lukaszo23
Dołączył/a: lipiec 2013
0 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wizyta w Japonii to moje marzenie, może kiedyś się spełni :)
9
Nie dajmy się zwariować, takie rzeczy mają miejsce na mnóstwie stadionów w każdej lidze europejskiej, szczególnie gdy grają ze sobą drużyny, których kibice, delikatnie mówiąc, nie przepadają za sobą. Nawet w Anglii proponuję przyjrzeć się co wyczyniają kibice gdy zawodnik drużyny przeciwnej wznawia grę z rzutu różnego.
Prawda jest taka, że gdy na stadionie byli Boixos Nois to doping wyglądał podobnie i przypomnę, że to u nas w stronę Figo leciały telefony komórkowe czy świnski łeb. Natomiast w trakcie ery Guardioli Barca stała się niesłychanie popularnym klubem (ach Ci kibice sukcesu) i odwiedzenie Camp Nou podczas meczu stało się jednym z głównych elementów zwiedzania miasta. Boixos Nois zostali pogonieni z klubu - można kwestionować ich działania, ale dzięki nim wtedy nasz stadion wyglądał bardziej jak Vicente Calderon albo Bernabeu, a nie jak opera. Obecnie bardzo brakuje mi żywiołowego dopingu, no ale co zrobić jak połowa kibiców to turyści z aparatami.
Poza tym atut własnego boiska to nie tylko znajomość murawy i przychylni kibice, ale również próba wywarcia presji na przeciwniku, psychicznego stłamszenia, więc już nie doszukujcie się na siłę problemu. Było wyraźnie słychać w transmisji jak cały stadion darł ryja "Puta Barcelona" - śmieszyło mnie to, ale z drugiej strony było to tak głośne, ze przebijało się przez głosy komentatorów i jestem pewien, że w jakimś stopniu deprymowało naszych zawodników.
0
Graliśmy, ale dalej było to 4-3-3. Można kosztem Rakiticia wystawiać duet Busquets - Masche, albo posadzić Busquetsa na ławie. Ważne żeby zmienić plan taktyczny, a nie od sierpnia grać jednymi zawodnikami, po czym przy ważniejszym spotkaniu powracać do utartych schematów. To nie tylko pokazanie braku zaufania dla dotychczasowych graczy, ale również kamyk do ogródka samego trenera. Ile grali w tym sezonie Pique i Xavi?
0
Komentarz 2/2
I co się stało dalej? Ancelotti stwierdził, że tak nie bedą grali i zmienił taktykę na 4-3-3 z cofniętym DiMaria, który dotychczas grał bardzo ofensywnie. Jaki efekt? Chyba nie muszę nikomu przypominać.
Co się dzieje w obecnym sezonie po sprzedaży DI Marii? Drużyna ze świetnym skutkiem została przestawiona na 4-4-2, tak aby lepiej wykorzystać potencjał Rodrigueza i Bale'a, co więcej o wiele lepiej w tym systemie odnajduję się Isco i gra świetnie, podczas gdy w ubiegłym sezonie grał (o ile w ogóle wychodził na boisko) słabiutko.
Piszę to wszystko, żeby zwrócić uwagę na fakt, że dokładnie rok temu RM był w takiej samej sytuacji jak my - przegrane wyraźnie EL CLasico, niezbyt udany pomysł na grę. Może czas już na zmianę ustawienia, oczywiście na wybrane mecze - może na takie mecze jak sobotni albo ten z PSG wyjść z taktyką 4-2-3-1 (z Rakiticiem i Busquetsem jako defensywni pomocnicy, a Ci ofensywni od lewej to Neymar, Messi i Iniesta/Rafinha i z Luisem na szpicy)? Może warto w końcu przestać trzymać się 4-3-3 jak prawdy objawionej i zaryzykować zmianę?
Uważam, że warto podjąć rękawicę, ale obawiam się, że Enrique nie ma do tego po prostu jaj. Dlaczego został zatrudniony? Bo gwarantował niezmienność taktyczną, która jak każdy widzi, staje się naszą pułapką. Niedługo staniemy się drugim Arsenalem - przywiązaną do swojej filozofii drużyną, która żyję przeszłymi sukcesami, a dystans pomiędzy nią, a najlepszymi stale się powiększa.
Inną sprawą jest coraz większy problem z ilością świetnych zawodników - mam wrażenie, że powoli Barcelona osuwa się w marazm, że brakuję nam klasowych zmienników, że podejmujemy dziwne decyzje transferowe, ale o tym przy okazji już innego wpisu.
0
Komentarz 1/2
Minęło już trochę czasu od sobotniego meczu więc można się pokusić o kilka podsumowań "na chłodno". Nie chcę się tu rozwodzić o rzeczach, które każdy z nas wypunktował już w komentarzach, chciałem zwrócić uwagę na coś innego - mianowicie na absolutną stagnację taktyczną Barcelony.
Nasz klub od wielu lat stosuje taktykę 4-3-3, która oczywiście w pewnym momencie w czasie świeciła triumfy i pozwoliła na zdobycie niewyobrażalnej liczby trofeów w bardzo krótkim czasie, jednakże w końcu piłkarski świat nauczył się ją neutralizować, co dobitnie pokazują ostatnie 2 lata.
Barcelona oraz jej trenerzy nie w stanie zaproponować nam nigdy innego rozwiązania poza nieśmiertelnym 4-3-3 - tak też dobierani są piłkarze pod kątem transferów. Natomiast zwróćcie uwagę na przykład pierwszy z brzegu - Real Madryt. Ta drużyna przechodzi pewne zmiany taktyczne w każdym sezonie, czasami nieudane, ale w końcu znajdują sposób na neutralizowanie przeciwnika. Za Mourinho na początku w starciach z nami grali 3 defensywnych pomocników, by już pod sam koniec ery Mou grać dwoma i w ogóle podchodzić do meczu bardziej ofensywnie.
Po przyjściu Ancelotti'ego, zawodnicy RM również musieli dostosować się do nowej taktyki, która bynajmniej nie była powielana - po prostu trener szukał sposobu na upchnięcie wszystkich gwiazd w wyjściowej jedenastce tak żeby gracze byli zadowoleni, a drużyna wygrywała. Na początku średnio to wychodziło - przypomnijcie sobie El Clasico dokładnie sprzed roku - Ramos i Bale błąkający się gdzieś w środku pomocy z zadaniami defensywnymi, ogólnie bardzo słaby mecz całej drużyny itp.
0
Komentarz 2/2
I co się stało dalej? Ancelotti stwierdził, że tak nie bedą grali i zmienił taktykę na 4-3-3 z cofniętym DiMaria, który dotychczas grał bardzo ofensywnie. Jaki efekt? Chyba nie muszę nikomu przypominać.
Co się dzieje w obecnym sezonie po sprzedaży DI Marii? Drużyna ze świetnym skutkiem została przestawiona na 4-4-2, tak aby lepiej wykorzystać potencjał Rodrigueza i Bale'a, co więcej o wiele lepiej w tym systemie odnajduję się Isco i gra świetnie, podczas gdy w ubiegłym sezonie grał (o ile w ogóle wychodził na boisko) słabiutko.
Piszę to wszystko, żeby zwrócić uwagę na fakt, że dokładnie rok temu RM był w takiej samej sytuacji jak my - przegrane wyraźnie EL CLasico, niezbyt udany pomysł na grę. Może czas już na zmianę ustawienia, oczywiście na wybrane mecze - może na takie mecze jak sobotni albo ten z PSG wyjść z taktyką 4-2-3-1 (z Rakiticiem i Busquetsem jako defensywni pomocnicy, a Ci ofensywni od lewej to Neymar, Messi i Iniesta/Rafinha i z Luisem na szpicy)? Może warto w końcu przestać trzymać się 4-3-3 jak prawdy objawionej i zaryzykować zmianę?
Uważam, że warto podjąć rękawicę, ale obawiam się, że Enrique nie ma do tego po prostu jaj. Dlaczego został zatrudniony? Bo gwarantował niezmienność taktyczną, która jak każdy widzi, staje się naszą pułapką. Niedługo staniemy się drugim Arsenalem - przywiązaną do swojej filozofii drużyną, która żyję przeszłymi sukcesami, a dystans pomiędzy nią, a najlepszymi stale się powiększa.
Inną sprawą jest coraz większy problem z ilością świetnych zawodników - mam wrażenie, że powoli Barcelona osuwa się w marazm, że brakuję nam klasowych zmienników, że podejmujemy dziwne decyzje transferowe, ale o tym przy okazji już innego wpisu.
0
Komentarz 1/2
Minęło już trochę czasu od sobotniego meczu więc można się pokusić o kilka podsumowań "na chłodno". Nie chcę się tu rozwodzić o rzeczach, które każdy z nas wypunktował już w komentarzach, chciałem zwrócić uwagę na coś innego - mianowicie na absolutną stagnację taktyczną Barcelony.
Nasz klub od wielu lat stosuje taktykę 4-3-3, która oczywiście w pewnym momencie w czasie świeciła triumfy i pozwoliła na zdobycie niewyobrażalnej liczby trofeów w bardzo krótkim czasie, jednakże w końcu piłkarski świat nauczył się ją neutralizować, co dobitnie pokazują ostatnie 2 lata.
Barcelona oraz jej trenerzy nie w stanie zaproponować nam nigdy innego rozwiązania poza nieśmiertelnym 4-3-3 - tak też dobierani są piłkarze pod kątem transferów. Natomiast zwróćcie uwagę na przykład pierwszy z brzegu - Real Madryt. Ta drużyna przechodzi pewne zmiany taktyczne w każdym sezonie, czasami nieudane, ale w końcu znajdują sposób na neutralizowanie przeciwnika. Za Mourinho na początku w starciach z nami grali 3 defensywnych pomocników, by już pod sam koniec ery Mou grać dwoma i w ogóle podchodzić do meczu bardziej ofensywnie.
Po przyjściu Ancelotti'ego, zawodnicy RM również musieli dostosować się do nowej taktyki, która bynajmniej nie była powielana - po prostu trener szukał sposobu na upchnięcie wszystkich gwiazd w wyjściowej jedenastce tak żeby gracze byli zadowoleni, a drużyna wygrywała. Na początku średnio to wychodziło - przypomnijcie sobie El Clasico dokładnie sprzed roku - Ramos i Bale błąkający się gdzieś w środku pomocy z zadaniami defensywnymi, ogólnie bardzo słaby mecz całej drużyny itp.
2
Nie ma sprawy :)
7
To nie Filippo Inzaghi strzelił 4 gole w jednym meczu LM tylko jego brat Simone - Lazio vs. Marsylia 5:1 ;)
0
Zwycięstwo cieszy i to wszystko. Terminarz tak się szczęsliwie ułożył dla Barcy, że do soboty tylko raz gralismy z bardzo mocnym przeciwnikiem (PSG) i od razu była porażka z 3 straconymi golami.
Dotychczas nie mieliśmy okazji mierzyć się ani z Realem, ani z Atletico, Valencia czy Sevilla. Jedyne zwycięstwo godne uwagi to Villareal (wymęczone 0-1, przy czym równie dobrze wynik mógłby być odwrotny). Bilbao nie liczę bo to karykatura drużyny z ubiegłego sezonu. Te mecze dopiero nadejdą i wtedy będzie można mówić o ewentualnych szansach na ugranie czegokolwiek.
Messi i Neymar to jedyne plusy tego sezonu, dyspozycja Bravo (mimo rekordu) i tak jakoś do mnie nie przemawia i chyba nikt nie ma wątpliwości, że w sobotę jego seria się skończy. Obserwuję Barce od początku sezonu i mimo świetnego startu w lidze jakoś mnie ona do siebie nie przekonuję. Niestety sądzę, że Bayern, Chelsea czy Atletico zjadłyby nas na śniadanie, a w sobotę dostaniemy srogi wpier... Prawdopodobnie Ronaldo marzy tylko o tym, by skończyć serię Claudio.
0
Denerwuje mnie bardzo postawa pilkarzy - Katalonczykow: skoro tak Wam zalezy na niepodleglosci to dlaczego przyjmowaliscie powolanie do reprezentacji Hiszpanii?
Artykul odrobine przesadzony, duzo gornolotnych sformulowan - jak ktos dobrze napisal wczesniej, przerost formy nad trescia.
0
Dokladnie, poki co Barca grala 2 razy u siebie, Bilbao bardzo rozczarowalo, a co do meczu z Villareal to tam wynik mogl byc odwrotny.
0
Pamietam pierwszy mecz w lidze Guardioli i porazke na wyjezdzie bodajze z Numancia 0-1, a potem druga kolejke i remis na Camp Nou 1-1, chyba z Gijon czy jakims podobnym przecietniakiem. Myslalem wtedy, ze zatrudnienie Pepa bylo bledem, po czym w 3 kolejce Barca rozbila na wyjezdzie jakis ogorkow 6-0 i rozpoczela marsz po mistrzostwo, zwienczone 6-2 na Bernabeu i zwyciestwo w LM po 2-0 w Rzymie nad United :)
1
Jak czytam "falszywa dziewiatka" to bez kitu rzygac mi sie chce.W porownaniu do poprzedniego sezonu nic sie nie zmieni.
0
No wlasnie,nigdzie mu sie nie spieszy i wie,ze nigdzie nie dostanie juz takiej kasy jaka zgarnia w Barcelonie,wiec pewnie wyladuje ze 2 razy na wypozyczeniu az w koncu odejdzie za darmo.Podobnie sytuacja sie ma z Affelay'em, Cuenca i innymi.Kerrisona udalo sie pozbyc dopiero tego lata,typ mial kontrakt na chyba 4 lata a nie wiem czy nawet czy zagral chociaz jeden oficjalny mecz, za to co miesiac kasowal hajs az milo.
0
Cieszy mnie ta wiadomosc,ale czy naprawde powinnismy dawac Mascherano tak dlugi kontrakt?Chlop zaczal juz 31 rok zycia,umowa na 2 lata z opcja przedluzenia o kolejny rok np.przy odpowiedniej liczbie rozegranych meczow bylaby tozsadniejsza.Najpierw podpisujemy tak dlugie kontrakty,a potem dziwimy sie ze ciezko sie pozbyc z klubu niektorych zawodnikow (np. Xavi), skoro maja ciepla emeryturke.
0
Caly akapit o Atletico troche nie na czasie - kupili przeciez Griezmanna z Sociedad do grania z przodu.
0
Z jednej strony radosc, zawsze tak jest gdy jeden z najlepszych pilkarzy na swiecie na swojej pozycji dolacza do naszego klubu, z drugiej strony uzasadniony niepokoj. Barcelona zdaje sie powielac bledy z poprzednich sezonow i wzmacnia nie ta formacje co trzeba, i to jakim kosztem. Naszym problemem od kilku lat nie jest zdobywanie bramek ale BRONIENIE. Fajnie, ze w koncu mamy 9tke z prawdziwego zdarzenia, ale zakup Suareza za taka kwote powaznie ogranicza nasze pozostale manewry na rynku transferowym.
Poza tym bierzemy do siebie gracza, ktory do pazdziernika nie bedzie mogl nawet trenowac z zespolem. No i ostatnia kwestia - Neymar, Messi i Suarez razem? Jak pogodzic ego tych wszystkich zawodnikow. Jak dlugo Neymar bedzie mowil, ze przyszedl tu uczyc sie od Messiego. Czy Suarez z bycia niekwestionowana i pierwszoplanowa gwiazda w Liverpoolu i Ajaxie pogodzi sie z marszu z byciem zawsze drugim, albo nawet i trzecim?
Nie wiem, boje sie ze nastepny sezon bedzie taki sam jak poprzednie, albo nawet i gorszy. Druzyne buduje sie od tylu. Ktos w Barcelonie chyba o tym zapomnial.
0
Tez tak sadze, ze sprawa jest juz przesadzona.
17
Zgodnie z kara nalozona przez FIFA Suarez nie moze brac udzialu w zadnej aktywnosci zwiazanej z klubem, dotyczy to zarowno treningow jak i dzialan marketingowych.
0
Stal to Messi cala 1sza polowe meczu z BiH, Ronaldo zasuwal ile mogl, ale wez pod uwage, ze grali w 10tke przy 30stopniowym upale a on jest swiezo po kontuzji. Nie mogl sam za wiele zrobic bo druzyna zagrala fatalnie i nie mial praktycznie zadnego wsparcia ani w Meireles'u ani w Moutinho. Nani to cien pilkarza sprzed 2 lat, obrona zagrala tragicznie, jedynie ten napastnik z 11 (Eder) sie staral i tam powinien byc karny - Ronaldo machal lapami bo sie wk*rwil, 11stka byla ewidentna i sedzia powinien dac karnego a byc moze nawet czerwo dla obroncy (Eder byl w czystej sytuacji przed bramkarzem) stad ta frustracja. Ronaldo zagral slabo, ale nie mial focha na caly swiat tylko caly czas probowal, ale nie wychodzilo (np wolny w koncowce i obrona Neuera). To ze gra w Realu nie znaczy ze mam go z automatu hejtowac, cos czuje ze Portugalia nie powiedziala jeszcze ostatniego slowa. Ghana i USA sa jak najbardziej w jej zasiegu.
0
Przynajmniej pokazywal cos czego tak brakowalo naszym pilkarzom w minionym sezonie i teraz na MS - sportowa zlosc. Widac jak mu na maxa zalezy i za to ja go akurat szanuje.
0
Cech ma umowe wazna do 2016 roku - nie wiem skad wytrzasnales swojego newsa.
0
Tymczasem City juz zlozylo oficjalna ofercie Romie za Benatie - 25 miilionow funtow i kontrakt dla pilkarza w wyskosci 90 tysiecy funtow tygodniowo (2 x tyle co dostaje obecnie). Pewnie Barca znowu obejdzie sie smakiem.
0
No i dlatego tez jakims cudem nie ma przegladu prasy? Wkurza mnie to, zachowujmy sie z klasa, czasami mam wrazenie jakby cala Barcelona byla obrazona na swiat jak czego nie wygra - a to zraszacze, sedzia, murawa itp. Ja np jestem ciekawy co napisal Sport i MD po sobotnim spotkaniu.
3
Tez na to zwrocilem uwage, troche brakuje nam klasy. Trzeba uczciwie pogratulowac Realowi zwyciestwa i myslec o nastepnym sezonie, ale braku info o finale LM i przegladu prasy to troche wstyd, jakby zal sciskal dupe redaktorom.
0
"If you want to defend, there's nothig better than having the ball. And if you have it on the opponent's half, even better." - czyli klepania ciag dalszy.
0
Primadonna bez kitu, stracil w moich oczach wiele szacunku bo mialem go za jednego z tych graczy, ktorym nie tylko kasa w glowie. Kompromituje sie coraz bardziej takimi wypowiedziami. Jest filmik z samolotu gdzie cala druzyna mu spiewa sto lat, a ten nawet nie zdejmie sluchawek. Fochmistrz i tyle. Pewnie liczy na to, ze go sprzedadza do PSG bo tylko tam moglby dostac wiecej kasy niz w City.
0
Typowe gadanie po to zeby dostac podwyzke, wiadomo ze Barca nie ma funduszy ani na wzmocneinia na jego pozycji, ani na jego wynagrodzenie. Denerwuje mnie jak ktos zarabia 12 milionow euro rocznie (milion euro miesiecznie!!) i narzeka, ze go nie doceniaja. Polecam poczytac biografie Raymonda Domenecha i jego obserwacje na temat tego, jak kasa zniszczyla wspolczesnych zawodnikow.
0
Co?? 2 okazje??? Oj Marcu, cos bredzisz.