0

@clyde, polecam dokładnie się przyglądać produktom sugar free albo proteinowym (białko białku nierówne - często dodawane syntetycznie).

1

22.04. 20:30
Barcelona vs
Celta Vigo

25.04. 15:15
Getafe vs
Barcelona

02.05. 20:00
Osasuna vs
Barcelona

10.05. 20:00
Barcelona vs
Real Madryt

13.05. 20:30
Alaves vs
Barcelona

17.05. 17:00
Barcelona vs
Betis

Teoretycznie dziś najłatwiejszy mecz z tego kalendarza. 3pkt must have. Ja bym jeszcze nie przekreślał w 100% Śmietanek. Musimy sobie zami wygarnąć to mistrzostwo, punktując na koniec La Ligi jak na mistrza przystało.

0

@agaFCB, wiem, że były i będą, ale myślę, że warto głębiej zainteresować się problemem przez rządzących. Np wyciągać bardzo poważne konsekwencje wobec tych, którzy bagatelizowali problem i są imo częściowo odpowiedzialni za to co się wydarzyło.

1

@misterio, Teraz liczenie:
25 kg → 25 000 g → 50 000–65 000 kcal
30 kg → 30 000 g → 60 000–78 000 kcal

Ile godzin potrzeba?

Dla 70 000 kcal:

przy 500 kcal/h → około 140 godzin
przy 700 kcal/h → około 100 godzin
przy 900 kcal/h → około 78 godzin

Ile to kilometrów?
Zakładając umiarkowane tempo ~20 km/h:
100 godzin × 20 km/h = około 2000 km

Długa podróż czeka by to wszystko spalić.

3



Bardzo przykre. Jakieś pomysły jak temu przeciwdziałać?

1

@Kgorecki2500, przekleństwo to wulgarne słowo lub wyrażenie używane do wyrażenia silnych negatywnych emocji, takich jak złość, gniew czy frustracja. Tyle mam do powiedzenia.

6

@Borneo, porównanie próby konfrontacji merytorycznej dwóch ludzi uznajmy na podobnym poziomie (choć Romuś się tylko ostatnio kompromituje) do pojedynku profesjonalnego fightera z dziennikarzem uważam za co najmniej nietrafione ;)

6



Romek się zes...

0

@BORO_12, @LukaszFan, tu nie chodzi o to gdzie logicznie jest łatwiej, tylko o to, że w większe kluby mają znacznie większą presję i paradoksalnie zawodnicy robią gorsze g/a, aczkolwiek nie zmienia to faktu, że Ez jest naszym wychowankiem i może mieć znacznie łatwiej się zaadaptować.

1

@BORO_12, robienie liczb w Barcelonie, a robienie liczb w przeciętnym klubie to całkowicie inna para kaloszy.

0

Gdzie leci Inter vs Como? Na Polsat Sport 2 dalej koszykówka...

1

@mrboom, po dwóch zdaniach pointa była do przewidzenia, aczkolwiek myślałem, że będzie trochę mocniejsza :D

0

https://www.rmf24.pl/polityka/news-los-hennig-kloski-wisi-na-wlosku-koalicjanci-stawiaja-sprawe,nId,8078255

CBA zabezpiecza dokumenty ws. programu "Czyste Powietrze". Śledztwo prowadzi Prokuratura Europejska

We wtorek 21 kwietnia Centralne Biuro Antykorupcyjne zabezpieczyło dokumenty, dotyczące programu "Czyste Powietrze" w kilkunastu urzędach. Funkcjonariusze byli między innymi w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz 16 funduszach wojewódzkich.

Prokuratura Europejska wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z opracowaniem i wdrożeniem kolejnych etapów programu. Podstawą były między innymi doniesienia medialne, które wskazywały na możliwe nieprawidłowości, mogące powstać już na wstępnym etapie tworzenia programu. Nieprawidłowości systemowe miały umożliwić nieuczciwym wykonawcom nielegalne pozyskanie środków finansowych, a także doprowadzić do wyrządzenia szkody beneficjentom.

W czynnościach uczestniczyło 65 funkcjonariuszy CBA oraz czterech przedstawicieli Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

Straty liczone w dziesiątkach milionów złotych

Prokuratura Europejska przejęła śledztwo dotyczące nadużyć przy realizacji programu "Czyste Powietrze" w październiku 2025 roku. Poprzednio nadzorowała je Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Śledztwo - jak informowano - ma charakter ogólnopolski. Prokuratorzy ustalili, że łączna wysokość wyrządzonej szkody to kilkadziesiąt milionów złotych. Do przestępstw miało dochodzić od 2022 roku do grudnia 2024 roku. Jak przekazała wówczas rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, firma z woj. zachodniopomorskiego jako wykonawca, zawierała umowy z beneficjentami programu na prace termomodernizacyjne budynków mieszkalnych oraz wymianę źródeł ciepła.

- W sprawie ustalono, że zachowanie sprawcy polegało przede wszystkim na wyłudzaniu środków pieniężnych na szkodę beneficjentów programu, na przykład poprzez wprowadzenie w błąd co do możliwości faktycznego zrealizowania inwestycji - informowała w październiku 2025 roku prok. Julia Szozda, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Z programu "Czyste Powietrze" właściciele domów jednorodzinnych mogą otrzymać dotacje do wymiany starych pieców na bardziej ekologiczne na przykład pompy ciepła (obecnie nie można uzyskać wsparcia do zakupu pieców gazowych), a także do termomodernizacji budynku. Od kwietnia 2025 roku obowiązkowe w programie jest przeprowadzenie przed inwestycją audytu energetycznego, a po niej otrzymanie świadectwa charakterystyki energetycznej budynku, które pokazuje jak termomodernizacja przyczyniła się na przykład do ograniczenia zużycia ciepła.

W resorcie klimatu i środowiska trwają również prace nad projektem specustawy mającej pomóc poszkodowanym beneficjentom "Czystego Powietrza".

1

@macio_944, mają 15 LM.

3

@Ryoumen, matkę też za frajer lał.

1

@AssisMoreira, ja jeszcze byłem na ScreenX. Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie.

3

A tu kolejna opowieść jednego z żołnierzy IDF. Ostrzegam, że są niektóre fragmenty dla ludzi o mocnych nerwach.

Wielu ludzi jedynie przyglądało się temu, co się działo, albo było świadkami nadużyć i prób ich ukrywania. Wszystko odbywało się w atmosferze odwetu.

Relacja pochodzi z artykułu autorstwa Toma Levinsona, opublikowanego 17 kwietnia 2026 roku. Jest to zapis rozmów z młodymi izraelskimi żołnierzami, którzy wrócili ze Strefy Gazy odmienieni, często jako ludzie głęboko straumatyzowani.

Jednym z nich jest Juwal, 34-letni mężczyzna przebywający w Tel Awiwie. Z opisu wynika, że jest w złym stanie psychicznym. Siedzi niespokojnie, obgryza paznokcie, jego nogi drżą. Sam mówi o sobie, że wrócił jako wrak.

Opowiada o wydarzeniach z grudnia 2023 roku, z okolic Chan Junis na południu Strefy Gazy. Jak twierdzi, przez długi czas nie zdawał sobie sprawy z tego, w jakiej rzeczywistości funkcjonował. Mówi, że było to „piekło”. Nieustanne naloty, eksplozje bomb o ogromnej sile, które spadały w pobliżu, powodowały ciągłe napięcie i strach. Żołnierze działali automatycznie, bez zadawania pytań.

Podczas jednej z akcji, niedaleko głównej drogi Salah ad-Din, dron wykrył podejrzane osoby. Oddział Juwala ruszył do ataku. Jak relacjonuje, strzelał bez zastanowienia, zgodnie z tym, czego nauczono go na szkoleniu.

Dopiero po dotarciu na miejsce zorientował się, że ofiary nie stanowiły zagrożenia. Był to starszy mężczyzna i trzech chłopców, prawdopodobnie nastolatków. Żaden z nich nie był uzbrojony. Ich ciała były zmasakrowane od kul. Juwal przyznaje, że nigdy wcześniej nie widział czegoś takiego z bliska.

Po wszystkim zapadła cisza. Żaden z żołnierzy nic nie powiedział. Wkrótce pojawił się dowódca batalionu wraz z innymi. Jeden z nich splunął na ciała zabitych i krzyknął wulgarną obelgę pod adresem Palestyńczyków, sugerując, że taki los spotyka tych, którzy sprzeciwiają się Izraelowi.

Juwal wspomina, że był w szoku, ale nie zareagował. Dziś ma do siebie o to ogromne pretensje. Określa siebie jako tchórza, który nie miał odwagi zaprotestować. Zwraca uwagę na presję w grupie i wpływ dowódców, który jego zdaniem sprzyjał tworzeniu atmosfery przyzwolenia na przemoc. Twierdzi, że nawet ci żołnierze, którzy nie chcieli brać udziału w takich działaniach, byli wciągani w spiralę okrucieństwa.

Po zakończeniu służby zorganizowano dla niego przyjęcie. Był oklaskiwany i nazywany bohaterem. Jednak on sam czuł coś zupełnie innego. Mówi, że zamiast bohatera widział w sobie potwora.

https://www.trtworld.com/article/b749949d8bfb/

5

Opisują otwieranie ognia do nieuzbrojonych cywilów, oznaczanych jedynie jako „cele” na obrazie z drona. Opisują więźniów upokarzanych, maltretowanych i porzucanych. Opisują egzekucje – mężczyzn poddających się z rękami w górze, którzy mimo to zostali zastrzeleni, a następnie nazwani „terrorystami”. Opisują też coś równie znaczącego jak sama przemoc: system, w którym żadne z tych działań nie prowadzi do odpowiedzialności.

Z tego obrazu nie wyłania się chaos. To struktura.

To nie jest „mgła wojny”. To praktykowana polityka – najpierw strzelaj, potem uzasadniaj, nigdy nie badaj.

Jak widzieliśmy także w tym kraju, niszczące skutki „mgły wojny” – brutalne zabójstwa, nieuzasadnione dążenia imperialne – nie kończą się na polu bitwy. Ich skutki żyją dalej w żołnierzach, którzy zostali wysłani, by je realizować. Zbyt często wydaje się, że ci u władzy po prostu się tym nie przejmują. Ale możemy wybrać inaczej. Możemy słuchać. Możemy stworzyć przestrzeń dla tych, którzy tam byli, aby mówili szczerze o tym, co widzieli i robili. I dzięki temu możemy zacząć konfrontować się z prawdą – nie odgórnie, lecz oddolnie – tam, gdzie faktyczna odpowiedzialność i możliwość zmiany naprawdę się zaczynają.

Ekstremalne użycie wojska przez Trumpa wywołuje kryzys sumienia wśród żołnierzy

To, co pozostaje w tych świadectwach, to nie tylko to, co zostało zrobione, ale także to, co zrobiło to z tymi, którzy to wykonywali. Żołnierze mówią o wstydzie, o dysocjacji, o niemożności pogodzenia swoich działań z jakimkolwiek systemem moralnym. Wojsko nazywa to PTSD. Ale żołnierze – i niektórzy eksperci – nazywają to inaczej: moralnym zranieniem. To nie strach przed tym, co ich spotkało, lecz przerażenie tym, kim sami się stali.

Bo moralne zranienie nie obciąża jedynie jednostek – obciąża całe systemy.

To nie jest nowe zjawisko w Izraelu. Pojęcie „moralnego zranienia” badane jest od lat, ale to, co obecnie dokumentują izraelscy badacze i klinicyści, nadaje mu nową pilność i jasność. Nazywa ono to, co wielu żołnierzy próbuje wyrazić: pęknięcie między tym, co zrobili – lub co kazano im zrobić – a wartościami, które uważali za swoje. W przeciwieństwie do PTSD, które wynika ze strachu, moralne zranienie wynika z uświadomienia sobie – zrozumienia, że granice zostały przekroczone, często świadomie, pod wpływem odwetu, chaosu i presji dowództwa. Psychologowie pracujący bezpośrednio z żołnierzami opisują pewien wzorzec: strzelanie do osób, które później okazywały się niewinne, zatwierdzanie ataków ze świadomością ofiar cywilnych, czy udział w działaniach, które w danym momencie wydawały się uzasadnione, lecz później stają się nie do zniesienia. Skutki są poważne – depresja, wstyd, uzależnienia, a nawet myśli samobójcze – ale głębsza implikacja ma charakter systemowy. To nie dotyczy jedynie jednostkowych załamań. To odzwierciedla system, który stawia żołnierzy w sytuacjach, gdzie moralny upadek staje się nie wyjątkiem, lecz oczekiwaniem.

Ujawnia to kulturę wojskową, która normalizuje dehumanizację, strukturę polityczną, która ją chroni, oraz porządek międzynarodowy, który ją umożliwia. Pokazuje rzeczywistość, której nie da się zbyć jako odosobnionych przypadków czy „kilku czarnych owiec”, lecz wskazuje na wzorzec – powtarzalny, wzmacniany i po cichu akceptowany.

I oczywiście może minąć wiele lat, zanim skutki i ich zrozumienie w pełni się ujawnią. Jak donosi Y Net Global, „Jedną ze złożoności moralnego zranienia jest to, że nie zawsze pojawia się ono w momencie działania” – powiedział Levi-Belz. „Czasem pojawia się tygodnie później, po zdjęciu munduru. Czasem lata później.”

„Nie ma wątpliwości, że wśród żołnierzy i rezerwistów IDF nastąpił wzrost moralnego zranienia w porównaniu z rutynowymi operacjami” – powiedział. Na podstawie doświadczeń klinicznych i wstępnych badań szacuje, że 40 do 50 procent żołnierzy, szczególnie rezerwistów, doświadczyło zdarzeń prowadzących do moralnego zranienia podczas wojny.

I w tym miejscu opowieść wychodzi poza sam konflikt.

Bo nic z tego nie dzieje się w próżni. Bomby, ochrona polityczna, wsparcie dyplomatyczne – wszystko to płynie, przynajmniej częściowo, z Waszyngtonu. Stany Zjednoczone nadal finansują, uzbrajają i politycznie bronią systemu, który sami żołnierze teraz opisują od środka.

Fakty nie są już ukryte. Głosy nie pochodzą już od zewnętrznych krytyków. Pochodzą z wnętrza samego systemu.

Pytanie nie brzmi już, czy świat wie.

Pytanie brzmi, czy jest gotów działać – czy po raz kolejny wybierze odwrócenie wzroku.

Bo kiedy nawet sprawcy mówią prawdę, milczenie nie jest już niewiedzą.

Jest współudziałem.

4

Z cyklu testujemy wolność słowa.

„Czułem się jak potwór”: izraelscy żołnierze przerywają milczenie o Gazie i systemie, który za tym stoi
Oficjalna narracja nie tylko się kruszy – jest rozbierana na części przez tych, którzy ją realizowali.
Autor: Joshua Scheer / scheerpost.com

W poruszającym śledztwie izraelscy żołnierze mówią teraz własnymi słowami o tym, co robili, co widzieli i na co pozwalali ich dowódcy w Gazie. To nie są relacje z drugiej ręki ani polityczne oskarżenia. To wyznania – surowe, szczegółowe i niemożliwe do zignorowania.

„Czułem się jak potwór”: izraelscy żołnierze ujawniają „moralne zranienie” – i system zbudowany na milczeniu

Więcej w komentarzu.

0

@Chimera, reklamy z przerwami na film ;)

22


Tak.

1

@daav, musi tak mówić. W Jego kwestii jest promocja La Ligi i nie może teraz zaznaczyć, że wszystko jest przesądzone. Liczy się oglądalność.

1


@Luciano99, ten to ma gest.

2

@gumaz, biegnie, biegnie renifer, opuścił już Laponię.

26


- Mam plan.
- Jaki?
- K sprytny.

2

Przełączyli się na snooker na Eurosport 1 jak coś po kolarstwie. Gra Antek Kowalski z Markiem Williamsem.

3

@Frimpong, @Kessie, opinia?

0


Ciekawy filmik o adopcji BTC.

0

@July_6_BcN, zburzyłaś właśnie mój świat. Dobrze Ci z tym?

4


@Kessie, jak było?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: