0

Tym co sie tak burza w sprawie Eltona, proponuje zainteresowac sie klubem o nazwie Lazio.

0

@leite

Wlasnie wpadl mi do glowy przyklad - rozgrywki MLS.

0

@leite

Walia nie jest niepodlegla, ale ma wlasny pelnoprawny zwiazek pilkarski, w przeciwienstwie do Katalonii, wiec powinni miec wlasna lige, a walijskie zespoly powinny miec prawo do grania tylko w Walii. Ale... Liga Walijska istnieje dopiero od kilkunastu lat, bo dotychczas ich kluby graly w Anglii. Pomimo powolania jej do zycia czesc klubow nadal gra w angielskich ligach. Walijczycy graja w Anglii, bo podpisano takie porozumienie. Na poziomie reprezentacyjnym na podobnej zasadzie Izrael gra w Europie, a Australia w Azji. Nikt nie patrzy na ich geograficzne polozenie. Jak bedzie zgoda dwoch stron - klubu i wybranej federacji, to Barca moglaby grac nawet w rozgrywkach ligi hinduskiej.

0

@leite

A przyklad druzyn z Walii bedzie Ci odpowiadal, czy tez nie bardzo?

0

Moze jestem glupi, ale haslo mes que un club odnosi sie przede wszystkim do tego, ze Barca byla symbolem walki o niepodleglosc dla Katalonczykow, a nie grania 20 wychowankami w skladzie i wygrywania potrojnych koron.

0

Laporta? Czyzby Joan obawial sie oddawac tak powazna sprawe w rece Txikiego?

0

"1. Co ten akapit oprocz ostatniego zdania ma wspolnego z Grecja z EURO2004?"

Czytanie ze zrozumieniem sie klania. Odpowiedz byla na pytanie jaco78 - "twoje pytanie jest dla mnie abstrakcyjne bo jak mozna grac jak Barça rok temu i nic nie wygrywac albo grac jak Grecja i wygrywac wszystkie tytuly?"

2. "Jakbysmy przegrali bylby 1 punkt.." - czlowieku opamietaj sie! Ten mecz nie byl szczesliwie wygrany, tylko Real zostal rozniesiony, rozbity, upokorzony, pierwszy raz u siebie stracil 6 goli w lidze, takze nie widze tutaj zadnej logiki. To samo final LM - Man UTD nacieralo, CR walil z dystansu bo jak mu z Porto weszlo to myslal, ze i w Rzymie tak wejdzie. W przekroju calego spotkania Anglicy zostali rozbici, sponiewierani, a 2-0 bylo najmniejszym wymiarem kary. CdR final - przegrywali, ale rozbili 4-1, pokazali bez dyskusji kto byl lepszy.

"Reasumujac nie zdobycie niczego w poprzednim sezonie bylo bardzo bardzo odlegle"

Do meczu z Realem nic nie bylo pewne i to chcialem przekazac. No chyba, ze byles jednym z tych, co juz wiedzieli, ze Barca wygra wszystko. W CdR polfinal z Mallorca - obroniony karny Pinto, mecze z Espanyolem 0:0 i 3:2. Nie chcialem wspominac o meczu z Chelsea, ale jednak napisze - gol Iniesty w doliczonym czasie gry. Koncowka ligi, ktora zostala roztrzygnieta dopiero w meczu z Realem. I to sa te rzeczy odlegle od niczego nie zdobycia? Nie rozsmieszaj mnie.

0

@jaco78

"twoje pytanie jest dla mnie abstrakcyjne bo jak mozna grac jak Barça rok temu i nic nie wygrywac albo grac jak Grecja i wygrywac wszystkie tytuly?"

Pytanie bylo czyste teoretyczne, ale nie zdobycie niczego w poprzednim sezonie wcale nie bylo tak odlegle. Przed meczem z Realem byly 4 pkt przewagi - jakbysmy przegrali, to bylby 1 pkt, bodajze 4 mecze do konca i Real na fali. Final LM mogl sie roznie potoczyc - poczatek to w koncu zdecydowany napor MU, po ktorym nastapila bramka E2. CdR - w finale przegrywalismy 0:1 i sie podnieslismy, ale przez wiekszosc czesc pucharu gralismy rezerwami, a potyczki z Espanyolem, czy Mallorca do latwych nie nalezaly. Czy grajac jak Grecja mozna wygrywac wszystko - nie wiem, ale pokazali, ze powazny turniej pilkarski mozna.

"Ale jesli miałbym koniecznie wybrac to wole aby moja druzyna wygrywała, bo gdy wygrywasz mozna popracowac nad stylem (choc to trwa) a gdy przegrywasz to nikt na ciebie nie zwraca uwagi chocbys mial nie wiem jaki styl."

Pierwsza czesc tej wypowiedzi to Twoje zdanie i tym sie po prostu roznimy, ale z uzasadnieniem nie moge sie zgodzic. Wlasnie wspomniane Holandia, czy dawna Hiszpania to druzyny, ktore zwracaly na siebie uwage glownie stylem i na kazdym turnieju byly zaliczane do faworytow.

0

@jaco78

Holandia jest utytulowana druzyna, ale ostatni raz wygrala cos w 88 roku. Troche czasu minelo od tamtej pory, wiec raczej ich podziw nie jedzie na tamtych sukcesach. Holandie podziwia sie wlasnie za styl, ktory przeklada sie na wyniki (lepsze - gorsze), nie na odwrot. Grecy zadziwili Europe (choc dzisiaj bardziej mi pasuje zawstydzili), bo jako kopciuszek wygrali Euro, ale styl w jakim to osiagneli nie byl dobry i lepiej go przemilczec. Barca obecnie jest podziwiana, bo polaczyla piekny styl i wyniki. Bez wynikow na pewno nie byloby takiego podziwu jak jest teraz, ale juz samym stylem gry w zeszlym sezonie spowodowali, ze geba sie otwierala na widok ich zagran i moim zdaniem to styl gry przyciagal ludzi przed tv. Na koniec odpowiedz mi na jedno - wolalbys ogladac Barce grajaca jak Grecja i wygrywac, czy jak Holandia (albo jak Barca rok temu) i odpadac w fazie pucharowej LM, CdR i nie wygrywac ligi?

0

@misugi i jaco78

Hmm. Ja niestety jestem jednym z tych pamietajacych. Mecze przeciwko Nigerii, czy Jugoslawii, bede pamietal do konca zycia, wlasnie za spektakl i dramaturgie jakie potrafila stworzyc. Hiszpanie pomimo braku sukcesow, mieli duza grupe kibicow za swoj styl gry. Podobna sytuacja z Holendrami, ktorzy przez kilkanascie lat sa bez sukcesow, ale swoja gra potrafili (potrafia) sprawic, ze chcialo sie im kibicowac. Gdybym mial wybierac, czy reprezentacja Polski ma isc droga "starej" Hiszpanii, czy droga Grecji z Euro 2004, to jednak wybralbym pierwsza opcje. Po ewentualnym zwyciestwie w takim stylu pewnie bym sie cieszyl, ale z drugiej strony mialbym kaca moralnego. Paradoksalnie zwyciestwo Grecji na Euro nie sprawilo, ze zaczeto Grecje postrzegac w roli poteg pilkarskich wlasnie z powodu stylu w jakim to osiagnela i z tego co pamietam mozna bylo uslyszec, ze Europa wstydzi sie za takiego mistrza.

0

@szumino

Najpierw mnie obraziłeś, sugerując że jestem pseudokibicem. [cyt: "Dla mnie o wiele większym psedufanem jest ktoś, kto pisze frazesy typu najważniejsze są 3 punkty albo zwycięzców się nie osadza"],

Jesli dla Ciebie ktos, kto krytykuje druzyne po slabym meczu jest pseudokibicem, to masz racje. Nazwalem Ciebie jeszcze wiekszym pseudokibicem.

"Następnie nawymyślałeś wszystkim kibicom, że raz się cieszą z punktów, a innym razem doceniają styl gry"

Nawymyslalem tym, ktorzy raz sie ciesza z punktow, a innym razem doceniaja styl gry, jednoczesnie nabijajac sie z innych druzyn (czyt. glownie Realu) wlasnie z tych samych powodow. To jest ksiazkowy przyklad hipokryzji.

"W drużynie, której się kibicuje zawsze szuka się pozytywów, a nie negatywów."

To jest Twoje zdanie. Ja zawsze szukam pozytywow i negatywow. Oceniam druzyne przede wszystkim po stylu gry i po ich mozliwosciach. Jezeli druzyne stac na wiecej, ale tego nie pokazuje, to chyba moge druzyne skrytykowac. Chyba, ze nie moge...

"Mamy to szczęście, że obecnie Barcelona daje nam i wyniki i piękną grę (przynajmniej z reguły)."

Ale jak jest odstepstwo od reguly, to moge napisac, co mi sie nie podobalo, czy bede sezonowcem?

"A Twoja sugestia "za moich czasów" jest żenująca. Wybacz, O Rabi, nie wszyscy muszą pamiętać czasy, gdy w lidze byliśmy na 14-15 miejscu w połowie sezonu."

Nie wymagam tego. Ale "sezonowiec", czy "pseudofan" sa na poziomie i nie sa zenujace? Nie wszyscy musza uwazac, ze Barca zagrala dobry mecz i z tego powodu byc wyzywanym od sezonowcow.

"A zdanie ["A co mnie obchodzi, ile trofeów zdobyła ta drużyna"] jest jawną hipokryzją. Nie wierze, że rzeczywiście tak myślisz, bo gra się w piłkę dla osiągania sukcesów, a nie dla samego grania. Tak może być na przyszkolnym boisku."

Sukcesy sa milym dodatkiem do gry, ale nie sa dla mnie najwazniejsza rzecza. Byc moze znow zachowam sie zenujaco, ale juz kilka sezonow bez zadnych trofeow przezylem i nadal bylem dumny, ze jestem kibicem Barcy. Ogladajac mecz oczekuje przede wszystkim ladnej gry, a nie 3 punktow.

"Co do Twojego tekstu ["Jakby zwykły użytkownik napisal podobna ocenę (krytykę) w swoim komentarzu, zostałby wyzwany od sezonowcow przez samozwańczych prawdziwych kibiców Barcelony"], to chyba oczywistym jest, że mam swojego rodzaju przywilej wystawiając oceny. Zaręczam Ci, że wcale nie jest to łatwe, gdyż trzeba niezwykle uważnie oglądać mecz, notować, a ponadto obserwować opinie innych kibiców. Także prosiłbym o mniejszą brutalność w wypowiedziach."

Tu mi nie chodzi, ze masz przywilej. Chodzi o cos innego. Przyklad - mecz z Racingiem. Krytyka Henry'ego zaraz po meczu - sezonowiec. Autor ocen (byc moze Ty) ocenia Henry'ego na 4 - nie czytam sprzeciwow.

"Jeśli chcesz pomóc w pracy na stronie, zapraszam do działu Współpraca, wtedy będziesz mógł się pochwalić swoja wiedzą na temat piłki nożnej."

Niestety nie skorzystam, ale dziekuje za zaproszenie. Brak czasu, brak wiedzy.

"Zaręczam Ci, że krytyka jest najłatwiejszą rzeczą pod słońcem."

Wiem. Jeszcze siedzenie w sejmie i w komisji kontroli gier i zakladow przy losowaniach lotto sa rownie wymagajace.

0

@skawa

"Chorym jest krytykowanie druzyny, ktora ma komplet punktow w lidze, zadnej straconej bramki w LM i prowadzi w grupie i wygrala juz dwa trofea"

A co mnie obchodzi, ile trofeow zdobyla ta druzyna. Za moich czasow Barcie kibicowalo sie z powodu pieknego stylu gry, a nie liczby zdobytych punktow w lidze, czy zdobytych pucharow, bo ich za duzo nie bylo. Jakbym na to patrzyl, to dzis pewnie kibicowalbym bialym, bo tak wlasnie rozumuje wiekszosc kibicow Realu. Ci sami ludzie piszacy o zdobytych punktach, pozniej nasmiewaja sie ze stylu gry Realu, czy Chelsea, bo przeciez liczy sie piekny styl, a nie zdobyte punkty. Jak to sie nazywa... hipokryzja?

To wlasnie o kibicow dla ktorych punkty sa wazne, najbardziej bym sie martwil. Co bedzie jak Barca przestanie zdobywac te punkty. Przerzuca sie na inny klub, czy moze zaczna pieprzyc, ze Barca to mes que un club, bo liczy sie styl?

0

@santiago

Dla mnie o wiele wiekszym psedufanem jest ktos, kto pisze frazesy typu najwazniejsze sa 3 punkty albo zwyciezcow sie nie osadza, niz ktos kto potrafi skrytykowac druzyne po zwycieskim meczu potrafiac uzasadnic swoje zdanie. Sam autor tekstu oceniajac zawodnikow w zasadzie na same 6 dal do zrozumienia, ze mecz w wykonaniu Barcelony byl sredni. Jakby zwykly uzytkownik napisal podobna ocene (krytyke) w swoim komentarzu, zostalby wyzwany od sezonowcow przez samozwanczych prawdziwych kibicow Barcelony.

0

@legia74

Zagadka dla mnie pozostanie, gdzie ty wyczytales w moim komentarzu cokolwiek o wczorajszym karnym i cokolwiek o wyniku wczorajszego meczu?

0

Nie spodziewalem sie, ze na stronie Realu znajde cos na prawde madrego, ale prosze bardzo.

"Sa tez tacy, ktorzy namaszczaja siebie prawdziwymi "madridistas" nazywajac jednoczesnie sezonowcami tych, ktorzy ocenia krytykujac ktoregos z zawodnikow. Ktos kiedys powiedzial, ze zawodnik jest tak dobry jak jego ostatni mecz, takze mamy chyba prawo do osądu gry poszczegolnych zawodnikow."

Mowi wam to cos prawdziwi kibice?

0

Ale tu sie prawdziwych i wiernych kibicow narobilo, reprezentujacych jedyna sluszna opinie nt. Barcelony...

0

@sibi10

Czytajac szybko artykul, umknal mi ten szczegol. Jak bys dobrze przeczytal komentarze, to bys wiedzial, ze juz mnie o tym poinformowano i przyznalem sie do bledu. Nie wiem, moze wydaje sie debilem, ktoremu trzeba pisac cos 20 razy, bo nie zrozumial...

0

mea culpa :)

0

Hmm. Wedlug Pana Steca Henry i Zlatan znajdowali sie razem na boisku w trakcie tej akcji. Czary jakies?

0

Hmm. Z tego co pamietam, to mesjasz i Chrystus to jedna i ta sama osoba.

0

@Zywiec21

Czy mi sie wydaje, czy CR w zasadzie tylko przebiegl boisko na bardzo duzej predkosci, nie wykonujac zadnego kiwania?

0

@Swidrinho

Takie glupoty piszesz, ze az nie wiem od czego zaczac.

"jeden mecz otwierający kolejkę zaczyna się wczesniej.pomijając fakt że 2/3 meczów jest o 16.celowo ominąłeś tą informacje czy naprawdę niewiedziałeś?"

Najciekawsze mecze zawsze planowane sa na te godziny ktore wymienilem. 2/3 meczow jest o 16, ale co z tego - nie przeprowadzisz transmisji ze wszystkich meczow, skoro leca o tej samej porze. Graja wiekszosc o tej godzinie, bo graja, a nie dlatego, ze ma byc transmisja na caly swiat przeprowadzona. W kazdej lidze jest godzina, o ktorej rozgrywa sie mecze grupowo. Twoje teksty to jest dopiero Engels i Marks.

"potomek marksa i engelsa?kolejna populistyczna próba zdyskredytowania moich argumentów-zrobić z valencii czy sevilii maszynkę do piniędzy jaką jest real i Barça nigdy nie będzie mozliwe.real tak czy siak bedzie skupował cracków za duze pieniądze,barca też,z tym że na raty(popatrz na obecne 90 mln i podobna sumę rok wczesniej)realu i Barçy dodatkowy dochód nie zbawi az tak bardzo jak sredniaków-te ''skromne'' dodatkowe kilkadziesiąt milionów jakie otrzymają pozwolą na zatrzymanie dobrych piłkarzy,którzy regularnie z nich uciekają,zwłaszcza w obliczu ''prawa beckhama''."

Piszesz glupoty. Dodatkowe pieniadze pomoga sredniakom ligi hiszpanskiej, by lepiej grac chociazby przeciwko sredniakom z ligi angielskiej, ale nie licz na stale zmniejszanie roznic miedzy nimi a czolowka. Nie chcac rownego podzialu zyskow, dazysz do tego, zeby Real i Barca zachowaly hegemonie i to jest oczywiste. Bogate kluby beda mogly kupic kilkunastu crackow, a srednie co najwyzej jednego badz kilku dobrych pilkarzy. Niespodzianka bedzie sie zdarzac tak jak obecnie w Eredivisie. Raz na 20-30 lat.

"dziwne, bo w tej dyskusji była wypowiedz osoby bywającej w hiszpanii,która maiła zupełnie przeciwną opinię w tej kwestii.zapewne ty przesadzasz a on troche koloryzuje a prawda jak to bywa w takich przypadkach leży pośrodku.Choć z tego co piszesz znosna temperatura jest od października do kwietnia,więc gros la liga."

Koles pisze "wczesną(!) jesienią jest tam jeszcze dość ciepło ale w środkowej hiszpanii temp. nie przekracza zazwyczaj 25 stopni". A teraz zobacz w kalendarzu, kiedy zaczyna sie jesien. Te 25 stopni, to i tak jest w cieniu. Poza tym tak jak pisalem, trudno przewidziec pogode, bo ja w Portugalii mialem kolo 25 stopni w cieniu przez 2 tygodnie w marcu. Zakladam, ze podobnie bylo w Hiszpanii. Dodatkowo zakladajac, ze przyjda upaly wczesniej, badz beda trwaly do konca pazdziernika to co, odwolujemy mecz dla Azjatow? Mecze rozgrywane sa takze w Andaluzji, gdzie jest o wiele gorecej niz gdzie indziej w kraju.

"można pomyślec o mieszanym systemie ''zima''=popłudnia, ''lato''=wieczory"

Czyli proponujesz sprzedawanie pakietu Azjatom na 3/4 sezonu badz polowe, bo pozniej wszystko wraca do normy? Swietny pomysl.

"a teraz nowośc.L Liga zarabia głownie na kontraktach reklamowo-marketingowo poza Hiszpanią.anglicy już pojęli ze 70 tysięcy na old trafford znaczy mniej niż kilkaset milionów skośnookich oglądaczy meczów z azji.prawdziwi fani zmienią rytm zycia na dzień meczu by go obejrzeć,ci którzy nie chcą/niemogą-no coż życie sprawiedliwe nie jest."

I co z tego? Druzyny beda graly przy pustych trybunach? Hiszpanie nie zmienia swojego trybu zycia tylko dlatego, ze Perezowi sie zachcialo grac dla Azjatow. Oni tak zyja od kilku wiekow, a Perez ma to zmienic? Rownie dobrze mozesz pisac, ze jak Azjaci chca ogladac mecze, to niech zmienia swoj tryb zycia. Moga isc do pracy na 15, wrocic o 23 i o 2 w nocy ogladac mecz.

Mozna skonczyc te wymiane zdan, bo takimi argumentami mnie nie przekonasz, a widze, ze ja ciebie tez nie. Szkoda czasu.

0

@Kaka111

"z takimi komentarzami to na stronę realu proszę iść, a nie pisać takie bezsensowne komentarze na stronie Fc Barcelony! "

Jakie bezsensowne? Liczylem na przeczytanie ciekawych rzeczy, z ktorych byc moze nie zdaje sobie sprawy, ale sie przeliczylem :/.

0

@Truefan

Tylko kretynie? Myslalem, ze stac cie na wiecej. To, ze czekasz na opinie o Henrym - "ze jest do dupy", to do czego sie odnosilo? Do terazniejszosci, czy chciales zeby ktos ocenil cala jego kariere od AS Monaco do dzisiaj? Zazwyczaj jak ktos chce opinie o zawodniku, to domyslam sie, ze chodzi o stan na dzisiaj.

0

@Truefan

Specjalnie dla ciebie - Henry w obecnej formie jest "do dupy". Az jestem ciekaw jakich ARGUMENTOW uzyjesz, zeby przekonac mnie (moze nie tylko mnie), ze nie jest. Chyba, ze zamierzasz tylko zwyzywac mnie i poprawic swoje poczucie wartosci.

0

@Swidrinho

"jestem uczulony na nieudane próby ironii,myśle że jednorazowe utarcie ci nosa będzie wystarczającą nauczką na przyszłość"

To masz pecha, bo uwielbiam ironie.

"mecze premiership zaczynają się o 16-rozumiem że to dla azjatów już nie jest za późno by je oglądać?"

Wydaje mi sie, ze te mecze ktore maja skupic uwage Azjatow rozgrywane sa jednak w sobote o 13:45 i niedziele o 14:30, a nie o 16. Anglicy graja czasami kolo 20, ale nie powiesz mi, ze sa to godziny dla Azjatow. Anglia juz zajela najlepsze czasy.

"upał-jak ktoś chce przyjemny i niemęczący sport to niech się przerzuci na obstawianie meczów na bwin.com.zawodowcy grają niezaleznie od pogody,zresztą te ''upały'' są mocno demonizowane."

jaja se robisz? Spedzilem rok w Portugalii, ale kilka razy bylem na wypadzie do Hiszpanii. ok. 30 stopni w CIENIU w Valencii we wrzesniu (jakies 40 w sloncu), to demonizowanie temperatury? To jest miasto nad morzem, i nie do konca na poludniu. Az nie chce sobie wyobrazac jaka temperatura byla w Andaluzji. Upaly zaczynaja sie pojawiac juz w maju, choc ja mialem upal dwutygodniowy juz w marcu. Przypadki typu Antonio Puerta, bylyby o wiele czestsze.

"podział piniedzy-nigdy ni bedzie równy.ale kontrakt warty miliard euro,a kontrakt warty 2 to chyba spora różnica prawda?

nawet tym ''słabszym'' coś skapnioe.

Dlaczego ma nie byc rowny - o ile sie nie myle, to wlasnie tak jest w Anglii. Przynajmniej dotyczy to wiekszej czesci srodkow.

"powiem więcej-bez zwiększenia wpływów tv sevilli atletico czy valencii nibędzie stać na podjęcie rywalizacji

z tuzami La Liga. mnie osobiscie oglądanie wyścigu na bramki między Realem i Barcą nuży."

Czyli nierowny podzial zyskow np. Real dostaje 200 mln, a Valencia 50 mln, ma zmniejszyc roznice pomiedzy tymi zespolami?

Hmm. W ten sposob nie patrzylem na to, ale mozesz miec racje.

"projekt wcześniejszych meczów będzie kartą przetargową na nowe kontrakty telewizyjne,efekty będą widoczne za 3-4 sezony,

niewcześniej,ale nikt nie twierdził ze odzyskanie pozycji w europie przez laliga jest sprawą prostą."

Ja z checia poczekam na konkretne szczegoly Pereza, bo na razie to rzucil samo populistyczne haslo - mecze dla Azji = wiecej kasy.

"osobiście też wolę mecze wieczorami i w nocy,ale jeśli ma to być kosztem poziomu ligi to jestem w stanie przełknąć tą niedogodność."

Ja tez osobiscie wole ogladac mecz wieczorami, ale to jest liga hiszpanska i to nie mnie maja przekonac, ale glownie Hiszpanow,

ktorzy beda musieli sie zmusic do ogladania meczow popoludniu, gdy zazwyczaj je sie obiad.

0

@

Wycieczka osobista? Widze, ze ty taka zrobiles,

ale jaki klub tacy kibice :)

I co z tego, ze Barca, czy Real sa medialni. Jak telewizja wykupila prawa do ligi angielskiej, to myslisz, ze jak o 15 bedzie mecz ligi hiszpanskiej, to przerwa transmisje meczu Anglikow, zeby Hiszpanow pokazywac? Ewentualnie mecze mozna rozgrywac np. miedzy 16 a 18, co dla Azjatow jest dosc pozno.

W niedziele godzina 12-14, bo graja Wlosi, czy Anglicy, ale... Mecze traca klimat, a granie we wrzeniu, czy maju o takich godzinach w Hiszpanii to samobojstwo. Nie wiem jak sobie to wyobrazasz. Chociazby z powodow godzin rozgrywek, badz konfliktu z dobrze usadowiona na rynku azjatyckim liga angielska odpadnie czesc rynku. Liga hiszpanska dostanie mniejsze pieniadze niz angielska.

Real, czy Barca moga ciagnac to, ale zeby pomoglo to lidze, to potrzebne jest zapewnienie ROWNYCH podzialow z dochodow z praw telewizyjnych, a jakos wierzyc mi sie nie chce, zeby Perez sie na to zgodzil. Przeciez nie po to wydaje 200 mln na transfery, zeby otrzymac tyle samo co Mallorca. Juz teraz kazdy klub negocjuje indywidualne warunki i mamy tego skutki. Perez ma glowe pelna pomyslow, ale chyba kompletnie niedopracowanych. Niech poda konkretne szczegoly, bo na razie to jest bajanie 10-letniego chlopca o locie w kosmos.

0

@Swidrinho

"spece ekonomiczne-to KONIECZNOŚĆ"

Po pierwsze - masz wyksztalcenie ekonomiczne, ze tak twierdzisz, czy tylko powtarzasz za Perezem?

Po drugie - mecze o 15? Moga byc TYLKO weekendy. Ale co z meczami w srodku tygodnia? Puste trybuny, czy pelne dzieciakow, emerytow i bezrobotnych (o ile ktoras z tych grup bedzie stac na bilety)?

Po trzecie - jesli tylko weekendy, to bedzie konflikt godzin nadawania chociazby z liga angielska. Anglicy watpie, zeby zrezygnowali z tych godzin, a nikt nie bedzie placil dobrych pieniedzy za obie ligi, zeby nie moc pozniej puszczac meczow na zywo. Hiszpanie z gory stoja na przegranej pozycji, bo Anglicy juz sobie tam wyrobili marke. Hiszpania moze liczyc co najwyzej na okruchy po Anglikach.

0

Ja mam lepszy pomysl. Zrobic podobny system jak w Szkocji - kazdy z kazdym po 4 razy. Dzieki temu bedzie mozna grac o 15 dla Azji i rewanz o 2 w nocy dla obu Ameryk. 2 mecze dziennie = minimum 2 razy wiekszy zysk. Bedzie nas stac na wesole miasteczko. Same plusy.

0

"Dla mnie świetny wykonawca rzutów wolnych umie zarówno przypie...ić jak i technicznie wkręcić nad murem, ale jednocześnie zachowując siłę. U nas każdemu z wymienionej trójki brakuje któregoś elementu."

Kiedys byl taki Holender w barwach bordowo-granatowych. Nawet pan chupa chups przy nim jest co najwyzej dobry.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: