mindbender84
Dołączył/a: luty 2018
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
pewnie tak jeśli miałbym cię najechać i miał do wyboru i jednych, i 2gich.
można się zastanawiać, czy Pele mając obecne warunki zbliżyłby się do Leo, no ale to gdybanie nie ma właśnie sensu - jedno jest jasne i to poniekąd sam rozumiesz - Messi jest najlepszy w historii, choć może inni nie mieli takich warunków do rozwoju, ale to nie zmienia tego jedynego faktu - Leo jest najlepszy w historii.
kiedyś napastnik przebiegał 4 km w czasie meczu - teraz 8 km Messiego to 'spacerowanie' - biegać też ich kiedyś nie uczyli? poziom był wtedy o wiele wiele wiele wiele niższy
1
żadna z tamtych ekip nie pokonałaby obecnych GSW, czy Rockets nawet w 1 meczu na 10 i mówię to z całkowitym przekonaniem.
MJ można opisać jako koszykarza wyprzedzającego swoją epokę, bo on jako jedyny grał na poziomie obecnych gwiazd.
ale zgodzę się ze stwierdzeniem, że tamte mecze NBA oglądało się o wiele ciekawiej niż obecne.
0
a co Bruce Lee?
0
Te ''inne czasy'' to po prostu niższy poziom i tyle.
MJ wybijał się w swoich na tle innych bardzo wyraźnie i stąd można się spierać czy LBJ mu dorównuje.
W piłce sytuacja jest inna, bo Leo to Maradona strzelający tyle co Pele i to w czasach, kiedy football jest na o wiele wyższym poziomie - sprawa jest więc oczywista.
a tych co nie stawiają Leo na tronie wszech czasów radzę traktować na równi z tymi co uważają CR7 za lepszego od Messiasza w czasach obecnych i kompletnie olać ich opinie w temacie piłki, bo na 100% się na niej nie znają.
1
Prawda to, że Perez ostatnio za dużo zapłacił za nieodgwizdywanie karnych dla Bayernu i teraz nie mogą im ich gwizdać jeszcze w lidze i pucharze krajowym?
1
''Za brutalny faul na zawodniku Getafe (Casquero), uderzenie w twarz kolejnego (Albín) oraz niestosowne zachowanie wobec sędziego, Portugalczyk został zawieszony na 10 meczów. ''
czyli znając standardy komisji - 4 za uderzenie w twarz, 1-3 za niestosowne zachowanie wobec sędziego i AŻ 3-5 za skopanie Casquero!
trzeba przyznać, że nie mieli dla bidoka litości...
2
Morata, Lukaku, Batshuayi, Giroud, Dzeko, Mandzukic... każdy z nich w tym Realu bez problemu wyciągałby takie liczby,a może i lepsze (jak sezon temu ten 1szy).
Poza tym twoje zdanie nie ma za bardzo sensu - w RM nie ma prócz CR7 innego zawodnika o profilu łowcy bramek, bo dwaj inni odeszli przed sezonem. To tak jakbyśmy mieli tylko 2 ŚO w składzie i byś zapytał kto by u nas grał na ŚO gdyby nie było powiedzmy Pique
37
napisałem to pod pewnym newsem i ktoś polecił bym to tu wkleił, to wklejam:
Postanowiłem przedstawić Wam coś, co pozwoli zrozumieć rolę wysuniętego ŚN w Realu Madryt.
Po pierwsze kimś takim na pewno nie jest Benzema.
Oto statystyki ostatniego takiego zawodnika, który grał w Realu - Alvaro Moraty w ostatnich 4 sezonach jego gry w Lidze krajowej i LM((kolejno bramki/liczba minut, (strzały na mecz), gol/90 minut gry)):
-Chelsea 17/18 - 12/2346 - (2,7) - 0,46 bramki/90min
-Real Mad 16/17 - 18/1501 - (1,5) - 1,08 bramki/90min
-Juventus 15/16 - 9/1990 - (2,0) - 0,41 bramki/90min
-Juventus 14/15 - 13/2065 - (1,9) - 0,56 bramki/90min
Założę się, że nawet jakbym nie podał, które z tych statystyk są z sezonu w Realu, to ludzie mający jakiekolwiek pojęcie o piłce odgadliby to w pół sekundy.
Pierwszą rzucającą się w oczy sprawą jest to jak niesamowicie małą ilość strzałów AM potrzebował by zdobyć tyle bramek w Madrycie, to jest rzecz naprawdę szokująca i pokazująca jak łatwo jest o te bramki w Realu, gdy twoim głównym zadaniem nie jest giermkowanie (i przy okazji, jak łatwo można wylecieć z tej ekipy tego nie robiąc i to mimo wykręcania tak niesamowitych liczb).
Kolejna sprawa - gole/90min - (1,08) to liczby które w ostatnich latach wykręcali tylko zawodnicy ze ścisłego topu, a Morata robił to w roli rezerwowego, grając często wraz z 2gim garniturem ekipy z Madrytu... przy okazji zwróćcie uwagę, że jest to wynik 2,5x lepszy niż w pozostałych latach, które rozpatrujemy, a nie gra tam przecież w słabych klubach! różnica jest więc KOLOSALNA!
I na koniec - ten koleś nie strzelał karnych, wolnych, nie chamił się na strzały z każdej pozycji, nie domagał się podań na pustaka itd. itp. - ot zwyczajny napastnik pokroju Costy, czy Lukaku wrzucony do raju dla napastnika.
Dla porównania liczby CR7 z tego okresu (tylko (strzały na mecz) i bramki/minuty):
-17/18 - (6,6) - 1,07 gola/90min
-16/17 - (5,6) - 0,89 gola/90min
-15/16 - (7,0) - 1,07 gola/90min
-14/15 - (6,3) - 1,25 gola/90min
Tu warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy:
-niesamowicie duża ilość strzałów - nikt na świecie nie strzelał częściej w tym okresie (Leo ma zbliżone choć wyraźnie mniejsze liczby, a reszta topu to max 60% tego co strzela CR7) co jest widoczne podczas meczów - często widzimy, że mimo bramki CR grał zwyczajnie słabo, ale na koniec sezonu patrzymy na jego liczbę goli i wmawiamy sobie, że musieliśmy się mylić
-wyraźny spadek tych statystyk w sezonie w którym grał z Moratą - moim zdaniem to była przyczyna tego, że Alvaro musiał odejść.
koledzy powoli zaczęli zauważać, że jest on po prostu pewniejszą szansą na gola, niż potrzebujący 4x więcej strzałów na zdobycie bramki CR7 i gdy obaj byli na boisku dogrywali właśnie do Hiszpana i to on często ratował im tyłki w Lidze golem w końcówce wchodząc z ławki.
Morata zacząłby prędzej czy później przyćmiewać tak mocno promowaną 'gwiazdę' i pokazałby, że zdobywanie goli w RM jest niespotykanie łatwe, co dla biznesmana Pereza było nie do zaakceptowania (jedna gwiazda zawsze o wiele lepiej się sprzedaje niż kolektyw - patrz Bayern).
Podsumowując - CR7 od przynajmniej 3 lat nie jest wielki - jest taki jakiego go widzimy w trakcie niemal każdego meczu, a nie taki jakim go widzimy po zsumowaniu jego statystyk goli z całego sezonu w drużynie, w której zdobywa się bramki 2,5x łatwiej niż w Chelsea czy Juve. Morata pokazał to dobitnie.
Wiem, że dla fanów Realu, Footroll'a, czy innych 'obiektywnych' ten tekst jest zaburzeniem ich całego jestestwa, wstrząśnięciem podstaw funkcjonowania wszechświata itp., ale chętnie poznam zdanie całej reszty na ten temat.
0
ciekawe ile osób wyłapie tę (naprawdę dobrą tak btw) ironię?
12
Postanowiłem przedstawić Wam coś, co pozwoli zrozumieć rolę wysuniętego ŚN w Realu Madryt.
Po pierwsze kimś takim na pewno nie jest Benzema.
Oto statystyki ostatniego takiego zawodnika, który grał w Realu - Alvaro Moraty w ostatnich 4 sezonach jego gry w Lidze krajowej i LM((kolejno bramki/liczba minut, (strzały na mecz), gol/90 minut gry)):
-Chelsea 17/18 - 12/2346 - (2,7) - 0,46 bramki/90min
-Real Mad 16/17 - 18/1501 - (1,5) - 1,08 bramki/90min
-Juventus 15/16 - 9/1990 - (2,0) - 0,41 bramki/90min
-Juventus 14/15 - 13/2065 - (1,9) - 0,56 bramki/90min
Założę się, że nawet jakbym nie podał, które z tych statystyk są z sezonu w Realu, to ludzie mający jakiekolwiek pojęcie o piłce odgadliby to w pół sekundy.
Pierwszą rzucającą się w oczy sprawą jest to jak niesamowicie małą ilość strzałów AM potrzebował by zdobyć tyle bramek w Madrycie, to jest rzecz naprawdę szokująca i pokazująca jak łatwo jest o te bramki w Realu, gdy twoim głównym zadaniem nie jest giermkowanie (i przy okazji, jak łatwo można wylecieć z tej ekipy tego nie robiąc i to mimo wykręcania tak niesamowitych liczb).
Kolejna sprawa - gole/90min - (1,08) to liczby które w ostatnich latach wykręcali tylko zawodnicy ze ścisłego topu, a Morata robił to w roli rezerwowego, grając często wraz z 2gim garniturem ekipy z Madrytu... przy okazji zwróćcie uwagę, że jest to wynik 2,5x lepszy niż w pozostałych latach, które rozpatrujemy, a nie gra tam przecież w słabych klubach! różnica jest więc KOLOSALNA!
I na koniec - ten koleś nie strzelał karnych, wolnych, nie chamił się na strzały z każdej pozycji, nie domagał się podań na pustaka itd. itp. - ot zwyczajny napastnik pokroju Costy, czy Lukaku wrzucony do raju dla napastnika.
Dla porównania liczby CR7 z tego okresu (tylko (strzały na mecz) i bramki/minuty):
-17/18 - (6,6) - 1,07 gola/90min
-16/17 - (5,6) - 0,89 gola/90min
-15/16 - (7,0) - 1,07 gola/90min
-14/15 - (6,3) - 1,25 gola/90min
Tu warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy:
-niesamowicie duża ilość strzałów - nikt na świecie nie strzelał częściej w tym okresie (Leo ma zbliżone choć wyraźnie mniejsze liczby, a reszta topu to max 60% tego co strzela CR7) co jest widoczne podczas meczów - często widzimy, że mimo bramki CR grał zwyczajnie słabo, ale na koniec sezonu patrzymy na jego liczbę goli i wmawiamy sobie, że musieliśmy się mylić
-wyraźny spadek tych statystyk w sezonie w którym grał z Moratą - moim zdaniem to była przyczyna tego, że Alvaro musiał odejść.
koledzy powoli zaczęli zauważać, że jest on po prostu pewniejszą szansą na gola, niż potrzebujący 4x więcej strzałów na zdobycie bramki CR7 i gdy obaj byli na boisku dogrywali właśnie do Hiszpana i to on często ratował im tyłki w Lidze golem w końcówce wchodząc z ławki.
Morata zacząłby prędzej czy później przyćmiewać tak mocno promowaną 'gwiazdę' i pokazałby, że zdobywanie goli w RM jest niespotykanie łatwe, co dla biznesmana Pereza było nie do zaakceptowania (jedna gwiazda zawsze o wiele lepiej się sprzedaje niż kolektyw - patrz Bayern).
Podsumowując - CR7 od przynajmniej 3 lat nie jest wielki - jest taki jakiego go widzimy w trakcie niemal każdego meczu, a nie taki jakim go widzimy po zsumowaniu jego statystyk goli z całego sezonu w drużynie, w której zdobywa się bramki 2,5x łatwiej niż w Chelsea czy Juve. Morata pokazał to dobitnie.
Wiem, że dla fanów Realu, Footroll'a, czy innych 'obiektywnych' ten tekst jest zaburzeniem ich całego jestestwa, wstrząśnięciem podstaw funkcjonowania wszechświata itp., ale chętnie poznam zdanie całej reszty na ten temat.
5
można by się na jego temat rozpisywać, ale nie o tej godzinie...
w skrócie:
-dzieci/idiotów jest na świecie więcej (a już na pewno w internetach)
-gościu zarabia na wyświetleniach
-kontrowersje się sprzedają
-gościu zarabia na wyświetleniach
czyli albo jest na serio głupi, albo robi to dla wyświetleń - a że przy okazji zryje banie dzieciakom i nawciska im swoich zidiociałych mądrości?
myślę, że on ma je głęboko w d.pie.
a wy dzieciaki nie szukajcie idoli na youtubie!
2
zrównujesz Romę, która dostała 2 na 3 zasłużone karne z Bayernem, który przeciw Realowi dostał 0 z 2-6 zasłużonych karnych...
taką właśnie ''logiką'' kierują się kibice Realu broniący się przed oskarżeniami o faworyzowanie przez sędziów
7
nie jest hipokrytą, bo w tym czasie to była prawda, a nie on odpowiada za transfery w dalszym okresie.
na podstawie twojego komentarza mógłbym wyciągnąć wniosek, że jesteś idiotą, ale tego nie zrobię bo wiem, że jedno zdanie człowieka nim nie czyni - tobie też polecam większy dystans do wypowiadanych przez kogoś słów
3
czyli nie odgwizdano:
-2 pewne karne
-2-3 ok.50% karne
dla Bayernu w 135 minut 2meczu z Realem...
szkoda, że w Bayernie nie ma jakiegoś żałosnego czarnego nurka co by zaczął krzyczeć ''Disgrace!''
1
wszyscy żyją karnym nieodgwizdanym w 1. minucie wczorajszego meczu, a nikt nie mówi o sytuacji z 2. połowy, kiedy Ramos zapobiegł faulem wepchnięciu piłki do bramki Realu, a realizator urwał powtórkę w najważniejszym momencie i już do tej sytuacji nie wrócił.
tam powinna być CZK i karny dla FCB przy stanie 1-1... to była kluczowa sytuacja w meczu i byłbym wdzięczny jakby ktoś znalazł do tej sytuacji powtórkę i się nią podzielił.
10
ale masz pecha, bo trafiłeś na morze znawców tematu.
co prawda nie pamiętają już, że Alves od niemal samego początku pobytu w Barcy chciał pieniędzy na poziomie Xaviego i Iniesty przy nieporównywalnie mniejszych zasługach.
albo, że w opisywanym przez Cb okresie niemiłosiernie ssał w grze obronnej (a dokładniej kładł lachę na powroty do obrony)
albo, że tak - chciał pozostać w klubie, ale tylko za ogromną pensję, której już zdecydowanie nie był wart.
albo, że za ten sezon, kiedy 'miłosiernie' zgodził się zostać w obliczu bana transferowego Barcelony, zarząd musiał dać mu żądane przez niego ogromne pieniądze.
facet dostawał 2x większe pieniądze od takiego Marcelo z Realu będąc 2x gorszym w ataku i nawet gorszym w obronie... i nadal ma tu tylu obrońców... szokujące.
0
jesteś zdecydowanie zbyt mało inteligentny na dalszą rozmowę
@americano
wow...
0
jeśli zrobiłem to samo co on, to chyba on pokazał, że ci z Realu są nietykalni? i dla cb to było ok, ale to co ja napisałem to już nie? coś z logiką u cb nie za bardzo...
0
wypowiedziałem się o Kroosie, bo jego symulki i to w polu karnym są ostatnio przekomiczne dla mnie.
po co się zaraz licytować?
0
oho widzę fan footrolla...
no to u nich CR7, Marcello, Vasquez, Casemiro, Ramos nie lepsi
0
oni grają mega ofensywnie, więc nie dziwi, że jak się ATM przedrze przez wysoki pressing to obrona ma problem.
poza atakiem i bramką to każda pozycja jest u nich lepiej obsadzona - nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej.
52
z Kroosa to się zrobiła największa nurkująca p...a w tym sporcie chyba.
nie przypominam sobie, żeby był kiedyś tak nurkujący Niemiec - co z człowieka robi obcowanie z CR7...
0
jeśli komuś przypadł do gustu ten serial to polecam ''Inside No. 9''
0
Gdyby koledzy Boskiego Diego nie zdobyli 3 bramek w finale MŚ to nawet Maradona nie osiągnąłby poziomu Maradony.
Ale to i tak nic w porównaniu z Boskim Grzmotem, który nawet nie musiał grać w finale, żeby osiągnąć poziom Boski poprzez bramkę Edera.
0
a czego ty chcesz się uczyć o 1. w nocy?
0
myślę, że lepszym przykładem opisującym ten dziwny tok myślowy byłoby Wojciech Fortuna > Adam Małysz bo ten 1szy ma złoto olimpijskie
0
https://www.ekokalendarz.pl/wykaz-wszystkich-swiat/
a ja tam bym koledze zazdrościł ;)
0
to?
0
a ja bym chętnie sprawdził zawartość cukru w tym cókrze
1
Messi to zawodnik kreujący/dryblujący/podający o kilka klas lepiej niż CR7 i nieco lepiej niż on wykańczający akcję.
To, że mają podobne statystyki bramkowe spowodowane jest tym, że nie da się kreować i sępić w polu karnym jednocześnie oraz klasą zawodników tworzących pomoc w ich ekipach.
Po trosze też klasą drużyn z którymi się mierzą (reprezentacja)
To jest o wiele pełniejsza analiza oddająca rzeczywistą przewagę Leo w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła (przewaga CR w grze głową jest niwelowana przez Messiego z nawiązką wykańczaniem akcji nogami co odzwierciedlają statystyki strzałów/gola)
słowa Buffona to poprawne politycznie i nic nie wnoszące półprawdy typu ''Wawrzyniak dobrze spisuje się na boku obrony, a Lewandowski lepiej czuje się w roli napastnika'' do tego lekko przekłamane, bo CR nie jest lepszym egzekutorem, co pokazują dobrze interpretowane statystyki, a on sugeruje że jest.