Czyli rozwiał wszelkie wątpliwości, kto wówczas dostał w dynię kijem golfowym. I za to, w ramach rekompensaty, otrzymał fuchę Entrenador de los pregoneros del Madrid y de los perpetuamente agraviados por el VAR. Bycie dumnym prześcieradłem to stan umysłu. W takim wypadku psychiatria jest bezradna...
Dziś pozostaje mi jedynie podziękować za cudowny wieczór. Bez uwag, co do stylu. Kibicuję Barcelonie od 1995 roku. Mój 11-letni syn już wiele razy płakał, jak układ wyd***ł Barcelonę. Jutro pójdzie dumny do szkoły, w której większość uczniów paraduje w barwach kibiców klubów z Arabii Saudyjskiej czy innego Kuwejtu. Visca el Barça!
Dziś pozostaje mi jedynie podziękować za cudowny wieczór. Bez uwag, co do stylu. Kibicuję Barcelonie od 1995 roku. Mój 11-letni syn już wiele razy płakał, jak układ wyd***ł Barcelonę. Jutro pójdzie dumny do szkoły, w której większość uczniów paraduje w barwach kibiców klubów z Arabii Saudyjskiej czy innego Kuwejtu. Visca el Barça!
Może warto wdrożyć Araujo analogiczną terapię, jaką zastosował ojczym wobec Shaq'a:
Shaquille O'Neal powiedział: „Mój ojczym był sierżantem w armii – poważnym człowiekiem o silnym charakterze. Mieliśmy doskonałe relacje. Kiedyś grałem w Madison Square Garden przeciwko New York Knicks w moim pierwszym sezonie w NBA. Miałem okropny mecz.
Potem zadzwonił do mnie i zapytał, dlaczego grałem tak źle. Zastanawiał się, czy nie była to presja związana z meczem z Patrickiem Ewingiem i Knicks. Powiedziałem mu: "Tak czułem presję". Powiedział: „Jutro chcę, żebyś był w domu o 7:00. Odbierz mnie. Jedziemy do rodziny, która nie ma domu".
Po drodze spotkaliśmy potrzebującą rodzinę. Mój ojczym zatrzymał się, dał im pieniądze na jedzenie i później powiedział do mnie: „To jest presja. Masz wszystko; jesteś słaby. Gra w koszykówkę i zarabianie milionów dolarów nie wiąże się z presją. Prawdziwą presję odczuwają Ci, którzy nie wiedzą, kiedy i skąd otrzymają następny posiłek”. Powiedział mi, żebym wrócił i pomógł tej rodzinie.
Poszedłem i zobaczyłem mężczyznę z żoną i dwójką dzieci, którzy właśnie stracili dom. Mężczyzna szukał pracy. Powiedział mi, że kosi trawę. Zadzwoniłem do znajomego i poprosiłem go, żeby załatwił temu człowiekowi pracę. Zadzwoniłem do innego znajomego i powiedziałem, że potrzebuję mieszkania dla czteroosobowej rodziny, obiecując, że następnego dnia wyślę czek. Potrzebowali pomocy.
Od tamtej pory nigdy więcej nie czułem presji podczas meczu koszykówki, ponieważ ta rodzina żyła pod prawdziwą presją.
Czyli rozwiał wszelkie wątpliwości, kto wówczas dostał w dynię kijem golfowym. I za to, w ramach rekompensaty, otrzymał fuchę Entrenador de los pregoneros del Madrid y de los perpetuamente agraviados por el VAR. Bycie dumnym prześcieradłem to stan umysłu. W takim wypadku psychiatria jest bezradna...
Komentarze
0
Cristiano Ronaldo????
3
Czyli rozwiał wszelkie wątpliwości, kto wówczas dostał w dynię kijem golfowym. I za to, w ramach rekompensaty, otrzymał fuchę Entrenador de los pregoneros del Madrid y de los perpetuamente agraviados por el VAR. Bycie dumnym prześcieradłem to stan umysłu. W takim wypadku psychiatria jest bezradna...
0
Wystarczy, że po 38 kolejce będzie "spokojnie jednym". Visca el Barça!
0
@Kroos1988 kolejny, którego mądrość goniła, ale był szybszy...
19
Dziś pozostaje mi jedynie podziękować za cudowny wieczór. Bez uwag, co do stylu. Kibicuję Barcelonie od 1995 roku. Mój 11-letni syn już wiele razy płakał, jak układ wyd***ł Barcelonę. Jutro pójdzie dumny do szkoły, w której większość uczniów paraduje w barwach kibiców klubów z Arabii Saudyjskiej czy innego Kuwejtu. Visca el Barça!
19
Dziś pozostaje mi jedynie podziękować za cudowny wieczór. Bez uwag, co do stylu. Kibicuję Barcelonie od 1995 roku. Mój 11-letni syn już wiele razy płakał, jak układ wyd***ł Barcelonę. Jutro pójdzie dumny do szkoły, w której większość uczniów paraduje w barwach kibiców klubów z Arabii Saudyjskiej czy innego Kuwejtu. Visca el Barça!
11
Za Hansiego Flicka madryt żadnego pucharu nie tyka...
10
Żal. Cassado zabawił się w Viniciusa Jra. Ehh
3
Może warto wdrożyć Araujo analogiczną terapię, jaką zastosował ojczym wobec Shaq'a:
Shaquille O'Neal powiedział: „Mój ojczym był sierżantem w armii – poważnym człowiekiem o silnym charakterze. Mieliśmy doskonałe relacje.
Kiedyś grałem w Madison Square Garden przeciwko New York Knicks w moim pierwszym sezonie w NBA. Miałem okropny mecz.
Potem zadzwonił do mnie i zapytał, dlaczego grałem tak źle. Zastanawiał się, czy nie była to presja związana z meczem z Patrickiem Ewingiem i Knicks. Powiedziałem mu: "Tak czułem presję". Powiedział: „Jutro chcę, żebyś był w domu o 7:00. Odbierz mnie. Jedziemy do rodziny, która nie ma domu".
Po drodze spotkaliśmy potrzebującą rodzinę. Mój ojczym zatrzymał się, dał im pieniądze na jedzenie i później powiedział do mnie: „To jest presja. Masz wszystko; jesteś słaby. Gra w koszykówkę i zarabianie milionów dolarów nie wiąże się z presją. Prawdziwą presję odczuwają Ci, którzy nie wiedzą, kiedy i skąd otrzymają następny posiłek”. Powiedział mi, żebym wrócił i pomógł tej rodzinie.
Poszedłem i zobaczyłem mężczyznę z żoną i dwójką dzieci, którzy właśnie stracili dom. Mężczyzna szukał pracy. Powiedział mi, że kosi trawę. Zadzwoniłem do znajomego i poprosiłem go, żeby załatwił temu człowiekowi pracę. Zadzwoniłem do innego znajomego i powiedziałem, że potrzebuję mieszkania dla czteroosobowej rodziny, obiecując, że następnego dnia wyślę czek. Potrzebowali pomocy.
Od tamtej pory nigdy więcej nie czułem presji podczas meczu koszykówki, ponieważ ta rodzina żyła pod prawdziwą presją.
3
Czyli rozwiał wszelkie wątpliwości, kto wówczas dostał w dynię kijem golfowym. I za to, w ramach rekompensaty, otrzymał fuchę Entrenador de los pregoneros del Madrid y de los perpetuamente agraviados por el VAR. Bycie dumnym prześcieradłem to stan umysłu. W takim wypadku psychiatria jest bezradna...