Po to są social media, by czasem takie szpileczki sobie powbijać.
Dobrze, że on wczoraj nie był tak dobry z celnością wbijania podczas meczu, bo byśmy mogli dużo wcześniej się przestać łudzić, że remontada jest możliwa.
Inna sprawa, że jako rozgrywający wyglądał dobrze, widać, że u niego inteligencja boiskowa jest na wysokim poziomie
@MagdJanko jasne, nie ma tu ogólnie złotego rozwiązania ale trzeba szukać tego najlepszego.
Dla mnie po prostu sytuacja, gdzie piłkarz w kluczowym momencie meczu schodzi z boiska ukarany niezasłużoną czerwona kartką to coś czego w erze VAR powinniśmy unikać.
@MagdJanko no to trudno. Rożnych też nie sprawdzamy, a przecież po rożnym może paść gol.
Pierwsza żółta kartka, nawet jak niesprawiedliwa, ma zupełnie inna wagę niż druga.
Dla mnie więc logiczne, że skoro mamy VAR i skoro uznaliśmy, że jest on od korygowania ważnych decyzji, to można na nim sprawdzić czy druga żółta jest zasłużona czy nie. Tym bardziej, że przy czerwonej i tak jest zamieszanie na boisku, więc jest czas na reakcje arbitra
Może się mylę, ale dopóki nie wyjaśni się sprawa z Olmo i Vicotem, to nie ma co nawet marzyć o transferach. W przypadku np. odejścia Olmo w ramach rozwiązania kontraktu to cały jego transfer zostaje rozliczony w tym roku, a nie w ramach amortyzacji do 2030 roku, a to oznacza, że pewnie znów do 1:1 nam będzie daleko.
Inna zaś sprawa, że te ploty to zapewne tylko chęć wypełnienia strony internetowej przez hiszpańskie brukowce
@Kismeth oczywiście, że jest pole na dywagacje, co dość dobrze pokazane jest w tekście. Jasnym jest, że Barcelona jako klub zawiodła przy rejestracji Olmo. Ale też jasnym jest i wynika to z przepisów, że były one tworzone nie po to, by w takich sytuacjach jak ta karać kluby i zawodnika, a właśnie po to, by chronić zawodników przed cyrkami z rejestracją.
A że podany jest przykład z polskiego sądownictwa to nic nie znaczy, bo oba kraje opierają się na wspólnych zasadach wykładni prawa.
Można by więc tu przytoczyć artykuł 3 kodeksu cywilnego Hiszpanii:
"Artykuł 3.
Przepisy prawa będą interpretowane zgodnie z ich dosłownym znaczeniem, chyba że wykładnia prowadziłaby do skutków sprzecznych z ogólnym duchem prawa, celami i zasadami, które mu przyświecają.
Gdyby przepis prawny zawierał wyraźną sprzeczność w swoim brzmieniu, sądy i organy administracyjne powinny zastosować wykładnię, która najlepiej odpowiada celom ustawodawcy."
Oczywiście, żeby to wybrzmiało dobrze: Nadal Laporta to kawał dziada w tej kwestii i prezydent poważnego klubu nigdy nie powinien dopuścić do sytuacji, że my tutaj dywagujemy o sądownictwie :)
Po to są social media, by czasem takie szpileczki sobie powbijać.
Dobrze, że on wczoraj nie był tak dobry z celnością wbijania podczas meczu, bo byśmy mogli dużo wcześniej się przestać łudzić, że remontada jest możliwa.
Inna sprawa, że jako rozgrywający wyglądał dobrze, widać, że u niego inteligencja boiskowa jest na wysokim poziomie
@Kismeth oczywiście, że jest pole na dywagacje, co dość dobrze pokazane jest w tekście. Jasnym jest, że Barcelona jako klub zawiodła przy rejestracji Olmo. Ale też jasnym jest i wynika to z przepisów, że były one tworzone nie po to, by w takich sytuacjach jak ta karać kluby i zawodnika, a właśnie po to, by chronić zawodników przed cyrkami z rejestracją.
A że podany jest przykład z polskiego sądownictwa to nic nie znaczy, bo oba kraje opierają się na wspólnych zasadach wykładni prawa.
Można by więc tu przytoczyć artykuł 3 kodeksu cywilnego Hiszpanii:
"Artykuł 3.
Przepisy prawa będą interpretowane zgodnie z ich dosłownym znaczeniem, chyba że wykładnia prowadziłaby do skutków sprzecznych z ogólnym duchem prawa, celami i zasadami, które mu przyświecają.
Gdyby przepis prawny zawierał wyraźną sprzeczność w swoim brzmieniu, sądy i organy administracyjne powinny zastosować wykładnię, która najlepiej odpowiada celom ustawodawcy."
Oczywiście, żeby to wybrzmiało dobrze: Nadal Laporta to kawał dziada w tej kwestii i prezydent poważnego klubu nigdy nie powinien dopuścić do sytuacji, że my tutaj dywagujemy o sądownictwie :)
@MagdJanko jasne, nie ma tu ogólnie złotego rozwiązania ale trzeba szukać tego najlepszego.
Dla mnie po prostu sytuacja, gdzie piłkarz w kluczowym momencie meczu schodzi z boiska ukarany niezasłużoną czerwona kartką to coś czego w erze VAR powinniśmy unikać.
@MagdJanko no to trudno. Rożnych też nie sprawdzamy, a przecież po rożnym może paść gol.
Pierwsza żółta kartka, nawet jak niesprawiedliwa, ma zupełnie inna wagę niż druga.
Dla mnie więc logiczne, że skoro mamy VAR i skoro uznaliśmy, że jest on od korygowania ważnych decyzji, to można na nim sprawdzić czy druga żółta jest zasłużona czy nie. Tym bardziej, że przy czerwonej i tak jest zamieszanie na boisku, więc jest czas na reakcje arbitra
Może się mylę, ale dopóki nie wyjaśni się sprawa z Olmo i Vicotem, to nie ma co nawet marzyć o transferach. W przypadku np. odejścia Olmo w ramach rozwiązania kontraktu to cały jego transfer zostaje rozliczony w tym roku, a nie w ramach amortyzacji do 2030 roku, a to oznacza, że pewnie znów do 1:1 nam będzie daleko.
Inna zaś sprawa, że te ploty to zapewne tylko chęć wypełnienia strony internetowej przez hiszpańskie brukowce
Komentarze
4
Po to są social media, by czasem takie szpileczki sobie powbijać.
Dobrze, że on wczoraj nie był tak dobry z celnością wbijania podczas meczu, bo byśmy mogli dużo wcześniej się przestać łudzić, że remontada jest możliwa.
Inna sprawa, że jako rozgrywający wyglądał dobrze, widać, że u niego inteligencja boiskowa jest na wysokim poziomie
1
@MagdJanko jasne, nie ma tu ogólnie złotego rozwiązania ale trzeba szukać tego najlepszego.
Dla mnie po prostu sytuacja, gdzie piłkarz w kluczowym momencie meczu schodzi z boiska ukarany niezasłużoną czerwona kartką to coś czego w erze VAR powinniśmy unikać.
0
@MagdJanko no to trudno. Rożnych też nie sprawdzamy, a przecież po rożnym może paść gol.
Pierwsza żółta kartka, nawet jak niesprawiedliwa, ma zupełnie inna wagę niż druga.
Dla mnie więc logiczne, że skoro mamy VAR i skoro uznaliśmy, że jest on od korygowania ważnych decyzji, to można na nim sprawdzić czy druga żółta jest zasłużona czy nie. Tym bardziej, że przy czerwonej i tak jest zamieszanie na boisku, więc jest czas na reakcje arbitra
0
Może się mylę, ale dopóki nie wyjaśni się sprawa z Olmo i Vicotem, to nie ma co nawet marzyć o transferach. W przypadku np. odejścia Olmo w ramach rozwiązania kontraktu to cały jego transfer zostaje rozliczony w tym roku, a nie w ramach amortyzacji do 2030 roku, a to oznacza, że pewnie znów do 1:1 nam będzie daleko.
Inna zaś sprawa, że te ploty to zapewne tylko chęć wypełnienia strony internetowej przez hiszpańskie brukowce
1
@Kismeth oczywiście, że jest pole na dywagacje, co dość dobrze pokazane jest w tekście. Jasnym jest, że Barcelona jako klub zawiodła przy rejestracji Olmo. Ale też jasnym jest i wynika to z przepisów, że były one tworzone nie po to, by w takich sytuacjach jak ta karać kluby i zawodnika, a właśnie po to, by chronić zawodników przed cyrkami z rejestracją.
A że podany jest przykład z polskiego sądownictwa to nic nie znaczy, bo oba kraje opierają się na wspólnych zasadach wykładni prawa.
Można by więc tu przytoczyć artykuł 3 kodeksu cywilnego Hiszpanii:
"Artykuł 3.
Przepisy prawa będą interpretowane zgodnie z ich dosłownym znaczeniem, chyba że wykładnia prowadziłaby do skutków sprzecznych z ogólnym duchem prawa, celami i zasadami, które mu przyświecają.
Gdyby przepis prawny zawierał wyraźną sprzeczność w swoim brzmieniu, sądy i organy administracyjne powinny zastosować wykładnię, która najlepiej odpowiada celom ustawodawcy."
Oczywiście, żeby to wybrzmiało dobrze: Nadal Laporta to kawał dziada w tej kwestii i prezydent poważnego klubu nigdy nie powinien dopuścić do sytuacji, że my tutaj dywagujemy o sądownictwie :)
4
Po to są social media, by czasem takie szpileczki sobie powbijać.
Dobrze, że on wczoraj nie był tak dobry z celnością wbijania podczas meczu, bo byśmy mogli dużo wcześniej się przestać łudzić, że remontada jest możliwa.
Inna sprawa, że jako rozgrywający wyglądał dobrze, widać, że u niego inteligencja boiskowa jest na wysokim poziomie
1
@Kismeth oczywiście, że jest pole na dywagacje, co dość dobrze pokazane jest w tekście. Jasnym jest, że Barcelona jako klub zawiodła przy rejestracji Olmo. Ale też jasnym jest i wynika to z przepisów, że były one tworzone nie po to, by w takich sytuacjach jak ta karać kluby i zawodnika, a właśnie po to, by chronić zawodników przed cyrkami z rejestracją.
A że podany jest przykład z polskiego sądownictwa to nic nie znaczy, bo oba kraje opierają się na wspólnych zasadach wykładni prawa.
Można by więc tu przytoczyć artykuł 3 kodeksu cywilnego Hiszpanii:
"Artykuł 3.
Przepisy prawa będą interpretowane zgodnie z ich dosłownym znaczeniem, chyba że wykładnia prowadziłaby do skutków sprzecznych z ogólnym duchem prawa, celami i zasadami, które mu przyświecają.
Gdyby przepis prawny zawierał wyraźną sprzeczność w swoim brzmieniu, sądy i organy administracyjne powinny zastosować wykładnię, która najlepiej odpowiada celom ustawodawcy."
Oczywiście, żeby to wybrzmiało dobrze: Nadal Laporta to kawał dziada w tej kwestii i prezydent poważnego klubu nigdy nie powinien dopuścić do sytuacji, że my tutaj dywagujemy o sądownictwie :)
1
@MagdJanko jasne, nie ma tu ogólnie złotego rozwiązania ale trzeba szukać tego najlepszego.
Dla mnie po prostu sytuacja, gdzie piłkarz w kluczowym momencie meczu schodzi z boiska ukarany niezasłużoną czerwona kartką to coś czego w erze VAR powinniśmy unikać.
0
@MagdJanko no to trudno. Rożnych też nie sprawdzamy, a przecież po rożnym może paść gol.
Pierwsza żółta kartka, nawet jak niesprawiedliwa, ma zupełnie inna wagę niż druga.
Dla mnie więc logiczne, że skoro mamy VAR i skoro uznaliśmy, że jest on od korygowania ważnych decyzji, to można na nim sprawdzić czy druga żółta jest zasłużona czy nie. Tym bardziej, że przy czerwonej i tak jest zamieszanie na boisku, więc jest czas na reakcje arbitra
0
Może się mylę, ale dopóki nie wyjaśni się sprawa z Olmo i Vicotem, to nie ma co nawet marzyć o transferach. W przypadku np. odejścia Olmo w ramach rozwiązania kontraktu to cały jego transfer zostaje rozliczony w tym roku, a nie w ramach amortyzacji do 2030 roku, a to oznacza, że pewnie znów do 1:1 nam będzie daleko.
Inna zaś sprawa, że te ploty to zapewne tylko chęć wypełnienia strony internetowej przez hiszpańskie brukowce