aintgod
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Oczywiście, jeżeli ma się w drużynie takich geniuszy jak Cris i Leo, dostosowujesz taktykę do ich możliwości, tak aby wykorzystać ich najlepsze cechy. Uważam jednak, że jeżeli zamieniliby się zespołami, Real nie straciłby na jakości, nie byłaby też potrzebna zmiana taktyki, jestem przekonany (co widać w tym sezonie po jakości szybkich ataków Barcy), że Leo świetnie sprawdziłby się w taktyce Realu (kto wie, czy nie lepiej niż CR7), natomiast CR7 w Barcelonie mógłby się zgubić. Mało otwartych przestrzeni, autobus w polu karnym, konieczność wypracowania sobie pozycji przez ogrom podań, wyczekiwanie na błąd przeciwnika, czuje, że Cris byłby u nas takim Ibrą. Niby świetny zawodnik, ale jego zalety były niemożliwe do wykorzystania w naszej taktyce, a z drugiej strony, przestawienie się na grę, która jemu odpowiada, kosztowałoby wiele cierpienia.
Konkludując, dla mnie jest tak - ustaw Messiego na dowolonej pozycji w linii pomocy/ataku - da sobie radę i zrobie to zapewnie lepiej niż każdy inny zawodnik. Ustaw Crisa gdziekolwiek indziej niż na skrzydle/środku ataku. He he.
0
nie sądzę, aby fakt, że CR7 ma więcej sytuacji strzeleckich oznaczał, że lepiej się ustawia w ataku (że mają inne pozycje, to jasne)
pomijając, że to zupełnie inny typ zawodnika, ogromny wpływ ma taktyka stosowana przeciwko zespołom w którym grają Leo i Portugalczyk. Nie widziałem jeszcze autobusu postawionego przeciw Realowi czy reprezentacji Portugalii (no dobra, takie prawie-autobusy były, ale nie ma co ich porównywać do tego, co robi się w meczach przeciwko Barcelonie)
W takim wypadku, kiedy przeanalizujesz sposób poruszania się obu zawodników po boisku, logicznym jest, że Leo ma ZA KAŻDYM RAZEM trudniejsze zadania niż Cristiano. Grając zarówno w Barcelonie czy w reprezentacji, służy jako najważniejszy element zarówno linii pomocy jak i ataku. Przy zmasowanej obronie rywali, gdzie Leo ma przed sobą często 7 czy 8 obrońców (nie bezpośrednio, ale bliżej bramki), przy okazji będąc jednocześnie rozgrywającym i napastnikiem/skrzydłowym, darzę go większym szacunkiem, kiedy potrafi dograć piłkę do przodu. po kilku sekundach zjawić się w odpowiednim miejscu w polu karnym i oddać strzał czy też wykonać kluczowe podanie. Ronaldo jako skrzydłowy/napastnik, bez praktycznie jakiegokolwiek wpływy na grę środkowej linii, do tego grając z reguły z drużynami udostępniającymi większą przestrzeń ma ułatwione zadanie w kwestii ustawienia się w ataku (Real, Manchester, Portugalia - drużyny przy okazji nastawione raczej na szybkie ataki/kontry)
1
cz.2
Iniesta do bólu poprawny. Rakitic baaardzo mi się podobał, jest strasznie inteligentny, genialnie się ustawia (łatanie dziur po stronie Alvesa), czyta grę - z meczu na mecz wydaje się coraz bardziej wpasowywać w taktykę Lucho i nie wyobrażam sobie w tym momencie pomocy bez Chorwata. Za co kolejny plus dla Ivana, rozumie grę w trójkątach i praktycznie zawsze jest dostępny. Szczegół na który warto zwrócić uwagę i coś co mocno poprawił od początku sezonu. Trio NSM. Neymar przeciętnie/słabo, śmierdziało stratą za każdym razem jak miał piłkę. Plusik na pewno za akcję z pierwszej połowy, gdzie bodaj Suareza wypuścił świetnie w uliczkę po udanym zwodzie. Messi, oj ten Messi. Mecz jak na niego taki sobie, aczkolwiek znów był kluczowy (akcja przy drugim golu - cały Leo!). Szkoda karnego, byłoby więcej spokoju w rewanżu. Suarez - brawa za skuteczność. Mimo, że mógł wykorzystać jeszcze jedną, może dwie sytuacje, to dziś moim zdaniem zawodnik meczu. Bardzo dobre zachowanie przy pierwszym golu (aczkolwiek to co zrobił bodaj Kompany...), druga bramka - idealny timing - coś czego wymaga się od 9. Zmiany na plus, Rakitic na pewno nie zszedł z powodu prezentowanego poziomu, tutaj zapewne zaważyła kartka - w takiej formie jest niezbędny w rewanżu, wybiegane kilometry też robią swoje (w czasie gdy schodził około 1km więcej od średniej drużyny). Adriano, Pedro i Mathieu zagrali poprawnie, dostosowali się do przeciętnego poziomu drużyny w drugiej połowie. Kończąc to wypracowanie, mam nadzieję, że Lucho wyciągnie wnioski, zachowawcza Barcelona się nie do końca sprawdziła.
0
cz.1
Mecz ogólnie dobry. Dwie zupełnie różne połowy, kiepska druga zdecydowanie była następstwem bardzo dobrej pierwszej i zmianą nastawienia na typowe "utrzymanie wyniku". Pomimo najlepszej na świecie umiejętności zaklepywania przeciwników na śmierć, od dłuższego czasu łatwo zauważyć problemy Barcelony, kiedy zaczyna grać zachowawczo. Co do poszczególnych zawodników - Ter Stegen wybronił co musiał, dobra gra nogami, poprawny mecz. Alves i Alba irytujący, pierwszy za kiepskie ustawianie się w obronie, złe decyzje w ofensywie, do tego absolutnie nie można uznać za pozytyw uderzenia w poprzeczkę, które było przede wszystkim dziełem przypadku i klasycznej już u Daniego nieudolności w dośrodkowaniach. Alba to niestety chyba nieuleczalny przypadek cwaniactwa i idiotyzmu. Chłopak przysparza strasznie ambiwalentnych uczuć. Umiejętności piłkarskie na wysokim poziomie (asysta idealnie w tempo - ucz się dośrodkowań Dani), rozum niestety niziutko. Masche i Pique - pierwszy strasznie "elektryczny", dobre zagrania przeplatał kiksami i ta fatalna próba wślizgu na Aguero w drugiej połowie. O ile bramka w większej części to zasługa duetu z Manchesteru, o tyle El Jefecito nie zachował się poprawnie w obronie i w pewnym stopniu obciąża jego konto (plus moim zdaniem trochę Alby). Gerard za to bardzo dobry, uwielbiam go w tym sezonie. Sergio B. - momentami kryminał, szczególnie w drugiej połowie (serio, 25 metrów od bramki a ten obraca się plecami do przeciwnika i wygląda na kolesia w stylu "eee, nie wiem co zrobić to może stracę piłkę i pomacham rękoma, że niby faulowany jestem") - idealny przykład różnicy w grze między pierwszą, a drugą połową.
3
Witam, jestem ze Zgorzelca, mam trochę informacji z dobrego źródła :-) Wstępnie hala w Zgorzelcu ma być dopuszczona, niestety są poważne opóźnienia i nie wiadomo, czy planowane obecnie na okres między wrzesniem i październikiem oddanie hali dojdzie do skutku. Ewentualnie w grę wchodzi Liberec lub Wrocław. Niemniej jednak, cieszy mnie fakt, że Turów znanazł się w tak silnej grupie, w której jako wisienka na torcie jest Barcelona :-)
0
Ja z kolei chciałbym wypowiedziec się o Songu.
Moim zdaniem była to czołowa postac dzisiejszego meczu, jeżeli chodzi o defensywę - absolutny numer 1. Fantastyczne odbiory, pewność, zapora nie do przejścia. Mam nadzieję, że to nie jednorazowy wyskok z niezbyt wymagającym przeciwnikiem. Faktycznie, jeżeli chodzi o grę ofensywną, w jego poczynaniach widać bardzo dużo asekuranctwa. Być może takie są zalecenia Tito. Na pewno brak odważniejszych wyjść do przodu skutkował pewnością, że tył jest bezpieczny. Oglądając ten mecz i poczynania Alexa, po prostu byłem pewien, że jeżeli on jest w pobliżu, nic złego Barcelonie się nie stanie. Powiem więcej, uważam, że czasami takiego asekuranctwa brakuje Sergio B, pomimo, że wciąż uważam go za lepszego zawodnika. Wiadomo, przeciwnik był jaki był, aczkolwiek pewność w defensywie jaką zaprezentował Alex - wielki plus!
0
Adriano to chyba najlepszy transfer jeżeli chodzi o stosunek wydanych pieniędzy do jakości zawodnika, jaki Barca wykonała w przeciągu kilku ostatnich lat.
0
trzeba przyznać - pierwsze kilkanascie minut pokazało, że Thiago powinien otrzymywac sporo minut w pierwszej drużynie (chociaż konkurencja ciężka, ale na mecze z "ogórkami" jak najbardziej może odciążać Generała czy Andresa), natomiast Sergi Roberto... dużo się musi jeszcze nauczyć. A przede wszystkim - już w tym meczu do zmiany. Po jego fatalnym błędzie straciliśmy bramkę, do tego sporo nerwowości i niepotrzebnych strat.
0
Villa jest doskonały jako joker, natomiast Tello, który ma chyba jeden z lepszych sprintów (nie mówię o jakości, lecz o samej szybkości) w naszej drużynie, dość mocno zmęczy obrońców Spartaka:) Chyba z takiego założenia wychodzi Tito, bo niewątpliwie David piłkarsko przerasta Cristiana o kilka klas. Poza tym, nie ma co ukrywać - Spartak najsilniejszym rywalem nie jest, a regularne granie może tylko pomóc Tello, który jest wciąż młody i szalenie utalentowany, a co za tym idzie - na miejscu Tito również wystawiałbym go w pierwszym składzie w meczach przeciwko zespołom tej klasy. Wolałbym jednak, aby Villa zagrał nieco dłużej niż 15 minut, w zależności od dyspozycji Cristiana wystawiłbym go między 46 a 60 minutą spotkania. Pozdrawiam i życze miłego seansu:)
0
Brawo Cesc, fantastyczne przyspieszenie. No i Adriano eleganckie wykończenie, świetna forma naszego obrońcy:)
0
Ja bym zaryzykował Cesca w miejsce Tello, a w miejsce "4" dać Songa. Troszkę kosmos, ale jak wszyscy dobrze wiemy, tutaj raczej nie ma przywiązania do pozycji.
0
myślę, ze ten dwumecz można skwitowac za pomocą cyfry: 3. Trzy indywidualne, szkolne błędy zawodnikow z formacji obronnej, którzy chyba nie wrócili jeszcze z wakacji, pezekreslily nasze szanse na zwycięstwo. Gratulacje dla blancos, ogromny szacunek dla Blaugrany za walkę w 10, co więcej, uważam, ze od 40 minuty byliśmy lepszym zespołem. Mam nadzieję ze odgryziemy się w La liga i LM. No i uważam, ze z Alexa Songa będziemy mieli wiele dobrego. Visca el Barca.
0
a wystarczyło zrobić stary dobry polski WYJAAAZD
0
spora przepaść między niektórymi zawodnikami u nas.
0
espinosa chyba nie wie co to dobre podanie, nie mówiąc o celności . villa kilka poziomów wyżej od reszty, to cieszy!
0
Misie pysie, rozumiem, że bycie kibicem Barcy oznacza brak możliwości krytykowania ich gry? Tzn, bycie takim "prawdziwym kibicem". Bo przecież tylko sezonowcy krytykują. No, chyba należy wam się Nobel w dziedzinie "Chwila dla debila" za takie coś.
Dla mnie mogą przegrywać, remisować, cokolwiek. Byle z klasą, po walce. To, co dziś się dzieje... Ech..
0
Nie uważam się za mądrzejszego od Pepa, ale trzymanie Pedro na boisku to od co najmniej kilku spotkań duży błąd. Dla mnie jest on symbolem dzisiejszej Barcy. Drużyny, która uważa, że nie ma sensu się starać, bo mecz sam się wygra.
0
Pep powinien solidnie opierniczyć swoich podopiecznych po meczu. Grają, jakby tylko od meczów z Realem zależały losy mistrzostwa. Żenada, nie tego oczekuje od Barcelony. Arogancja, totalne lekceważenie przeciwnika. Mes que un club? heh...
0
@stoprocentpl
doskonała argumentacja. To się nazywa osoba godna dysputy.
Moim zdaniem Barca zagrała bardzo przeciętny mecz. Wystarczy wspomnieć sytuację, gdy Pedro próbował lobować (hahaha) Heltona. Trzech na samego bramkarza, a on lekceważy sytuację i robi sobie jaja.
0
Tak przeciętnej Barcy dawno nie widziałem.. Można było odczuć lekceważenie Porto. Beznadziejny, tragiczny, fatalny Pedro, bezproduktywny Villa, obrona dziurawa niczym ser szwajcarski, masa indywidualnych błędów i szeroko pojętego debilizmu.
W zasadzie chciałbym ocenić każdego gracza z wyjaśnieniem w skali 1-10.
Valdes: 5,5 - nieco powyżej przeciętności, kilka głupich błędów, niezła interwencja po strzale Guarina. Tyle.
Alves: 6 - niezły mecz, nie obyło się bez błędów, nadrabia solidną grą w ofensywie.
Abidal: 3 - słabo. Niektóre błędy niczym z ligi okręgowej, w zasadzie przed totalną kompromitacją uratowała go jedna interwencja.
Mascherano: 5 - nic specjalnego, ale jak cały blok obronny dawał ciała w wielu sytuacjach.
Adriano: 4,5 - zarówno on jak i Dani dali się kilka razy objechać Hulkowi jak dzieci. Jeden dobry wypad w ofensywie nie ratuje jego bardzo przeciętnej gry.
Busquets: 5 - ciężko oceniać tak krótką grę, lecz widać sporą różnicę w technice między nim a Seydou.
Keita: 5 - masa podań do tyłu, mało odważnych decyzji, niby nie ma za co ganić, ale totalnie asekuracyjna gra to nie to, czego oczekuję od piłkarzy Barcy. Plus za interwencję w groźnej sytuacji i ogólnie całkiem solidną grę w defensywie.
Iniesta: 7 - momentami efektowny, lecz niekoniecznie efektywny, dobrze się go ogląda, ale kilka razy mógłby podjąć o wiele lepszą decyzję. Ogólnie dobry mecz.
Xavi: 6,5 - bez fajerwerków, ale bez większych błędów. Trudno powiedzieć coś o jego grze. Wiadomo, pewny element środka pola, ale zabrakło tej magii.
Messi: 7,5 - nie ocenię go gorzej od Iniesty, ale gdyby nie statystyczny punkt widzenia - wymuszone faule, bramka, asysta - zagrał bardzo przeciętnie. Przebłyski geniuszu nieosiągalnego dla żadnego piłkarza na świecie ratowały dziś jego grę.
Villa: 3 - jedna dobra akcja, kilka solidnych podań, ale ogólnie najzwyklejsza kaszana.
Sanchez: 5 - bez szału, ale moim zdaniem świetna decyzja przy niecelnym strzale, będzie z niego pożytek.
Pedro: 1 - śmieszny. Nie można skomentować tak beznadziejnej gry. Tylko i wyłącznie błędy.
Fabregas: 7 - w 10 minut zrobił więcej niż Pedro i Villa przez cały mecz.
0
Mallorca przez całą pierwszą połowę wyglądała przy Barcelonie jak czwartoligowcy(z polskiej czwartej ligi), ale cóż.. Głupio tracone bramki to ostatnio domena naszej ukochanej drużyny. Zdecydowanie Milito do zmiany, Messi OK, ale za dużo sępi. Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcelony:)