kateel
Dołączył/a: wrzesień 2011
Niewielkie.
10 obserwujących
23 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Czy to w starciu z Realem, czy z Milanem musimy zaryzykować, postawić wszystko na jedną kartę. Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, więc zgadzam się co do tego, by skończyć z ostrożnością i asekuracyjną grą.
0
Nareszcie dzieje się COŚ dobrego!
0
I takiego zawodnika pozbywa się Barcelona... Brawo Guaje :)
0
Wiem, polecą minusy, ale... Roura przynajmniej reaguje szybciej niż Tito.
0
Nie ma się co czarować. Zespół jest zmęczony, bez pomysłu na grę, wciąż "klepiemy" to samo. To już nie jest sposób na zwycięstwo.
0
Czego przepraszam niektórzy z Was oczekiwali od Guaje, który nie grywa regularnie? Że co? Że nagle mu się rozwiąże wór z bramkami. To trochę nie fair.
0
DinaczClue, obyś był dobrym prorokiem! ; )
Moim takim pobożnym życzeniem jest, żeby Villa utarł nosa tym wszystkim, którzy na niego nie stawiali, którzy skazali go już na piłkarską emeryturę.
0
Książkę można by napisać, o tym, jak bardzo nie fair klub traktuje Davida.
0
Jak trwoga, to do Boga. Nie wiem tylko czy zachowaniem fair wobec zawodnika jest oczekiwanie od niego formy, kiedy ten nie dostawał wcześniej szansy, o regularnej grze nie wspomnę.
0
To jest aż nie do uwierzenia, że zagraliśmy taki (przepraszam za słowo)... gnój.
0
VillaMaravilla7, nic dobrego.
0
Będzie atak, będą gole.
0
SevFCB, haha, jak miło, że komuś się jeszcze żarty trzymają ; D
0
cule80, true.
0
Atak dzisiaj NIE ISTNIEJE, jakby jeszcze ktoś miał wątpliwości.
0
Croocers, niestety nie tu, gdzie być powinien : (
0
No i po meczu.
0
Strzał z dystansu. To jest to, czego potrzebujemy. Element zaskoczenia.
0
Nie ma się co oszukiwać. Ten mecz wygrany nie będzie. Nie przy aktualnej grze.
0
Niezły teatrzyk.
0
Po jednych "piniądzach" Ci sędziowie, jak Boga kocham...
0
Sanchez, ratuj nam d*pska!
0
Xavi Hernandez 6, w złą godzinę żeś to napisał ; P
0
Wygramy, o ile każda z naszych komórek w mózgu przesiąknięta będzie wolą zwycięstwa! VeB!
0
Artykuł chwytający za serce. Nie da się nie uronić łezki wzruszenia...
0
Pgla, przy naszych karnych zawsze są ; D
0
Piquenbauer, nudne to staje się jego ciągłe siedzenie na ławce. Pomijając jaką miał formę ostatnimi czasy (choć ja uważam, że w dużej ilości spotkań jakie rozegrał zaprezentował się z dobrej strony) - chodzi tylko i wyłącznie o człowieka, o to, jak jest marnowany jako piłkarz. Sam Albelda się wypowiadał na ten temat. Rozumiem, że gdyby odebrano Ci możliwość robienia w życiu tego, co kochasz - nie protestował byś w żaden sposób?
Piszesz, że "gdyby był w super formie, to zapewne by grał". Ciekawe ; ) Czy jego forma w jakiś sposób ustępuje temu, co gra chociażby Alexis? Popatrz na liczbę strzelonych goli i rozegranych minut przez tych zawodników. Statystyki przemawiają na korzyść tylko jednego zawodnika i nie jest nim Chilijczyk.
0
Powtórzę się jeszcze i tutaj.
Przychodzi kolejny mecz, a wraz z nim kolejne rozczarowanie. Dla mnie osobiście niewyobrażalne jest to, co klub robi z Guaje. Ani odejść nie dadzą, ani pograć. Odciąć człowieka, który przez kilka miesięcy walczył z całych sił, by wrócić do zdrowia i na boisko od robienia czegoś, co w życiu kocha najbardziej - totalne nieporozumienie i strzał w kolano.
Trzeba mieć naprawdę twardą psychikę, by to przetrzymać i ja życzę Villi, by jak najszybciej ten koszmar dla niego się skończył, bo to, że ma 31 lat w żaden sposób nie dyskwalifikuje go, by regularnie grywać. Jestem w stanie wiele zrozumieć: dobro zespołu, taktykę, założenia, ALE to nie jest pierwszy lepszy, podwórkowy kopacz piłki, a naprawdę klasowy zawodnik. Wszyscy kierują w jego stronę piękne, wręcz wielkie słowa. Mówią o szacunku, o jego atutach, ale jak to wszystko się ma do tego, że David wciąż siedzi na ławie? Dla mnie klub pokazał tylko i wyłącznie ogromny brak klasy i poważania dla tego człowieka.
0
Przychodzi kolejny mecz, a wraz z nim kolejne rozczarowanie. Dla mnie osobiście niewyobrażalne jest to, co klub robi z Guaje. Ani odejść nie dadzą, ani pograć. Odciąć człowieka, który przez kilka miesięcy walczył z całych sił, by wrócić do zdrowia i na boisko od robienia czegoś, co w życiu kocha najbardziej - totalne nieporozumienie i strzał w kolano.
Trzeba mieć naprawdę twardą psychikę, by to przetrzymać i ja życzę Villi, by jak najszybciej ten koszmar dla niego się skończył, bo to, że ma 31 lat w żaden sposób nie dyskwalifikuje go, by regularnie grywać. Jestem w stanie wiele zrozumieć: dobro zespołu, taktykę, założenia, ALE to nie jest pierwszy lepszy, podwórkowy kopacz piłki, a naprawdę klasowy zawodnik. Wszyscy kierują w jego stronę piękne, wręcz wielkie słowa. Mówią o szacunku, o jego atutach, ale jak to wszystko się ma do tego, że David wciąż siedzi na ławie? Dla mnie klub pokazał tylko i wyłącznie ogromny brak klasy i poważania dla tego człowieka.
0
Skończy się, razem z końcem The Special One ;)