0

a ja sypnę banałami... potrzebuje świeżości, determinacji, odbudowy psychicznej zawodników, krytyki (i owszem - ale konstruktywnej), posypania głów popiołem, chłodnej rzeczowej analizy błedów i wniosków przeprowadzonych po zakończeniu sezonu przez sztab szkoleniowy a na koniec odważnych meskich decyzji uniezależnionych od mediów, kibiców i "ekspertów"
tyle, podziękował
VeB

0

dlaczego żałosny news? siłą rzeczy celem strony poświęconej temu klubowi jest informowanie zarówno o działaniach klubu w sportowo pozasportowo jak i ciekawszymi informacjami związanymi z wydarzeniem, np. odpadnięciem z LM - ot taki "luźny" news, nie przesadzajmy... nie otrzebnie jedynie dodawać od siebie autorsko "współczujemy" i takie tam.. to jest jedynie inna intencja niż "czysta informacja"

0

Henry jest bardziej pilnowany od Messiegi i Ibry bo jest wolniejszy od nich, choc bardzo zwrotny, Zidane też miał zawsze na karku dużo oddechów rywali, mimo to jego umiejętności techniczne pozwalały na utrzymywanie się przy piłce i gubienie rywali ale niezbyt na długą odległość, choć miewał zrywy

zgadzam się z tą psychologią Guardioli i tym samym przedmówcami, widzę mamy tu sporą inteligencję dedukującą ;)

0

słuchajcie za chwilę "radia 3" bedzie o Barcelonie ;)

0

tryumf - to poprawne wyrażenie, tak samo jak triumf, a że koleś pomylił literę "n" z "m" to prawdopodobnie sprawka pisemnego "przejęzyczenia", bo na klawiaturze obie litery są obok siebie...

odwzajemniam życzenia świąteczne, zyczę właściwie zdrowych pogodnych świąt wszystkim kibicom sportowym ;)

0

i jaką oni będą mieli motywacje do zdobywania kolejnych trofeów? ;] to pół żartem pół serio

0

Pohang Steelers - Atlante Cancun 1-1 k. 4:3

1-0 Denilson 42 min.

1-1 Rafael Marquez 46 min.

1. FC BARCELONA

2. Estudiantes La Plata

3. Pohang Steelers

Co do finału to żałuję że nie oglądałem, ale jak człowiek pracuje to nie ma wyboru innego jak ściągnąc plik z meczem po fakcie. Gratulacje Pep, niech zyje Barca!

0

Normalna wypowiedź. Argentyńczyk, z Realu - logiczne. Zero obiektywizmu, bo przecież każdy musi kochać Barcę, boszsze...

0

jeżeli GD odbędą się 29 listopada to może to być podwójne święto

0

kolego ja nie pisałem o początkach panstwowości w tym regionie tylko o państwie Katalonia całkowicie niezależnym, Polska też sięga wstecz - Polanie, Wiślanie, Bobrzanie itd. a wcześniej prymitywniejsze ludy słowiańskie - co prawda bardziej koczownicze, póxniej mający siedliska, zalążki miast i państwowości - ale chodzi o to że przejęliśmy od nich kulturę itd. historia państwowości Katalonii jest co prawda dłuższa jak zauważyłeś ale ich niezależności już nie, a wspomniane ruchy etniczne Arabów, Celtów, Greków to zaczątek FORMOWANIA kultury i państwowości samej Katalonii a nie jej istnienia w sensie jednej krystalicznej dominującej etnicznej grupy.

Jako Marchia - na co warto zwrócić uwagę, Katalonia była jednak zależna (bez względu na to gdzie przeczytałeś że była niezależna i co dany artykuł miał na myśli przez słowo niepodległość) - zależna od Imperium Rzymskiego, co prawda upadającego, ale tworząc Marchie, chyba nie tylko na terenach współczesnej Katalonii, bronili się przed Arabami, mając jakąś kontrolę nad nimi, także z tą niezależnością to nie do końca, aczkolwiek tu można już mówić o zaczątku tej państwowości

twoje przykłady mają na celu pokazać większe prawa, starsze dziedzictwo i starszą historię od tej wymienionej przeze mnie analogicznie w Polsce, ja się o to nie kłócę, porównanie miało na celu uświadomić nas Polaków iz Katalończycy mają równe prawa do walczenia o niepodległość jak my, ty dajesz do zrozumiena że nawet mają większe prawa - a cel tych porownań mamy podobny więc nie będę już się bił o sentencję treści historycznej, chodzi o wartośc merytoryczną argumentow za sensem walczenia o tą niepodległość

historia każdego narodu czy państwa jest inna, zbieżna w róznych kwestiach a porównywalna w innych, co do samej ekonomii a co za tym idzie gospodarki tego regionu to nie zamierzam się wypowiadać bo się zwyczajnie na tych sprawach nie znam, aczkolwiek tyle wiem że ten region rzeczywiście jest bogaty zarówno technologicznie, produkcyjnie jak i turystycznie, piękna architektura, unikatowa, oryginalna katalońska sztuka na róznych płaszczyznach sfery artystycznej i inżynieryjnej

problem Primera Division jest chyba w tym wszystkim najmniejszym problemem, nie ma co do tego żadnych wątpliwości

0

realny89 skoro się licytujemy o lata, długośc istnienia państwa itd to Katalonia jest starsza od Hiszpanii, w sensie tożsamość narodowa Katalończyków wykreowała się wiele lat wcześniej niż zjednoczonej Hiszpanii, bowiem Hiszpania jako jednolite państwo nie istniała, halo? przeciez ja nie piszę o tożsamości narodowej Fenicjan, Polan czy Krzyżaków/Prus Wschodnich, ja mowię o tym co istnieje, poza tym w X wieku - Katalonia oderwała się całkiem od Franków, nie była już ich marchią, stala się panśtwem, później była unia z Aragonią, następnie z Kastylią, po czym ta druga unia sprawiła że wladze formowanej Hiszpanii mieli apetyt na republikę ograniczając prawa Katalonczykom. To że Katalonia z dobrej woli uznała unię po slubie Ferdynanda II (jako kroj Hiszpanii Ferdynand I) z Izabela I to ich dobra wola, podobnie było z Polską - unia z Litwą, tyle że Litwa istnieje dzisiaj (co prawda jako mniejsze miasto niż wtedy ale istnieje) a Katalonii po troche ograniczano prawa, tlumiono powstania itd. Gdyby język katalonski wymarł i tozsamość narodowa ludności etnicznej została zatarta - moglibyśmy mowić o jakimś przedawnieniu uprawnień do aspiracji separatystycznych, ale tak nie jest. Skoro nie rozumiesz pewnych praw międzynarodowych to po co wyśmiewasz moje porownanie Polski z Katalonią, mogą ci robić mętlik w głowie i pisać gdziekolwiek i cokolwiek na temat aspiracji Katalończyków, ale jak nie opierasz się na argumentach etniczności, narodowości, to opieraj się dalej na ekonomii, "nowoczesnej" wizji świata, nie zrozumiesz więc Katalończyków a nawet ich obrażasz i każesz tulić dziób, KAŻDY narod ma prawo do walki o niepodległość i wielkie brawa że robią to dyplomatycznie i pokojowo

ja też nie rozumiem mentalności Katalończyków, ale piszę pracę licencjacką o grupach etnicznych, separatyzmie, dażeniach do niepodległości narodów z tych grup mających prastarą genezę swojej odrębności, cech społeczno-kulturowych pielęgnujących tozsamośc narodową

takie rzeczy trzeba rozumiec żeby się o nie kłócić, a co do faktu iż nie każdy Katalończyk walczy o niepodległość to wpływ ingerencji zewnętrznej - w sensie wymieszanie się grup etnicznych, np. ojciec Katalonczyk matka Kastylijka - dziecko wychowane w Katalonii ale ma już trochę inne wartości wpajane przez obu rodziców, i są inne powody, ale nie będę się bawił w wymienianie u udowodnianie tym samym co jest racją a co nie, prawo międzynarodowe uważa te argumenty cechujące etniczność za silne ale ingeruje w takie sprawy w trakcie pewnego rodzaju zagrożeń i sytuacji bez wyjścia by pogodzić konfliktowe strony, co gorsza działa tu tez czynnik taki iż Katalonia gdyby ogłosiła się niepodległa, byłaby niepodległa tylko wtedy gdyby została za taką uznana przez większość państw, szczególnie mocarstw, nie miałoby znaczenia to czy Hiszpania dalej trzyma ten region w swoich granicach i nakazuje podległośc królowi, premierowi rządowi - w sytuacji międzynarodowego uznania Katalonia byłaby wtedy okupantem lub coś w tym stylu.

To tylko hipotetycznie gwoli pewnym wyjaśnieniom, i chciałbym tutaj przeczytać artykuł na temat dążeń niepodległościowych Katalonii osoby mające drugie stanowisko, bo ten wcześniejszy artykuł który mniemam narzucił niektórym światopogląd i pewien sposób myślenia był subiektywna opinią co prawda kompetentnego autora, aczkolwiek zawsze w takich kwestiach nie ma ogólnej prawdy.

Tamten artykuł chętnie czytałem (nie pamiętam dokładnie jego nazwy) aczkolwiek mówił coś w tylu że Katalończycy "walczą bo walczą a nie żeby coś realnie osiągnąć manifestacją" itd. to jest wg mnie błędne myslenie, nie sugerujmy się mili panstwo tym że Katalonia demonstruje w zdecydowanie bardziej humanitarny sposob od Basków, dla przykładu - Belgia, kraj farsa dla Walonów i Flamandów, ale rozpada się dyplomatycznie i pokojowo - prawdopodobie dojdzie do tzw. aksamitnego rozwodu i nie będzie Belgii bo sami Belgowie od lat w istnienie tego państwa nie wierzyli, tyle że oni sami nie chcą raczej... szczegolnie Flandria, bowiem Walonia jest biedniejsza i to wiąże im ręce w negocjacjach rozwodowych

Jeżeli ktoś tutaj silnie utożsamia się z FC Barceloną to musi wiedzieć pewne rzeczy i nie pieprzyć za przeproszeniem głupot.

Dzięki, to tyle :)

0

das boot - nie rozumiem twojego problemu, Laporta jest osobą publiczną ale też osobą prywatną, ma prawo do prywatnych poglądów i ma prawo do ich upubliczniania np jeżeli jest o nie pytany w wywiadzie lub czuje silna potrzebę wyrażenia własnej opinii na jakikolwiek temat, jakby to niby prezydent klubu piłkarskiego musiał wypowiadać się tylko na tematy sportowe

sorki za posty jeden pod drugim, ale chciałem odnieść się do uzytkownika bo zapomniałem :)

0

tak, my Polacy mamy strasznie dużo do powiedzenia na ten temat i krytykowania, tyle że my byliśmy 123 lata poza mapą, później czas okupacji, natomiast Katalończycy walczą o niepodległość nadal, od lat 1714-1716 roku kiedy utracili ostatnie prawa, całkiem wygodne poglądy z perspektywy widza ogladającego z wysokości fotela wiadomości i newsy na necie, poczucie tożsamości narodowej jest bardzo ważne, a przełózmy te pogłądy analogicznie do Polski - po co Polska? lepiej było nam pozostać między Ruskimi a Niemcami podzieleni lub jeszcze wcześniej Austriakami, nie no fajnie..

gospodarka gospodarką ale Kosowo nie ma sensu prawa bytu w samym już sensie separacji etnicznej, natomiast za Katalonią przemawia dziedzictwo kulturowe i długa historia ich niezależności, podobnie z Baskami - Euskadia

0

Old* bez odmiany na - Olda, sorki

0

Karola Maya czytałem w dzieciństwie sporo, Tomka to tylko w krainie kangurów, a innych przygodowych też by się zebrało ;)

co do Olda Shatterhanda to on wodzem nie był, byłtylko bratem krwi wodza Apaczów :P

ok koniec tych dywersji i narzucania racji :p tak po prostu mi się skojarzyło, bo porównanie trochę dziwne ;)

0

mała uwaga, blada twarz nie może być wodzem Indian bo dla "czerwonoskórych" blada twarz to biały czlowiek - kowboj, westman, amerykański nie-indianin itd. ;]

do ocen się nie czepiam, nie widziałem całego meczu ;)

0

hmm, powiem szczerze że język nie jest prosty, zbyt dużo nonszalancji językowej. Zgadzam się więc z tym co już ktoś poniżej napisał, bo przykladowo mozna napisac iz ktoś jest ulicznym impertynentem, ale takowa persona nie będzie potrafila tekstu odpowiednio skonstatować na własną logikę, czyniąc portale dalej siedliskami przeważającej infantylności.

piszę rzadko, ale tekst świetny, doskonała umiejętność żonglowania językiem polskim - to trudna sztuka ;)

0

jeżeli meritum sprawy jest Sylwinho, to rzeczywiście początek jest dłuższy od rozwinięcia, za długa celebracja, ale masz chłopie świetny styl pisania. Można się z tobą zgadzać lub nie odnośnie porownan i innych naprowadzających mysli na dany tok, ale styl i argumentacyjny sposób wyrażania swojej subiekcji, sprawia że żonglujesz treścią i ważysz słowa.

Do czego zmierzam? Jak zwykle lata mi komentowanie spraw czysto piłkarskich, sportowych itd.

Jednakże - subiektywizm dobry, bardzo dobry (jak już wspomniałem), ale brakuje choćby kropli rotacji między subiektywizmem a obiektywizmem, czyli wlasne myśli a rzut ogólny na problem.

No to by było na tyle, tak dla odmiany by nie było za słodko w komentarzach, choć chylę czoło i cieszę się żeta strona internetowa ma osoby w redakcji o wyższym stopniu inteligencji, ze zdolnościami barwnej logiki, a przede wszystkim sensownej.

Jeszcze gdyby niektore komentarze dorastały do tej formy nie zajmując się porownaniami ze stroną Realu Madryt to by było prześwietnie. Każdy redaguje na swoim poziomie, w zalezności od liczby odwiedzających, własnych chęci czy umiejętności.

Strony napędza forum, i bynajmniej nie mowa o tzw zapleczu dyskusyjnym podstron, a o "burzy mózgów", wtedy człowiek się kształci praktycznie bo wiedza pomiędzy ludźmi się uzupełnia. czym większa strona tym raczej mądrzejsi więc ludzie, mozliwość dokonywania selekcji itd itd. Więc proszę was jako kibic Barcy, nie zajmujmy się porownaniami poziomu stron Barcy i Realu względem siebie.

Oby takich więcej "studni myśli" aczkolwiek rozsądnie względem typowych "nowinek" klubowych ;)

0

silent, trudno mi dobrym argumentem przeforsować twoją opinie zwlaszcza nakreślając bądź co bądź fikcyjną jak na razie przyszłość, ale są tacy ludzie jak Perez, imperialiści sportowi itd. a sport niejednokrotnie wylamywał się od polityki, tyle że przyklad daje w odwrotna strone - nie ma repr. W. Brytanii tylko jest Anglia, Szkocja itd. ale nie goraczkuje się ze swoimi racjami bo w czystej fikcji nie ma solidnej tezy ;)

0

silent, byc może masz rację, ale weź pod uwagę sama postac Laporty, człowieka wykształconego, jakich wielu też w tym zakątku Hiszpanii, analizując za i przeciw mogliby przeforsować zdanie ogółu społeczności, bądź uświadomić o korzyściach... jakich? wspomniany juz gdzieś w komentach poziom sportowy, utrzymanie tradycji ligowych potyczek z Realem, naprawdę nie wiemy jak Katalonczycy by się to tego odniesli, dywagując i załączając do tego kolejny hipotetyzm, mniemam że powstalaby odrębna katalonska liga ale Espanyol i FCB grałyby w lidze hiszpańskiej z wolnego wyboru - tu dla Barcy liczyłby się prestiż, stabilizacja ekonomiczna, sportowa i tradycjonalizm ;)

0

wolałbym Ville, jest mniej medialny ale pożyteczniejszy - Ameryki nie odkrylem w sumie, ale Zlatan wg mnie jest lepszy technicznie, Villa za to goleador (czy jak to się tam zwie i pisze)... zle rozumowanie natomiast byłoby gdybyśmy mieli mówić o Zlatanie jako idolu dzieci, gwiazdce z nieba i podniecie dla brukowcow

wybaczcie że moja teoretyka aspektow bardziej sportowych nie jest konstruktywniejsza, ale lepiej mi wychodzi socjologizowanie, psychologizowanie niz teoretyzowanie, analizowanie w komentach szczegółowych aspektow sportowych umiejętności obydwu piłkarzy ;)

0

danilo nie porównuj Polski do Hiszpanii i Katalonczykow np. do Poznaniakow, Wielkopolan itp. Polska jest raczej jednolita kulturowo, a zajrzyj do ksiązki z Historii od kiedy Hiszpania istnieje jako panstwo, na jakie regiony byla podzielona i o kulturach poszczególnych zakątkow tego kraju - to nie to samo!

Katalonie mozna porownać do Polski z czasów rozbiorow i wieku XIX - z małymi wyjątkami - współcześnie uznaje się w Europie i na świecie Hiszpanię jako takie państwo z obecnymi granicami uważając że wchłonięcie Katalonii to czas tak odległy że przedawniony. Wiecie - to tak jakby Indianie teraz mieli rościc prawa do Ameryk - to niepoważne w czasie dążenia do stabilizacji politycznej i utrzymania pokoju na świecie.

Co do piłki noznej - odrębność Katalonii musi oznaczać odrębność ligi? Przecież Monako jest osobnym państwem a AS Monaco gra w lidze francuskiej

0

madzik13 to chyba ty się podniecasz pisząc na tej stronie, bo chyba duzo czasu spędzasz w internecie skoro na stronach klubow ktorych nie lubisz piszesz epopeje w stylu "ilość a nie jakośc" i zapewne za każdym razem odświeżasz czy nie pokazał się koment z odpowiedzią po to by znowu podniecac się swoją ripostą ;]

szanuję ManUtd i naprawdę nie interesuje mnie kto jest sezonowcem, jak bardzo zły jest Real, a na stronie chyba ze 4 lata jestem zarejestrowany o ile się nie mylę i jedyna alternatywą jest strona o Lechu Poznań z typowo pilkarskich, sportowych.

A i udzielam się rzadko, ale po komentach typowych "obserwatorów" strony widzę że nie tylko mi mowa wraca jak widzę takie przedszkolne komentarze - zabawy, kto za co lubi klub i lie lat ma, lie mu kibicuje itd.

Kiedyś trzeba wyrosnąć z tego, wiesz? Wyjść na powietrze, bo przed kompem garba dostać można jak się długo siedzi.

0

oczywiście z Felipe pewnie zrezygnuje "dla przykladu" i strategi względem Villi ;) choć może czasem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu :D

0

Laporta prowadzi wojnę psychologiczną, chce pokazać innym klubom że potrafi zrezygnowac z planów niż ulec presji. Taka sytuacja ma sprawic że Valencia zacznie się spieszyć i obnizy swoje warunki za zawodnika a Barca też pójdzie na przyzwoity kompromis ;)

0

może wreszcie w Polsce dzięki tym mistrzostwom koszykówka zostanie spopularyzowana wśród młodzieży, bo jak na razie to taki "kopciuszek" polskiego sportu, i organizacyjnie, i finansowo i sportowo

0

U2... eh a miałem jechac do Chorzowa, chociaż zobaczymy bo u nas grają za miesiąc, a allegro (choć drożej) to bilety ma :P

no tak, to łączy U2 (a raczej Bono) i Barcelonę - zaangażowanie w działalność charytatywną

0

Batistuta, Zamorano, Valderrama, Chilavert czy Luis Henrique to "moje legendy Copa America" i wlaśnie dzięki nim wolę piłkę radosną, finezyjną, a nie taktyczną, statyczną, monotonną, Hiszpania to "Argentyna Europy" a Portugalia to druga Brazylia... a na tym kontynencie cięzko znaleźć trzecią reprezentację grającą "joga bonito" no... może Włochy sprzed kilku lat to taki Paragwaj, czyli "mocna obrona + dobry atak"

0

sam lubie ten utwór bo kocham R.E.M. a nie wiedziałem że Xavi słucha takiej ambitnej muzyki, Hiszpanie lubują się zazwyczaj w klimatach disco, latino, techno, ale pewnie to stereotyp

0

pavello, nie uważam że to cos złego jeżeli ktos kibicuje danemu sportowcowi bardziej niz klubowi, ja tak mam z Garnettem w NBA, wazny jest ten klub w którym on gra, sentyment do Minnesoty pozostaje ale liczy się Boston z Kevinem, analogii tej nie przenoszę na piłkę nozną (no może kiedyś tak było z Chilavertem, ale on i tak w kiepskich klubach grał), na szczycie piramidy w każdym razie jest Barca, są też tzw. koneserzy futbolu, obiektywni widzowie, kibice, sezonowiec to taki ktory deklaruje się kibicem danego klubu - raz jednego, raz drugiego na bazie ich sukcesów, ale każdy to widzi po swojemu ;)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: