addept
Dołączył/a: wrzesień 2024
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wiem, drewno z niej i dobijak, taki kobiecy odpowiednik Lewandowskiego (żart), ale i tak trzymam kciuki i kibicuję. Jestem pewny, że Pajor stać na więcej niż obecnie pokazuje w Barcelonie. Ładnie, Ewa. Oby tak dalej.
0
@majkel02 Owszem, zgadzam się, ale można też odwrócić sytuację.
Napisałeś "Tracimy bramki głównie po błędach w obronie, nie bramkarza"
To prawda. Ale zauważ, ile w tym sezonie bramek wpuściłby Pena, gdyby nie został odgwizdany spalony, gdyby obrona częściej się myliła (a ostatnio obrona gra już co raz słabiej i takich sytuacji może być więcej).
To się nie liczy do jego statystyk, bo spalony, to spalony, ale kibice to widzą. Przecież Pena nigdy nie wie, czy sędzia odgwiżdże spalonego czy nie, a jednak większość takich bramek puszcza bardzo łatwo. W ostatnich meczach jest tutaj jednak lekka poprawa, więc zobaczymy jak to będzie dalej.
Warto zauważyć, że nawet jeśli jest wyraźny spalony, a sędzia czeka z gwizdkiem, to warto taką sytuację sam na sam spróbować wybronić, bo to buduje pewność siebie bramkarza. Podobnie mają napastnicy. Często, wiedząc, że są na spalonym i tak próbują wcisnąć bramkę, bo to jest dla nich sygnał, że mogą ją zdobyć, jeśli następnym razem spalonego unikną.
3
Przez lata oglądałem Bayern Monachium
Poza polem karnym Pena prawie gra jak Neuer w prime, chociaż Neuer miał trochę większy spokój i panowanie nad piłką, a także celniejsze crossowe podania, a Pena bije na auty. Klopsy jednak Neurowi też się zdarzały, nie raz i nie dwa pomylił się w swoich wyjściach poza pole karne, ale zyski z takich wyjść w ogólnym rozrachunku i tak były bardzo na plus. Podobnie jest w wyjściach Peni.
W polu karnym i na linii, przy dośrodkowaniach i grze w powietrzu jednak Pena, pomimo sporego postępu w porównaniu do poprzedniego sezonu, nadal prezentuje poziom co najwyżej przeciętny, a nawet trochę poniżej przeciętnej, mimo, że jest w życiowej formie. No i brakuje mu wzrostu oraz zasięgu ramion.
To nie jest bramkarz na pierwszy skład Barcelony, ale z uwagi na te wyjścia poza karne jestem w stanie zrozumieć w pewnym stopniu, dlaczego Flick na niego stawia.
Uważam jednak, że w ważnych i trudnych meczach w fazie pucharowej, czy decydujących meczach, ten nie najwyższy poziom umiejętności czysto bramkarskich Peni może zaważyć na wyniku i zdecydować o tym, że w sezonie niczego nie zdobędziemy, a przecież w tym klubie zawsze gra się o trofea, a nie o to, żeby tylko w miarę dobrze się zaprezentować.
0
Z ciekawości porównałem sobie Lewego do Ibrahimovica, z uwagi na jego długowieczność piłkarską.
Gdy Zlatan był dwa lata młodszy od Lewego, to prezentował jeszcze bardzo wysoki poziom w MU. Gdy był młodszy o rok, już miał zdecydowany zjazd formy i to był również sezon w MU, potem była MLS, a potem powrót do Serie A.
Lewy młodszy nie będzie, widać już powoli oznaki starzenia się, ale na razie jeszcze daje radę. Podejrzewam, że przyszły sezon będzie jednak jego ostatnim w Barcelonie, chyba że zgodzi się na rolę rezerwowego i niższy kontrakt, coś na wzór Ibrahimovica po jego powrocie do Serie A z amerykańskiej MLS.
Bo właśnie w obecnym wieku Lewego Zlatan grał już w MLS, potem wrócił do Serie A, ale już nie pełnił tam pierwszoplanowej roli w zespole, chociaż zapewniał całkiem sporą liczbę bramek.
Tak też może być z Lewym. Ten i może przyszły sezon jeszcze jako podstawowy napastnik, a potem koniec kariery lub cenne uzupełnienie składu jak Ibrahimovic, o ile oczywiście zgodzi się na dużą obniżkę kontraktu.
Sam jestem ciekawy jak się to potoczy.
1
@Rarenzio Ależ ja przecież nic ci nie robię, tylko przypominam, w odpowiedzi na twój hejt poza piłkarski wobec Lewego, że twój idol, Messi jest przestępcą podatkowym, skazanym na 2 lata więzienia prawomocnym wyrokiem sądu, a twoje ataki na Lewego, niedotyczące piłki nożnej, są nie tylko hejtem, ale i hipokryzją.
Przez jakieś 20 postów udawało się tobie powstrzymać od komentowania sprawy dyplomu, ale teraz wróciłeś do tego, bo nie mogłeś się powstrzymać i myślałeś, że nie zwrócę na to uwagi. Ale ja jestem, czuwam i przypominam.
Nie reagowałem gdy pisałeś, że Lewandowski jest słaby, gdy krytykowałeś za grę, ale z całą stanowczością będę reagował na hejt pozapiłkarski, bo te twoje poprzednie teksty odnoszące się do dyplomu i tytułu magistra w każdym komentarzu były i nadal są hejtem i do tego hipokryzją, skoro tak piętnujesz Lewandowskiego, a udajesz, że nigdy nie słyszałeś o skazaniu Messiego za przestępstwo podatkowe na 2 lata więzienia (wykpił się w sumie symboliczną grzywną) i puszczasz to między uszami.
I miło mi, że nazywasz mnie synkiem. Skoro tak, to musisz mieć pewnie z 80 lat, bo inaczej nie byłoby to technicznie możliwe, żebym był twoim ukochanym synkiem, który regularnie sprawdza z wypiekami na twarzy co też jego "rodzic" napisał na forum fcbarca.
Miłego wieczoru i do zobaczenia.
1
@Rarenzio Oceniasz innych, sam jesteś oceniany. A używanie wulgaryzmów i płacze na zwracanie uwagi na twoje hejty jest dziecinne.
2
@Rarenzio Pisałem, żebyś skupił się na ocenie gry, a nie dyplomach. I dotąd to robiłeś, ale skoro znowu nie mogłeś się powstrzymać, to przypominam, że Lewandowski nie został nawet oskarżony w sprawie z dyplomami, natomiast twój idol Messi jest skazanym prawomocnie przestępcą podatkowym, a ty jesteś po prostu zwykłym, małym hipokrytą-hejterem, bo wielbisz przestępcę, który okradł skarb państwa na miliony euro, natomiast hejtujesz kogoś, kto jest pomawiany o kupno sobie nic niewartego dyplomu.
Pomówienie nie oznacza udowodnienia winy i skazania, natomiast Messi został skazany i to jest fakt. Do tego wykpił się z więzienia, bo powinien dwa lata siedzieć w ciupie.
I tak, mam ciebie stale na oku, nie myśl, że o tobie zapomniałem, mój ty multihejterze!
0
@Andy83 Czyli jednak Raphinha ... Nie wiem czym sobie na to zasłużył, ale masz prawo go tak nazywać, w końcu jak na Brazylijczyka faktycznie jest trochę drewniany.
0
@Andy83 Jakiego drewnianego kapitana Barcelony masz na myśli? Raphinhę? De Jonga? Bo przypominam, że jesteś na forum Barcelony, więc jak plujesz na jakiegoś zawodnika to stosuj się do rzeczywistości klubowej, a nie reprezentacyjnej.
4
@Andy83 Nie no, nasz kapitan Raphinha nie jest drewniany.
6
dla mnie Torres graczem meczu, kapitalna zmiana
1
@Zeptere
- to nie kwestia szczęścia, tylko co najwyżej fatalnego wykończenia akcji przez przeciwników, ale Raphinha też miał ładną okazję w pierwszej połowie i nie trafił w światło bramki
- środek pola zagrał bardzo dobrze, przynajmniej do pola karnego rywali. Pierwsza połowa to były wzorcowe szachy z obu stron, pełna dyscyplina taktyczna obu zespołów, miło się oglądało jak oba zespoły realizują w pełni założenia swoich trenerów i próbują zneutralizować atuty drużyny przeciwnej. W drugiej to już się luźniej zrobiło i zmęczenie doszło, więc wyglądało to inaczej,
- strzeliliśmy ogólnie 3 gole, a ty zarzucasz naszemu zespołowi takie rzeczy?
- bramka nr 2 jest w dużej części na konto Martineza, który tylko potwierdził tą akcją, że grał cały czas słabe spotkanie.
0
@MagdJanko Zarówno Lewy jak i Olmo mają zjazd formy. Jak obaj byli w formie, to rozumieli się i widzieli bardzo dobrze. Na szczęście Olmo wraca do formy, to było już dzisiaj widać, więc zapewne w kolejnym meczu będzie się współpraca między nimi już lepiej układać.
4
Przyznaję się, przy interwencji Peni już myślałem, że będzie faul i czerwona kartka dla naszego bramkarza. I ogólnie moim zdaniem Pena zagrał dobre spotkanie, a utrata bramki nie jest jego winą, tylko przede wszystkim Martineza, który beznadziejnie wybił piłkę wprost pod nogi rywala.
1
@CATALUNYA1308 Pena zagrał automatycznie, na ryzyku, tak jak Flick mu nakazuje, nie miałbym do niego pretensji (Neuer też w swoim prime miał czasami w Bayernie takie stracone bramki, mimo świetnej gry poza polem karnym).
Natomiast Martinez dzisiaj wiele błędów, a dodatkowo przy drugiej bramce praktycznie nieatakowany przez nikogo podał piłkę prosto przeciwnikowi.
2
Martinez i Cubarsi dzisiaj raczej słabo, a dodatkowo Cubarsi zawinił z tym faulem w polu karnym, natomiast druga bramka stracona po beznadziejnym wybiciu niepewnego dzisiaj Martineza (Peni bym za bramkę nie obwiniał, ogólnie Pena dobrze grał). Balde na tle kolegów z obrony wypadł ok, chociaż nie ustrzegł się błędów (w ofensywie brakowało mu wsparcia z lewej strony, dlatego miał małe pole manewru), natomiast Kounde grał w kratkę, a w drugiej połowie brakowało mu wsparcia w obronie ze strony Yamala.
Casado i Pedri bardzo dobrze, Raphinha dobrze, chociaż przyzwyczaił do trochę wyższego poziomu, Yamal dobrze, ale zgasł trochę w drugiej połowie na bardzo długie minuty, dobrze, że się odnalazł. Olmo całkiem ok, zwłaszcza w porównaniu do piachu, który prezentował w ostatnich meczach. Chyba odzyskuje formę (i zęba)
Lewandowski słabo, chociaż zwłaszcza w pierwszej połowie jak był parę razy dobrze ustawiony to nie otrzymywał podań.
Zmiennicy: Fermin ładny udział przy bramce - tylko i aż tyle. Torres znakomita zmiana, a de Jong w swoim stylu, beznadziejnie, miał zwłaszcza jedną taką głupią stratę, po której mogliśmy stracić bramkę.
Ogólnie bardzo fajny wynik na trudnym terenie, brawo zespół, widać poprawę, ale jest jeszcze co poprawiać.
0
Lewndowski. Jakiś nowy z rezerw?
0
@krzakov Tak, widzieliśmy to w kilku ostatnich meczach jak świetnie gra. Ogólnie Olmo gra w sezonie 65 % minut meczowych, z czego na wysokim poziomie połowę z tych zagranych, bo resztę dochodzi do siebie po kontuzjach, łapiąc formę i rytm meczowy. Już wolałbym zdrowego Gundogana, w stałej, dobrej formie, grającego cały sezon.
Tylko błagam, nie próbuj mi wmawiać, że Gundogan, który był naszym najlepszym graczem w zeszłym sezonie, jest słabym graczem.
Usprawiedliwiacie sobie wydanie 50 milionów na połamańca, który zagra kilka bardzo dobrych spotkań w sezonie. Gdyby to chociaż był lewoskrzydłowy, to jeszcze bym zrozumiał ten ruch.
Co najśmieszniejsze, Gundogan najlepiej grał w tych meczach poprzedniego sezonu, w których był ustawiany wysoko, na pozycji Olmo właśnie, tylko że rzadko tam grywał, bo właśnie z powodu plagi kontuzji był potrzebny niżej w pomocy.
A co do młodości i perspektyw, to szpital klubowy bardzo się cieszy z tego, że będą dzięki Olmo mieli dodatkowe premie i nagrody.
50 milionów za które mogliśmy mieć skrzydłowego, który rozwiązałby kilka problemów jednocześnie.
I nie, nie hejtuję Olmo. To naprawdę dobry gracz, ale ten transfer był według mnie pomyłką z punktu widzenia potrzeb drużyny oraz problemów ze zdrowiem jakie ma od wielu sezonów ten zawodnik.
0
@4Fabregas4 Owszem, ale w lidze masz szansę na potknięcie, na pomyłkę, a nawet na serię pomyłek i jesteś w stanie to jeszcze odrobić. W LM już na etapie play-off, takich szans nie masz.
Puchary europejskie jednak zaczynają się rozkręcać dla największych klubów tak naprawdę dopiero na wiosnę i wtedy nabierają rumieńców. Jesień jest tylko preludium.
Przygotowanie na najważniejsze mecze to też jednak część piłki nożnej. Na podobnej zasadzie odbywają się turnieje mistrzowskie, MŚ, ME itp. Dlaczego ludzie bardziej pasjonują się tego typu wydarzeniami a nie zwykłymi ligami? Bo dla nich są one ważniejsze, łatwiej tam o bohaterów i antybohaterów, łatwiej o euforię, emocje. A liga? No cóż. Emocje są, ale bardziej dla węższej grupy kibiców, podczas gdy na turnieje i puchary gromadzą sie również "niedzielni" kibice.
0
@4Fabregas4 Prezesi polskich klubów też od lat mówią, że liga jest wyznacznikiem, a nie jakieś tam puchary europejskie i porażki z drużynami z Wysp Owczych w preeliminacjach.
0
Przeszczepić Araujo mózg Martineza i mamy obrońcę-Robocopa
0
@Litman Czekaj, czyli ostatnio gramy w 10-tkę? Bo niektórzy uważają, że już grając z Lewym gramy stale w 10-ciu, a skoro Olmo to też osłabienie, to tak naprawdę gramy w 9. Jeszcze inni dokładają do tego Penę, więc gramy w 8 graczy. Oja, ale niezłe jaja.
0
@krzakov Był za darmo i za darmo odszedł. Olmo przyszedł za 50 baniek i za darmo odejdzie z winy klubu xd. Drobna różnica na poziomie 50 milionów :P
0
To byłoby mistrzostwo świata. Wydać 50 baniek na Olmo, a potem dopuścić do tego, żeby za darmo odszedł, rozwiązując kontrakt z winy klubu. I wówczas ani Olmo, ani 50 baniek w klubie. Jestem w stanie uwierzyć w taki scenariusz. W Barcelonie takie rzeczy są możliwe.
6
Jaki koniec FDJ w Barcelonie? Przecież on ma jeszcze 1,5 roku kontraktu i jestem przekonany, że go wypełni co do ostatniego dnia, stając się wolnym zawodnikiem w 2026 roku.
Frenkie nie da się wypchnąć z klubu, nawet gdyby miał tylko siedzieć na ławce rezerwowych. Koniec i kropka.
0
Wojtek wyjdzie na murawę dopiero w finale LM xd
0
@BORO_12 nie wyzywa zawodnika czy nas, to ma prawo do własnej opinii. Jego argumenty są często nielogiczne, ale nikt nic na to nie poradzi. Zobacz jaką ścianę tekstu postawił. Wzruszyłem się wręcz jego atencją wobec mojej osoby i zasmuciło mnie to, że na sam koniec postanowił już ze mną więcej nigdy nie pisać. Ciekawe jak długo wytrzyma.
Ogólnie dobry z niego chłopak, jestem pewny, że jak Lewandowski kiedyś strzeli 3 bramki w jednym meczu, to z bólem serca da mu ocenę 4,0 (1 jako wyjściowa plus jeden punkt za każdą bramkę). Chyba, że strzelając te trzy bramki, Lewy zmarnuje jeszcze ze dwie sytuacje, to wtedy będzie on liczył tak: 1 wyjściowa +1 za każdą bramkę (czyli +3) = 4 - 2 za każdą zmarnowaną sytuację, a były dwie, więc = 0. Wspaniałomyślnie zaokrągli to do 1, bo mniej nie można dać.
Dobry chłopak. Ma swoje wartości i się nich trzyma.
10
Pena na pewno również jest zmęczony.
6
@4Fabregas4
Czyli, jeżeli z Lewym gramy w 10 i do tej pory wygraliśmy całkiem dużo spotkań i jesteśmy na 1 czy 2 miejscu w tabeli LL, a w LM jesteśmy w czubie, to znaczy, że mamy na tyle świetną drużynę, że radzi sobie pomimo gry w 10-ciu (z Lewym)
Logicznym wydaje się zatem, ze ten znakomity zespół, po zejściu Lewandowskiego, uwolniony od ciężaru gry z nim, powinien momentalnie grać porywająco i strzelać bramkę za bramkę.
I tak rzeczywiście jest.
A nie, wróć, jednak coś się nie zgadza w tej logice, jakoś chłopaki nie potrafią odwrócić losów meczów w sytuacji, gdy Lewy już nie gra ...
0
@barteq No cóż, wszyscy w Barcelonie, pamiętający niedawne wyczyny w polu karnym Araujo w meczu z PSG oraz Erica Garcia z Monaco, powinni wiedzieć, że lepiej w takich sytuacjach odpuścić i zaryzykować utratę bramki, a nie ryzykować utraty zawodnika z powodu czerwonej kartki i jeszcze ułatwiać przeciwnikowi strzelenie bramki poprzez sprokurowanie karnego.
Bramkarzowi trzeba również dać szansę na wykazanie się, bo bramkarz ma większą szansę obrony właśnie w takich sytuacjach niż gdy piłka uderzana jest z 11 metrów. Myślałem, że wszyscy już wiedzą, że lepiej nie ryzykować karnego i czerwonej kartki, bo to boli o wiele bardziej niż jedna stracona bramka. Myliłem się. Ty i De Jong jeszcze tego nie rozumiecie.