kch

0

@mekjulele Na pewno stać nas na to, żeby zapłacić PSG za Barcolę, oraz zaproponować mu konkurencyjny kontrakt w stosunku do Paryżan :)

kch

3

Dla mnie to szukanie sensacji na siłę. W silnych emocjach tego typu pyskówki na to norma w każdej drużynie. Tylko ktoś, kto nigdy nie grał w piłkę, będzie się doszukiwał sensacji.

kch

0

@Greenalley @Ronad10 @MESSi_10_Goat

Widzę same merytoryczne argumenty - jak mi się nie podoba, to mam szukać sobie innego klubu. Zniżając się do waszego poziomu mogę odpisać, że skoro wam się podoba to dlaczego tutaj tyle płaczu po wczorajszym meczu? :) przecież graliśmy pięknie, nie pragmatycznie :) I nie wynik jest ważny, ale DNA.

Za rok będzie to samo. Płacz, bo przecież gramy pięknie, a eliminuje nas zespół "słabszy". I będziecie się zastanawiać co poszło nie tak? I dlaczego grając ciągle tak samo inni czytają nas jak książkę dla dzieci? :) Najgorsze, że w klubie myślą dokładnie tak samo. To dlatego licznik bez LM będzie bił kolejną dekadę.

kch

0

@malypuzon może akurat matematyka nie jest jego mocną stroną, ale poza tym ma rozległą wiedzę;)

kch

0

Skopiuję swój komentarz z innego artykułu.

Problemem jest nasze słynne DNA. Cruyff opracował system pod koniec lat '80 na podstawie "futbolu totalnego" reprezentacji Holandii z lat '70. I z pewnymi modyfikacjami gramy to do dziś. Mało tego, każdy trener podkreśla jak ważne jest żeby czasem nie odejść od tego sławnego DNA!



Tyle, że piłka sporo się zmieniła od tamtego czasu. Stała się bardziej fizyczna i taktyczna. Technika i ładna dla oka gra przegrywają z brutalnym futbolem bezpośrednim. Klepanie setek krótkich podań pomiędzy pomocnikami wystarcza na LL, gdzie większość drużyn panicznie się nas boi i broni się autobusem. Zakładamy wysoki pressing z takim rywalem na jego połowie, bo mamy sporo piłkarzy w w tym obszarze boiska, a przeciwnik nawet jak kontruje, to robi to małą liczba piłkarzy. To wystarcza do punktowania ogórków. Jesteśmy katem dla drużyn słabych, średnich i przeciętnych. A takich jest w lidze najwięcej. To na nich nabijamy sobie mnóstwo punktów. Dlatego przez ostatnie 11 lata kilka razy zdecydowanie wygrywaliśmy ligę, a w LM nawet nie dochodziliśmy do finału.



Żeby wygrać LM, trzeba grać bardziej po "europejsku", a nie po "katalońsku", bo to jest przeżytek. Z takim podejściem nie da się już odnieść sukcesu w Europie i te czasy już nie wrócą. Zobaczcie jak gra Real. Czy patrząc na nich widzicie typowy zespół hiszpański? No nie, grają jak zespół z Niemiec, czy Anglii. Można się napawać, że gramy "ładniej", ale to nie przypadek, że przez ostatnie 11 lat wygrali LM 5 razy, a my ledwo 2 razy dotarliśmy do półfinału.



Kiedy przychodził Flick miałem nadzieję na taki przewrót i odejście od tego DNA. W końcu pojawił się trener nie z naszej katalońskiej bańki. Była więc nadzieja, że kompletnie zmieni profil zespołu. Liczyłem, że zaczniemy grać bardziej dynamicznie, bardziej bezpośrednio, mniej bezsensownych podań w poprzek boiska. Z mniejszym utrzymaniem się przy piłce w środku pola, za to z mocnym postawieniem na skrzydła i grą na środkowego napastnika. Tak jak grał Bayern za Flicka. Na początku to tak wyglądało i graliśmy super. Rozbicie Realu 4-0 na Bernabeu to był właśnie taki styl. To Real miał optyczną przewagę, to Real dominował w środku pola. A my zagraliśmy mądrze i błyskawicznie korzystaliśmy z ich błędów. Niestety szybko zaczęło gadanie o mitycznym DNA i wycofywanie się z tych zmian, które początkowo wprowadził Flick.



Zrozumcie, że problemem nie jest tylko wysoko postawiona obrona, a ten przeklęty Cruyffizm! Wczoraj przez 30 minut była jedna wrzutka na Lewego. Długimi momentami rozgrywaliśmy piłkę po obwodzie, a brakowało strzałów. Bo gra musi być ładna, bo trzeba koronkowo, bo DNA.. Jak się nie oddaje strzałów to jak mogą padać bramki?



Gadajmy dalej o słynnym DNA, że ani kroku wstecz i nigdy się nie odwrócimy od tej filozofii. A potem będziemy się drapać po głowach i zastanawiać dlaczego po raz 11z rzędu wyeliminował nas zespół niby słabszy piłkarsko, grający przecież brzydszy futbol od nas. I do końca życia będziemy oglądali finały LM w telewizji, ale przecież będziemy najpiękniej grającym zespołem w Europie.

PS zgodzę się, że trzeba być dumnym z tych chłopaków, a nie wstydzić się ich.

kch

0

@Cules69 I wczoraj zapłaciliśmy rachunek za tę filozofię.

kch

3

Problemem jest nasze słynne DNA. Cruyff opracował system pod koniec lat '80 na podstawie "futbolu totalnego" reprezentacji Holandii z lat '70. I z pewnymi modyfikacjami gramy to do dziś. Mało tego, każdy trener podkreśla jak ważne jest żeby czasem nie odejść od tego sławnego DNA!

Tyle, że piłka sporo się zmieniła od tamtego czasu. Stała się bardziej fizyczna i taktyczna. Technika i ładna dla oka gra przegrywają z brutalnym futbolem bezpośrednim. Klepanie setek krótkich podań pomiędzy pomocnikami wystarcza na LL, gdzie większość drużyn panicznie się nas boi i broni się autobusem. Zakładamy wysoki pressing z takim rywalem na jego połowie, bo mamy sporo piłkarzy w w tym obszarze boiska, a przeciwnik nawet jak kontruje, to robi to małą liczba piłkarzy. To wystarcza do punktowania ogórków. Jesteśmy katem dla drużyn słabych, średnich i przeciętnych. A takich jest w lidze najwięcej. To na nich nabijamy sobie mnóstwo punktów. Dlatego przez ostatnie 11 lata kilka razy zdecydowanie wygrywaliśmy ligę, a w LM nawet nie dochodziliśmy do finału.

Żeby wygrać LM, trzeba grać bardziej po "europejsku", a nie po "katalońsku", bo to jest przeżytek. Z takim podejściem nie da się już odnieść sukcesu w Europie i te czasy już nie wrócą. Zobaczcie jak gra Real. Czy patrząc na nich widzicie typowy zespół hiszpański? No nie, grają jak zespół z Niemiec, czy Anglii. Można się napawać, że gramy "ładniej", ale to nie przypadek, że przez ostatnie 11 lat wygrali LM 5 razy, a my ledwo 2 razy dotarliśmy do półfinału.

Kiedy przychodził Flick miałem nadzieję na taki przewrót i odejście od tego DNA. W końcu pojawił się trener nie z naszej katalońskiej bańki. Była więc nadzieja, że kompletnie zmieni profil zespołu. Liczyłem, że zaczniemy grać bardziej dynamicznie, bardziej bezpośrednio, mniej bezsensownych podań w poprzek boiska. Z mniejszym utrzymaniem się przy piłce w środku pola, za to z mocnym postawieniem na skrzydła i grą na środkowego napastnika. Tak jak grał Bayern za Flicka. Na początku to tak wyglądało i graliśmy super. Rozbicie Realu 4-0 na Bernabeu to był właśnie taki styl. To Real miał optyczną przewagę, to Real dominował w środku pola. A my zagraliśmy mądrze i błyskawicznie korzystaliśmy z ich błędów. Niestety szybko zaczęło gadanie o mitycznym DNA i wycofywanie się z tych zmian, które początkowo wprowadził Flick.

Zrozumcie, że problemem nie jest tylko wysoko postawiona obrona, a ten przeklęty Cruyffizm! Wczoraj przez 30 minut była jedna wrzutka na Lewego. Długimi momentami rozgrywaliśmy piłkę po obwodzie, a brakowało strzałów. Bo gra musi być ładna, bo trzeba koronkowo, bo DNA.. Jak się nie oddaje strzałów to jak mogą padać bramki?

Gadajmy dalej o słynnym DNA, że ani kroku wstecz i nigdy się nie odwrócimy od tej filozofii. A potem będziemy się drapać po głowach i zastanawiać dlaczego po raz 11z rzędu wyeliminował nas zespół niby słabszy piłkarsko, grający przecież brzydszy futbol od nas. I do końca życia będziemy oglądali finały LM w telewizji, ale przecież będziemy najpiękniej grającym zespołem w Europie.

kch

8

@Adriano71 I tak powinien się zachowywać lider z prawdziwego zdarzenia.

kch

0

@panczo Właśnie funkcja logarytmiczna rośnie wolniej od liniowej..

kch

1

Nie da się go nie lubić. Charakterniak, nigdy nie odstawia nogi. Potrzebny jest taki wśród samych technicznych piłkarzy. Ale czysto piłkarsko nie jest rewelacyjny. Wczoraj przed nieuznanym golem Ferrana miał patelnię. Na wprost bramki, od 10 metra. Piłkarz klasy Barcelony powinien to bezwzględnie strzelić.

kch

0

A dlaczego Gavi dostał żółta po trafieniu zawodnika Atletico?

kch

0

Wcześniej faul na Pedrim. Tutaj z boku był jeszcze drugi obrońca. Sędzia instynktownie podjął dobra decyzję, ale VAR namieszał.

kch

0

@mesulete Przypomnij mi jak grała drużyna przed przyjściem tego trenera? O mistrzostwie mogliśmy pomarzyć przez 4 sezony, a teraz możemy wygrać drugi raz z rzędu. Przez 2 lata na krajowym podwórku wygramy 5 z 6 trofeów. Nie mamy składu żeby wygrać LM, kiedy to zrozumiecie?

kch

1

wprowadzamy wysokiego napastnika, który dobrze gra głową. Przez 30 min dostaje jedno dośrodkowanie na główkę. Jak on może strzelać bramki, skoro nie dostaje piłki?

kch

0

@Aequlibre Gdyby sędzia odgwizdał na nim karnego może Twoja opinia byłaby przeciwna.

kch

0

Teraz trzymam kciuki za PSG. Niby Atletico to hiszpańska ekipa, ale po tych wszystkich chamskich faulach i prowokacjach nie potrafię im życzyć końcowego sukcesu.

kch

3

I tak zachowuje się prawdziwy lider. Ma szansę być gwiazdą na miarę Messiego, oby tylko mentalnie dorósł. a takie obrazki dają nadzieję.

kch

3

Wszystkich można krytykować, ale nie sędziów. Piłkarze, trenerzy muszą się nasłuchać, czasem zasłużenie, a czasem nie. I nic nie mogą z tym zrobić. Ale sędziowie to święte krowy.

kch

3

Lepiej byłoby zdechnąć niż przeżyć taki mecz. Coraz mniej wierzę, że jeszcze kiedyś zobaczę jak wygrywamy LM. Jak nie udało się rok temu, to już łatwiej nie będzie.

Mimo smutku, wielkie brawa dla Drużyny. Zostawiliście serducho na boisku i możemy być z Was dumni.

kch

2

Zanosi się na powtórkę z Pucharu Króla. Dużo szumu, ale i tak oni przejdą.

kch

0

@Barca_Big_Moment W Serie mógłby liczyć max. na 10 mln euro brutto. A pewnie o taką pensję byłoby trudno. Jeżeli priorytetem jest dla niego kasa, to na pewno nie wybierze Serie A.

kch

0

Rok temu ta sama Opta wyliczyła, że wygramy z finale z PSG 3-2..

kch

1

@antymadrista1 Zdecydowanie. Tylko chyba byłoby z niego więcej pożytku gdyby zagrał jako stoper.

kch

0

@Chudini123 Osobiście nie wierzę. Ale bardzo chętnie to odszczekam po meczu ;)

kch

0

@ArQczi Nie pamiętałem,że grał w Juventusie. Czyli w sumie przegrał 4 finały ????

kch

1

2 razy przegrał finał z nami, a raz z Porto. Jak widać boli go to do dzisiaj.

kch

0

@gracianho7 Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

kch

2

Lepiej ściągnąć jakieś weterana typu Bernardo Silva i zaoferować mu 2 razy tyle pensji podstawowej..

kch

0

@Browaldo Oho, znowu będzie wysyp takich, którym "znudziło się wygrywanie LL". Lata 2019-2022 nie nauczyły pokory i doceniania Mistrzostwa Hiszpanii. Przypomnę, że ciągle mamy duża stratę do realu. jednak stopniowo ją zmniejszamy i każdy jeden tytuł jest na wagę złota.

kch

1

@Scala1981 Tutaj jest potrzebna cała nowa linia obrony. Nasze braki w tej formacji maskuje Garcia w bramce. gdyby nie on, mielibyśmy o wiele punktów mniej.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?