W pierwszych dwoch sezonach go krytykowalem i bylem wsciekly, ze oddali lepszego Bravo, ale w tym sezonie pokazal, ze jak gra regularnie to jest pewniejszy. W tym meczu na nim nie zawalil, ok nic niczego wielkiego nie wyratowal, ale bledu nie popelnil. Skupmy sie na naszej pomocy i obronie, a nie pozycji ktora mam swietnie obstawiona.
Raczej jeśli miałbym wybrać na bezposrednie starcie to sadze, ze zwycieska by byla Barcelona Enrique. Nie tylko potrafilismy zdominowac rywala, ale i zniszczyc go kontrami oraz stałymi fragmentami, co akurat u Pepa wgl nie było.
Ja dalej bede sie upieral, nie pamietam druzyny ktora by z taki luzem wygrala LM jak my w 2015. Wlasciwie dwumecz byl juz rozstrzygniety jak nie po pierwszych 45 minutach to juz po 90.
Wtedy autobusy byly nam nie straszne. Pep zas mial z nimi klopoty
Tak zgadzam sie :) ale nie mow, ze obecny Real jest silny, bo nie jest. Jest moze troche lepszy niz w poprzednim sezonie, ale do tego Realu Carlo czy Mourinho nawet nie ma co porownywac.
Nie przesadzaj, mistrzostwa nie zabrał nam sedzia tylko my sami sobie go odebraliśmy tracąc w ostatnich 4 kolejkach pkt pierw z Granadą gdzie nas ograła, a poźniej u siebie nie potrafilismy wygrac z słabiutkim Getafe, a na deser wyjazd do Elche oczywiscie bez zwyciestwa. Martino wowczas dał ciała na całej lini cos jak teraz Lucho z tym, że Luis wczesniej mial z nami, a Tata nic nie zdzialal. Jednak wielka pomylka zarzadu, ze taki no name wgl prowadzil tak wielki klub.
Ten sezon dobitnie pokazal jak wielka roznica jest miedzy era Enrique, a era Pepa. Byc, moze w szczytowym momencie Barcelona Luisa pokona by tą Guardioli mam tu na mysli rok 2015, gdzie wszystkich na luzie pokonywalismy, ale jesli o ogolnie to ta dziesiejsza nie ma startu do tamtej.
Ogolnie rzecz biorac Pep chyba, (bo moge sie mylic) nigdy nie przegrał więcej niż różnicą dwóch goli i w zasadzie tylko dwa wazne mecze przegrał z Sevilla w 2010 w superpucharze i z Interem w polfinale LM. Pamietam jeszcze Hercules i pewnie cos jeszcze by sie znalazlo, ale to juz mniej istotne mecze.
Enrique za to co chwile przytrafiaja sie wysokie porazki, 1-3 od Realu, baty od Bilbao 0-4 pozniej od Celty 1-4, 0-4 z PSG i teraz 0-3 z Juve. To w okresie 08-12 było by nie pomyslenia.
Ostatni dwumecz z PSG nauczył mnie pokory i pokazal, ze dla tej druzyny nie ma rzeczy nie mozliwych. Mimo wszystko ciezko oczekiwac drugiego cudu w tym samym sezonie :/ dałem, że nie wierze, ale mam nadzieje ze sie myle :)
Tak ogólnie to szacun dla Riberiego i Robbena jeden ma 34 lata, a drugi 33. Jak na skrzydłowych są już w zaawansowanym wieku, a ci grają jak młodzieniaszki :)
Nie mowie, ze Atletico, ale obydwie te druzyny graja slabo i my i Real, wiec trudno mowic, ze ktos zasluguje na mistrzostwo. Przypomina mi sie sezon 13/14 gdzie wszystkie 3 druzyny graly tak jakby nie chcialby tego mistrzostwa :D
Być może, ale faktem też jest, że Lewy po prostu nie chce nigdzie odchodzić, bo sportowo jak i finansowo za wiele nic by nie zyskał, a tak jest w kraju w którym bardzo dobrze sie czuje.
0
Raczej przegrasz niestety, ja juz w tym meczu czuje sie spelniony. Oby tylko Bayern i Atletico mnie nie zawiodly
2
Gosc mial powazna kontuzje i to pokrzyzowalo jego plany. Gdyby nie to dzisiaj gralby na Signal przeciw Borussi
1
W pierwszych dwoch sezonach go krytykowalem i bylem wsciekly, ze oddali lepszego Bravo, ale w tym sezonie pokazal, ze jak gra regularnie to jest pewniejszy. W tym meczu na nim nie zawalil, ok nic niczego wielkiego nie wyratowal, ale bledu nie popelnil. Skupmy sie na naszej pomocy i obronie, a nie pozycji ktora mam swietnie obstawiona.
9
Przypomnij sobie mecz z PSG, gdyby nie on to nawet gdybysmy w rewanzu 10 bramek strzelili to by nic nam nie dalo
0
Tylko slaby taktyk z niego
0
Dembele co za kocur
0
Jessst moj kupon
0
To "zachaczenie" nie mialo zadnego wplywu na niego
0
Kurde, postawilem na to ze obie druzyny strzela gola, ale z taka gra BVB to nie wiem czy mi kupon wejdzie xd
3
Ależ Monaco pieknie gra aż mozna pozazdroscic im :/ fajnie gdyby awansowali do finalu
1
U wszystkich tak jest
0
Fajnie slychac was, ale nie widac
0
Wszyscy mówią o ponownym zagrożeniu w Dortmundzie, ale kto wie czy Monachium też nie jest zagrozone
0
Raczej jeśli miałbym wybrać na bezposrednie starcie to sadze, ze zwycieska by byla Barcelona Enrique. Nie tylko potrafilismy zdominowac rywala, ale i zniszczyc go kontrami oraz stałymi fragmentami, co akurat u Pepa wgl nie było.
Ja dalej bede sie upieral, nie pamietam druzyny ktora by z taki luzem wygrala LM jak my w 2015. Wlasciwie dwumecz byl juz rozstrzygniety jak nie po pierwszych 45 minutach to juz po 90.
Wtedy autobusy byly nam nie straszne. Pep zas mial z nimi klopoty
2
Tak zgadzam sie :) ale nie mow, ze obecny Real jest silny, bo nie jest. Jest moze troche lepszy niz w poprzednim sezonie, ale do tego Realu Carlo czy Mourinho nawet nie ma co porownywac.
0
Nie przesadzaj, mistrzostwa nie zabrał nam sedzia tylko my sami sobie go odebraliśmy tracąc w ostatnich 4 kolejkach pkt pierw z Granadą gdzie nas ograła, a poźniej u siebie nie potrafilismy wygrac z słabiutkim Getafe, a na deser wyjazd do Elche oczywiscie bez zwyciestwa. Martino wowczas dał ciała na całej lini cos jak teraz Lucho z tym, że Luis wczesniej mial z nami, a Tata nic nie zdzialal. Jednak wielka pomylka zarzadu, ze taki no name wgl prowadzil tak wielki klub.
2
Obecny Real nie ma zadnego startu do Barcelony z 2015 roku
2
Ten sezon dobitnie pokazal jak wielka roznica jest miedzy era Enrique, a era Pepa. Byc, moze w szczytowym momencie Barcelona Luisa pokona by tą Guardioli mam tu na mysli rok 2015, gdzie wszystkich na luzie pokonywalismy, ale jesli o ogolnie to ta dziesiejsza nie ma startu do tamtej.
Ogolnie rzecz biorac Pep chyba, (bo moge sie mylic) nigdy nie przegrał więcej niż różnicą dwóch goli i w zasadzie tylko dwa wazne mecze przegrał z Sevilla w 2010 w superpucharze i z Interem w polfinale LM. Pamietam jeszcze Hercules i pewnie cos jeszcze by sie znalazlo, ale to juz mniej istotne mecze.
Enrique za to co chwile przytrafiaja sie wysokie porazki, 1-3 od Realu, baty od Bilbao 0-4 pozniej od Celty 1-4, 0-4 z PSG i teraz 0-3 z Juve. To w okresie 08-12 było by nie pomyslenia.
0
Czy ja wiem ? sezon 13/14 byl chyba jednak gorszy
3
Ostatni dwumecz z PSG nauczył mnie pokory i pokazal, ze dla tej druzyny nie ma rzeczy nie mozliwych. Mimo wszystko ciezko oczekiwac drugiego cudu w tym samym sezonie :/ dałem, że nie wierze, ale mam nadzieje ze sie myle :)
0
Na poprawiny do siostry xd
4
Jak dzisiaj Neymar zarobi zolta kartke to sobie zrobi urlop do 29.04 :D
14
Tak ogólnie to szacun dla Riberiego i Robbena jeden ma 34 lata, a drugi 33. Jak na skrzydłowych są już w zaawansowanym wieku, a ci grają jak młodzieniaszki :)
0
Pewnie jeszcze jakies z 2, 3 lata
0
Vidal zdrobił Pazdana albo Meuniera :DD
0
Nie mowie, ze Atletico, ale obydwie te druzyny graja slabo i my i Real, wiec trudno mowic, ze ktos zasluguje na mistrzostwo. Przypomina mi sie sezon 13/14 gdzie wszystkie 3 druzyny graly tak jakby nie chcialby tego mistrzostwa :D
0
Być może, ale faktem też jest, że Lewy po prostu nie chce nigdzie odchodzić, bo sportowo jak i finansowo za wiele nic by nie zyskał, a tak jest w kraju w którym bardzo dobrze sie czuje.
0
Raczej Lewemu, bo po prostu nie chciał nigdzie odchodzic. Gdyby chciał grać w Realu to juz dawno w nim by był
0
Jaka bramka
0
Lewyyyyyyyy :d