Od dawien dawna nie udzielałem się na forum ale dzisiaj czara goryczy się u mnie przelała. Dzisiejsza sytuacja jest dobitnym podsumowaniem tego co dzieje się w tym klubie od wielu lat i dlaczego jesteśmy w tak h****** sytuacji. Do dzisiaj myślałem że odejście Leo było spowodowane wieloma czynnikami i każda ze stron ponosi część winy za to wszystko. Oświeciło mnie dopiero teraz że jest to całkowita wina poszczególnych prezesów i zarządów. Wystarczy spojrzeć na ostatnich prezesów klubu: - Rosell - dla mnie to przestępca (tak wiem uniewinniony, spędził prawie dwa lata w więzieniu bez postawienia zarzutów jednak m.in ówczesne kwestie z Neymarem już zaczęły rzutować na politykę - Bartomeu - zadłużył klub na potęgę ściągając wiekowe gwiazdy za potężne kwoty (na których nie da się później ewentualnie zarobić) by po kilku latach oddawać je za bezcen, cała masa złych i bezsensownych decyzji transferowych , windowanie do granic absurdu kontraktów zawodnikom (olbrzymie pensje plus masa prowizji) - Laporta - zwyczajny KŁAMCA - obiecywał zatrzymanie Messiego (właściwie to powiedział że zrobi wszystko by go zatrzymać) i kupno Hallanda (traktowałem to z przymrużeniem oka) - ale liczyłem że zrobi wszystko by zatrzymać Messiego. Zrozumiałem że to wszystko było staranie, chronologicznie i dokładnie zaplanowane - w trakcie sezonu poszedł ledwo słyszalny komunikat że będą potrzebne cięcia pensji ale jako że klub nie podejmował działań to nic się nie działo. Na początku okresu transferowego przeprowadzono kilka darmowych transakcji. Wtedy wszystko wyglądało super. Sergio Aguero zgodził się na niższą pensję tylko po to by do nas dołączyć i grać z Messim co mu obiecano (PIERWSZE KŁAMSTWO). Następnie rozpoczęła się operacja sprzedaż - pozbyto się Firpo, Aleni, Todibo. Próbowano też dokonać wymiany Saula za Griezzmana z dopłatą (nie wyszło z racji tego że rzekomo nie było to opłacalne dla nas - chodz tak czy siak były to wtedy lepsze warunki jak teraz) W planach było zatwierdzenie umowy z CVC - według relacji Tebasa, Laporta zgodził się na warunki umowy i było ok (myślałem że Tebas kłamał) - zrezygnowano z tego nie dlatego by nie zadłużać klubu na 50 lat tylko dlatego że blokowałoby to rozwój Superligi (DRUGIE KŁAMSTWO). Była to też znakomita wymówka do pozbycia się Messiego - nagle z dnia na dzień okazało się że pomimo planowanej olbrzymiej obniżki tego "zachłannego" Argentyńczyka, wogóle nie ma kasy w budżecie, że winne są wcześniej znane limity La liga i wyniki audytu (wcześniej nie zdawali sobie sprawy z sytuacji?). Po wystawieniu Messiego, wszyscy świadomi w jakiej sytuacji jest Barca - rozpoczeło się (dopiero?) obniżanie pensji kapitanom drużyny. Wczoraj był komunikat o zgodzie Alby i Busquetsa - po tej operacji kolejne wyprzedaże zawodników (zrobiono to celowo w takiej kolejności aby zawodnicy się nie buntowali, mając nadzieję na utrzymanie obecnej kadry). O ile sprzedaż Emersona można zrozumieć (wiele na nim finalnie nie zarobiliśmy ale ok jego można było poświecić w imię finansów) o tyle ODDANIE Griezmanna za ćwierć darmo to kolejna zbrodnia. Wielu z was pisze że dobrze bo pozbywamy się jego pensji i tu nie pasował - tak ale jaki mamy obecnie napad? Jak mamy spłacić długi jak straciliśmy najbardziej wartościowych marketingowo graczy? Jeżeli chciano sprzedać tak za wszelką cenę Griezmanna to trzeba go było oddać zanim pozbyto się Messiego. Messi ma potężną wartość marketingową i wiele znaczy(ł) dla drużyny. Podobno generował 35% dochodów marketingowych klubu. Wcześniej wynegocjowana pensja 20 mln euro za taki wkład to raczej nie jest dużo. Nie mamy wartościowych graczy, siły marketingowej ani drużyny (olbrzymie ryzyko braku wyników i spadku dochodów). Jak wygląda siła naszych rywali: Atak Atletico - Cunha, Suarez, Griezmann, Felix, Correa, Carrasco i Lemar - jest to potężna siła ofensywna i co najlepsze tak silna przez to że sami ich tak wzmocniliśmy za grosze czy nawet wręcz za dopłacanie do pensji Atak Realu - Hazard, Bale, Benzema, Asensio, Vinicius, Rodrigo, Jovic (tak jest to słaba siła - ale w przyszłym roku bardzo prawdopodobne że trafi tam Mbappe za darmo i Halland za pół darmo - wtedy będą kozakami) W przyszłym roku kontrakty wygasają Fatiemu, Pedriemu i Dembele - pytanie co ma trzymać zwłaszcza tych dwóch pierwszych zawodników w naszym klubie - na miejscu tych zawodników bardzo bym się zastanowił nad przedłużeniem umowy widząc w jakim kierunku zmierza klub i jak jest zarządzany. A jak ich stracimy ZA DARMO to kto tu będzie grał? Nie będzie ani pieniędzy ani zawodników.
Od dawien dawna nie udzielałem się na forum ale dzisiaj czara goryczy się u mnie przelała. Dzisiejsza sytuacja jest dobitnym podsumowaniem tego co dzieje się w tym klubie od wielu lat i dlaczego jesteśmy w tak h****** sytuacji. Do dzisiaj myślałem że odejście Leo było spowodowane wieloma czynnikami i każda ze stron ponosi część winy za to wszystko. Oświeciło mnie dopiero teraz że jest to całkowita wina poszczególnych prezesów i zarządów. Wystarczy spojrzeć na ostatnich prezesów klubu: - Rosell - dla mnie to przestępca (tak wiem uniewinniony, spędził prawie dwa lata w więzieniu bez postawienia zarzutów jednak m.in ówczesne kwestie z Neymarem już zaczęły rzutować na politykę - Bartomeu - zadłużył klub na potęgę ściągając wiekowe gwiazdy za potężne kwoty (na których nie da się później ewentualnie zarobić) by po kilku latach oddawać je za bezcen, cała masa złych i bezsensownych decyzji transferowych , windowanie do granic absurdu kontraktów zawodnikom (olbrzymie pensje plus masa prowizji) - Laporta - zwyczajny KŁAMCA - obiecywał zatrzymanie Messiego (właściwie to powiedział że zrobi wszystko by go zatrzymać) i kupno Hallanda (traktowałem to z przymrużeniem oka) - ale liczyłem że zrobi wszystko by zatrzymać Messiego. Zrozumiałem że to wszystko było staranie, chronologicznie i dokładnie zaplanowane - w trakcie sezonu poszedł ledwo słyszalny komunikat że będą potrzebne cięcia pensji ale jako że klub nie podejmował działań to nic się nie działo. Na początku okresu transferowego przeprowadzono kilka darmowych transakcji. Wtedy wszystko wyglądało super. Sergio Aguero zgodził się na niższą pensję tylko po to by do nas dołączyć i grać z Messim co mu obiecano (PIERWSZE KŁAMSTWO). Następnie rozpoczęła się operacja sprzedaż - pozbyto się Firpo, Aleni, Todibo. Próbowano też dokonać wymiany Saula za Griezzmana z dopłatą (nie wyszło z racji tego że rzekomo nie było to opłacalne dla nas - chodz tak czy siak były to wtedy lepsze warunki jak teraz) W planach było zatwierdzenie umowy z CVC - według relacji Tebasa, Laporta zgodził się na warunki umowy i było ok (myślałem że Tebas kłamał) - zrezygnowano z tego nie dlatego by nie zadłużać klubu na 50 lat tylko dlatego że blokowałoby to rozwój Superligi (DRUGIE KŁAMSTWO). Była to też znakomita wymówka do pozbycia się Messiego - nagle z dnia na dzień okazało się że pomimo planowanej olbrzymiej obniżki tego "zachłannego" Argentyńczyka, wogóle nie ma kasy w budżecie, że winne są wcześniej znane limity La liga i wyniki audytu (wcześniej nie zdawali sobie sprawy z sytuacji?). Po wystawieniu Messiego, wszyscy świadomi w jakiej sytuacji jest Barca - rozpoczeło się (dopiero?) obniżanie pensji kapitanom drużyny. Wczoraj był komunikat o zgodzie Alby i Busquetsa - po tej operacji kolejne wyprzedaże zawodników (zrobiono to celowo w takiej kolejności aby zawodnicy się nie buntowali, mając nadzieję na utrzymanie obecnej kadry). O ile sprzedaż Emersona można zrozumieć (wiele na nim finalnie nie zarobiliśmy ale ok jego można było poświecić w imię finansów) o tyle ODDANIE Griezmanna za ćwierć darmo to kolejna zbrodnia. Wielu z was pisze że dobrze bo pozbywamy się jego pensji i tu nie pasował - tak ale jaki mamy obecnie napad? Jak mamy spłacić długi jak straciliśmy najbardziej wartościowych marketingowo graczy? Jeżeli chciano sprzedać tak za wszelką cenę Griezmanna to trzeba go było oddać zanim pozbyto się Messiego. Messi ma potężną wartość marketingową i wiele znaczy(ł) dla drużyny. Podobno generował 35% dochodów marketingowych klubu. Wcześniej wynegocjowana pensja 20 mln euro za taki wkład to raczej nie jest dużo. Nie mamy wartościowych graczy, siły marketingowej ani drużyny (olbrzymie ryzyko braku wyników i spadku dochodów). Jak wygląda siła naszych rywali: Atak Atletico - Cunha, Suarez, Griezmann, Felix, Correa, Carrasco i Lemar - jest to potężna siła ofensywna i co najlepsze tak silna przez to że sami ich tak wzmocniliśmy za grosze czy nawet wręcz za dopłacanie do pensji Atak Realu - Hazard, Bale, Benzema, Asensio, Vinicius, Rodrigo, Jovic (tak jest to słaba siła - ale w przyszłym roku bardzo prawdopodobne że trafi tam Mbappe za darmo i Halland za pół darmo - wtedy będą kozakami) W przyszłym roku kontrakty wygasają Fatiemu, Pedriemu i Dembele - pytanie co ma trzymać zwłaszcza tych dwóch pierwszych zawodników w naszym klubie - na miejscu tych zawodników bardzo bym się zastanowił nad przedłużeniem umowy widząc w jakim kierunku zmierza klub i jak jest zarządzany. A jak ich stracimy ZA DARMO to kto tu będzie grał? Nie będzie ani pieniędzy ani zawodników.
Komentarze
6
Od dawien dawna nie udzielałem się na forum ale dzisiaj czara goryczy się u mnie przelała. Dzisiejsza sytuacja jest dobitnym podsumowaniem tego co dzieje się w tym klubie od wielu lat i dlaczego jesteśmy w tak h****** sytuacji.
Do dzisiaj myślałem że odejście Leo było spowodowane wieloma czynnikami i każda ze stron ponosi część winy za to wszystko. Oświeciło mnie dopiero teraz że jest to całkowita wina poszczególnych prezesów i zarządów.
Wystarczy spojrzeć na ostatnich prezesów klubu:
- Rosell - dla mnie to przestępca (tak wiem uniewinniony, spędził prawie dwa lata w więzieniu bez postawienia zarzutów jednak m.in ówczesne kwestie z Neymarem już zaczęły rzutować na politykę
- Bartomeu - zadłużył klub na potęgę ściągając wiekowe gwiazdy za potężne kwoty (na których nie da się później ewentualnie zarobić) by po kilku latach oddawać je za bezcen, cała masa złych i bezsensownych decyzji transferowych , windowanie do granic absurdu kontraktów zawodnikom (olbrzymie pensje plus masa prowizji)
- Laporta - zwyczajny KŁAMCA - obiecywał zatrzymanie Messiego (właściwie to powiedział że zrobi wszystko by go zatrzymać) i kupno Hallanda (traktowałem to z przymrużeniem oka) - ale liczyłem że zrobi wszystko by zatrzymać Messiego. Zrozumiałem że to wszystko było staranie, chronologicznie i dokładnie zaplanowane - w trakcie sezonu poszedł ledwo słyszalny komunikat że będą potrzebne cięcia pensji ale jako że klub nie podejmował działań to nic się nie działo. Na początku okresu transferowego przeprowadzono kilka darmowych transakcji. Wtedy wszystko wyglądało super. Sergio Aguero zgodził się na niższą pensję tylko po to by do nas dołączyć i grać z Messim co mu obiecano (PIERWSZE KŁAMSTWO). Następnie rozpoczęła się operacja sprzedaż - pozbyto się Firpo, Aleni, Todibo. Próbowano też dokonać wymiany Saula za Griezzmana z dopłatą (nie wyszło z racji tego że rzekomo nie było to opłacalne dla nas - chodz tak czy siak były to wtedy lepsze warunki jak teraz) W planach było zatwierdzenie umowy z CVC - według relacji Tebasa, Laporta zgodził się na warunki umowy i było ok (myślałem że Tebas kłamał) - zrezygnowano z tego nie dlatego by nie zadłużać klubu na 50 lat tylko dlatego że blokowałoby to rozwój Superligi (DRUGIE KŁAMSTWO). Była to też znakomita wymówka do pozbycia się Messiego - nagle z dnia na dzień okazało się że pomimo planowanej olbrzymiej obniżki tego "zachłannego" Argentyńczyka, wogóle nie ma kasy w budżecie, że winne są wcześniej znane limity La liga i wyniki audytu (wcześniej nie zdawali sobie sprawy z sytuacji?).
Po wystawieniu Messiego, wszyscy świadomi w jakiej sytuacji jest Barca - rozpoczeło się (dopiero?) obniżanie pensji kapitanom drużyny. Wczoraj był komunikat o zgodzie Alby i Busquetsa - po tej operacji kolejne wyprzedaże zawodników (zrobiono to celowo w takiej kolejności aby zawodnicy się nie buntowali, mając nadzieję na utrzymanie obecnej kadry).
O ile sprzedaż Emersona można zrozumieć (wiele na nim finalnie nie zarobiliśmy ale ok jego można było poświecić w imię finansów) o tyle ODDANIE Griezmanna za ćwierć darmo to kolejna zbrodnia. Wielu z was pisze że dobrze bo pozbywamy się jego pensji i tu nie pasował - tak ale jaki mamy obecnie napad? Jak mamy spłacić długi jak straciliśmy najbardziej wartościowych marketingowo graczy? Jeżeli chciano sprzedać tak za wszelką cenę Griezmanna to trzeba go było oddać zanim pozbyto się Messiego. Messi ma potężną wartość marketingową i wiele znaczy(ł) dla drużyny. Podobno generował 35% dochodów marketingowych klubu. Wcześniej wynegocjowana pensja 20 mln euro za taki wkład to raczej nie jest dużo.
Nie mamy wartościowych graczy, siły marketingowej ani drużyny (olbrzymie ryzyko braku wyników i spadku dochodów).
Jak wygląda siła naszych rywali:
Atak Atletico - Cunha, Suarez, Griezmann, Felix, Correa, Carrasco i Lemar - jest to potężna siła ofensywna i co najlepsze tak silna przez to że sami ich tak wzmocniliśmy za grosze czy nawet wręcz za dopłacanie do pensji
Atak Realu - Hazard, Bale, Benzema, Asensio, Vinicius, Rodrigo, Jovic (tak jest to słaba siła - ale w przyszłym roku bardzo prawdopodobne że trafi tam Mbappe za darmo i Halland za pół darmo - wtedy będą kozakami)
W przyszłym roku kontrakty wygasają Fatiemu, Pedriemu i Dembele - pytanie co ma trzymać zwłaszcza tych dwóch pierwszych zawodników w naszym klubie - na miejscu tych zawodników bardzo bym się zastanowił nad przedłużeniem umowy widząc w jakim kierunku zmierza klub i jak jest zarządzany. A jak ich stracimy ZA DARMO to kto tu będzie grał? Nie będzie ani pieniędzy ani zawodników.
-
6
Od dawien dawna nie udzielałem się na forum ale dzisiaj czara goryczy się u mnie przelała. Dzisiejsza sytuacja jest dobitnym podsumowaniem tego co dzieje się w tym klubie od wielu lat i dlaczego jesteśmy w tak h****** sytuacji.
Do dzisiaj myślałem że odejście Leo było spowodowane wieloma czynnikami i każda ze stron ponosi część winy za to wszystko. Oświeciło mnie dopiero teraz że jest to całkowita wina poszczególnych prezesów i zarządów.
Wystarczy spojrzeć na ostatnich prezesów klubu:
- Rosell - dla mnie to przestępca (tak wiem uniewinniony, spędził prawie dwa lata w więzieniu bez postawienia zarzutów jednak m.in ówczesne kwestie z Neymarem już zaczęły rzutować na politykę
- Bartomeu - zadłużył klub na potęgę ściągając wiekowe gwiazdy za potężne kwoty (na których nie da się później ewentualnie zarobić) by po kilku latach oddawać je za bezcen, cała masa złych i bezsensownych decyzji transferowych , windowanie do granic absurdu kontraktów zawodnikom (olbrzymie pensje plus masa prowizji)
- Laporta - zwyczajny KŁAMCA - obiecywał zatrzymanie Messiego (właściwie to powiedział że zrobi wszystko by go zatrzymać) i kupno Hallanda (traktowałem to z przymrużeniem oka) - ale liczyłem że zrobi wszystko by zatrzymać Messiego. Zrozumiałem że to wszystko było staranie, chronologicznie i dokładnie zaplanowane - w trakcie sezonu poszedł ledwo słyszalny komunikat że będą potrzebne cięcia pensji ale jako że klub nie podejmował działań to nic się nie działo. Na początku okresu transferowego przeprowadzono kilka darmowych transakcji. Wtedy wszystko wyglądało super. Sergio Aguero zgodził się na niższą pensję tylko po to by do nas dołączyć i grać z Messim co mu obiecano (PIERWSZE KŁAMSTWO). Następnie rozpoczęła się operacja sprzedaż - pozbyto się Firpo, Aleni, Todibo. Próbowano też dokonać wymiany Saula za Griezzmana z dopłatą (nie wyszło z racji tego że rzekomo nie było to opłacalne dla nas - chodz tak czy siak były to wtedy lepsze warunki jak teraz) W planach było zatwierdzenie umowy z CVC - według relacji Tebasa, Laporta zgodził się na warunki umowy i było ok (myślałem że Tebas kłamał) - zrezygnowano z tego nie dlatego by nie zadłużać klubu na 50 lat tylko dlatego że blokowałoby to rozwój Superligi (DRUGIE KŁAMSTWO). Była to też znakomita wymówka do pozbycia się Messiego - nagle z dnia na dzień okazało się że pomimo planowanej olbrzymiej obniżki tego "zachłannego" Argentyńczyka, wogóle nie ma kasy w budżecie, że winne są wcześniej znane limity La liga i wyniki audytu (wcześniej nie zdawali sobie sprawy z sytuacji?).
Po wystawieniu Messiego, wszyscy świadomi w jakiej sytuacji jest Barca - rozpoczeło się (dopiero?) obniżanie pensji kapitanom drużyny. Wczoraj był komunikat o zgodzie Alby i Busquetsa - po tej operacji kolejne wyprzedaże zawodników (zrobiono to celowo w takiej kolejności aby zawodnicy się nie buntowali, mając nadzieję na utrzymanie obecnej kadry).
O ile sprzedaż Emersona można zrozumieć (wiele na nim finalnie nie zarobiliśmy ale ok jego można było poświecić w imię finansów) o tyle ODDANIE Griezmanna za ćwierć darmo to kolejna zbrodnia. Wielu z was pisze że dobrze bo pozbywamy się jego pensji i tu nie pasował - tak ale jaki mamy obecnie napad? Jak mamy spłacić długi jak straciliśmy najbardziej wartościowych marketingowo graczy? Jeżeli chciano sprzedać tak za wszelką cenę Griezmanna to trzeba go było oddać zanim pozbyto się Messiego. Messi ma potężną wartość marketingową i wiele znaczy(ł) dla drużyny. Podobno generował 35% dochodów marketingowych klubu. Wcześniej wynegocjowana pensja 20 mln euro za taki wkład to raczej nie jest dużo.
Nie mamy wartościowych graczy, siły marketingowej ani drużyny (olbrzymie ryzyko braku wyników i spadku dochodów).
Jak wygląda siła naszych rywali:
Atak Atletico - Cunha, Suarez, Griezmann, Felix, Correa, Carrasco i Lemar - jest to potężna siła ofensywna i co najlepsze tak silna przez to że sami ich tak wzmocniliśmy za grosze czy nawet wręcz za dopłacanie do pensji
Atak Realu - Hazard, Bale, Benzema, Asensio, Vinicius, Rodrigo, Jovic (tak jest to słaba siła - ale w przyszłym roku bardzo prawdopodobne że trafi tam Mbappe za darmo i Halland za pół darmo - wtedy będą kozakami)
W przyszłym roku kontrakty wygasają Fatiemu, Pedriemu i Dembele - pytanie co ma trzymać zwłaszcza tych dwóch pierwszych zawodników w naszym klubie - na miejscu tych zawodników bardzo bym się zastanowił nad przedłużeniem umowy widząc w jakim kierunku zmierza klub i jak jest zarządzany. A jak ich stracimy ZA DARMO to kto tu będzie grał? Nie będzie ani pieniędzy ani zawodników.
-