anima71
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Bogatynia
2 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zgadzam się. Juve też krwi może napsuć...
1
To co... PSG? :)
0
Generalnie sprawa wygląda tak. Lucho troszeczkę jednak się Nam mówiąc kolokwialnie "obsikał" przed Gran Derbi. Wystawił "bezpiecznie" Sergio B.(dla mnie cień siebie już w tamtym sezonie i rywalizacja, która zdecydowanie przegrywa z Mascherano powinna pomóc mu się pozbierać), który świetnie się przecież rozumie z Xavim i Iniesta. Miało być cudownie, schematy z manity itd. Skończyło się przegraną z kretesem walką z środku pola ponieważ Real ma porównywalną jak nie lepszą teraz pomoc, a już na pewno na dzień dzisiejszy bardziej kreatywną. Wedlug mnie trzeba było zagrać bardziej asekuracyjnie, taktycznie, schować przeszłość w kieszeń. Wyskoczyć z Masche, Rakticem i Iniesta w środku. Bardziej defensywnie acz zaskakująco dla rywala(powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiedzieli ze wyjdzie taka trójka jaka wyszła w pierwszym składzie). Pochwalić muszę Lucho za wystawienie Suareza od pierwszej minuty. Widać, że ma braki kondycyjne i szybkosciowe ale woli walki na pewno odmówić mu nie można. To nie wina Lucho, że nie ma dla niego odpowiedniego zmiennika(nie traktuje Pedro w tych kategoriach), który wejdzie za niego gdy już zabraknie sił nawet na walkę.
Dalej jesteśmy liderami. Zaciskamy zęby i odrabiamy lekcje. Mam dobre przeczucia przed kolejnym ligowym klasykiem na wiosnę. Jeśli wszystko pójdzie jak należy to możemy mieć rewanż za Bernabeu. Nie ciskajcie gromów po meczu, który w odniesieniu do calego sezonu znaczy najmniej jeśli chodzi o pojedynki z "liczącymi się" zespołami.
0
Bo w Monachium to nie jest mecz a rozrzucanie Arsenalu jak gnoju po polu...
0
Na dzien dzisiejszy Bayern zjada naszą drużynę razem z rzepami od butów... Niestety to co wyprawiają bawarczycy to jest jakieś kino. Pressing i szybkość jest po prostu z kosmosu.
0
Świetny artykul... trudno się nie zgodzić. Bez zmian się nie obejdzie. Ice, rzuć okiem na moje wypociny co?
http://odbitaodslupka.wordpress.com/2013/05/03/triumf-niemieckiej-pilki-porazka-mourinho-pogrzeb-wielkiej-barcelony/
0
Siemka, zapraszam do komentowania moich skromych wypocin:
http://odbitaodslupka.wordpress.com/2013/05/03/triumf-niemieckiej-pilki-porazka-mourinho-pogrzeb-wielkiej-barcelony/
pozdro
0
Świetny artykuł. Gratulacje. Jeśli można zachęcam do przeczytania i moich wypocin :)
http://odbitaodslupka.wordpress.com/2013/02/27/czas-ciosu-ostatecznego/
0
Barcelona to nie "samograje". Jesli Tito nie wróci na Milan to zostanie nam jedynie liga. Co sądzicie o tym artykule?:
http://odbitaodslupka.wordpress.com/2013/02/27/czas-ciosu-ostatecznego/
0
Styl Barcelony niestety w tej formie zdaje się nieco jałowy. Grali na pewno lepiej niż z Milanem ale nawet to na Milan nie starczy. Niestety zbyt uzalezniła się ta drużyna od Leo. Za dużo dla nas argentyńczyk zrobił/robi. Odwiedzajcie http://odbitaodslupka.wordpress.com/ staram się zamieszczać relacje z róznych spotkań(jestem fanem Barcelony ale nie zapatrzonym ortodoksem). Pozdro
0
No ja pomyślałem, Villa strzeliłby ze 3 bramki hehe:)
0
Trudno się z autorem nie zgodzić (posiadając resztki zdrowego rozsądku). Również się podzielę swoimi odczuciami.
1. Co do Davida Villi, chłopak naprawdę jest w gazie i to widać. Fakt nie wpuszczenia go na ostatni kwadrans staram się wyjaśnić wymuszoną zmianą Daniego ale wydaje mi się, że można było na niego postawić (chyba tylko 2 zmiany Tito przeprowadził, poprawcie mnie jeśli się mylę). Zgadzam się również z krytyką Messiego i jego cudnego grania w roli środkowego napastnika. Nigdy, powtarzam nigdy nie uważałem go za typowego lisa pola karnego. Dla mnie chłopak zawsze był skrzydłowym i to najlepszym w swoim fachu na świecie (no nie licząc Pana R10 swego czasu, który miażdżył system całkowicie). Mam cichą(ale naprawdę cichą) nadzieję, że Tito otworzy oczy i zacznie wystawiać Ville na szpicy a Messiego na prawym skrzydle bo wtedy przeciwnicy robiliby w portki ze strachu(Mourinho nie ma nikogo na lewej stronie obrony, kto bez asekuracji 1-2 zawodników mógłby się przeciwstawić Argentyńczykowi). Takie ustawienie daje Barcelonie olbrzymie możliwości ataku również środkiem(z Iniestą i Cescem w tej strefie).
2. Bijąca po twarzy jest niemoc naszej środkowej linii. To co kiedyś przychodziło nawet na tzw."kacu" z łatwością, teraz odbija się czkawką. Masa niedokładnych podań, mało pressingu, polotu i płynności w akcjach. Wiem, że to jest akurat element, nad którym wystarczy popracować na treningach i może wynika również ze zmęczenia.
3. Zgodzę się, że mogło być gorzej, aczkolwiek to, że z tak zdziesiątkowaną obroną daliśmy radę przeciwstawić się Realowi (prawie wygraliśmy, ehh Montoya i cudowna akcja całego zespołu) napawa mnie optymizmem i trochę jednak mówi o 6-tym zmyśle Naszego nowego trenera. Może się jeszcze obudzimy.
Pozdrawiam
Visca el Barca
0
Powiem Wam ludzie tak. Real na bank nam strzeli przynajmniej jednego gola więc My musimy strzelić jednego więcej by mecz z nimi wygrać.Nasza obrona nie gra ostatnio nic co mogłoby zapobiec ewentualnej stracie bramki przez naszych ulubieńców. Na Piquenbauera bym raczej nie liczył bo gościu nawet nie trenuje.Znowu liczę na Andersa i Cesca może oni coś z Messim działają...Pozyjemy, zobaczymy
0
Man nadzieje, ze Barca pokaze w tym meczu zaangazowanie i piekny futbol do ktorego nas przyzwyczaila, a ktory ostatnio rzadko widywalismy ma murawie. Po cichu licze ma to ze to don adres do tego sie mocno przyczyni.
0
Zasadnicza różnica między Tito a Pep'em jest taka, że ten pierwszy nie przebiera w środkach jeśli chodzi o zmiany. Podejmuje odpowiednie (póki co) decyzje, w odpowiednim czasie. Wczoraj Barcelonie nie szło (jak widziałem to co zrobił dla mnie obecnie najlepszy piłkarz naszej drużyny - Iniesta, z tak zwaną patelnią to się za głowę złapałem) ale mimo wszystko powstaliśmy z kolan i to dzięki 3 zmianom trenera. Widać że ma chłop łeb na karku.
0
Nie no Panowie nie oszukujmy się. Valdek zrobił naprawde kolosalne postępy jeśli chodzi o swoje umiejętności bramkarskie. Jest dużo bardziej doświadczony przez co również bardzo solidny w swoim fachu. Jednak nie można go stawiać ponad lub nawet na równi z Casillasem. Chop z Madrytu(darze tego bramkarza olbrzymim szacunkiem z racji tego ze jest normalnym człowiekiem podobnie jak kiedyś Raul i zdecydowanie opaska kapitana mu się należy bez dwóch zdań) jest po prostu debeściakiem na skale światową i zawsze argumentów zabraknie jeśli chcielibyśmy pojedynku między Naszym bramkarzem a bramkarzem Realu. Victor jest na chwilę obecną 3 może czwartym bramkarzem świata. Po Casillasie, Neuerze i może Harcie (chociaz ostatnio co chłopak przyklopsił to też jego). Pozdrawiam grono kibiców Barcy
0
Nie ma co gadać ale u Nas Villa też sie zachował jak burak. Lubie tego piłkarza i zawsze jestem za nim ale po prostu rysa na jego wizerunku. Przecież Ozil generalnie jest spokojnym kolesiem. To co zrobili Marcelo i Mou to już odrębna dyskusja. Madryt od jakiegoś czasu nie umie przegrywać - koniec, kropka.
0
Witam wszystkich Cules!
Ja chciałem pozdrowić niedowiarków talentu Villi. Jeśli czytaliście moje komentarze to wiecie co o nim mówiłem. Generalnie uważam że trenerzy drużyn grających przeciwko Barcy powinni posądzić ten zespół o granie na cheatach gdy na boisku przebywaja w środku boiska Xavi i Iniesta - to jest po prostu duet nie do ogarnięcia. Messi stracił w moich oczach za chęć nieumiejętnego przyaktorzenia i samolubną akcje w okolicach 60 min kiedy mógł podać do Villi - ale swoje i tak zrobił. Widać było że za wszelką cenę chce strzelić drużynie Mou gola co spowodowało że zagrał nie najlepsze spotkanie(w odniesieniu do innych wirtuozów). Dla mnie najelepsi na boisku byli bezsprzecznie Iniesta,Villa i Xavi. Oczywiście caly zespół zagrał jak z nut ale te postaci bym wyróżnił w szczególności. I trzeba głośno krzyknąć - MAMY LIDERA :)
Visca el Barca
0
Witam,
Chciałem powiedzieć o pewnej rzeczy, którą podczas wczorajszego meczu zobaczyłem. Barcelona dalej się rozwija - pamiętam, że w ostatnim sezonie bardzo nie lubiła, wręcz nie potrafiła przeciwstawić się tzw. Autobusowi i z takich pojedynkach najczęściej traciła punkty. Wczoraj było inaczej Barca grała słabo 20 min jak to wlaśnie z reguły miało miejsce jednak potrafiła z tego marazmu wyjść i sobie poradzić. Mecz do strzelenia pierwszej bramki naprawdę się nie układał dobrze. Widać, że trener zaczął myśleć również o takich zasiekach obronnych w drużynie przeciwnej. To mi się podoba!
Co do Gran Derbi - powiem jedno Villa jest dobry i jego współpraca z resztą zespołu mnie zaskakuje - nie jestem prorokiem ale wydaje mi się że może mieć kluczowe znaczenie w El Classico. Drugim piłkarzem który według mnie odegra najważniejszą rolę jest A.Iniesta - geniusz w każdym calu, jeśli zagra tak jak na przestrzeni ostatnich 2-3 spotkań to o wynik końcowy jestem spokojny. Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy jak i Realu często zasilających szeregi tego portalu. Szacunek się liczy przede wszystkim i niech wygra lepszy:)
VeB
0
Dla mnie jedyna niewiadomą jest to że Guardiola non stop ściąga naszą siódemkę w drugiej połowie - nie rozumiem tego. Chłopak naprawde tyra na boisku jak wół, strzela podaje, wprowadza mnóstwo zamieszania w szykach obronnych przeciwnika. Mam nadzieje ze w Gran Derbi bedzie grał pełne 90 min i zasłuży się golem lub asystą.
0
@stepus_92 - prawdę rzeczesz człowieku:) Dla mnie Messi w roli klasycznej 9 to jakieś nieporozumienie, tym bardziej ze mamy teraz Ville a ten chop coś o strzelaniu wie:)
0
Czytam tak niektóre komentarze i mi się śmiać chce. Nie wiem który to napisał cyt. "Etoo>ibra>Villa" ale z chęcią bym go za takie nadużycie zbanował. Człowieku Eto'o teraz złapał forme ale jak odchodził z Barcy to nie grał totalnie nic. Przepraszam, NIC! Ibra, chop sie starał ale sytuacji do jakich dochodził w trakcie meczu można było policzyć na palcach jednej dłoni po amputacji kciuka i wskazującego. Villa teraz według mnie gra dobrze, człowiek dochodzi do tylu sytuacji ze aż strach. Jedyny jego problem to skuteczność, nie wiem ile razy już za przeproszeniem przyje*ał we framuge bramy. Tutaj nie chodzi o to że on sie nie może odnaleźć jak Ibra on że tak powiem jest "odnaleziony" ale nie może sie wstrzelić - to nastąpi w przeciągu kilku najbliższych spotkań i wtedy będziemy go po stopach całować. Co do meczu - według mnie w pierwszej połowie strasznie masakrowaliśmy przeciwników aczkolwiek bardzo zaimponowali mi Panowie z Danii. Jak na gre bez Xaviego to zmiataliśmy. Mecz dobry w Naszym wykonaniu i na "Zero" z tyłu, wreszcie obrona sie wykazuje. Powoli, powoli i jedziemy z koksem:)
Pozdro!
VeB
0
Widziałem powtórki i z oceny troche jednak niecelne jeśli chodzi o Valdesa to troche cztery litery jednak uratował broniąc karnego i jeszcze kilka zaskakujących strzałów - ja bym dał 9. Villa fakt zagrał debiut w lidze bardzo pozytywnie ale na pewno do Messiego i Iniesty porównywać go nie można wiec z powodzeniem powinien dostać 7 za gola.
0
@kibicfutbolu , Nie chciałem tutaj nikogo obrazić i punktować złej gry CR'a ale w poprzednim sezonie to jego "ciągnięcie" kończyło się wypracowaniem bramki lub strzeleniem jej choćby z rzutu wolnego. Nie chce być sarkastyczny ale chodzi wlasnie o to ze nawet w takiej formie Ronaldo się "wyróżnia" na tle kolegów z zespołu - a to juz naprawde nie jest komplement... Licze na to ze Nasi rywale odzyskaja gre ofensywną która przed laty czarowali byśmy mogli grac jak równy z równym. Pozdrawiam
0
@Xavi zgodze się i jeszcze dorzuce swoje 3 grosze. Bardziej pasuje bo jest zdecydowanie szybszy i rozumie sie z wariatami pokroju Iniesty czy Xaviego (tak pogiętych piłek nie śle nikt no może z wyjątkiem R10 ale on jest poza wszekim konkursem - no look pass w jego wykonaniu wygrywa). Ibra tego nie czaił i nie dawał sobie rady, stał w obrębie 16 i czekał i czekał... Co do Roniego to to co widziałem w meczu Milanu z Lecce ścięło mnie z nóg - to jest Bóg który po chwilowej przerwie wyrwał się wreszcie z letargu i pokazuje ze nie Messie czy Cristiany są najlepsze. Życze mu jak najlepiej bo dla mnie od zawsze był najlepszym piłkarzem świata. Stracił brzuszek może juz tak nie imprezuje i jedzie z koksem. Flip-flap i później Rabona? Brak komentarza. Gdyby Milan miał wiecej szczęscia po jego podaniach to by z 4 asysty miał. GENIUSZ !
0
Witam, meczu nie widziałem, jedynie powtórki ale to wystarczyło by stwierdzić ze Villa sie zdecydowanie nadaje do gry jako nasza nominalna 9. Świetna współpraca z Messim i jeszcze lepiej widać sie ch(ł)op rozumie z Iniesta - to będzie coś niesamowitego. Co do realu to trzeba przyznać ze grali z lepszym rywalem od naszego i to na trudnym terenie. Widziałem powtórki i słabo strasznie gra Ronaldo a to on ostatnio "ciągnął" gre tego zespołu. No cóż, jeśli kontuzje Xaviego i Puyola okażą się lekkie to nie ma powodu do obaw.
Pozdro i czekamy na nastepne spotkanie!
0
To i ja się wypowiem. Mecz bardzo słaby w pierwszej połowie w wykonaniu La Roja. Zupełnie zaskoczeni wysokim pressingniem rywala i jego szybszą grą. Nadmienić należy ze po około 30 minucie Paragwajczycy najzwyczajniej w świecie się zmęczyli. Nie da się ganiać po 40 metrów na maksa tylko po to by przycisnąć Hiszpanów. W drugiej połowie po zdjęciu Torresa i Xabiego zaczęło się dziać jak powinno od początku. Hiszpania totalnie przejęła inicjatywę i pozwoliła Villi się przesunąć na nominalną swoją pozycję. Nie trzeba było wiele czekać by zobaczyć kolejne akcje zawodników z Półwyspu Iberyjskiego. Gol Pana z numerkiem 7 wisiał w powietrzu i czuć było ze dogrywki nie będzie.
Jeśli miałbym kogoś pochwalić to na pewno byłby to Casillas (kosmiczny mecz) oraz jednak Inieste który wyprowadził te bramkową akcję.
Patrząc przez pryzmat meczu półfinałowego trzeba wziąc pod uwagę jedną rzecz. Paragwaj nie był wcale w tych mistrzostwach zespołem do bicia. Szczerze powiedziawszy to ten mecz był najtrudniejszy w całej drabince dla Hiszpani. Niewygodny na maksa, grający ostro, zdecydowanie a w dodatku ciekawie ułożony w obronie. Niemcy grali powiedzmy sobie szczerze z nie poukładaną Argentyną, której porażkę można było nawet z fusów przepowiedzieć. Albicelestes przegrali mecz w środku pola i tutaj Niemcy z Hiszpaniami się przewiozą. Raz - nie strzelą na pewno gola w pierwszych 15 minutach i później ten młody zespół będzie musiał kombinować. Hiszpania natomiast - nawet jak wyjdzie z Torresem (ble) to sobie cierpliwie poczeka aż Niemcy się mówiąc kolokwialnie wyprztykają i uderzy śmiertelnie. Dwa - Hiszpanie mają przynajmniej porównywalny środek pola (w moim subiektywnym odczuciu nawet lepszy) i z takim środkiem pola na mundialu jeszcze się nie mierzyli.
Oczywiście jeśli wygrają Niemcy po takiej grze jak z Argentyną to chwała im za to i niech wygrywają Mistrzostwa bo trzeba być jełopem żeby piękna tej gry nie widzieć. Czekam na ten mecz z niecierpliwością ale jestem pewny ze najgorsze Hiszpanie już mają za sobą.
Pozdrawiam
0
Oglądajac mecz Sevilli jestem pod ogromnym wrażeniem. Ludzie mielibyśmy z nimi ogromne problemy. To co oni dzisiaj wyprawiają to bajka:) Real gra słabo i gdyby nie Iker to mogłoby być już ze 3-0 nawet. Tak jak kolega niżej - nas też czeka ten mecz i miejmy nadzieje że do tego czasu Sevilla spuści nieco z tonu:)
0
Po oglądnięciu meczu jestem lekko zniesmaczony. Gra Barcy nie była piękna i porywająca jak to z reguły jest. Powiem lepiej, drugiej połowie PIACH zupełny. Bardzo irytował mnie Pan "najlepszy piłkarz globu" Messi. Po co on biegał w środku pola - przecież wszyscy doskonale wiedzą, że jego miejsce jest na skrzydle. Za bardzo chciał udowodnić jaki to on nie jest przewspaniały.Warto też powiedzieć o słabszej dyspozycji Xaviego - zdecydowanie należy mu się odpoczynek. Z pozytywnych rzeczy warto nadmienić formę Iniesty (wciąż zwyżkuje) i młodego Pedro. Wiem też, że Pep wyciągnie słuszne wnioski z tego meczu. Panowie nie ma co płakać wszak takimi meczami się wygrywa ligę tak na dobrą sprawę ale trzeba powiedzieć to dosadnie - z taką grą nie powtórzymy sukcesów z poprzedniego sezonu.
Pozdrawiam i czekam na jutrzejszy mecz Sewilli z Realem - miejmy nadzieje, że będzie ciekawszy piłkarsko.
VeB
0
Witam,
Ja też się wypowiem. Oglądałem wczoraj pierwsza połowę i dzisiaj skróty z drugiej. Musze przyznać ze mecz nie był porywający. Barca, która strzela wszystkie gole z głowy? He, w poprzednich sezonach to było nie do pomyślenia. Właśnie dlatego transfer Ibry do nas, daje nam takie możliwości. Kiedy nie idzie (lub nie ma 4 podstawowych graczy) leci wrzutka i mamy kolosa w polu karnym. Drużyna przeciwna wie, że tak zagrać możemy, następuje krycie naszej 9 a tutaj z zaskoczenia dwa razy wyskakuje (niezawodny) Keita i jest po sprawie.
Co do samej gry Ibry to pozwolę się nie zgodzić z co poniektórymi. Otóż, oglądałem grę Interu na tyle ile się dało od ostatnich może 4 sezonów i wiem jak tam grał. Proszę nie wmawiać mi, że teraz gra tak samo. Widziałem, że poprawa w aktywności na boisku jest ogromna. W Interze wcześniej naprawdę praktycznie nic nie robił. Teraz biega, podaje(przerzut do Daniego normalnie jak Xavi) drybluje. Wiadomym jest fakt że nie biega tak jak robił to Eto'o, który z tego słynie, ale nie można tez powiedzieć że nic nie biega. Moim skromnym zdaniem wystarczy poczekać aż troche wróci mu kondycja i będzie w porządku (chociaż pewnie dalej nie będzie harował na boisku jak Czarna Perła). On jest po prostu innym napastnikiem, dającym nam wiele w innych aspektach gry. Komibynacyjna gra i tak zostanie za sprawą Mesiasza, Iniesty, Henry'ego, Xaviego i Daniego, nie należy się tym strofować.
Generlanie mecz in plus i tyle. Brama Ibry cieszy i myślę, że chłopak rozpoczął właśnie marsz po swoje pierwsze w karierze Pichichi ;D
Pozdro