palkovsky
Dołączył/a: lipiec 2014
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
ani danilo ani doria ,dlaczego bo z douglasem przekraczamy limit graczy z poza ue a wyzej wymienieni panowie chyba paszportow nie posiadaja
0
cos mi sie wydaje ze jezeli chodzi o prawa strone to ta reka juz w tym nocniku jest...
0
puyol gre w barcelonie zaczynal jako po tak btw
0
w sumie duzo racji jak messi sie nie cofnie i nie poda to nie ma kto tego zrobic
0
ciezko powiedziec czy lezymy i kwiczymy, mysle ze neyamr i suarez to jednak sa pilkarze ktorzy mogli by wziasc na siebie ciezar gry
1
roznica jest inna, kazdy z pozostalych transferow z tego sezonu (oprocz vermy) odrazu potrafil sie wpasowac do druzyny z mniejszym albo wiekszym skutkiem, a douglas potrzebuje na to pol roku? brazylijczyk poprostu to nie ten poziom i tyle, tutaj nawet czas nic nie zmieni...
0
czy ktos mi powie dlaczego dzisiaj potrafimy udezyc z dystansu?
0
nie wiem czy moge tu cos reklamowac ,ale na pewnej polskiej stronie sportowej jest fenomenalny artykul jak guardiola zastepuje w obecnej pilce tiki take
1
co do gry pique trzeba dac jedna poprawke ,oprocz pilnowania swojej pozycji caly czas musi dublowac w obronie alvesa
0
calderon to stadion altetico tak w ogole , valencia gra na mestalla, co do obrony to tez sie nie zgodze solidnie zagral bravo i tak jak patrze to przestane winic pique za gre bo on musi nie dosyc ze gracc na swojej pozycji to jeszcze dublowac alvesa ktorego ciagle nie ma na prawej flance
0
ogladalem ivana w sevilli i powiem szczerze bylem facetem zachwycony, gral jak z nut kreowal i harowal ,pomocnik kompletny, a tutaj powiem szczerze ze tez jestem mega rozczarowany rakiticiem(mam nadzieje ze narazie). Facet oporcz woli walki nie wnosi nic... mial fajny presezeon potrafil dograc kilka fajnych pilek, pograc szybka kombinacyjna pilke... licze ze rozkreci sie nam chorwat bo posiada on potencjal...
2
Mou na camp nou to tak jakbys kazal nergalowi msze swieta w kosciele prowadzic, niemiec jak najbardziej na plus, jest jednak jedno male ale, a moze nawet i kilka
a) jurgen nie jest cule( a teraz to obowiazek na lawce)
b) nie zna systemu gry, miasta i rodziny prezydenta
c) byl by bardzo niewygodny dla zarzadu( pewnie powiedzial by co mu sie niepodoba)
d) messi jakby gral gorzej pewnie usiadl by na lawce i wtedy klopp narazil by sie zarzadowi i messiemu
e) itp itd...
1
Bylem przeciwnikiem przyjscia guardioli na lawke, facet nie mial doswiadczenia , nie mozna bylo ocenic jego umiejetnosci trenerskich, ale z biegiem czasu okazalo sie ze polaczenie pepa i glodnego wymienionego przed sezonem teamu przynioslo mega efekt. Jednak nawet sam ojciec sukcesu wiedzial ze nie da sie caly czas wygrywac ta sama taktyka i tym samym skaldem dlatego byla proba gry nawet 3-4-3 jak sie okazalo pozniej nie wypalila. Pep odszedl zostawil w druzynie tylko popiol a zarzad szuka kogos ktory dalej bedzie odnosil sukcesy ,grajac"jedyna i sluszna taktyka"(przy okazji bedac marionetka systemu jaki panuje w klubie) Tak naprawde lucho to kolejny wygodny wybor, facet niby z charakterem ale jakos ,jak mu wlepili do skladu douglasa to nie narzekal... Dopoki nie zmieni sie system gry nie bedzie zwyciestw, kadra sie nie dosyc ze wypalila to i zestarza, jedyne co sie nie zmienilo to haslo mes que un club, chociaz i co do tego mam watpliwosci...
0
prawda jest taka ze kto by nie byl na gorze to i tak bedzie zle, to tak jak u nas nie wybieramy pomiedzy dobrem a zlem a mozemy raptem postarac sie wybrac pomiedzye zlem a mniejszym zlem. ci co chwala laporte nie wiem czy ogarniaja ze ow pan wprowadzil klub w straszne dlugi, nie mowie ze obecny zarzad jest zarzadem dobrym ale kazdy medal ma dwie strony
0
rijkard mial duze szczescie ze posiadal genialna kadre z najlepszym magikiem tamtych czasow ronaldinho, dinho przestal grac przestala grac i barcelona, nie powiedzial bym ze pep udoskonalil prace rijkarda, on stworzyl cos zupelnie nowego
0
ja juz wczesniej pisalem, fabs prawdziwej pilki nauczyl sie w angli i ewidentnie tam on pasuje, pokazywal to i w chelsea i arsenalu, u nas jak gral na "6" nie oszukujmy sie tez nie blyszczal, presing jest u niego znikomy a i z pierwszej pilki nie gra tak dobrze jak xavi i iniesta, on by tutaj nic nie zmienil i jestem tego pewnien, tak samo jak to ze mimo wszystko jest lepszym grajkiem od ivana(ktoremu ja bym dal czas, w sevilli byl krolem) PS tym co szkoda ze fabs odszedl, jak dla mnie jezeli jestes wieloletnim kapitanem arseanlu i przechodzisz do chelsea ,do trenera ktory potrafil cie kopnac w glowe...to poprostu oznacza ze albo sie nie szanujesz albo sie sprzedales...
0
carvajal to akurat gral mecz zycia i nie sadze zeby akurat alba w niego z taka latwoscia wchodzil...
0
bielsa to swojego rodzaju geniusz, jednak ma on tak silny charakter ze ma problem z dogadywaniem sie z ludzmy. owszem u niego messi po jednym slabszym meczu by nie gral ale co jezeli nagle bielsa potrafil by sie skłócić z polowa druzyny(uwierzcie mi ze w jego przypadku jest to mozliwe) pozatym to nie jest trener na nasz zarzad ,ktory lubi sie mimo wszystko wciskac w szatnie, bielsa na to by nie pozwolil
0
na ta chwile to sezon ciagna tylko messi i neymar i kupa szczescia pod bramka bravo, plus dla druzyny taki ze chociaz ogorkow ogrywamy bo we wczesniejszych latach to z tym najwiekszy problem byl. problem jest taki ze jak gramy z lepsza druzyna nie potrafimy narzucic im swojego stylu, pamietam mecze z interem czy chelsea te przegrane polfinaly ,ktore bolaly ale z perspektywy czasu patrzac to tam byl system, styl. to przeciwnik sie dostowsowywal... a teraz druzyna gra z barcelona i nie czuje strachu jaki kiedys byl... jak wiedzieli ze beda musieli sie w srodku pola zmierzyc z katalonskim trojkatem sergio-xavi-iniesta i bogiem messim... to teraz nam sie narzuca styl mimo ze to my posiadamy pilke... Jak dla mnie wszystko wyglada tragicznie bo jezeli wyjada braki(a juz wychodza) to w przyszlym roku nie mozemy nawet ich zalatac i pozostaje tylko centra ktora nie gwarantuje swiatowej jakosci...
0
nacho bym nie liczyl, on cos gral w tym sezonie? lawka jest krotka a juz ci mowie dlaczego? zlamal sie bale i carlo musial juz zmieniac taktyke(co i tak mu wyszlo na dobre)Nie mow mi ze duza to kadra ktora w systemie grania kontratakow posiada 2 skrzydlowych ? (nie wiem kiedy wroci jese) zlamal im sie khedira nie maja pivota, bo ani niemiec ani chorwat nie potrafia solidnie pilki odebrac. To ze real tak wyglada to zasluga tylko i wylacznie wlocha ,ktory mimo problemow kadrowych i tak potrafi wygrywac...
0
zgadzam sie ze jezeli cos idzie zle to trzeba o tym mowic, wczesniej napisalem ze mijaja 2 miesiace a gra jest dalej taka jaka byla, czas tu nic nie da... dlaczego w realu mozna bylo sie szybko przystosowac do gry z nowa taktyka i gra z jamesem i kroosem? u nas nawet system gry sie nie zmienil a dalej jest to samo... zarzad sie troche przejechal jeszcze na tym ze o ile liczono sie ze spadkiem formy xaviego o tyle liczono ze druzyne w srodku pociagnie iniesta... a tu andres drastycznie obnizyl loty i nagle nie ma kto pilki rozgrywac...co do lucho, facet ma mega charakter ,ale chyba nie dokonca zna sie jeszcze na taktyce. Zabolalo mnie ze w wywiadze po meczu nie spodziewal sie ze real zagra tak otwarta pilke... wydaje mi sie ze ktos na takim stanowisku powinien przewidywac takie sytuacje, boli tez ze tata potrafil podjac walke z carlo, a lucho... no coz wprowadzil pedro za suareza, to pokazuje w jaki glebokiej dup... bylismy w sobote
0
co jak co ale akurat mathieu nie zawiodl, rozny to rozny ale 1 i 3 bramka poszly nasza prawa strona strona na ktorej grali alves i pique, mathieu mial dac spokoj z tylu i go dal real nawet tam sie nie pchal... ale brak alby spowodowal ze musielismy liczyc na nasza genialna pomoc i ewentualnie ataki prawa strona alvesa... no coz wszyscy widzieli jak to wygladalo, nie zgodze sie z tym ze nie mamy skladu na wygranie czegokolwiek, zasada jest prosta o ile lige mistrzow mozesz wygrac majac 16 zawodnikow i nimi rotowac o tyle lige wygrywa sie szeroka kadra a takowa posiadamy, real nie straci pkt teraz ale potem wyjdzie ze ich lawka jest waska... mam przynajmniej taka nadzieje. nie zgodze sie tez do rafinhi, uwazam ze chlopak ma talent nie mniejszy od brata potrzebuje tylko czasu i szans, roberto mial swoje szanse nie wykorzysatl ich dla mnie tego pana juz w klubie byc nie powinno. Piszesz o prawej obronie i tu jest istna tragedia bo alves jest tragiczny a mimo to jest praktycznie nie rotowany. wniosek douglas i martin sa w ch... za danim. dziwie sie ze zamiast sprowadzac pana no name i vermaleana(ktory swoja droga nie wiem jak testy przeszedl) nie kupilismy chociaz by sredniego prawego obroncy...
0
rozumiem ze trzeba byc cierpliwym ale mijaja 2 miesiace i nie widze progresu w porownaniu do pierwszego meczu sezonu, ba nawet widze regres bo z poczatku presing byl wyzszy... nie staramy sie wprowadzic niczego nowego, nic sie nie zmienilo oprocz kilku nazwisk, gra jest dalej taka sama...
1
jeszcze jedno nawet pep w ostanim sezonie swojej pracy probowal czegos nowego jak 3-4-3 nie zmienil systemu, odszedl bo wiedzial ze dopoki pewna generacja nie odejdzie niczego nie uda sie zmienic
1
nie mam pojecia co moge na to odpowiedziec, ogolem przyznam sie ze nie bylem zwolennikiem zatrudniania guardioli ,ktory moim zdaniem na tamte czasy nie byl poprostu doswiadczony, coz mile rozczarowanie mnie spotkalo... Jednak teraz na sile w barcelonie poszukuje sie nowego pepa ,ktory przywrocil by nie tylko gre ale i wyniki, tyle ze ten trener musi miec w cv 1)nie zmieni systemu 2)messi jest bogiem i ma grac tam gdzie chce a trener nie ma nic do powiedzenia 3) wychowankowie jezeli nie pojda na emeryture albo nie przedluza kontraktu zostaja w klubie mimo ze nic nie wnosza do skladu albo sa poprostu za slabi czyt. pedro, roberto, 4) kupmy najlepsza "9" na swiecie, kocura, fenomen i postawmy go na skrzydle zeby leos mial wiecej miejsca na srodku 5)najlepiej zeby znal klub i prezydenta 6) sukcesy i wczesniejsza wieloletnia praktyka nie sa w sumie potrzebne... Nie bedzie drugiego guardioli bo nic dwa razy sie poprostu nie zdarza...
2
(dalsza czesc) Dziwi mnie to ze mija 3 rok od odejscia pepa, zaden trener nie probowal czego nowego, srodek pola sergio xavi iniesta funkcjonuje juz bodajrze od 2008 roku i nie dziwmy sie ze nie daje on nam zadnej swierzosci w grze a zaden z ww trojki nie prezentuje polowy swojej formy z przed lat. Bylem zadowolony z zestawienia obrony bo tak naprawde mathieu dawal wieksza pewnosc na lewej stronie od alby, jasne w ataku wygladalo to gorzej ale francuz mnie nie zawiodl, pikej tez chyba mnie nie zawiodl bo tego sie po nim spodziewalem to samo co alves... Teraz pewnie bede pisal bez sensu ale porusze jeszcze temat trenera, luisa nie skreslam, ale moim zdaniem to on jest glownym winowajca takiego meczu a nie innego. 3 rok, 3 trener grajacy pseudo tiki take... JESTESMY POPROSTU WIEZNIAMI WLASNEGO SYSTEMU, ktory jak przestal byc poprostu skuteczny... PS za ortografie i interpunkcje z gory przepraszam
0
zbieralem sie dluzsza chwile do tego komentarza ,ale moge stwierdzic ze wczorajszy mecz byl najgorszym prawdopodbnie meczem barcelony w klasyku od czasow pepa(pomijam barcelone lat wczesniejszych). Jak dla mnie nie obrona przegralismy mecz ale przedewszystkim pomoca. To jakim skladem zagra real bylo pewne od kiedy carlo wypowiedzial sie na temat tego ze w meczu nie zagra bale, a meczem z liverpoolem podal "11" lucho na tacy. Luis dobrze wiedzial ze real zagra 4-4-2 z czego WSZYSCY pomocnicy sa graczami srodka pola i z czego (nie oszukujmy sie) zaden nie jest defensywnym pomocnikiem. Z gory mozna bylo zakladac ze zeby wygrac bitwe w srodku pola na ten mecz potrzeba sily fizycznej. A u nas w srodku pola zabraklo ivana i javiera czyli dwoch takich co o szybki odbior pilki mogli by powalczyc. Dostajemy za to 3 swiete katalonskie krowy ktore dawno zapomnialy ze tiki-taka to przedewszysktim presing, a potem klepanie. Tak naprawde cala gra pozycyjna barcelony -wielkiej barcelony pepa, polegala na szybkim odbiorze i dopieru klepaniu, u nas idzie sie teraz na latwizne i z tamtego systemu pozostalo tylko klepanie... pilka ruszyla teraz w innym kierunku ,jezeli nie mozesz akcji wyklepac to pozwol sie przeciwnikowi otworzyc i kontratakuj.
0
tak patrzac obiektywnie to fabs nie dokonca pasuje do ligi hiszpanskiej, facet prawdziwej pilki uczyl sie w angli i wlasnie tam najlepiej pasuje co pokazywal grajac w arsenalu i teraz w chelsea, fakt moze u nas nie gral czaesto jako "6" ale jak tam grywal to tez nie porywal, do szybkiej wymiany podan nie pasowal i pasowac nie bedzie co pokazuje rowniez jego gra w reprezentacji, w angli jest geniuszem w hiszpani przy takim systemie gry barcelony i reprezentacji jest ,byl i bylby tylko przecietniakiem
PS lubilem faceta ale moim zdaniem sie sprzedal, wiec nie jest mi szkoda braku jego osoby w barcelonie
0
Nie ma sie co dziwic ze real tyle strzela, jednak to ze posiadaja tak mocna formacje ofensywna powoduje ,ze obrona nie dosyc ze jest bez jakiejś wybitnej formy to pozbawiona jest pivota, ktory balansowal gre ataku i obrony. Fajnie niech real dalej strzela po 5,6,7 a nawet i 8 bramek ,ale tego ze w obronie sa braki ,w waznych meczach moga miec trudno zalatac. Warto zobaczyc ostani mecz z atletico w ,ktorym real nie watpliwie byl duzo lepszy, ale stracil 2 kuriozalne gole i w konsekwencji przegral. I tak naprwde czy indywidualne statystyki sa takie wazne, chyba tylko do tego zeby gimnazjalisci kłócili sie o to kto jest lepszy messi czy ronaldo
0
od dziewczyny wrocilem:P