@directedbyfcb Statystyka jest jak strój na plażę u kobiety. Pokazuje wiele, ale zasłania to co najważniejsze. Nie pomijam asyst, tylko zwracam uwagę, że są one często wyrywane z kontekstu. Asysty zależą od jakości partnerów, stylu gry zespołu i roli na boisku. Przy tym składzie i systemie wielu zawodników byłoby w stanie je „nabijać”, więc traktowanie ich jako koronny argument bywa nadużyciem.Za to kompletnie ignoruje się jego pracę bez piłki: odbiory, pressing, ustawianie się, czytanie gry. Tych rzeczy nie widać w prostych statystykach, a mają realny wpływ na wynik. I nagle nikt nie chce liczyć bramek straconych przez złe ustawienie, brak powrotów czy pasywność w defensywie.Problem nie w tym, że liczymy liczby, tylko że liczymy tylko te, które pasują do narracji. Piłka nożna to coś więcej niż tabelka z golami i asystami.
@directedbyfcb Wyraźnie napisałem o BRAMKACH. To nimi zachwycają się tu wszyscy. A komu on strzelał i w jakich meczach? Mam wrażenie, ze niektorzy tu śledzą mecze na googlach.
To jest wręcz groteskowe, że ludzie w 2025 roku dalej łykają bajki o "genialnym" Realu, który niby zdobywał Ligę Mistrzów talentem i wielkością. Prawda jest taka, że bez VAR-u to była złota era wałków, przekrętów i sędziowskich prezentów. Szczególnie w czasach Zidana “klaskacza” i Ramosa – który mógłby mieć karnet VIP na czerwone kartki, a kończył mecze z opaską kapitana i uśmiechem na twarzy.
Ile jeszcze lat trzeba będzie poświęcić na odkręcanie tej propagandy o “wielkości Realu”? Ile jeszcze trzeba analiz, powtórek, żeby ludzie w końcu przejrzeli na oczy i zobaczyli, że te puchary to w dużej mierze wynik szemranych decyzji, a nie jakiegoś legendarnego geniuszu?
Z perspektywy kibica Barcelony to boli podwójnie – bo my graliśmy, jak się grać powinno: z piłką przy nodze, z wizją, z filozofią. A nie z gwizdkiem w kieszeni.
Komentarze
0
@ShawnC To samo polecam. Oglądaj mecze.
0
@directedbyfcb Statystyka jest jak strój na plażę u kobiety. Pokazuje wiele, ale zasłania to co najważniejsze.
Nie pomijam asyst, tylko zwracam uwagę, że są one często wyrywane z kontekstu. Asysty zależą od jakości partnerów, stylu gry zespołu i roli na boisku. Przy tym składzie i systemie wielu zawodników byłoby w stanie je „nabijać”, więc traktowanie ich jako koronny argument bywa nadużyciem.Za to kompletnie ignoruje się jego pracę bez piłki: odbiory, pressing, ustawianie się, czytanie gry. Tych rzeczy nie widać w prostych statystykach, a mają realny wpływ na wynik. I nagle nikt nie chce liczyć bramek straconych przez złe ustawienie, brak powrotów czy pasywność w defensywie.Problem nie w tym, że liczymy liczby, tylko że liczymy tylko te, które pasują do narracji. Piłka nożna to coś więcej niż tabelka z golami i asystami.
0
@ShawnC No i tu się różnimy w ocenie i tak musi zostać.
0
@directedbyfcb Wyraźnie napisałem o BRAMKACH. To nimi zachwycają się tu wszyscy. A komu on strzelał i w jakich meczach? Mam wrażenie, ze niektorzy tu śledzą mecze na googlach.
0
@kanver_ I to zasługa Rashforda?Błagam!
70
To jest duch generała Franco. To jest RealMadridTV. To jest Perez, Mourinho, Marcelo, Pepe,Ramos, Arbeloa, Jude, Vinicius...
53
Niech nikt nie straci z oczu tego jak zachował się Wojtek w przerwie i po meczu. Po to dostał kolejny kontrakt. Mega szacunek.
49
Yamal zafascynowany Neyem, to i starego też musi mieć neyowego.
48
To jest wręcz groteskowe, że ludzie w 2025 roku dalej łykają bajki o "genialnym" Realu, który niby zdobywał Ligę Mistrzów talentem i wielkością. Prawda jest taka, że bez VAR-u to była złota era wałków, przekrętów i sędziowskich prezentów. Szczególnie w czasach Zidana “klaskacza” i Ramosa – który mógłby mieć karnet VIP na czerwone kartki, a kończył mecze z opaską kapitana i uśmiechem na twarzy.
Ile jeszcze lat trzeba będzie poświęcić na odkręcanie tej propagandy o “wielkości Realu”? Ile jeszcze trzeba analiz, powtórek, żeby ludzie w końcu przejrzeli na oczy i zobaczyli, że te puchary to w dużej mierze wynik szemranych decyzji, a nie jakiegoś legendarnego geniuszu?
Z perspektywy kibica Barcelony to boli podwójnie – bo my graliśmy, jak się grać powinno: z piłką przy nodze, z wizją, z filozofią. A nie z gwizdkiem w kieszeni.
39
Po meczu z Interem było tu kilku piewców teorii,że Barca ma siedzieć cicho i nie narzekać,bo wizerunek nam psuje.Dzis też mamy siedzieć cicho?