0

Messimilian - słyszał, słyszał. To ten portal jakiś czas temu zasugerował, że Abidal ma problemy z wątrobą, bo brał jakieś świństwa. Ciekawe czy wtedy też nie zauważyli artykułu.

StrangeFruit - z pewnością nie wygląda to na zwykły wpis, to artykuł ze zdjęciem. Nie chce mi się wierzyć żeby zwykły użytkownik portalu mógł takie rzeczy wstawiać. A nawet jeśli tak jest to oni ponoszą odpowiedzialność za treści tam umieszczane i jeśli dają taką możliwość (w co wątpię) to powinni pilnować treści na swojej stronce. Ale najlepiej wciskać kit, że internet aż trzeszczy po tym artykule, a oni przez długi czas nic o niczym nie wiedzą.

0

whatis - zdjęcie ma to do siebie, że można je różnie odebrać. Jeśli jest tylko zdjęcie to można pewnych rzeczy się domyślać. Można się domyśleć, że chodzi o doping, ale przed sądem portal może się bronić, że przecież im nie o doping chodziło, ale o to że zastrzyki uratowały życie Messiemu. Jednak tekst, który dołożyli wyjaśnia o co chodzi w tym zdjęciu. Chodziło mi o to, że samym zdjęciem nic nie udowodnisz, samo zdjęcie można traktować jak karykaturę, samo zdjęcie zawsze może się wybronić. Czysty tekst już nie. Z samego zdjęcia mogę wywnioskować pewne rzeczy, tekst daje pewność.

0

whatis - no przecież napisałam, że katalońskie gazety są podłe. Teskt beznadziejny, głupi i chyba każdy myślący człowiek zauważy, że to stek bzdur. To jest tekst typowo plotkarski, gdyby Mourinho pozwał o to gazetę do sądu to wcale by mnie to nie dziwiło. Ale co w związku z tym? Jaki ma to związek z tym co napisało Defensacentral.com? Widzisz różnicę między napisaniem jakiejś głupiej historyjki, w którą i tak prawie nikt nie uwierzy, historyjki, kótra nie powinna się ukazać, ale tak naprawdę nie mającej nic wspólnego ze sportem a oskarżeniom, które podważają wszyskie sukcesy jakie osiągnął Messi? Oskarżeniom, które stawiają w najgorszym świetle sportowca, która próbują udowodnić, że Messi jest oszustem? Właściwie po co głupio się pytam, przecież Ty i tak z pewnością żadnej różnicy nie widzisz. Ale tak jak napisałam wcześniej - Ty masz swoje zdanie, ja swoje.

0

whatis - każdy ma swój rozum, każdy ma swoją miarę przyzwoitości. Jeśli Ciebie tak samo mocno oburza namalowanie Pepe obok małpy co Messi ze strzykawką i tekst o dopingu to Twoja sprawa. Masz prawo mieć takie odczucia jakie masz. Tylko trzeba pamiętać o jednym - tam było tylko zdjęcie, niesmaczne, bo niesmaczne, ale zdjęcie. Nie było tekstu w stylu "Pepe to małpa", tu do zdjęcia dodany jest perfidnie oskarżający i obrażający tekst. I gdyby to było tylko zdjęcie Messiego ze strzykawką to bym tylko wyśmiała głupotę gazety, ale ten tekst zmienia wszystko .Tak więc - miej swoje zdanie, dalej bardziej przejmuj się jakąś karykaturą niż "żywym" tekstem - ja odbieram to inaczej.

0

whatis - oba to arcypodłość? Naprawdę nie widzisz różnicy czy tylko jesteś tak zaślepiony, że próbujesz wmówić wszystkim, że to takie same przestępstwo? Przecież to była zwykła karykatura - nie wszystkich śmieszyła, ale to była karykatura. Obrazek, który mógł być najwyżej niesmaczny. Tu mamy oskarżenie pokazane i napisane tekstem zrozumiałym chyba dla wszystkich. Naprawdę uważasz, że zrobienie z kogoś małpy a dopingowicza, który tylko dzięki szprycowaniu się osiągnął to co osiągnął to ta sama podłość? Katalońskie gazety święte nie są, powiem nawet, że czasem są paskudne, ale nie przypominam sobie żeby ktoś w nich wymazywał zawodników ze zdjęcia czy rzucał takimi oskarżeniami i pomówieniami.

0

barcaclue97 - sorry, ale obie sytuacje są nie do prównania. Tam był żart, który dla jednych był głupi, dla innych śmieszny. Akurat rasizmem bym tego nie nazwała, wszak wszyscy od małpy pochodzimy - gdzie tu rasizm? Ale czy zdjęcie sugrowało coś karalnego? Czy taki rysunek oskarżał o coś Pepe? Tu mamy sugestie, że Messi jest naszprycowany, jest otwarte oskarżenie o doping. Sam fakt, że zdjęcie szybko zniknęło z ich strony świadczy o tym, że sami się zorientowali w swojej głupocie. I ta pewność, że ujawnienie dopingu to tylko kwestia czasu. Obżydliwe i jak najbardziej podpadające pod sąd.

0

To co robi Messi jest niesamowite. Już nawet nie chodzi o tą ilość asyst, ale o sposób w jaki je robi. Ściąga na siebie kilku obrońców i gdzieś ma to, że go oblepią jak muchy, on "tylko" posyła piękną piłę. Gdyby jego koledzy, szczególnie w ubiegłym sezonie, wykorzystywali chociaż kilka procent więcej tych jego podań to byłby rekordzistom również w tym aspekcie. Ale i tak są tacy, kórzy uważają, że Messi gra na małym obszarze i blisko bramki, stąd te jego ilości zdobytych goli. Tylko w takim razie skąd te jego ilości asyst?

ciapciak - i tak o to Messi obalił kolejny mit przeciwników jego gry :) Coraz mniej argumentów im zostaje, coraz mniej ...

0

bolplast - mniej wiecej tyle co "wielki pojedynek"

0

Katalonka1900 - To, ze napisałam o tym, ze Pepe aktorem nie jest to była taka mała ironia :) Ja osobiście uważam go za niezlego aktora.

0

TheOnlyOne - z godnością to pierwszy wyjechał Scorpion, czytaj uważnie. I nie chodzi tu umiejętności piłkarskie, ale o to, ze taki Scorpion zamiast aktora Fabregasa woli Pepe, który oczywiście aktorem nie jest.

0

Scorpion23 - taaa... Bo Pepe to piłkarz z najwieksza godnością na świecie. Bo trzeba mieć mieć godność żeby umieć skopac komuś plecy, rzucać sie na kolegę z drużyny i skakać po rękach przeciwnika. Bo trzeba mieć godność żeby oskarżać o aktorstwo samemu przewracajac sie od podmuchu wiatru. Oburzony jesteś na Fabregasa, a zachwycasz Pepe, który zrobił sie mistrzem symulanctwa? Brak słów.

0

FanRealu90 - i to jest właśnie Mourinho, te jego aluzje i sugestie są sprytnie budowane. Niby do kogoś kierowane, ale zawsze jest jakieś ale, które może sugerować, że może jednak o kimś innym mówi. Dla mnie jeśli w jednym zdaniu mówi o wielkich klubach, a potem taką wątpliwość rzuca, że nie wie czy jeden z tych wielkich klubów nagrywał film o Pepe to jest to podjazd do Barcelony. Bo historia z filmem była łączona tylko z Barceloną. Właśnie o tym pisałam wcześniej, nie wszyscy dostrzegą te jego przytyki. Pewnie, że nigdy nie ma 100% pewności że w czymś się nie zamotał i w rzeczywistości chodzi mu o coś innego, ale nikt inny nie potrafi tak budować wywiadów żeby z jednej strony pojechać po przeciwniku, a z drugiej zostawić wątpliwość czy to faktycznie był pojazd. To tak furtka dla n niego, która powoduje, że z każdej kontrowersji się wywinie. A to że Mourinho wziął się za przeprosiny nie należy doceniać, to powinien być normalny odruch zaraz po tej żenującej sytuacji. To powinno być od razu wyjaśnione, a takie uciekanie od odpowiedzialności jest dziecinne i tchórzliwe.
A co do oceny płci - nie ma żadnego problemu. Zdecydowana większość tu piszących to płeć przeciwna do mojej więc naturalne jest, że ktoś z przyzwyczajenia wybierze formę męską.

0

Scorpion22 - a czy mógłbyś wskazać jeszcze chociaż jednego takiego "ludzia", który aż tak ostro i bezgranicznie nienawidzi Tito? Bo to że ktoś skrytykuje Tito za coś to dla mnie normalne, ale czy mógłbyś poprosić kogoś, kto według Ciebie też tak wyżywa się na Tito, żeby się tutaj ujawnił? No i oczywiście nie chodzi mi o kibica Realu :)

0

FanRealu90 - poruszenie? Ty jeszcze nie widziałeś mnie poruszonej :) To jest zwykła odpowiedź, żadne tam poruszenie. Co do sytuacji z Tito to Mou do błędu przyznał się dopiero w tym roku. Wcześniej udawał, że nie zna zdanego Tito, Pito ... Potem przepraszał, ale tylko prawdziwych kibiców Realu, nikogo więcej, wyraźnie to zaznaczył. Więc nie pisz mi tu, że potrafił się zachować. Byłoby tak gdyby od razu przeprosił, powiedział publicznie że nerwy go poniosły, a nie jakieś zabawy z imieniem Tito. A co do pomówień? Brakowało mi słowa, więc nazwałam to pomówieniami, może lepsze słowo to sugestia. No bo jeśli najpierw mówi, że wielkie kluby naciskały na odejście Pepa z Realu, a potem mówi, że jeden z tych wielkich klubów podobno nagrał jakiś film o Pepe to jak to nazwać jak nie sugestią, że jednym z tych wielkich klubów jest właśnie Barcelona? Ale oczywiście chwilę potem wypiera się, że nie wiem czy to właśnie Barcelona chciała Pepe w swojej drużynie. To jest styl Mourinho - najpierw w piękne słówka ubierze jakąś aluzję, jakiś przytyk i jeśli ktoś wczyta się w jego piękne słówka to aluzję szybko odkryje. No ale akurat poruszona to ja tym wywiadem nie jestem - traktuję to jako zwykłą, pełną niedomówień i aluzji wypowiedź w stylu Mourinho.

0

Przesadne bronienie? Mówisz o jakiś skrajnościach. Wyraźnie napisałam, że mi też pewne rzeczy dziwią, nie widzę nic złego w słowach - potrzebny nam ŚO, czemu nie gra Villa itd., ale Twój najazd na Tito przy jednoczesnym wychwalaniu Mourinho jak to on mądrze i ciekawie mówi jest dziwny. Każda nawet najdrobniejsza wypowiedź Tito jest przez Ciebie drobiazgowo oceniania - oczywiście negatywnie. Nawet przy newsie o wypowiedzi Mourinho musiałeś napisać, że "Co by nie powiedzieć Mourinho mówi co myśli i często ma rację. Przynajmniej to co powiedział zawsze jest ciekawe i da się to czytać. Natomiast wypowiedź Tito jest napisana przez gości od PR i jedyne co w niej jest wartościowe to to że Villa i Bartra nie zagrają". Dla mnie to już jest obsesja na tle Tito. Czy cokolwiek, chociażby kolor koszulki, podoba Ci się w Tito, czy jest jakakolwiek rzecz, którą byłbyś w stanie nie skrytykować? O pochwale nawet nie marzę, ale czy jest miejsce w czymkolwiek na brak krytyki?

0

FanRealu90 - to że chyba każdy czasem jest hipokrytą dla mnie jest jasne, nie musisz poświęcać swojego życia aby to udowodnić, ale nie każdy próbuje wmówić wszystkim publicznie, że jest jedynym sprawiedliwym - jedynym, który hipokrytą nie jest.
A to, że Mourinho robi jedno (coś sugeruje, coś zacznie) a potem udaje niewinnego i ucieka od odpowiedzialności to normalne. Wszyscy chyba pamiętają jak najpierw wsadził zaskoczonemu Tito palucha a potem zawinął ogonek i uciekł. Teraz rzuca jakieś pomówienia, a potem mówi, że nic na ten temat nie wie.

0

Scorpion22 - masz jakiś kompleks Tito czy jak? Co byś o nim nie powiedział to zawsze jest to krytyka. Źle dobiera skład, źle się wypowiada ... I ta Twoja pewność, że jego decyzję są złe, to czekanie na ten moment potknięcia, na ten przegrany mecz - to wszystko jest żenujące. A najbardziej żenujące jest to, że tak ostra krytyka, krytyka na wszystko, pada z ust kibica Barcelony. Rozumiem, że nie wszystko musi Ci się podobać, ja też na niektóre rzeczy patrzę z pewnymi wątpliwościami, ale taka ostra postawa na NIE jest co najmniej dziwna.

0

Scorpion22 - jakim słowem? Takim, że jest trenerem który ma swoją wizję drużyny i nie widzi powodu kupowania ŚO? Czy takim, że wprowadza do gry swoich zawodników wtedy kiedy on to uważa za słuszne, a nie dziennikarze? Za krótko prowadzi zespół żeby już teraz powiedzieć, że robi to dobrze, tym bardziej za wcześnie na krytykowanie jego postanowień, tym bardziej, że na razie jego decyzje są trafione.

0

whatis - w imieniu całego świata wypowiadać się nie będziesz, ale masz zamiar wypowiadać w imieniu innych kibiców - "100 pkt i 121 goli w sezonie. Ja to będę pamiętał, myślę, że wielu będzie.". Dobrze wiesz o co w mojej wypowiedzi chodzi, ale odwracasz kota ogonem. Czepiasz się pojedynczych słówek., ale tylko wtedy gdy nie masz argumentów. I jednocześnie piszesz, że Ty tylko chcesz dyskutować. To nie jest dyskusja z Twojej strony - wybierasz sobie pojedyncze słowa z wypowiedzi i wrzucasz jakieś frazesy. Kończę więc tą bezsensowną wymianę zdań.

0

u99artur - tylko że my (znaczy akurat ja) cieszymy się z trochę innego powodu. Ja np. przed meczem zakładałam nawet porażkę biorąc pod uwagę systuację kadrową i to jak grał przed samymi GD Real. Pewnie, że ambicja mi mówiła - musimy wygrać, to w końcu Barcelona, gramy u siebie, ale po ostatnim gwizdku odetchnęłam sobie zulgą. Czy to brak wiary? Hipokryzja? Zakłamanie? Nie - to zdrowy rozsądek.

0

whatis - każdy kibic swojego klubu pamięta o jego sukcesach. Kibic Realu będzie pamiętał o tych punktach i bramkach. Kibic Barcelony o manicie. Ale ważne jest to o czym będzie pamiętać piłkarski świat. A ten bardzo szybko zapomni, o ile już nie zapomniał (oj, chyba jednak nie zapomniał, Mourinho bardzo często w wywiadach o tym przypomina) o tych 100 pkt. Za to cały świat będzie zawsze pamiętać o takich wydarzeniach jak np. 5 zdobyczy pucharowych Realu czy 6 pucharów Barcelony. To przejdzie do historii światowego futbolu i o tym się będzie mówić latami.

0

Ja pitole, whatis, ale jesteś upierdliwy. "Powtórzę, nie znamy pytań" - a jakie mogło być pytanie w takiej sytuacji, no bo chyba nie czy o Barcelonie powinniśmy jeszcze mówić? Mourinho w prawie każdym wywiadzie musi zrobić wstawkę do Barcelony i tego faktu nie zmienisz. Kolejny raz Mourinho próbuje umniejszać wartość Barcelony,ale tylko zaślepieni w niego kibice Realu tego nie dostrzegają, w locie chwytają wszystkie jego wstawki. Tylko tak samo szybko jak akceptują te głupie teksty wyrzucili z pamięci wywiad z nim sprzed bodajże 6 lat, w którym ostro pojechał po Realu. Oj, działo się wtedy w komentarzach na "Waszej" stronie :)

0

whatis - ale tu nie chodzi o to żeby faktycznie mniej mówić o Barcelonie. Tu chodzi o to dlaczego trzeba mniej o Barcelonie mówić - nie zdobyła mistrza, nie wygrała LM więc nie powinniśmy tyle o niej mówić. To jest trochę takie wywyższanie się i jednoczesne umiejszenie wartości Barcelony. Ale Mourinho słynie z tego, że lubi mówić o tym co pasuje akurat jemu w danej chwili. Jak Inter zdobył KMŚ to publicznie mówił, że to jest najlepszy klub na świecie, bo zdobył ten tytuł. Jak Barcelona go zdobyła to już KMŚ stały się tylko "pucharkiem".
A tak naprawdę to wielu kibiców ucieszyłoby się gdyby ten Pan faktycznie mnie mówił o Barcelonie i zaprzestał swoich słownych gierek.

0

whatis - porażającego nic, ale dziwacznego trochę jest. Bo jeśli nie ma po co mówić Barcelonie tylko dlatego, że w ubiegłym sezonie nie zdobyła ani mistrzostwa, ani LM to co powiedzieć o Realu - o tym klubie powinniśmy rozmawiać dopiero teraz, bo przez ostatnich kilka lat nic nie potrafili wygrać. Ale jak Mourniho przychodził do Realu to dla niego oczywiście to był najlepszy klub na świecie, bo zdobył 5 pucharów Europy z rzędu - wtedy nie liczyły się aktualne sukcesy, liczyła się historia. Zresztą Mourinho nie doceniał Barcelony nawet wtedy gdy ta zdobyła wszystko co było do zdobycia. No i oczywiście temat ZP. Co gra w jednym roku ma do tego ile ktoś wcześniej zdobył ZP? Tamte były za inne lata, teraz za to co działo się w bieżącym roku, nikt tu nie ma prawa patrzeć na ZP przez pryzmat wcześniej zdobytych nagród. Z jego słów wynika, że Messi nie może zdobyć ZP, bo ma już 3. Może mieć ich i 10, a jeśli zagra świetny sezon to 11 mu się będzie należeć.
A co do stylu gry to nikt tu nikgo nie powinien do niczego przekonywać. Jeden jest miłośnikiem gry z kontry, drugi uwielbia wymiany piłek i grę na małej przestrzeni. Co jest bardziej atrakcyjne? To co się komu podoba. Koniec. Kropka.

0

whatis - oczywiście, ze pisząc o XXI wieku miałam na myśli stan na dzień dzisiejszy, gdzie mi tam prorokowac co będzie się działo przez najbliższe 90 lat :) Moje pierwsze mistrzostwa od których tam naprawdę pokochalam piłkę to 1988.

0

whatis - tak, to jest coś niewymiernego. Tylko ważne jest też jakie parametry tej niepowtarzalności przyjmiemy. Dla mnie Real jest wielki i historyczny, bo zdobył tyle pucharów, ale interesuję się piłką od połowy lat osiemdziesiątych, tamte czasy to dla mnie prehistoria. Dla Ciebie niepowtarzalne jest to, że Real zdobył 5 tytułów z rzędu. I przyznaję Ci rację - to jest niepowtarzalne. Ale to, że Barcelona Guardioli zdobyła tyle tytułów ile zdobyła to również jest niepowtarzalne. I dla jednego kibica ważniejsze jest te 5 tytułów z rzędu, dla innego czasy Guardioli. Dla jednego tytuły MŚ Brazylii, dla innego niepowtarzalne jest to, że jeden zespół zdobył z rzędu 2 ME i MŚ. Według mnie trudno wskazać tę jedyną, niepowtarzalną drużynę na przestrzeni 100 lat. W XX wieku był to Real i Brazylia, ale w XXI Barcelona i Hiszpania.

0

A mi się bardzo Montoya podobał. Chłopak bez większego doświadczenia ma się nagle w trakcie meczu przebierać i zatrzymać Ronaldo. Niejednemu by się nogi ugięły. A on zagrał bardzo dobrze. Oczywiście, że nie było bezbłędnie, ze 2 czy 3 razy Ronaldo sobie z nim poradził, ale jak na swoje doświadczenie zagrał pewnie i dla mnie jest naszą przyszłością. Jakby jeszcze mu ta poprzeczka nie stanęła na drodze to już byłby chyba szczyt moich marzeń.

0

whatis - jeśli za miarę tej niepowtarzalności weźmiemy ilość zdobytych pucharów to oczywiście Real i Brazylia są drużynami, które zasługują na te miano. Tylko czy naprawdę myślisz, że dla prawdziwego kibica ważne jest, kto 50 czy 60 lat temu zdobywał puchary? Zdobyli je, zapisali się w historii i chwała im za to. Ale mamy inne czasy, inne zasady zdobywania pucharów. Czy sądzisz, że trudność zdobycia przez "stary" Real swoich pucharów jest taka sama jak współczesnych zespołów? Galacticos za dużo nie zdobyli, ale przez wielu byli uważani za najlepszą drużynę. Dla mnie w chwili obecnej niepowtarzalna jest Hiszpania i Barcelona za to co zdobywa w obecnych czasach. A dlaczego? Bo wiem jak wyrównany jest poziom we współczesnej piłce, jak dużo trzeba się było napocić żeby te tytuły zdobyć. Tak więc dla mnie Real i Brazylia zapisały się w historii wielkimi literami, ale obecnie to inne drużyny są jedyne i niepowtarzalne.

0

nowy18pl - ale tu nie chodzi o to, ze jego zdaniem Ronaldo zasługuje na ZP. Na ten temat wypowiada się wielu i z reguły każdy typuje gracza z którym trenuje, gra. Normalne. Ale nienormalne jest to, ze Mourinho jest tak zdesperowany, ze przeprowadza błędne analizy i próbuje wszystkim wmawiac i narzucać swoje zdanie. Jego żebranie o ZP dla Ronaldo jest już żałosne. Ale nie się ci dziwić, jak nie będzie ZP to jego gwiazdor będzie smutny ...

0

blaugrana7 - ale sie zagrałyśmy, 30 sekund i ten sam wniosek :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: