gilbert3
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Bydgoszcz
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
Zawsze jest taki piłkarz, który przekonuje wszystkich, tylko nie trenera. Za Pepa był to Yaya Toure, za Enrique był to Aleix Vidal, a za Valverde jest to Malcom.
3
W BPL Liverpool nie gra otwartej piłki. Cały czas pressing + gegenpressing + kontry. Rywal nie może zaatakować, bo kontry, nie może też odebrać piłki, bo pressing. To na pewno nie jest futbol ofensywny, to futbol drapieżny. Pytanie czy Barca będzie w tym meczu ofiarą czy też silniejszym drapieżcą? Liczymy na to drugie.
0
Skoro nie ma się do czego doczepić w grze naszych piłkarzy (wszyscy bez wyjątku zagrali fanatycznie), to może sędzia oberwie za ukrytą stronniczość?
0
Nie zapominaj, że wcześniej derby Barcelony dla Barcelony!
1
Był taki mecz, w którym MU przegrywali 0:1 do 90 minuty.
0
Zawsze staram się rozumieć drugą stronę, zwłaszcza gdy klub jest mniejszy, z dużo uboższym budżetem, gdzie cały świat zdaje się przeciwko nim. Śledzę fcbarca.com bardzo regularnie, jako źródło informacji o klubie w miarę obiektywne, niestety transparentów życzących śmierci Pique czy Shakirze nie widziałem i nie odniosę się do nich. Nie znam chronologii zdarzeń, odbieram po prostu to, co widzę, a widzę kolesia niezbyt chyba rozgarniętego, który osobistą (lub też klubową) zadrę stawia wyżej niż tytuły i puchary, które zdobył. Jest jednym z najważniejszych obrońców świata, ma rzeczywiście duży majątek - co go obchodzi, że jakiś random z El Prat wystawi jakiś transparent, który za to został prawdopodobnie usunięty ze stadionu dożywotnio? Musi podsycać płomień nienawiści, bo to jest taki zawzięty skurczybyk? No i pytanie zasadnicze: Co zyskał Pique lub klub tą wypowiedzią? Będzie mniej chętnych na takie transparenty czy raczej więcej? Heloł, trzeba w pewnym momencie życia się ogarnąć i zdać sobie sprawę, że akcja rodzi reakcję.
No i jeszcze jedno: Inteligentny człowiek pokazuję klasę czynami, a nie słowami.
4
Wiecie co jest najgorsze? Gdy z dobrego zawodnika drużyna nie ma żadnego pożytku, bo nikt nie umie skorzystać z jego potencjału. Tyczy się to nie tylko Gomesa, Alcacera, ale teraz Coutinho czy z powodu trenerskiego uporu - Malcoma.
1
Dopóki na murawę wybiega sobowtór Coutinho, to absolutnie nie rozumiem decyzji o jego pozycji w wyjściowym składzie kosztem Malcoma. Nikt tego nie rozumie. Sam Waldek zapytany na konferencji też mówi, że nie wie. Kogo pytać w takim razie?
0
Co to za odwracanie kota ogonem, jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Pique pierdzieli o mu ślina na język przyniesie i potem się dziwi, że ludzie reagują agresywnie. Fanatyczni kibice to prości ludzie i oni działają zero-jedynkowo, wystarczy tu czasem poczytać, że Real to "prześcieradła", a wtedy zawsze się znajdzie drugi dureń, który powie "Farselona" czy coś w ten deseń. Głupie wypowiedzi Pique typu "Espanyol z Cornella" są pseudo-inteligentnym przytykiem na tym samym poziomie jak "prześcieradła", bo my tu się śmiejemy heheszki, a "oni" się wkurzają. Niestety pan Pique lubi wkładać szpilę przed meczami, ktoś powie, że taki ma styl, a to raczej kolejna próba zaistnienia, bo bez tego nikt nawet nie chciałby go cytować. Taki trochę celebryta, czym będzie starszy i gorzej będzie grał, tym będzie tego więcej.
0
Jest taki jeden problem z wymową obcojęzycznych nazwisk, że są obcojęzyczne. A to jest często związane z fizycznym brakiem możliwości wymówienia pewnych głosek, tak jak np. Polacy nie są w stanie dobrze wypowiadać niemieckiego "r" czy umlautów, a oni z kolei nie słyszą i nie są w stanie rozróżnić "ś" od "ź", czy "ł" od "u". Z tego wniosek, że czasem lepiej wymówić coś w uproszczeniu/podobnie niż starać się na siłę wymawiać tak, jak być powinno. Bo i tak w ustach obcokrajowca będzie brzmiało źle.
0
Pique sam się prosi o agresywne reakcje kibiców swoimi niezbyt wyważonymi wypowiedziami. Zamiast tonować nastroje, to je podgrzewa. Działa nam na szkodę motywując przeciwnika.
0
Waldek, rozgryźć ciebie to normalnie orzech. Ziemny.
7
To uczucie, gdy Suarez na lewej flance robi więcej szumu niż Cou. Chłopak dzieli los Andre Gomesa niestety...
1
Chłopaki, bramka to ten prostokąt wokół bramkarza :)
2
Raz do roku to i wąż pierdnie
0
Takie mam wrażenie, że Valverde chciałby mieć w osobie Roberto takiego Milnera z Liverpoolu, czyli uniwersalna zapchajdziurę na każdą pozycję wymagającą natychmiastowych wzmocnień.
Niestety tak się nie da - jeśli Sergi ma grać dzisiaj w drugiej połowie, to niech zagra na pozycji Aleni, a na lewą Alba.
4
Roberto nie pierwszy, nie drugi raz "robi" nam mecz. Jego miejsce to trybuny.
3
4 stracone bramki i to na Camp Nou :(
10
Zremisować mecz, w którym powinniśmy wygrać z trzema bramkami - nie ograniam. Inter nie pokazał kompletnie, absolutnie nic.
0
Od mnie już żadna nowa stacja nie zobaczy ani jednej złotówki więcej. Kiedyś nc+ wystarczyło, żeby oglądać wszystko. Jak to dobrze, że jest internet
0
Przedmioty z trybun leciały na piłkarzy Barcy.
0
Przepraszam. Choć w drugiej połowie jak się schował za zamkiem błyskawicznym swojej kurtki bardzo mi przypominał pana wiecznie drugi Arsen Miałczyński-Wenger.
1
Jeśli są za słabi to po co są w klubie? Skauting na poziomie ekstraklasy?
0
Sędzia wie doskonale co odwala Suarez, to się mści w takich właśnie sytuacjach. Podziękować należy niestety Luisowi
1
Gdy Pep zauważył, że "ja Ibra" przestaje dawać wszystko drużynie, postanowił zrezygnować całkiem z dziewiątki.
Ernesto mógłby zrobić to samo. W końcu Suarez jest, ale jakby go nie było
0
To już nawet nie jest śmieszne, facet po prostu jest z porcelany.
3
Luis Suarez kierownik pressingu - tekst miesiąca w Eleven:)
23
Mistrzostwa świata pokazały, może poza jednym - dwoma meczami (w których to sędziowie główni nie zdecydowali się na weryfikację), że VAR w dzisiejszej piłce, która staje się zbyt szybka dla ludzkiego oka, jest po prostu NIEZBĘDNY. Tyle tylko, że decydentem nadal jest główny sędzia, który tak naprawdę powinien mieć swojego równorzędnego odpowiednika w studiu VAR. Tam też powinny być podejmowane równoważne decyzje, a sędzia główny, który by nie posłuchał sędziego VAR, powinien sobie zrobić przymusową przerwę. Tyle tylko, że taki układ powoduje zaburzenie hierarchii, gdzie sędzia na boisku zawsze był nr 1. A jedna weryfikacja "na życzenie" przez kapitanów drużyn też nie spowoduje, że komuś korona z głowy spadnie, jak mecz 2 minuty dłużej potrwa.
0
A niby też ma grać za zasługi? Ostatni mecz pokazał jak bardzo sobie nie radzi, zresztą pogra ze dwa mecze i znów do szpitala pojedzie.
0
Ale kto za niego? Verma oferma?