nick26
Dołączył/a: listopad 2022
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Niestety ten wywiad doskonale pokazuje nam dlaczego jesteśmy w takim miejscu jakim jesteśmy. Pozdrawiam
1
@Cobra303 W moim komentarzu nie ma słowa porównania do Pepa (ktory jest geniuszem), tylko jest zdanie, że są to bardzo słabi trenerzy, przegrywajacy niemal każdy mecz taktycznie z trenerem klasy średniej. Tutaj nawet ich nie można porównać do Unaia Emeryego, a co dopiero do Pepa. Pozdrawiam
3
Problemem u podstaw jest nieumiejętne dysponowanie siłami. Grają do oporu mimo, że powinni schodzić z boiska wcześniej. W dodatku biję po oczach brak jakiegokolwiek rozwoju w tych młodych piłkarzach. Jak oni mają się rozwijać skoro co chwilę łapią kontuzję? W Anglii młodzi piłkarze łapią kontuzję, to prawda, ale łapią je zdecydowanie rzadziej (mimo, że intensywność jest zdecydowanie większa oraz to co najważniejsze z każdym meczem się rozwijają. Tutaj odpowiedzialność spada na trenera, bo to on podejmuje decyzje o tym kto ile gra. W dodatku Xavi ich w ogóle nie rozwija, w ogóle. Trzeba kupić tego, tamtego,ale tutaj problemem jest Xavi, który nie ma pomysłu na grę. Ale zarząd z Laporta nie widzi problemu. Tak się marnuje wielkie talenty i nie dziwię się, że tracimy takie talenty. Czasami zadaje sobie pytanie co musi się stać, żeby ten klub w końcu zrozumiał co jest prawdziwym problemem. Sześć lat trenerzy są słabi, Valverde może półka średnia, ale pozostali bardzo słabi i zarząd tego nie widzi i mówi "murem za Xavim" mimo, że on nie ma żadnego pomysłu na poprawę gry i w końcu za kilka tygodni lub miesięcy go zwolnią tracąc tym samym sezon.
Ps: Trzeba mieć dużo zdrowia, żeby kibicować dzisiejszej Barcelonie
Pozdrawiam
14
Problem w każdym meczu jest cały czas taki sam. Xavi niestety jest bardzo słabym trenerem pod każdym względem: jest słaby taktycznie, nie rozwija zespołu, młodych piłkarzy, nie potrafi reagować w trakcie meczów. Cały czas te jego wypowiedzi pomeczowe to taki slogan "musimy się poprawić " ale nic się nie zmienia. Gra zespołu oraz decyzję podejmowane przez niego są chaotyczne, rwane I przypadkowe. Do tego dochodzi najgorsze według mnie, że on nie wyciąga wniosków, żadnych wniosków, żadnej samokrytyki i reakcji. Nie wiem czy to też dostrzegacie, ale jak jest zbliżenie na niego w trakcie meczów to dostrzega się w nim taką bezradność na to co dzieje się na boisku. Ta wygraną nic nie wnosi, bo zespół się nie rozwija. Cały czas zarząd i trener udaje, że nie ma problemu mimo, że jest fatalnie. Od 6 lat brakuje nam prawdziwego trenera z którym w końcu byłaby możliwość wybudowania wielkiej drużyny na jaką niewątpliwie zasługuje ten klub. Niestety taka jest bolesna prawda. Pozdrawiam
1
Problem w tym wszystkim jest taki, że Xavi jako trener jest bardzo, ale to bardzo przeciętny. I to już rok temu na tym samym etapie rozgrywek można było zauważyć ze względu na grę. Przede wszystkim Xavi jest bardzo słaby taktycznie, każdy trener nawet klasy średniej zjada Xaviego. Dochodzi do tego jakikolwiek brak rozwoju drużyny, my nie wiemy jak mamy grać, zero rozwoju młodych piłkarzy. To wszystko jest przypadkowe, rwane i bardzo chaotycznie. To co jednak jest najgorsze to że Xavi nie wyciąga żadnych wniosków, ale to żadnych. Nie widzi problemów, nie ma żadnej samokrytyki. Te mistrzowstwo rok temu było bardzo, ale to bardzo szczęśliwe, każdy z resztą widział. Sześć lat już trwa ta męka, to samo. Valverde, Setien, Koeman oraz Xavi. Jeszcze Valverde można zaliczyć do klasy średniej, natomiast w chwili zatrudnienia było wiadomo, że to trener bardziej defensywny niż ofensywny i że to nie wypali. Później ta pozostała trójka, która jest po prostu słaba. Nie da się zbudować wielkiej drużyny, bez dobrego trenera jest to niemożliwe. Jeszcze te ryzyko co do sprzedaży aktywów klubu i kupowanie piłkarzy przez trenera, który dopiero co zaczynał, powinien to robić trener, który zna się na rzeczy. To wszystko sprawia, że jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Wątpię, że Xavi z tego wyjdzie i skłaniałbym się do zmiany trenera co powodowałoby jeszcze uratowaniem sezonu. Natomiast zarząd zrobi to za dwa miesiące i będzie po wszystkim. Jak kolejnym trenerem będzie jakiś wynalazek to ja już nie mam pytań oraz sił do tego zarządzania oraz wizji klubu przez władze. Taka o to jest bolesna prawda. Pozdrawiam
1
@Sebolinho W pełni popieram Pana opinie. Trzeba tu spojrzeć szerzej na całą sytuację. Problem polega na tym, że nie widać planu, projektu na dalszy rozwój zespołu i la liga, która jest tutaj przytaczana nie jest żadnym argumentem, ponieważ bardzo mocno spadł poziom tej ligi oraz dużo meczów było przepychanych (wygrywanych po 1;0 lub po dużych męczarniach) gdzie decydowały poszczególne indywidualności piłkarzy niż plan taktyczny na mecz, w dodatku masa szczęścia, ponieważ rywale nie trafiali z bardzo dogodnych sytuacji i ta ilość wygranych meczów w lidze wykracza poza bariery rozsądku gdyż jest to bardzo, ale to bardzo szczęśliwe. Problem dla, którego nie przekonuje mnie Xavi jest to, że on nie wyciąga wniosków i nie potrafi reagować adekwatnie do tego co dzieję się na boisku, a trener musi czytać grę. Ja po prostu tego nie widzę. Problem Barcelony jest taki, że od 7 lat nie miała topowego trenera, wydawaliśmy masę pieniędzy na transfery, ale nie zainwestowaliśmy w świetnego trenera. Nie da się zbudować wielkiej drużyny bez wielkiego trenera, to jest fakt. Xavi jest legendą tego klubu i należy mu się szacunek za to, że objął klub w tak beznadziejnym położeniu, natomiast ten projekt mnie nie przekonuje i nie widzę tutaj planu. Dobranoc :)