Wyniki przy takiej drużynie jak Barca to nie wszystko, tu liczy się styl, i te tak zwane DNA, o którym pewnie nie raz sam mówiłeś, tylko że jest dużo ludzi którzy krzyczą i wspominają na okrągło o DNA Barcy, a potem bronią Valverde bo ma wyniki. Tak wyniki są ważne, tylko że on skutecznie z meczu na mecz usmierca te DNA. Młodzieży nie wprowadza można powiedzieć wogole, talent pokroju Riquie Piquie marnuje się w rezerwach, Alenya dostaje sporadycznie coś do po grania. Do tego ściągnięcia zawodnicy zamiast się rozwijać się cofaja, bo tak jak Dembele, Cou,... Malcom(, chodź on akurat nie grał w klubie wielkiego formatu), czy to z bvb, czy Liverpoolu odchodzili w niesamowitej formie, u nas chodź miewal dobre mecze, nie pokazali tego co grali tam. A jak widać na przykładzie Malcoma warto dawać szansę nie gra dużo, a jednak co wejście ma bramkę lub asystę. Jeżeli grasz, grałeś w piłkę to wiesz ze żaden trening nie da tyle co rytm meczowy.
To po co się wzorować, na czymś czego nie zamierzasz wprowadzać w życie? Co Valverde robi dla siebie, czym i nakim wzoruje sie w prywatnym zyciu, mnie, a w sumie nas nie obchodzi, ale już co robi dla Barca Tak. Więc miło by było żeby te swoje wzorce przełożył na życie, wyszło by to na dobre wszystkim. Bo takie jego gadanie na kim on się wzoruje... Jest takie powiedzenie które myślę że pasuje do takiego gadania,, jebaka teoretyk,,
W którym momencie gra, styl Barcy, wprowadza ie i stawianie na naszą młodzież za czasów betonowego Valverde pokrywa się i opiera na klasie, stylu i ideach Johana? Skoro Valverde tak mówi to oszukuje nas, a przede wszystkim siebie. Bo albo jest ślepy i głupi, ma swój świat skoro on mówi że czerpie i korzysta ze stylu Johana. Barca za jego, nie ma żadnego stylu, gra oparta jest na indywidualnych przeblyskach naszych gwiazd, a duża część wygranych zawdzięczamy poprostu genialne u Messiemu.
On chyba tak obsrany jest presją wyniku, że nie robi zmian. Jak już robi zmiany to zawsze te same Cou za Dembele, Arthur za Vidala, Semedo za Roberto i na odwrót czasami się ktoś wpłacę inny np Alenya za Rakitica. Zamienników mamy, którzy prawdopodobnie w innym topowym klubie grali by w pierwszym składzie, a ten Beton nie wpuszcza ich na boisko. Marnuje zawodników, a może to mało powiedziane, zero zaufania do zamienników.
No i on najlepszym nie jest, szczególnie to Barcy. Ma wynik, a nawet jak by nie miał to kiedy dawać grać zmiennikom, przy takim wyniku on robi zmiany w 88 minucie. Połowę meczy w tym sezonie wygrał Messi nie Valverde.
Nie chodzi o to czy wie czy nie, a o to że można było se darować jego wejście, bo od początku jak pisali nie wiadome było czy się wykuruje, więc wątpliwości były. No ale tak lepiej niech gra zawodnik po kontuzji niż dać sza se komuś innemu. To teraz macie zwolennicy tego wejścia, przez następne 4 tygodnie Dembele nie zagra, a jak wróci to nie wiadomo czy odbuduje forme do końca sezonu. Bo jak do tej pory pokazywał, nie za szybko do niej wraca, a nawet powiem więcej że odkąd jest w Barca to jeszcze nie zagrał na 100 procent swoich możliwość. No ale tak jakiś tam Johny11 nie wie co mówi.
Tak, ale to on podejmuje decyzje czy przeprowadzi zmianę, mysle że akurat wczoraj można było dać szansę np Malcomowi, Aleni. Wskazania do tego żeby nie wpuszczac Dembele na te parę minut były, bo do końca nie było wiadomo czy jest zdrowy czy go powołać, więc 100%pewnosci że jest gotowy nie było. Jakiejś wielkiej konieczności i musu nie było żeby wchodził, wspomniany Malcom, czy Alenia poradzili by sobie nie gorzej, a może i lepiej przez te 20 minut,a i poczuli by może wreszcie zaufanie trenera. Lecz betonowy trener ma teraz, zmiany były jasne przed meczem, Dembele za Cou, Vidal za Arthura i Semedo za Roberto, zawsze tak to wygląda ewentualnie odwrotnie zależy kto zacznie w pierwszym. Gdyby zmiany EV można było obstawiać na sts, to był by to pewnik.
I to jest mądry trener? Zamiast wpuścić Malcoma, to wpuszcza Dembele po kontuzji, gdzie nie wiadomo czy będzie zdolny do gry, to teraz ma poza gra Dembele, a potem będzie znowu wracał do formy do końca sezonu.
To się nazywa chytrosc napastnika, taki ma być napastnik, lis pola karnego, chytrosc boiakowa. Może dziś któryś z krytykantow Elpistolero, a bierze głos, wywali go z drużyny. Tak myślałem żeby screeny robić i wstawić jak Ci sami co wywalali go już z Barca, za parę meczy zaczynał go chwalić.
Gdzie są Ci co pluli na Suareza, nie tyle co sprzedawali, a wywalali go z drużyny, pomyślcie następnym razem jak takie głupoty będziecie chcieli napisać, był jest i będzie jedną z najlepszych jak nie najlepsza 9 jaka u nas grała. Jak macie pisać takie głupoty to lepiej zamilczcie, milczenie to naprawdę nic złego.
Ja tam myślę, że to nie zmęczenie, on wie kiedy musi dać z siebie więcej, a kiedy może se,, odpuscic,, troszkę. Za to myślę, że dziś z Lyonem zobaczymy najlepsza wersję Mesjasza. Mam też cicha nadzieję, że dziś Cou zamknie buzię krytykantom, bo jest stworzony pod Barce, tylko musi uwierzyć w siebie, a po trzecie, żeby drewniany trener dla wreszcie minuty dla Malcoma, dobry chłopak z potencjałem, a jak tak dalej pójdzie to odejdzie od nas do jakiegoś dobrego klubu, dostanie minuty i wtedy będzie żal jak zobaczymy jak chłopak se radzi.
Cou odpali, niech tylko uwierzy w siebie, niech pojawi się uśmiech na jego twarzy,, acz ie cieszyć się gra, ewidentnie to siedzi w głowie nie wnogach. Czekaliśmy długo, aż Dembele zacznie coś grać, poczekajmy na Cou, tym bardziej, że grał dobre mecze, strzelał, asysyowal, zacial się. Przelanie się i pójdzie do przodu. Z drugiej str nasz trener nie ułatwia chyba zawodnikom. Pozycja na której wystawia Cou chyba nie jest dla niego optymalna,ale ja tam wierzę w Cou i mam nadzieję, że słabszy okres zaraz minie i będzie naszym motorem napędowym.
Niektórym tu to już jak Messi nie strzeli hatricka i zanotuje 5 assyst to zagrał słaby mecz. Wiem trudno uwierzyć, ale to człowiek i nie zawsze wszystko musi mu wychodzić na 100%, nie zawsze może dać z siebie 100%,no i młodszy już nie będzie. Mimo tego sama jego obecność na boisku paraliżuje napewno nie jednego przeciwnika, skupia na sobie przeciwników, czym daje miejsca innym zawodnikom Barca. Więc, nigdy nie zrozumiem jak można narzekac na Messiego, niech gra wiecznie, bo długo po nim nie będzie drugiego takiego.
Nie najważniejszej, ale był początek sezonu, pierwsze mecze PK i jakoś np Riquim Piqui nie widziałem w grze chyba z wyjątkiem wejścia na parę minut w jednym meczu, a może nawet i nie może to w turne było. Więc wcale tak nie wprowadza nikogo.
No tak nie zasłużyliscie w końcu na każdej pozycji macie najlepszego piłkarza na świecie, a tu jakaś Barcelona, bez najlepszych piłkarzy na świecie was pokonała 2x w 3 dni. A do tego wszystkiego w dwóch meczach byliście lepsi, tylko ta słaba Barca strzeliła 4, a wy 0. No ale tak njezasluzyliscie na to, bo byliście lepsi...... Co wy cpiecie? Że takie rzeczy opowiadacie wszyscy w tym klubie. Musi być mocne, nie dość że mówicie takie rzeczy to nie tylko widzicie, ale i słyszycie kopniecia w nogi, których nie było.
To że dziś Roberto wyglądał tak dobrze to zasługa w dużej mierze właśnie Busiego, bo dużo mu pomógł. Ale to tylko moje zdanie, na szczescie nagrywam wszystkie mecze Barcy, to se jutro jeszcze raz na spokojnie obejrzę.
No sorki jak tiki taka kogoś męczyła, dziś też bardzo dużo gramy do tyłu, lecz to nie tiki taka. Tam 10moze i było do tyłu, ale 11 było do przodu otwierające drogę do bramki, po drugie irytowalo przeciwników, po trzecie i chyba najważniejsze wszystko było w ruchu. Dziś podajemy, ale dużo tego grania jest na stojąco. Zobaczysz że będzie dobrze jeszcze Arthur, Alenya, de Yong, myślę że to będzie dobry środek. Messi był, jest i będzie:). Cały czas czekam na Cou w najlepszej wersji. Jest jeszcze Riquim Piqui do środka, Tylko EV topór ie wprowadza nasza zdolna młodzież.
Np w środę, to nie był jego dobry mecz, ale dziś klasa. Busi 2 elclasico, według mnie z wyjątkiem jednej straty w środę i dwóch jak dobrze pamiętam dziś profesor, szczególnie w odbiorze.
Narzekają, zresztą sam narzekam, poprostu chyba nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej gry, ala Atleti, Chellsy za Mourinho. Jednak była tiki taka, były wyniki i radość z oglądania. Teraz są wyniki, ale czy radość ta sama. Za czasów tikitaki przeciwnicy się nas poprostu bali bo wiedzieli jak to się może skończyć. Teraz też pewnie się boją, ale raczej dlatego, że to poprostu Barca, jednak chyba każdy zespół widzi że można nas ukasic jeżeli od początku podejdzie się na nas wysoko, zresztą jak widać wielu już zespololem nie koniecznie z Topu udało się nas skrzywdzic w pierwszych fazach meczu. Nie mniej jednak wyniki cieszą bo muszą cieszyć, styl już nie bardzo.
Pierwszy raz od dawna Roberto zagrał dobry mecz, a nie powiem byłem zły jak zobaczyłem że nie Semedo, a On. Może wróci do formy po dobrym meczu. Martwi mnie tylko Cou, on kurcze nie bardzo się chyba cieszył po wygranej. Te ujęcie po meczu jak gratuluję se z Messim i jego mina, bez wiary, przekonania co do swoich umiejętności. Musi w głowie se ułożyć wszystko, odblokować się, uwierzyć w siebie i będzie dobrze, wierzę w niego przypomina mi trochę Davida Ville i mam nadzieje, że będzie grał u nas jak On, bo uwielbialem go.
No, czy odpalił, do tego co pokazywał w bvb to dużo brakuje, nie poradnie wygląda w dryblingach i tak na szybko bez liczenia w dwóch elclasico to 1na 5 mu wychodził.
Zagrajmy swoją piłkę, to my dominujmy, zamiast już któryś mecz z rzędu zdajemy się spychac do obrony w pierwszej połowie. Gramy swoje, a Vinicius za dużo piłki nie powacha. To nie my mamy się bać, a nas maja się bać. PS szkoda, ze ani Cou, a i Dembele, takiej odwagi, fantazji i ciągu nie mogą wreszcie odpalić, jak Vinicius dołoży skuteczność będzie dobrym killerem. Trochę mi przypomina Neya. Niby w środę wygraliśmy 3:0, a nie ma pewności co do jutra, żeby ta gra wyglądała lepiej szczególnie w pierwszej połowie.
0
Wyniki przy takiej drużynie jak Barca to nie wszystko, tu liczy się styl, i te tak zwane DNA, o którym pewnie nie raz sam mówiłeś, tylko że jest dużo ludzi którzy krzyczą i wspominają na okrągło o DNA Barcy, a potem bronią Valverde bo ma wyniki. Tak wyniki są ważne, tylko że on skutecznie z meczu na mecz usmierca te DNA. Młodzieży nie wprowadza można powiedzieć wogole, talent pokroju Riquie Piquie marnuje się w rezerwach, Alenya dostaje sporadycznie coś do po grania. Do tego ściągnięcia zawodnicy zamiast się rozwijać się cofaja, bo tak jak Dembele, Cou,... Malcom(, chodź on akurat nie grał w klubie wielkiego formatu), czy to z bvb, czy Liverpoolu odchodzili w niesamowitej formie, u nas chodź miewal dobre mecze, nie pokazali tego co grali tam. A jak widać na przykładzie Malcoma warto dawać szansę nie gra dużo, a jednak co wejście ma bramkę lub asystę. Jeżeli grasz, grałeś w piłkę to wiesz ze żaden trening nie da tyle co rytm meczowy.
0
To po co się wzorować, na czymś czego nie zamierzasz wprowadzać w życie? Co Valverde robi dla siebie, czym i nakim wzoruje sie w prywatnym zyciu, mnie, a w sumie nas nie obchodzi, ale już co robi dla Barca Tak. Więc miło by było żeby te swoje wzorce przełożył na życie, wyszło by to na dobre wszystkim. Bo takie jego gadanie na kim on się wzoruje... Jest takie powiedzenie które myślę że pasuje do takiego gadania,, jebaka teoretyk,,
4
W którym momencie gra, styl Barcy, wprowadza ie i stawianie na naszą młodzież za czasów betonowego Valverde pokrywa się i opiera na klasie, stylu i ideach Johana? Skoro Valverde tak mówi to oszukuje nas, a przede wszystkim siebie. Bo albo jest ślepy i głupi, ma swój świat skoro on mówi że czerpie i korzysta ze stylu Johana. Barca za jego, nie ma żadnego stylu, gra oparta jest na indywidualnych przeblyskach naszych gwiazd, a duża część wygranych zawdzięczamy poprostu genialne u Messiemu.
0
On chyba tak obsrany jest presją wyniku, że nie robi zmian. Jak już robi zmiany to zawsze te same Cou za Dembele, Arthur za Vidala, Semedo za Roberto i na odwrót czasami się ktoś wpłacę inny np Alenya za Rakitica. Zamienników mamy, którzy prawdopodobnie w innym topowym klubie grali by w pierwszym składzie, a ten Beton nie wpuszcza ich na boisko. Marnuje zawodników, a może to mało powiedziane, zero zaufania do zamienników.
0
No i on najlepszym nie jest, szczególnie to Barcy. Ma wynik, a nawet jak by nie miał to kiedy dawać grać zmiennikom, przy takim wyniku on robi zmiany w 88 minucie. Połowę meczy w tym sezonie wygrał Messi nie Valverde.
14
Nie rozumiem dlaczego przy 3:0 ten beton nie robi zmian.
0
Głupi, czy udajesz? Milczenie to nic złego.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Nie chodzi o to czy wie czy nie, a o to że można było se darować jego wejście, bo od początku jak pisali nie wiadome było czy się wykuruje, więc wątpliwości były. No ale tak lepiej niech gra zawodnik po kontuzji niż dać sza se komuś innemu. To teraz macie zwolennicy tego wejścia, przez następne 4 tygodnie Dembele nie zagra, a jak wróci to nie wiadomo czy odbuduje forme do końca sezonu. Bo jak do tej pory pokazywał, nie za szybko do niej wraca, a nawet powiem więcej że odkąd jest w Barca to jeszcze nie zagrał na 100 procent swoich możliwość. No ale tak jakiś tam Johny11 nie wie co mówi.
0
Tak jak chciałem, uuuaaa, visca El Barca
0
Tak, ale to on podejmuje decyzje czy przeprowadzi zmianę, mysle że akurat wczoraj można było dać szansę np Malcomowi, Aleni. Wskazania do tego żeby nie wpuszczac Dembele na te parę minut były, bo do końca nie było wiadomo czy jest zdrowy czy go powołać, więc 100%pewnosci że jest gotowy nie było. Jakiejś wielkiej konieczności i musu nie było żeby wchodził, wspomniany Malcom, czy Alenia poradzili by sobie nie gorzej, a może i lepiej przez te 20 minut,a i poczuli by może wreszcie zaufanie trenera. Lecz betonowy trener ma teraz, zmiany były jasne przed meczem, Dembele za Cou, Vidal za Arthura i Semedo za Roberto, zawsze tak to wygląda ewentualnie odwrotnie zależy kto zacznie w pierwszym. Gdyby zmiany EV można było obstawiać na sts, to był by to pewnik.
3
I to jest mądry trener? Zamiast wpuścić Malcoma, to wpuszcza Dembele po kontuzji, gdzie nie wiadomo czy będzie zdolny do gry, to teraz ma poza gra Dembele, a potem będzie znowu wracał do formy do końca sezonu.
4
Według mnie i dla Cou i dla Dembele daleko jeszcze żeby zastąpić 1do 1 Neymara. Chodź Cou dziś zagrał nieźle spotkanie.
0
To się nazywa chytrosc napastnika, taki ma być napastnik, lis pola karnego, chytrosc boiakowa. Może dziś któryś z krytykantow Elpistolero, a bierze głos, wywali go z drużyny. Tak myślałem żeby screeny robić i wstawić jak Ci sami co wywalali go już z Barca, za parę meczy zaczynał go chwalić.
1
Gdzie są Ci co pluli na Suareza, nie tyle co sprzedawali, a wywalali go z drużyny, pomyślcie następnym razem jak takie głupoty będziecie chcieli napisać, był jest i będzie jedną z najlepszych jak nie najlepsza 9 jaka u nas grała. Jak macie pisać takie głupoty to lepiej zamilczcie, milczenie to naprawdę nic złego.
0
Ja tam myślę, że to nie zmęczenie, on wie kiedy musi dać z siebie więcej, a kiedy może se,, odpuscic,, troszkę. Za to myślę, że dziś z Lyonem zobaczymy najlepsza wersję Mesjasza. Mam też cicha nadzieję, że dziś Cou zamknie buzię krytykantom, bo jest stworzony pod Barce, tylko musi uwierzyć w siebie, a po trzecie, żeby drewniany trener dla wreszcie minuty dla Malcoma, dobry chłopak z potencjałem, a jak tak dalej pójdzie to odejdzie od nas do jakiegoś dobrego klubu, dostanie minuty i wtedy będzie żal jak zobaczymy jak chłopak se radzi.
2
Cou odpali, niech tylko uwierzy w siebie, niech pojawi się uśmiech na jego twarzy,, acz ie cieszyć się gra, ewidentnie to siedzi w głowie nie wnogach. Czekaliśmy długo, aż Dembele zacznie coś grać, poczekajmy na Cou, tym bardziej, że grał dobre mecze, strzelał, asysyowal, zacial się. Przelanie się i pójdzie do przodu. Z drugiej str nasz trener nie ułatwia chyba zawodnikom. Pozycja na której wystawia Cou chyba nie jest dla niego optymalna,ale ja tam wierzę w Cou i mam nadzieję, że słabszy okres zaraz minie i będzie naszym motorem napędowym.
1
Niektórym tu to już jak Messi nie strzeli hatricka i zanotuje 5 assyst to zagrał słaby mecz. Wiem trudno uwierzyć, ale to człowiek i nie zawsze wszystko musi mu wychodzić na 100%, nie zawsze może dać z siebie 100%,no i młodszy już nie będzie. Mimo tego sama jego obecność na boisku paraliżuje napewno nie jednego przeciwnika, skupia na sobie przeciwników, czym daje miejsca innym zawodnikom Barca. Więc, nigdy nie zrozumiem jak można narzekac na Messiego, niech gra wiecznie, bo długo po nim nie będzie drugiego takiego.
0
Kurcze bierzemy de lighta, kozak jkai spokój. O DeJongu nie wspominam, wymiata do pary z Arthur, będzie para jak Xavi, Iniesta
0
Nie najważniejszej, ale był początek sezonu, pierwsze mecze PK i jakoś np Riquim Piqui nie widziałem w grze chyba z wyjątkiem wejścia na parę minut w jednym meczu, a może nawet i nie może to w turne było. Więc wcale tak nie wprowadza nikogo.
0
Pamiętam, pamiętam, ale ja jednak jestem zwolennikiem tamtego stylu,
0
Wydaje mi się że były 2,pierwsza z kartka, potem odebrał piłkę niesamowicie, ale źle odegrał. Jutro policzę, mi się podobal jego występ.
1
No tak nie zasłużyliscie w końcu na każdej pozycji macie najlepszego piłkarza na świecie, a tu jakaś Barcelona, bez najlepszych piłkarzy na świecie was pokonała 2x w 3 dni. A do tego wszystkiego w dwóch meczach byliście lepsi, tylko ta słaba Barca strzeliła 4, a wy 0. No ale tak njezasluzyliscie na to, bo byliście lepsi...... Co wy cpiecie? Że takie rzeczy opowiadacie wszyscy w tym klubie. Musi być mocne, nie dość że mówicie takie rzeczy to nie tylko widzicie, ale i słyszycie kopniecia w nogi, których nie było.
0
To że dziś Roberto wyglądał tak dobrze to zasługa w dużej mierze właśnie Busiego, bo dużo mu pomógł. Ale to tylko moje zdanie, na szczescie nagrywam wszystkie mecze Barcy, to se jutro jeszcze raz na spokojnie obejrzę.
0
No sorki jak tiki taka kogoś męczyła, dziś też bardzo dużo gramy do tyłu, lecz to nie tiki taka. Tam 10moze i było do tyłu, ale 11 było do przodu otwierające drogę do bramki, po drugie irytowalo przeciwników, po trzecie i chyba najważniejsze wszystko było w ruchu. Dziś podajemy, ale dużo tego grania jest na stojąco. Zobaczysz że będzie dobrze jeszcze Arthur, Alenya, de Yong, myślę że to będzie dobry środek. Messi był, jest i będzie:). Cały czas czekam na Cou w najlepszej wersji. Jest jeszcze Riquim Piqui do środka, Tylko EV topór ie wprowadza nasza zdolna młodzież.
0
Np w środę, to nie był jego dobry mecz, ale dziś klasa. Busi 2 elclasico, według mnie z wyjątkiem jednej straty w środę i dwóch jak dobrze pamiętam dziś profesor, szczególnie w odbiorze.
4
Narzekają, zresztą sam narzekam, poprostu chyba nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiej gry, ala Atleti, Chellsy za Mourinho. Jednak była tiki taka, były wyniki i radość z oglądania. Teraz są wyniki, ale czy radość ta sama. Za czasów tikitaki przeciwnicy się nas poprostu bali bo wiedzieli jak to się może skończyć. Teraz też pewnie się boją, ale raczej dlatego, że to poprostu Barca, jednak chyba każdy zespół widzi że można nas ukasic jeżeli od początku podejdzie się na nas wysoko, zresztą jak widać wielu już zespololem nie koniecznie z Topu udało się nas skrzywdzic w pierwszych fazach meczu. Nie mniej jednak wyniki cieszą bo muszą cieszyć, styl już nie bardzo.
2
Pierwszy raz od dawna Roberto zagrał dobry mecz, a nie powiem byłem zły jak zobaczyłem że nie Semedo, a On. Może wróci do formy po dobrym meczu. Martwi mnie tylko Cou, on kurcze nie bardzo się chyba cieszył po wygranej. Te ujęcie po meczu jak gratuluję se z Messim i jego mina, bez wiary, przekonania co do swoich umiejętności. Musi w głowie se ułożyć wszystko, odblokować się, uwierzyć w siebie i będzie dobrze, wierzę w niego przypomina mi trochę Davida Ville i mam nadzieje, że będzie grał u nas jak On, bo uwielbialem go.
0
No, czy odpalił, do tego co pokazywał w bvb to dużo brakuje, nie poradnie wygląda w dryblingach i tak na szybko bez liczenia w dwóch elclasico to 1na 5 mu wychodził.
5
Zagrajmy swoją piłkę, to my dominujmy, zamiast już któryś mecz z rzędu zdajemy się spychac do obrony w pierwszej połowie. Gramy swoje, a Vinicius za dużo piłki nie powacha. To nie my mamy się bać, a nas maja się bać. PS szkoda, ze ani Cou, a i Dembele, takiej odwagi, fantazji i ciągu nie mogą wreszcie odpalić, jak Vinicius dołoży skuteczność będzie dobrym killerem. Trochę mi przypomina Neya. Niby w środę wygraliśmy 3:0, a nie ma pewności co do jutra, żeby ta gra wyglądała lepiej szczególnie w pierwszej połowie.