metal
Dołączył/a: luty 2011
Warszawa
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Artykuł chyba mówi wszystko o wczorajszym meczu, także w takim samym stylu Barca rozegrała mecz z Sociecad. Nie widziałem żadnej różnicy, nie biegali, nie walczyli, tak jak by już nie chcieli. Z Realem jeszcze coś się działo, ale poźniej to już katastrofa, choć pierwszy mecz z Atletico w drugiej połowie nie był zły, dużo się działo, ale tylko przez czerwoną kartkę. Mam wrażenie, że Barca w takiej dyspozycji odpadła by z większością ćwierćfinalistów tegorocznych. Zmęczenie fizyczne było bardzo widoczne, ale rzeczywiście poziom motywacji zawodników był jeszcze niższy. Atletico ma genialnego trenera i to jest ich siła, bo nie potrzebują gwiazd, aby prezentować wysoki poziom. Pamiętam mecz w la liga w tym roku z Atletico u nas, kiedy Barca wygrała 2-1, była jeszcze w bardzo dobrej formie. Atleti przegrywało już 2-1 i straciło dwóch zwodników, a mimo to więcej bramek nie padło. Wtedy pomyślałem, że są naprawdę mocni.
1
Co do Simeone, to genialny trener, ale zauważmy, że zarówno Real w tym sezonie ani Atletico nie są aż tak dobre, jakby mogło sie wydawać po zwycięstwach nad Barcą. To na naszym tle byli mocni, jedni i drudzy nie zachwycili w 1/8 finału i tak naprawdę, to brak formy ze strony Barcelony to spowodował. Drużyna, której warto kibicować teraz to jest Bayern Monachium. nie oszukujmy się gra tam Robert Lewandowski i bardzo bym chciał, aby wygrał ligę mistrzów. No i oczywiście Pep Guardiola, który naprawdę zasłuzył na to aby wygrać LM z tą drużyną.Dwa razy miał pecha w półfinale, bo zarówno Real jak i Barca były w szczytowych formach, ale teraz po odpadnięciu głównego faworyta jest szansa.
0
Ostatnie kilka tygodni pokazało nam jak niezwykle ważne jest przygotowanie fizyczne i zmiennicy, których nie ma w Barcy. Można wygrywać wszystko, miażdżyć drużynę za drużyną, ale i tak liczy się jak się zagra na przełomie marca i kwietnia. Wtedy odbywają się decydujące mecze w LM i w lidze. Nawet jak się gra w fife to widać, że nie ma nikogo na zmianę w Barcelonie. Odszedł Pedro, więc nie było zmiennika dla MSN, odszedł również Xavi-mózg drużyny, który jednak był do dyspozycji w zeszłym sezonie i nie można go porównać do Ardy, który na razie jest nieporozumieniem i jednak nie był dostępny przez połowę sezonu. W obronie to samo, cały czas ci sami zawodnicy tylko Vidal, który prawie nie grał podobnie jak Vermalen i Mathieu. Tylko i wyłącznie zmęczenie spowodowało te porażki. Ci zawodnicy są w tak złej formie fizycznej i również psychicznej, że są nie do poznania.
0
Sytuacja trudna, ale po prostu mieliśmy bardzo dużą przewagę i to dlatego przegraliśmy ostatnie mecze. Zazwyczaj Barca na tym etapie ma za 3 pkt przewagi nad drugim zespołem i musi grać na maksa do końca niemal sezonu.
1
Co do meczu, to nie ma co się oszukiwać Barca przegrałaby dzisiaj z każdym, fatalny mecz. Suarez jest niezbędny.
1
Niestety nie udało się, ale widocznie tak miało być. Mamy 3 pkt przewagi nad Atletico i to się liczy. Nawet jak jeszcze przegramy coś po drodze, to mamy mistrza(lepszy bilans meczów z Atletico). Spokojnie nie ma co panikować, słabsze zespoły w lidzę będą korzystać z natężenia meczów Barcelony.Za czasów Pepa też miewaliśmy okresy kryzysowe i przegrywaliśmy kilka meczów.Jeszcze nic straconego. Liczy się teraz tylko mecz w środę z Atletico.
0
Na razie słabo,sprawdza się czarny scenariusz niestety, jeśli przegramy, to zostanie nam tylko 3 pkt przewagi, a jeszcze mamy mecz z Valencia u siebie(na szczęście). Brakuje zmienników w Barcy, niestety Roberto, Arda i Rafinha nie dają rady kompletnie, a Munir to już w ogóle katastrofa. Pewnie w drugiej połowie wejdą Rakitic i Iniesta, to powinniśmy dźwignąć 2-1. Pogba będzie potrzebny w przyszłym sezonie.
0
Rzeczywiście na razie Arda nie pokazał za wiele, ale chyba każdy w Barcelonie potrzebował czasu na adaptację. Neymar jak przyszedł, to pierwszy sezon miał średni, za to Suarez pierwsze miesiące też był krytykowany i dopiero jakoś po trzech miesiącach odpalił, chociaż w przypadku napastnika jest nieco łatwiej się pokazać. Problemem jest też, że nie za bardzo jest dla Niego miejsce, bo Iniesta i Busquets są nietykalni, a Rakitic na razie jest w wielkiej formie, o MSN nie wspominając. Zobaczymy co będzie, ale grając w takim klubie, w takim momencie sezonu przydałoby się pokazać prawdziwy charakter i wspomóc zmęczoną drużynę. Myślę, że zostanie, klub nie ma interesu go sprzedawać, a on sam raczej w chinach chyba grać nie chce.
26
Te wyniki pokazują, jak trzeba wybadać priorytety, Zidane kazał zagrać na 100% na camp nou, wiedząc, że Barca odpuści, bo ma mecz we wtorek w LM. Wygrali, a Zizou zapisał się w historii, że wygrał pierwszy klasyk,ale szacował, że Wolfsburg to będzie spacerek i dzisiaj wiemy, jak okrutnie się pomylił. Powiedzmy sobie szczerze- wynik 2-0 jest niemal niedodrobienia, tylko raz w historii dokonała tego Barca, ale niestety później czekał na nią Bayern i wiemy jak to się skonczyło. Real Madryt zlekceważył przeciwnika i szanse jeszcze ma, ale są bardzo małe.
3
Tutaj na forum niektórzy nie rozumieją, że to nie są maszyny i nie są w stanie wygrywać wszystkich meczów niewiadomo jak pięknie. Moim zdanie dzisiaj w drugiej połowie własnie grali jak w fifie z niewielkimi przestojami. Z realem jakby trzeba było, też by tak zagrali, ale odpuścili wiedząc, że mają mecz we wtorek. Tak zdominować rywala na takim poziomie, to coś niesamowitego i tylko pech sprawił, że goli nie było więcej, chociaż uważam, że te dwie bramki to dobry wynik i całe szczęscie Ter stegen obronił strzał Griezmana. Bez szczęscia na pewno nie wygramy LM, to też jest potrzebne.
1
Co do meczu z Sociedad, to dobrze, że Suarez odpocznie, bo potrzebne są rotacje w na tym etapie. Chyba Enrique musi zaryzykować i wystawić kilku rezerwowych. Jedyny problem w tym sezonie, że nie ma za bardzo zmienników, którzy mogliby znacząco wpłynąć na losy meczu, a nawet jest problem z utrzymaniem poziomu gry po zejściu, któregoś z podstawowych graczy. Z drugiej strony nigdy nie mieliśmy wielu rezerwowych i taki Pep musiał łatać kim się dało i wygrywaliśmy te mecze i całe rozgrywki, więc liczę, że to zgranie przyniesie efekt i przewalczymy zmęczenie.
1
Wynik dobry jak nam mecz z rywalem tej klasy.Pierwsza połowa słaba, ale w drugiej tempo było nieprawdopodobne przez jakieś 25-30 min. Messi nie grał źle, dyrygował w środku pola do tego piekielnie mocny strzał z dystansu i przewrotka(majstersztyk) . Nie ma co oceniać indywidualnie, było bardzo dobrze, ważne, że wygrali i wystarczy Barcy remis w Madrycie, chociaż nie będzie łatwo. Było wiadome, że postawią trudne warunki, tak samo będzie w drugim meczu. Czerwona kartka prędzej czy później i tak by była, bo Atletico gra brutalnie, w la liga był nawet dwie z ich strony. Extra.
0
No tak teraz to Enrique jest beznadziejnym trenerem, bo po prawie 40 meczach, w końcu przegrał. Ludzie ogarnijcie się z tymi komentarzami. Guardiola z Arsenalem do ostatnich minut drżał o awans, a tutaj nawet chwili stresu niebyło-jakie błędy widzicie?!
0
Ogólnie co do meczu się zgodzę, wynik jest jaki jest, ale poziom spotkania był bardzo niski, dalej uważam, że ten Real jest najsłabszy od lat, tylko to nie wyszło jeszcze w tym meczu-myślę, że w półfinale LM się przekonają gdzie jest ich miejsce, tam już nie będzie szczęścia w losowaniu. Co do Barcy, to tak nas przyzwyczaili do miażdżenia rywali i zwycięstw, że to dziwne uczucie przegrać. W końcu musiało to nastąpić, akurat było to dziś i tyle. Prawda jest taka, że Barcelona mogła sobie pozwolić na porażkę w tym meczu i tak też się stało, to już historia.
0
Nie rozumiem tej paniki na forum, fakt Barca przegrała, ale oddając całkowicie mecz. Real był zmotywowany, ale tak naprawdę oprócz dobrego humoru, to nie zyskał nic szczególnego, raczej utrzymał szanse na drugie miejsce w lidze. To było wiadome, że ta przewaga się trochę rozmyje, po to jest, aby można było trochę odpocząć i dać na luz. Widać było , że nasi chcieli ten mecz doczłapać z remisem i tyle ,a faktycznie tu nawet czwarty bieg nie był grany. Nie udało się, bo Real chciał bardzo wygrać jako drużyna poniżona i potrzebując punktów w walce o drugie miejsce. Królewscy grali bardzo słabo, a w końcówce po prostu im się udało trafić. Barcelona to tylko ludzie liczy się to co będzie we wtorek, a nie dziś .Niezależnie od dzisiejszego wyniku mistrzostwo nie jest zagrożone, a Real i tak zagra na pewno w półfinale LM, Barca trochę się pomęczy, ale pewnie wygra z Atletico i będzie to zupełnie inna drużyna. To tak jak Niemcy grają w turniejach, a jak grają w meczach towarzyskich.
0
Co do losowania, to szczęście jest potrzebne, nawet takiej drużynie jak Barcelona, wyszło średnio. Np.: Manchester City ostatnie dwa sezony miał ogromnego pecha, bo miał Barce, a w tym roku ma historyczny ćwierćfinał, bo trafił słabiutkie Dynamo. Chociaż w fazie grupowej wyprzedzili Juventus, z którym dwa razy przegrali, za co zostali nagrodzeni, ale np.: taki Bayern wygrał grupę i zamiast spacerku trafił mu się horror do ostatnich minut, wyczerpujący zarówno psychicznie jak i fizycznie. Nie ma reguły, to tylko losowanie i nie mamy wpływu na kogo trafimy. Oczywiste jest, że każdy chciał Wolfsburg czy Benficę, a nikt Barcy czy Bayernu. Wystarczy sobie wyobrazić, jakby np.: Wolfsburg trafił na Benficę a Real na MC, a później Real w półfinale na Wolfsburg-doszliby do finału bez większego wysiłku, podczas gdy Barca by się biła z Bayernem i PSG. Przykład zeszłego roku jest taki, że można wygrać LM grając po drodze z najlepszymi. Za to jestem pewien, że zespół, który po drodze stoczy ciężkie boje z topowymi drużynami, jest psychicznie znacznie lepiej przygotowany na taki mecz jakim jest finał. Tak czy inaczej w tym roku w półfinałach będą Barca, Bayern i PSG dlatego Real nie dotrze do finału mimo szczęśliwych losowań.
5
Niech gra, Atletico przegrało swój mecz, więc trzeba zagrać najmocniejszym składem i powiększyć przewagę do 11 pkt. Ten klasyk, to już tylko mecz o prestiż, bo na pewno nie mistrza przy takiej przewadze.
0
Co do pytania, to ja paradoksalnie uważam, że losowanie nie było najgorsze, chociaż oczywiście mogło być też łatwiej. Najtrudniejszym przeciwnikiem w losowaniu i całe szczęście, że na Nich nie trafiliśmy był Bayern, bezapelacyjnie najmocniejsza ekipa po Barcy. To rywal co najmniej na półfinał, a najlepiej na finał(to byłoby coś pięknego). Na drugim miejscu wyróżniłbym PSG, po pierwsze w tym roku to jest naprawdę mocna ekipa i widać u Nich ogromny progres. Po drugie, już z grali z Barcą wielokrotnie, więc Nas znają, a po trzecie ligę mają wygraną, więc będą bardzo wypoczęci. Na trzecim miejscu mimo wszystko chyba Real, są bardzo słabi w tym roku, ale również nieobliczalni i zawsze lepiej Ich uniknąć-nie mają nic do stracenia, bo liga i puchar przegrana, no i rzucą wszystkie siły na LM, a z Nami będą bardzo zmotywowani. Co do Manchesteru City, to faktycznie nie grają za dobrze, ale też już Barcę dobrze znają i paradoksalnie mogło być trudniej niż niektórym się wydaje. Atletico wymieniłbym jako 5 drużynę z tych najmniej wygodnych, rzeczywiście są niezwykle trudnym rywalem, ale jednak Barcelona wygrywa z Nimi wszystkie mecze i jednak mecz z PSV pokazał, że chyba nie są, aż tak bardzo mocni. Wolfsburg i Benfica, to byłby dar losu, ale widocznie mamy być cały czas na pełnych obrotach, a piłkarze są do tego przyzwyczajeni.
0
Wydaje mi się, że mogło być gorzej jeśli chodzi o losowanie. Atletico jest mocne, szczególnie w obronie, ale mecz z PSV pokazał, że w Europie mają problemy i nie sądzę, żeby sprawili Barcy jakiś większy problem. Dwukrotnie Ich pokonaliśmy w lidze i to dobra okazja, aby się zrewanżować za 2014. Real ma nieprawdopodobne szczęście w tym roku, bo nie oszukujmy się-są najsłabsi od lat i widzę co najmniej 3 drużyny, z którymi nie mieliby szans . Co się nie odlwecze to nie uciecze w półfinale najwyżej, bo jestem pewien, że Barca, Bayern i PSG tam zagrają.
3
Bez przesady lata 50 mnie nie interesują, oglądam piłkę od 1995 roku i od tego czasu już bardzo się wiele zmieniło, wcześniejsze lata to zupełnie inna piłka-szczerze kompletnie nieporównywalna-. Śledziłem Barcę już jak grał tam Ronaldo, od czasów Ronaldinho to jestem na bieżąco i oglądałem większość meczów. Nie muszę się aż tak zagłębiać w historię-nie obchodzi mnie to kompletnie, a liczy się to co można zobaczyć na żywo, a nie czarno-białe bieganie po polu.
0
Ok, aż tak nie znam się na piłce, bałem się, że jakaś gafa jest. Dzięki.
0
Schmeichel-Thuram,-Sammer-Puyol-Maldini-Xavi-Iniesta- Zidane-Nedved-Henry- Bierhoff.
0
Chyba nie chodzi o naszego Luisa Suareza z Urugwaju?!
7
Co do karnych, to nic się nie zrobi, nie ma na to reguły, mogą ćwiczyć ile się da, a i tak emocje wezmą górę, na razie Messi najważniejszego trafił z Arsenalem. W zeszłym roku Leo nie trafił z MC i nic to nie zmieniło, jak mają wygrać to wygrają. Liga jest już praktycznie wygrana, ale lepiej utrzymać tą bezpieczną przewagę, mamy przykład Bayernu, który jeśli przegra w Dortumndzie, w ciągu dwóch meczów przewaga z 8 punktów spadnie do 2, a wtedy będzie nerwowo. Bywały już sezony w Barcelonie, że mieliśmy 12 pkt przewagi, a później robiło się 6 i mecz z bezpośrednim rywalem.
0
Dobry mecz, trochę szkoda Suareza, gdyż bombardował bramkę jak mógł, a w strzelić się nie dał rady. Co do Messiego, to On zawsze jest w formie, a niesamowite jest z jaką łatwością Barce wygrywa mecze, równie dobrze mogłobyć 0-7
0
Dobry zawodnik, ja Go widzę jako grającego w środku pola, walczącego o każdą piłkę, bardziej defensywnego piłkarza, który dogrywa do MSN lub Iniesty. Co do następnych drużyn w LM to bym chciał Wolfsburg/Gent lub Zenit/Benfica, to byłby dobry odpoczynek dla Barcy, bo na pewno zagramy w ćwierćfinałach. Niech Bayern zagra z Realem a PSG z Atletico, tym samym natrudniejsi niech grają razem.
0
Trudno jeszcze cokolwiek oceniać w przypadku Turana, osobiście uważam, że to jeden z najlepszych zawodników, których mogliśmy pozyskać. Jest uniwersalny i na pewno się dostosuje do stylu Barcy, tylko logiczne, że potrzeba czasu i On w porównaniu do Suareza ma konkurenta, a konkretnie Rakitica, który jak wiemy jest nie do ruszenia na ten moment, bo o Inieście czy Bousquestsie nawet nie wspominam. Jest opcją rezerwową dla MSN lub pomocników, a na razie całe szczęście nie ma kontuzji, więc nie ma gry za dużo. Wystarczy wspomnieć o Mascherano, który pół roku czekał na szanse, a póżniej stał się na lata podstawowym obrońcą. Spokojnie, przyjdzie Jego czas.
0
Myślę, że wynik jest idealny, biorąc pod uwagę, że Arsenal jednak miał swoje sytuacje, chociaż bardziej było one przypadkowe. Równie dobrze mogło być 3 lub 4 do zera po akcjach Neymara i Suareza. W rewanżu to już tylko formalność, chyba się nie zdarzyło, żeby jakaś drużyna odpadła wygrywając na wyjeździe, a już na pewno nie 0-2. To trudny teren, więc jest się z czego cieszyć.
0
Też pamiętam ten mecz w 2011 roku i było bardzo nerwowo. Mieliśmy genialną ekipę, co prawda bez MSN, ale zbliżoną poziomem do obecnej z Xavim najwyższej formie. W Londynie końcówka Arsenalu była zabójcza i mogło się skończyć nawet gorzej- ten mecz pokazał,że w piłce jest wszystko możliwe.Co do wślizgu Mascherano, to był cud, że to wyciągnął po fatalnym podaniu Adriano.
0
To nie będzie łatwy mecz, Arsenal jest nieobliczalny, przegrywają sporo meczów, ale potrafili pokonać chociażby Bayern Monachium. Myślę, że awansujemy na pewno, ale pytanie czy będziemy nerwowo odrabiać straty na camp nou czy spokojnie dokonamy formalności tak jak to było w zeszłym roku w drugich meczach LM.