był dla mnie najważniejszy to oglądałbym mecze na flashscore). Chyba pierwszy zmotywowany przeciwnik to była Sevilla u siebie w pucharze krola i wyglądało to słabiutko z naszej strony. Oczywiście rewanż to jeden z lepszych meczów ostatnich lat w wykonaniu Barcy. Dlatego uważam, że gdybyśmy przegrali/zremisowali/wygrali np. 2:1 na camp Nou z Liverpoolem to byśmy nie odpadli. Chyba nie trzeba wspominać poprzednich lat. PSG, Atletico, Juve Roma (a w sumie wszystkie mecze w zeszłym sezonie w LM na wyjazdach). Nie wiem do końca jak interpretować Twój post, ale używając hiperboli mogę stwierdzić, że traktujesz Barce jak Legię. Tak, zremisowała z wielkim Realem. To jest fałsz. Barca ma Messiego i innych, którzy nie raz już pokazali, że są w absolutnym topie. Po meczach rewanżowych z PSG, taka Sevilla (i to chyba już nie raz), Juve (mimo remisu 0:0 była walka), notorycznie z Realem, w sumie z Atletico raczej tez, Barca pokazuje, że może grać z wielkim zaangażowaniem. Wracamy do genezy problemu, czyli Pepa po 4 sezonie, który wprost powiedział, że tutaj już nie ma motywacji. Część z tych graczy po 7 latach dalej tworzy trzon drużyny, a część nowszych graczy idealnie komponuje się w tą lewitację (choćby Rakitic, który jest świetny jakby patrzeć całościowo na sezon). Temat rzeka. Można pisać i pisac. Niestety ale w obecnej sytuacji od Barcy wymaga się wiecej. To jakby jeździć Ferrari na ekodrivingu. Wszystko jest spoko dopóki osiągniesz metę na wysokiej pozycji, ale jeżeli wypadniesz z toru jadąc wolno na ostatnim zakręcie, któryś raz z rzędu no to raczej słaby z ciebie kierowca.
7
W lidze mega intensywny mecz trafi się raz na kilkanaście kolejek. Biorąc pod uwagę fakt, że przeciwnicy są gorsi jakościowo niż w LM to nabijamy te punkty trybem eko. Problem zaczyna się w LM, gdzie zmotywowane (nie zawsze) młode składy z dodatkiem umiejętności indywidualnych przejeżdżają po naszych starych dziadkach jak walec od 4 lat. Albo Barca nie nadąża albo jest za wolna w ataku, bo np. Juve tylko stoi przed polem karnym (nawet nie muszą wysiłku z nami podjąć - tylko się bronić).
0
W sumie racja. Jednocześnie potwierdzasz, że Tobie pasuje taki układ ;)
0
Kibiców mam zmienić? :)
3
Żenada. Mam wrażenie że Barcelona to ten grzeczny chłopak, który jednak zdradził i teraz przeprasza i spuszcza głowę, jednocześnie puszcza tanie teksty, że musimy trzymać się razem. A większość kibiców to ta dziewczyna, która sobie wmawia, że wszystko będzie dobrze.
4
Buta piłkarzy... Ten zawód jest bardzo ważny dla rozwoju świata i jego gospodarki dlatego tyle zarabiają i tyle się o nich mówi i pisze. To nieprawda, że Jordi zarabia tyle siana tylko i wyłącznie dzięki kibicom. W sumie to oni mu są niepotrzebni. Właśnie doszedł do wniosku, że zdanie kibiców się nie liczy. A później stałby w sklepiku Barcelony i namawiał każdego do zakupienia koszulki...
1
Po 1 w tym czasie te kluby nie kompromitowaly się w LM przez 4 lata, a po 2 żaden z tych klubów nie ma w składzie Messiego, po 3 wbrew pozorom to Barcelona od paru lat płaci najwięcej na piłkarzy i pensje, a trzon drużyny ciągle ten sam.
Wiem, że Superpuchar to mecz towarzyski ale byłem na Camp Nou w meczu z Atletico w 2013 (1:1 u nich 0:0 w Barcelonie) i mimo wygrania trofeum z Atletico świętowania nie było. Przeszli do około boiska z trofeum i ledwo który się uśmiechnął. Ta drużyna już wtedy była przepełniona trofeami, bo trzon jest ten sam do dziś. Nie ma co się dziwić, że kibice uważają tak samo. Jeżeli ligę wygrywamy w cuglach a w LM ciągle się kompromitujemy od 4 lat to z psychologicznego punktu widzenia jasnym jest, że liga stała się tylko dodatkiem.
9
Ciekawi mnie czy tylko my Polacy mamy takie przeważające myślenie na ten temat. Akceptowałem wszystko, co zmieniło się w Barcelonie dopóki były wyniki bądź szansa na nie (naprawdę Romę traktowałem jako wpadkę). Taka kompromitacja nie pozwala nam kibicom na akceptację tego, co robi ten klub. Zerwali już dawno z tradycjami, teraz ze stylem tylko po to, żeby się kompromitować w Europie? Ten klub ma w składzie najlepszego piłkarza w historii tego sportu i ten potencjał jest niesamowicie marnowany. Z powodu bardzo słabych wyników Realu w Hiszpanii jak i kontrowersyjnych LM, nie doceniam ich ostatnich lat, ale jedno jest pewne - stworzyli historię i dzięki swojej sile psychicznej wykorzystali potencjał CR7 na maxa... A my w drugą stronę. Czy kogoś w tej sytuacji obchodzi Puchar Króla? Nawet kibica z Katalonii? Serio? :/
2
Nie zapominajmy, że mało który napastnik dostaje co mecz takie ciasteczka jakie zagrywa Suarezowi Messi. Moim zdaniem w jego przypadku statystyki już trochę oszukują.
0
Ironia losu. Barcelona awansowała jako jedna z nielicznych druzyn w historii po przegranym meczu 2:0 z Milanem. Kilka lat później pokazała, że nawet z 4:0 da radę się podnieść z PSG. Teraz 2 lata z rzędu odpada mając 3 bramki przewagi a inne drużyny wierzą w remontade i dzieją się cuda.
1
Przecież my byśmy się bronili przy tym wyniku, a Valverde by wprowadził same zmiany defensywne...
0
Juventus nie miał nic do odrobienia.
0
Dobrze napisane. Ja liczę na rewolucje, bo nie widzę innej opcji dla niezaangażowanych piłkarzy. Uważam, że Bartek też powinien polecieć teraz definitywnie. W Barcelonie od samej góry po sam dół mamy kółko wzajemnej adoracji. Wydaje mi się, że prawie w każdym klubie, który by miał Messiego i taki potencjał do wygrywania trofeów to już dzisiaj by była informacja o pożegnaniu z Valverde po sezonie. Mimo, że też bym go ogólnie bronił to niestety ale te 2 przypadki to już zdecydowanie za dużo. Co do piłkarzy to liczę na to, że Alba dostanie znakomitego zmiennika, Semedo musi zacząć dużo grać, Busi definitywna ławka (on był najlepszy w teamie, który ma 99% posiadania, teraz by się sprawdził w City, ale już raczej najadł się piłką nożną), Suarez DEFINITYWNA ławka, klub musi podjąć większe koszta co do doglądania Dembele (liczę na dietetyków, fizjo itd. którzy "nie będą go opuszczać" [wiadomo bez przesady]), Cou nie jest gwiazdą (w Liverpoolu przy Klopie każdy wygląda na gwiazdę, nawet Origi na tle Barcelony) i musi zostać sprzedany póki coś można odzyskać, Rakitic out ewentualnie ewidentna ława, aby wspomagał młodych - gość jest bardzo dobry na ciułanie punktów na ogórkach, bo gra każdy mecz na dobrym poziomie, ale brak mu meczów doskonałych na LM i przebłysków. A do składu młodzi i głodni. Najważniejsza jest pomoc. Musimy grać De Jongiem, Arthurem i kimś jeszcze kto umie kopać piłkę i się utrzymywać przy niej. Może zaprzeczę sam sobie, ale gdyby była taka możliwość ti przetestowałbym De Jong, Arthur, Coutinho w pomocy (choć i tak w niego nie wierze...).
JEST DRAMAT. Sprzedaliśmy wszystkie wartości klubu - kibic się przyzwyczaił, bo przecież szejkowie wchodzą do gry w innych klubach itd. itp. Sprzedaliśmy styl - spoko, są wyniki i jest nadzieja na bardzo dużo. Barca płaci najwięcej na pensje - spoko, nie moja kasa. Ale wczoraj i rok temu jak i zresztą wszystkie mecze na wyjazdach LM w ostatnich latach to jest DRAMAT. Tu już nie ma mowy o ewolucji. Barca cofnęła się za daleko. Tylko rewolucja.
6
Valverde to świetny trener, ale Barcelona to specyficzny klub. Zagłosowałem za zwolnieniem po sezonie mimo, że doceniam jego pracę. Od momentu porażki z PSG na wyjeździe pogłębiana jest mentalność przegranych. Nasze kolejne klęski na wyjazdach LM kończyły się w ten sam sposób niezależnie czy to był LE czy EV. To nie jest przypadek. Niestety ale potrzeba rewolucji. Wszyscy piłkarze są "zakładnikami" Messiego i kumpli. Nic nie mam do tego gościa i sam bym pomógł w stawaniu pomników dla niego, ale nikt nie ma nad nim kontroli. Ten jego pakt z Suarezem.... te miny i gestykulacja Suareza jak np Dembele nic nie wyjdzie. Przecież to tylko pcha piłkarzy w problemy psychiczne. Parę lat temu było inaczej. Messi był po prostu geniuszem, a w składzie mieliśmy złotą trójkę Xavi Iniesta Puyol. To nie jest przypadek, że problemy zaczęły się po odejściu Xaviego. Wtedy piłkarze widzieli, że nie ma co się bać podać do Pedro, Villi czy kogoś tam innego, bo po 1 wiele tych podań wykonywali Xavi, Iniesta + Busi, czyli goście którym Leo nie mógł ani słówka powiedzieć i robił swoje, czyli był geniuszem. A teraz? Prócz Dembele KAŻDY szuka Messiego bądź... jego funfla na zabój Suareza. Wiecznie to samo, przyjęcie i "o kurde Messi jest kryty, trzeba podać komuś innemu, albo nie, poholuje trochę piłkę może Messi będzie wolny, kurde nie jest, dobra gram do obrony" i tak w kółko. Może jeszcze Arthur próbuje do innych grać, ale to nic nie daje, bo inni chcą do Messiego. To jest żenada na maxa. Ostatnio tylko Neymar nas ratował z tego frustrującego stylu gry. Teraz byłby to Dembele, gdyby nie miał kontuzji.
Teraz będę wyolbrzymiał sytuacje, więc to pół żart pół serio. Biorąc pod uwagę, jak amerykańce południowcy itd. szanują rodzinę i przyjaciół wyobrażam sobie sytuacje po meczu: "Antonella, ten Luis do niczego się nie nadeje, on nic nie gra, potrafi wykorzystać patelnie raz na 20 razy. Chyba trzeba w końcu to zakończyć, bo z nim nic nie wygram w Europie" A Antonella na to "ale Leo, to nasi przyjaciele, nasze dzieci się razem bawią, on musi z Tobą grać" no i Leo "tak masz racje, rodzina i przyjaźń najważniejsza". I tak Leo później wraz z pożegnaniem stulecia na Camp Nou na koniec kariery zda sobie sprawę jak ją sobie spier****, ale z Luisem piątkę zbije. i yerby się napije.
Nad tą drużyną nikt nie panuje. Napiszę to jeszcze raz. Ibrahimovic miał racje, to są chłopcy i każdy kto jest mężczyzną i ma jaja nie jest tam mile widziany. Nawet Vidal stał się bardziej potulny grając z tymi juniorami (jak to stwierdził Mourinho na temat 4 gola). Dawno temu popełniono gdzieś błąd. Messiemu powinno się pozwolić tylko na granie w piłkę. I nie mówię tutaj o tym, że to on decyduje o wszystkim wraz z taktyką. Chodzi nawet o niby tą małą rzecz jaką są profity płynące dla Suareza dzięki przyjaźni z Messim. Prawdę mówiąc jak był Neymar to było to samo, 3 funfli i koniec składu - nawet wszyscy o Albie zapomnieli. Kontuzje to jedno, ale mam nieodparte wrażenie, że Dembele zahamował swój potencjał między innymi przez ten wieczny opieprz od Suareza. Jeżeli takie coś ma miejsce od paru lat to nie ma co się dziwić, że reszta piłkarzy na boisku widzi tylko Messiego i Suareza, którego najlepszym zagraniem jest przepuszczenie piłki - wtedy jest 5%, ze ktoś ja przejmie. Inaczej albo źle przyjmie albo źle poda na przestrzeni 5 metrów albo spróbuje kiwki i albo straci na 1 przeciwniku albo zrobi wieczną symulkę i dostaniemy wolnego.
0
Nie zrozumiałeś kontekstu mojej wypowiedzi. Wtedy bym śpiewał, dzisiaj bym gwizdał.