0

Zaczalby od siebie i swojej slabej gry w tym meczu, potem skomentowalby niesluszny karny po faulu na sobie, a na koniec przypomnialby mecze, w ktore Real wygral lub uratowal wynik przez bledy sedziego.

Maly frustrat z niego

0

Rzeczywiscie, moj blad, zle przeczytalem

0

Wiele osob, szczegolnie na rm.pl, pisze w stylu 'a jednak, wyszlo szydlo ze kolsztowal 'az' 86 mln'. No nie, nie kosztowal 86 mln, 86 to razem z wyliczona pensja z kontraktu

0

Fanboy czyli :)

0

Wymieniles dwoch pilkarzy po czym zaczales 'przesuwac'. To po to wydaje sie 100 baniek na skrzydlowego, zeby go 'przesuwac'? Di Maria na srodku - dobre. To tak jakby w Barcy mial rozgrywac Pedro

0

@Krystian
Ja narobilem pelno zdjec i na CN i w muzeum, wiec chyba mozna :)

0

Jestem z Barca na zycie i smierc i oczywiscie wspieram decyzje. Ale jednoczesnie ciekawi mnie czy w kontrakcie meczowym byla zawarta klauzula o odszkodowaniu gdyby Barca odwolala przyjazd. Wymuszenie takiej klauzuli bylo w gestii organizatora meczu, jestem ciekawy czy taki zapis istnieje, Koniec koncow, miasto wpakowalo kupe kasy

0

Laporta powiedzial wiecej w tym wywiadzie na temat niezatrudnienia Mourinho. Powiedzial, ze chodzilo o filozofie futbolu Johana Cruyffa, w oparciu o ktora budowano druzyne. Czlonkowie zarzadu, miedzy innymi dyrektor sportowy (Txiki), szef La Massii, trenerzy - wszyscy 'pochodzili' w ten czy inny sposob z ery Cruyffa, rozumieli i stosowali ta filozofie. Rozumial ja tez rowniez oczywiscie Pep. Mourinho mial inna filozofie futbolu i z gory bylby problem porozumienia sie w kwestii dalszej ewolucji druzyny i klubu

0

@Hen

To nie jest kwestia przygotowania fizycznego stary. Problem lezy zupelnie gdzie indziej

0

Ja w tym sezonie widzialem tiki taki jak na lekarstwo. A w roku 2013 to juz wogole. Gdy na lawce za glownego trenera robil Roura, Barca zaczela grac coraz czesciej jakies bezsensowne dlugie pilki. Myslalem, ze to jakies dziwne pomysly tymczasowego trenera, ale po powrocie Tito okazlo sie, ze nie. Ja nie wiem czy to totalny brak formy i pomyslu pilkarzy czy inna filozofia Tito ale tiki taka to przeszlosc. W poprzednich sezonach nawet gdy Barca miala dola, gdy przegrywala, to grala swoje. Czy wczoraj Barca nawet probowala grac swoje? Nie. Komentatorzy na RTE (irlandzka telewizja) powiedzieli wrecz, ze Tito 'zdradzil' styl Barcelony we wczorajszym meczu nakazujac grac wlasnie dlugie pilki. Moze nie dalo rady inaczej, a moze to byl pomysl zeby 'zaskoczyc' Bayern. Tak czy inaczej nastapila zmiana w stosunku do ery Guardioli, gdzie nawet jak nie szlo to gralismy swoje. Wracam do wczorajszego meczu ale tak naprawde jest to problem calej drugiej polowy sezonu. Jestem juz niemal pewien, ze ilosc punktow i bramek strzelonych to efekt rozpedu po Pepie, nie zasluga Tito. A obrona? Gdzie sie podzialo slynne 6 sekund?

0

Dobrze sie stalo, ze wczoraj przegralismy. Jak spadac to z wysoka - wiekszy szok i wieksza determinacja do zmian. Gdybysmy to wygrali to by wszyscy zapomnieli, ze w druzynie dzieje sie zle. Pamietacie jak nisko Barca upadla za ery Gasparta? Moze z mniejszej wysokosci ale dla takiego klubu jak Barca to bylo dno nieporownywalne z porazka (nawet historycznie wysoka) w polfinale LM. Poskutkowalo to sukcesami o jakich nikt nawet nie snil. Kilka lat (prawe 10 z przerwa na 2 lata) dominacji, z czego okolo 4 lat dominacji totalnej, gdy nie jeden komentator na swiecie uznal Barce za druzyne a Messiego za pilkarza wszechczasow. I o tym nalezy pamietac... ci chlopacy byli 5 lat na absolutnym topie, nie znam nawet dokladnej liczby trofeow, ktore zgarneli. A jeszcze wygrali wszystko co mozna bylo wygrac z reprezentacja HIszpanii. Mysle, ze nie tylko ja jeden jestem w szoku, ze to wogole tyle trwalo, ze zadyszka albo wypalenie nie pojawilo sie wczesniej. Z tego co pamietam co roku 'wieszczono' Barcelonie koniec ery bo 'ile mozna grac na takim poziomie'. Rowniez jestem w szoku, ze udalo sie w tym sezonie wygrac tak latwo lige. 15 letni kibice z rm.pl moga sie smiac z wczorajszego wyniku ale prawda jest taka, ze czekali na zakonczenie ery Barcy przez 1/3 swojego zycia. To calkiem sporo. I to daje jasny obraz tego czym w 21 wieku jest ten klub.
Wczoraj nikt nie gwizdal na trybunach Camp Nou. Fani zostali uciszeni ale nie gwizdali. Po meczu dali owacje na stojaco i odspiewali hymn. Oni wiedza ile radosci dala im Barca w ostatnich latach. I my tez to wiemy.

0

Barcelony nie mozna ponizyc... moze doznac porazki, kleski nawet, ale nigdy nie bedzie ponizona - nie po tym co zrobila z futbolem w ostatnich 5ciu latach.

0

@tit_num

Chyba kazdy zdaje sobie sprawe, ze Barca ma nikle szanse na awans. Ale nie rozmawiamy tu o meczu Barcy tylko Realu z Dortmundem

0

@mvzi93
Oj chlopie... ale gadasz teraz od rzeczy. Nonszalancja, pewnosc siebie, zadufanie - idealny opis Realu Madryt 'zmierzajacego po decime'. A bramkarze rzucajacy sie na pilke w takich sytuacjach? Obawiam sie, ze to nie jest domena wylacznie niemieckich bramkarzy

0

@BiSLBK

Generalnie Mourinho brzmi jakby slaby mecz w wykonaniu jego druzyny to byla wina jakis osob trzecich. Przez caly sezon jego wytlumaczenia tak brzmialy. Czlowiek bez winy... albo sedziowie, albo pilkarze, albo karne, albo sila wyzsza, ktora oddzialywala na pilke przez co podania byly niedokladne

0

tak czytam Wasze wypowiedzi i wyglada na to, ze (wraz z m. in. komentatorami telewizji ITV) jestem w mniejszosci. Czy jak druzyna zaczyna grac w 82 minucie to naprawde mozna o tym powiedziec jako o grze 'do konca'? Technicznie pewnie tak, ale z kazdej innej perspektywy absolutnie nie. Dobra, kazdy ma wlasna opinie, wiadomo... ja mam taka, ze Realowi nie ma czego gratulowac bo grali katastrofalna pilke i z przebiegu meczu nie zasluzyli na nic wiecej niz remis. I gdyby to byla jakas tam pierwsza druzyna z brzegu to mozna by im to wybaczyc. Ale Temu klubowi, z Tym trenerem i Takimi wielkimi piorkami, ktore wyrosly po wygranych z Barca i MU, wczorajszy mecz to podkreslenie, ze Madryt w tym sezonie druzyne mial przecietna

0

@manho12

Walczyli do konca ale zaczeli walczyc w 82 minucie dopiero po tym jak 'wcisneli' gola po nie wiem ilu zmarnowanych setkach Dortmundu. Nie wiem jak zagra Barcelona, jesli nie bedzie walczyc, zasluzy na nagane. Ale okreslenie wczorajszych 'popisow' Realu jako determinacji i bohaterskiej walki to dowcip

0

Obserwuje jakies rozdwojenie jazni wsrod kibicow, o dziwo obu druzyn. Real przez wiekszosc spotkanie gral katastrofalny futbol, oddal kompletnie pole Borussi, ktora sobie jest tylko winna, ze nie strzelila przynajmniej 2 goli. Przez caly mecz kibice Realu jechali na rm.pl z wlasnymi pilkarzami i trenerem jak z g*** oskarzajac o brak ambicji i honoru i 'wyrzucajac' polowe z nich z klubu a kibice na Bernabeu gwizdali. I nagle Real 'wcisnal' bramke, rzucil sie na rywala (bo poczul przyplyw nadziei, ktorego nie czul od bodaj 12 minuty tego meczu), wcisnal druga, i co? I bohaterowie? Swietny mecz Realu? Przegrali po walce? Cudowny Mourinho? Mourinho nie mial wplywu na wczorajszy wynik bo ostatnie 10 minut gry to wypadkowa przypadku, przyplywu adrenaliny i wiary niz jakikolwiek zmysl trenera. Wiekszy obrazek jest taki, Mourinho i jego pilkarze przegrali lige (poki co jedenstoma punktami), dostali baty 4-1 w Dortmumdzie i przez jakies 65 minut dostawali lekcje futbolu od niemcow na Bernabeu. Koniec koncow zadnego 'butnie' gloszonego na ten sezon celu nie osiagnegli.

0

Widze dosc sporo jest analizy 3ech bramek, przy okazj ktorych sedziowie sie mylili. Niezaleznie od tego czy to rzeczywiscie byly bledy w sztuce sedziowskiej, nawet mi sie nie chce tego analizowac. Barca zagrala tragiczny mecz. A Bayern swietny. Oni zasluzyli na wysokie zwyciestwo a my na wysoka porazke. Koniec kropka. Nie ma to zadnego zwiazku z moim brakiem wiary w wynik, w pilkarzy, trenera czy w sam klub. Kibicuje Barcy od 15 lat i nie przestane po porazce nawet tak dotkliwej. Ale skamlenie na sedziow po takim meczu jest wrecz wstydliwe

0

Jedyna dobra wiadomosc w tym wszystkim przynajmniej taka, ze Real tez ligi mistrzow nie wygra :) Na Bayern nie ma bata w tym roku

0

Sedzia dzisiejszego meczu albo popelnil karygodny blad nie wyrzucajac z boiska Benzemy albo udowodnil, ze karygondy blad popelnil jego kolega wyrzucajac Naniego miesiac temu

0

swoja droga, jak narabane we lbie trzeba miec, zeby wejsc na obca strone i minusowac :) Rozumiem napisac cos, nawet nieskladnie i bez sensu. Ale przeklikac wszystkie mozliwe minusy? To juz pogotowie raczej potrzebne

0

Hehe, rzeczywiscie zmasowany atak z rm.pl ma miejsce :) A co do wczorajszego meczu, to jest oczywiscte, ze Real nie gral nic i gdyby nie kartka dla Naniego, a tym samym oslabienie sily ofensywnej MU, Real nie mialby odwagi rzucic do ataku wszystkiego co mial, tak jak to sie stalo

0

Caly blok obronny jest do wymiany, moze poza Alba. Pique? Mozna go probkowac az bedzie pewnosc, ze gosciu zdecydowanie cale swoje skupienie koncentruje na boisku a nie poza nim. Czas zaczac stawiac na Montoye, Bartre i jakich tam jeszcze kandydatow do pierwszej druzyny mamy. Nie ma na co czekac, ja bym zaczal od tej kolejki. A latem na zakupy

0

*tolerancje i poprawnosc

0

zbanujcie wybornego messiego i bedzie po sprawie, polowa tresci w komentarzach jest zmarnowana na karmienie go.

Co do Valdesa, nikt chyba nie ma watpliwosci, ze kara sluszna. Nie wiem tez po co zarzad chce sie odwolywac, chyba zeby okazac VV wsparcie. Mowiac szczerze jednak sedziom coraz czesciej naleza sie ostre slowa po meczu. Sam bym wybuchl gdybym byl tam na miejscu VV. Ile mozna tolerowac spartaczona robote. Jak Wam 'fachowiec' zle ulozy kafelki w lazience to chyba nie dziekujecie mu i nie podajecie mu reki z uprzejmym 'do widzenia', nie? Nie mozna tolerowac partactwa. VV dostal za swoje partactwo (czyli obrazanie sedziego wbrew zasadom wykonywanej przez siebie pracy) cztery mecze... ile dostanie sedzia za spartaczenie swojej? Bo wyzwiska to najdelikatniejsze co go powinno spotkac. Przez ta tzw. 'tolerancje' to my sie niedlugo na smierc zaglaszczemy.

0

dobra tam, czym tu sie przejmowac. Nic sie nie zmienilo, Real dalej ledwo gra, oba zwyciestwa z Barcelona byly efektem przypadku wynikajacego z zalosnej gry katalonczykow. Dostana jeszcze w lidze baty od jakiegos outsidera, z LM odpadna w nastepnej rundzie. Atletico tez uwazam za faworyta, pod warunkiem, ze nie przestrasza sie i nie poloza na glebie jak to zwykle bywa w ich pojedynkach z Realem

0

swoja droga dzisiejszy mecz dowodzi, ze to Barcelona jest slaba w obecnym okresie, a nie Real silny

0

nic kurwa nie grali do czerwa Naniego, NIC. Absolutne zero

0

wydrukowany mecz, jak nic

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: