Vitor Roque został ściągnięty do Barcy jako dobrze zapowiadający się piłkarz, a nie utytułowany weteran, który będzie miał z marszu miejsce w składzie. O ile mogę zrozumieć, że częstotliwość występów była niewielka i nie mógł się wykazać dobrą grą, o tyle jakimś absurdem jest przekonanie, że Roque coś się należy. Chłopak zamiast walić w klub, do którego przyszedł, powinien zabrać się do pracy i swoimi dokonaniami na boisku udowodnić, że wart jest gry w Barcelonie. To nie wartość rynkowa o tym zdecyduje, ale umiejętności piłkarskie i charakter. Jeśli tego nie pokaże w trakcie kilku kolejnych sezonów, to nie będzie wina Barcelony, bo nie grał w niej przez pół roku, ale tylko i jedynie Roque.
1. Może tak, ale wydźwięk artykułu był taki: "Nie płaczemy po Gundoganach", bo mamy lepszych albo równie dobrych piłkarzy. A ja się z tym nie zgadzam. Mamy słabszych piłkarzy.
2. No nie... Flick powiedział coś kompletnie odwrotnego. Nie chciał go odpalać z klubu. Współpracował z nim w reprezentacji, zna go doskonale, wie, że potrzebuje doświadczonego piłkarza w środku pola. Doniesienia AS-a są fałszywe.
3. "Ja osobiście w ogóle nie jestem fanem porównywania jakichkolwiek statystyk"; "Tak na marginesie, będąc w pełni świadomym że próbka jest niewielka, nigdy nie widziałem Gundogana grającego tak, jak Olmo wczoraj" - no daj spokój... zachwyt jest uzasadniony, ale Gundogan miał inną funkcję w zespole, inne zadania. Poza tym przypomnij sobie pierwsze mecze po jego przyjściu. Wszyscy byli zachwyceni.
4. "bo wszystko wskazuje na to, że na dłuższą metę zespół ma być budowany w oparciu o FdJ" - no nie wiem. Według mnie zarząd będzie chciał go wywalić. Za dużo kasy na niego idzie, będą szukali możliwości, żeby się go pozbyć. Jego historia w Barcelonie to pasmo nieszczęść.
"nikt nie mógł przewidzieć, że w ciągu tygodnia wszystko zejdzie się w taki, a nie inny sposób" - ano właśnie. Dlatego zarząd powinien przygotować się na uzupełnienie tej pozycji, bo jest ona obecnie najsłabiej obsadzona. Wypada Bernal, a my będziemy znowu szukać w szkółce - a tam, umówmy się, wielu kandydatów do gry na pozycji defensywnego pomocnika nie ma. Tymczasem zarząd kogo szuka? Lewego skrzydłowego.
@brd42 Szanowny Kolego! Wybacz, nie odniosłem się do Twoich uwag, ale zrobię to teraz.
1. "To ilu w ostatniej dekadzie było pomocników, którzy trzymali poziom w okolicach 35l.? 5? Wygląda to na wyjątek, nie regułę" - może tak, ale fakt, że Gundogan gra na najwyższym poziomie, nie ma zamiaru kończyć kariery i jednocześnie zagrał świetny sezon w barwach Barcy, pozwala nam sądzić, że kolejny sezon może być albo równie dobry, albo przynajmniej przyzwoity. Z jednej strony trzymamy Frankiego de Jonga, Ferrana Torresa i wielu innych piłkarzy, którzy swoją jakością zawsze pokazywali, że są przeciętnymi zawodnikami i nie ma raczej nadziei, że staną się lepsi...
2. "Jakość Realowi dawał Kroos, Modrić przypomina Busquetsa z końca kariery" - nie mówię o Modricu teraz, ale wtedy, gdy miał 33-34 lata. Wtedy był najlepszy na swojej pozycji. I z Gundoganem jest to samo.
3. "Tyle, że ofensywnie usposobionych zawodników mamy aż za nadto" - zgadza się. Dlatego nie potrafię zrozumieć ściągnięcia Olmo (mimo jego świetnej dyspozycji), bo Gundogan był bardziej uniwersalnym zawodnikiem, który może grać wysoko i nisko. Jedynym mankamentem jest brak konsekwencji w pressingu.
4. "Nie Olmo, a cała reszta, np. Bernal, Casado. Po odejściu Gundogana naszym najstarszym pomocnikiem będzie bodajże FdJ?" - no tak, a jednak wczorajszy mecz pokazał, że nieszczęścia się zdarzają i Bernal już w tym sezonie nie pogra. Czyli znowu trzeba szyć środek pola z zawodników nieogranych, którzy nie pasują do końca na tę pozycję (mowa o pozycji DPM).
5. Podany link odsyła do wypowiedzi dziennikarza AS-a. Przecież to jest Realowa szczujnia. Jasne, że napiszą, że Gundogana wypychali.
6. "Posiadanie ambicji nie usprawiedliwia publicznego plucia na współpracowników, zwłaszcza gdy w klubie utarte są jakieś reguły, pisane czy nie" - jak to plucia.
Po porażce z PSG powiedział to: "W tak kluczowych momentach musisz być pewny, że trafisz w piłkę, jeśli nie, musisz się powstrzymać. Lepiej dać napastnikowi szansę na pojedynek z bramkarzem. Może przestrzelić albo bramkarz może obronić. Lepiej już stracić gola, bo czerwona kartka i gra w osłabieniu na początku meczu zabija drużynę i zabija cały mecz. Wszystko było w naszych rękach, ale wypuściliśmy to".
Co w tym niestosownego? Jedyna osoba, która potrafiła przyznać, że pojedynczy zawodnik zawalił mecz, bo taka była prawda. Zrobił to, co Ronald Araujo zrobił również po meczu.
7. "Bo był za darmo, a City stoi na tyle twardo na nogach, że może sobie pozwolić żeby Gundo zaliczył zjazd za chwilę" - serio sądzisz, że Pep ściąga zawodnika ze świadomością, że zaliczy zjazd w tym sezonie?
8. Sprawa Olmo - przecież ja nie skreślam Olmo. To może być świetny zawodnik, wczoraj strzelił piękną bramkę. Mówię o tym, że Barcy nie stać na stratę zawodnika ze środka pola - teraz nie będzie Bernala, jak Olmo się połamie, to kogo tam wstawimy? Pablo Torre?
Wyliczenia są słuszne. Nie ściągnąłbym Gundogana w wieku Olmo, bo wiedziałbym, że jest za bardzo podatny na kontuzje. W ostatnich latach nie miał kontuzji Gundogan, grał wszystko od deski do deski, więc sądzę, że warto było go zatrzymać.
@challenger@brd42 I wracając do naszej dyskusji. Szanuję Wasze opinie, ale z większością się nie zgadzam.
1. Nie uderzam w merytoryczną stronę artykułu. Przecież chodzi mi tylko o to, że zarząd podejmuje absurdalne decyzje transferowe, które nie działają na korzyść zespołu.
2. "Bo inaczej by nie przyszedl. Progresywna konstrukcja umowy byla glownym warunkiem przyjecia przez niego kontraktu w stolicy Katalonii. W pierwszym sezonie jego pensja byla odlamkiem zarobkow ustalonych na 2023/24" - z pewnością, ale w takim razie Barcelona strzela sobie w stopę, bo wizerunkowo to wygląda fatalnie. Ściągamy światowej klasy zawodnika, dajemy spore pieniądze, przychodzi Olmo, rozwiązujemy umowę z Gundoganem. Poza tym nie mówię już o długofalowym konstruowaniu zespołu, co wymaga przecież czasu.
3. "Modric to ewenement. W swoim wieku gral na euro i generalnie gral tam dobrze" - może tak, ale kryterium wieku w przypadku piłkarza takiego jak Gundogan, jest według mnie drugorzędne. Istotna jest jego obecna dyspozycja. Przecież nie podpisujemy z nim umowy na 5-6 lat. Chodziło o to, żeby zagrał jeszcze jeden, może dwa sezony i jestem pewien, że na najwyższym poziomie grałby lepiej, niż jakikolwiek piłkarz z naszego środka pola. Pirlo odpalili z Milanu, "bo był za stary". A jak to się skończyło, to sami wiemy.
4. Według FBREF (dane z ostatnich 365 dni):
Shots Total (na 90 min) - Gundogan: 1.30 - Olmo: 3.12
Różnice wynikają ze specyfiki ich sposobu grania i pozycji. Gundogan zalicza średnio 30 podań więcej w meczu, bo jest piłkarzem, na którym w znacznej mierze polega gra w środku pola. Olmo będzie miał natomiast więcej strzałów i prób strzałów, ale Gundogan miał (5 bramek, 9 asyst); Olmo (przy rozegraniu połowy czasu w sezonie 4 bramki i 5 asyst) w lidze.
Zatem "Olmo w kazdej statystyce ofensywnej przewyzszal Gundo" jest twierdzeniem błędnym. Oczywiście, strzelił wczoraj piękną bramkę i mam nadzieję, że Olmo strzeli ich więcej, ale nadal sądzę, że piłkarz pokroju Gundogana dałby nam więcej w środku pola.
5. "Co do Bernala, nie zarzad ma szczescie, tylko zarzad inwestuje w szkolke" - no nie, chyba nie chcesz mi powiedzieć, że Bernal wychował się dzięki Laporcie i wspaniałomyślnemu działaniu zarządu... On nie "pilnuje", bo się na tym nie zna. Talent Bernala wynika tylko i wyłącznie dzięki działaniu dobrych trenerów (także skautów) oraz jego ciężkiej pracy. Jasne, że Barca ma warunki, żeby takie talenty wzrastały w La Masii - i bardzo dobrze, że są tacy młodzi piłkarze. Ale nic nie dzieje się w dwa, trzy sezony.
Swoją drogą co teraz robić? Bernal się wczoraj połamał i nie zagra przynajmniej do maja/czerwca. Oby kontuzja nie była poważna, ale wszystko wskazuje na to, że nie mamy piłkarza na tę pozycję. Przydałby się taki Gundogan, prawda?
W tej sytuacji musimy polegać Casado, może na tej pozycji zagra Garcia. W każdym razie brak głębi na tej pozycji drogo nas kosztuje już na początku sezonu.
@brd42 1. To nie jest ślepa wiara. Gość ma 33 lata, od wielu sezonów gra na najwyższym poziomie. Poprzedni sezon pokazał, że jest w linii pomocy Barcy najlepszy. Ślepą wiarą byłoby łudzenie się, że gość odpali po kiepskim sezonie. A tu jest coś kompletnie innego.
2. Nie wiem, może jestem ślepy, ale Modrić ma 38 lat. Teraz może jest cieniem zawodnika, ale przez ostatnie lata dawał ogromną jakość Realowi. Pirlo jak grał ostatni sezon w Juve, to grał - i to wyśmienicie - w finale LM.
3. "Olmo jest lepszy od Gundogana w dosłownie każdej defensywnej statystyce" - a we wszystkich pozostałych jest gorszy. To tak, jakby oczekiwać od bramkarza, żeby był lepszy w strzelaniu z rzutów wolnych od piłkarza z pola.
4. "Stawia na opcję która jest bardziej przyszłościowa" - próbuję udowodnić, że Olmo nie będzie przyszłościową opcją, tylko bardzo ryzykownym posunięciem transferowym. Gdybyśmy mówili o Olmo bez wiedzy o jego historii kontuzji, to sytuacja wyglądałaby inaczej. W ostatnich sezonach w klubie zagrał połowę tego, co Gundogan.
"Prawda jest taka, że nawet jeśli Gundo pograłby tu jeszcze ze 2-3 lata, to Barcelona w tym czasie nie będzie grać o nic więcej niż mistrzostwo ligi i CdR" - na czym opierasz argumentację? "Mówię Ci stary?". Znam ten argument. A z Olmo w składzie to już pogra o finał LM?!
5. " z jakiegoś powodu już dawno temu Flick odsunął Gundogana na ławkę" - O czym Ty mówisz? Gundogan za Flicka zagrał w: Eliminacjach na Mundial, wszystkie mecze w Lidze Narodów i zagrał na Mundialu. Chłop dał mu jeszcze opaskę kapitana.
6. "i podziały i kwasy w szatni" - no faktycznie, jak ktoś ma ambicje w Barcelonie, to musi z automatu niszczyć szatnię.
"Flick chciał Olmo i Flick nie widział dla Gundogana miejsca w pierwszym składzie. To nie tak, że to wszystko zarząd" - Jak nie chciał Gundogana, skoro w mediach co chwilę mówi, że spodziewał się, że Gundogan zostanie. Przecież on ma z nim świetną relację. Dlaczego miałby chcieć, żeby jego najlepszy zawodnik w środku pola odszedł do innego klubu?
Poza tym o samej jakości Gundogana świadczy chyba to, że taki Pep nie zastanawiał się dwa razy i zgodził się na transfer powrotny. Więcej - wystawił go na 19 min w jego pierwszym meczu.
Takie spojrzenie na sytuację Barcelony przyćmiewa jednocześnie skandaliczne działania zarządu. O ile mogę zgodzić się, że wielką nadzieję musimy pokładać w Bernalu jako następcy Gundogana, o tyle nie mogę zrozumieć odpuszczenia Gundogana po jednym, wyśmienitym - powiedzmy sobie szczerze - sezonie.
Argumentem za oddaniem Gundogana były (co Pan Redaktor wspomina w tekście): 1. wysoka pensja; 2. prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji, na co wpływa liczba minut rozegranych na boisku.
Jak to w retoryce: na każdy argument znajdzie się kontrargument.
1. Wysoka pensja: dlaczego ściągano zatem Gundogana i dlaczego zarząd zdecydował się dać mu taki kontrakt? Przychodził wprawdzie bez odstępnego, ale dla mnie to jest brak spojrzenia przyszłościowego na projekt sportowy. Z transferów z poprzedniego sezonu odeszli prawie wszyscy.
2. Kontuzja: nie kupuję i tego argumentu, że Gundogan mógłby się połamać. Większe prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji w naszym zespole mamy w przypadku Olmo - ściągają piłkarza, który średnio rozgrywa 1500 minut w lidze, Gundogan dwa razy tyle. Nie rozumiem też dlaczego uważamy, że pograłby tylko przez kolejny sezon? A może tak jak Modrić (albo Pirlo) zdecydowałby się grać na najwyższym poziomie do emerytury i to w świetnym stylu? Wskazują na to statystyki. W ostatnim sezonie Gundogana w Man City rozegrał we wszystkich rozgrywkach 3856 minut, a w pierwszym sezonie w Barcelonie 4180 minut. Jestem przekonany, że gdyby nie napakowany jednak skład Manchesteru City pomocnikami z topu, to Gundogan dograłby to prawie 300 minut bez problemu.
A poza tym jest jeszcze inna sprawa. Dlaczego Gundogan nie może znaleźć się w kadrze jednocześnie z Pedrim, Bernalem, Ferminem, Gavim, de Jongiem? Po co nam zatem Olmo, skoro we wszystkich statystykach jest od Gundogana gorszy - ceniąc tego piłkarza nie mogę jednak zrozumieć, że Barca postawiła na bardziej ryzykowną opcję, wypychając zasłużonego weterana tylko dlatego, że oferowali mu sporą pensję i dlatego, że jest stary.
Kolejna rzecz. Koncepcja taktyczna Xaviego i zamysł Flicka wyraźnie się różnią. Skąd mamy pewność, że brak pressingu u Xaviego musi oznaczać, że Gundogan nie będzie wykonywał takiej pracy u Flicka?
W przypadku Gundogana kupiliśmy jeszcze coś innego. Chęć do gry, zaangażowanie, przywództwo i wybitne umiejętności myślenia taktycznego/strategicznego.
Najbardziej mnie denerwuje w tej sytuacji fakt, że zarząd podejmując fatalne decyzje transferowe, i tak ma szczęście w postaci takiego Bernala. Że mamy utalentowanego dzieciaka, którego można budować, i który może być przyszłością Barcy. Nie należy jednak usprawiedliwiać zarządu za decyzje niezrozumiałe i szkodzące klubowi.
I dobrze, że Flick tak powiedział. Można mówić o Lewym wiele złego, ale jest profesjonalistą i jestem przekonany, że serio potraktuje uwagę trenera, z którym zdobył najwięcej trofeów.
0
@kanver_ Autentycznie zastanawiam się kiedy Frankie de Jong był w dobrej formie, gdy grał w Barcelonie.
3
Taak! Aston Villa górą!
10
W sumie potrzebujemy pomocników... Andreas, może chciałbyś u nas jeszcze pół roku pograć?
0
@robsons23 Oczywiście. Co on ma na tych trenerów, że u każdego ma miejsce?
16
To jest dla mnie niepojęte, że ten kasztan Ferran grał cały mecz. On powinien być 5 w rotacji.
8
Cóż, ma rację....
0
Ahhh.. Busquets. A ja myślałem, że on robi w Ameryce!
6
Europa nie jest gotowa na Ferrana.
0
@tristan87 Za to Bayern skoczył o jedno w górę...
3
@MesQueUnClub96 Wha are you gae!?
12
Najlepszym transferem będzie wypieprzenie Deco z klubu...
1
@Arden Chłop ma 17 lat. W jego wieku też chciałem być legendą Barcy :D
0
@Encore Nie ma się co dziwić, że Ferran wart jest tylko tyle.
3
Vitor Roque został ściągnięty do Barcy jako dobrze zapowiadający się piłkarz, a nie utytułowany weteran, który będzie miał z marszu miejsce w składzie. O ile mogę zrozumieć, że częstotliwość występów była niewielka i nie mógł się wykazać dobrą grą, o tyle jakimś absurdem jest przekonanie, że Roque coś się należy. Chłopak zamiast walić w klub, do którego przyszedł, powinien zabrać się do pracy i swoimi dokonaniami na boisku udowodnić, że wart jest gry w Barcelonie. To nie wartość rynkowa o tym zdecyduje, ale umiejętności piłkarskie i charakter. Jeśli tego nie pokaże w trakcie kilku kolejnych sezonów, to nie będzie wina Barcelony, bo nie grał w niej przez pół roku, ale tylko i jedynie Roque.
0
@Derean To de Jong jeszcze u nas gra?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
2
A Xavi miał to w dupie i go nie wystawiał :D
0
@brd42 A teraz odpowiadając na kolejny komentarz.
1. Może tak, ale wydźwięk artykułu był taki: "Nie płaczemy po Gundoganach", bo mamy lepszych albo równie dobrych piłkarzy. A ja się z tym nie zgadzam. Mamy słabszych piłkarzy.
2. No nie... Flick powiedział coś kompletnie odwrotnego. Nie chciał go odpalać z klubu. Współpracował z nim w reprezentacji, zna go doskonale, wie, że potrzebuje doświadczonego piłkarza w środku pola. Doniesienia AS-a są fałszywe.
3. "Ja osobiście w ogóle nie jestem fanem porównywania jakichkolwiek statystyk";
"Tak na marginesie, będąc w pełni świadomym że próbka jest niewielka, nigdy nie widziałem Gundogana grającego tak, jak Olmo wczoraj" - no daj spokój... zachwyt jest uzasadniony, ale Gundogan miał inną funkcję w zespole, inne zadania. Poza tym przypomnij sobie pierwsze mecze po jego przyjściu. Wszyscy byli zachwyceni.
4. "bo wszystko wskazuje na to, że na dłuższą metę zespół ma być budowany w oparciu o FdJ" - no nie wiem. Według mnie zarząd będzie chciał go wywalić. Za dużo kasy na niego idzie, będą szukali możliwości, żeby się go pozbyć. Jego historia w Barcelonie to pasmo nieszczęść.
"nikt nie mógł przewidzieć, że w ciągu tygodnia wszystko zejdzie się w taki, a nie inny sposób" - ano właśnie. Dlatego zarząd powinien przygotować się na uzupełnienie tej pozycji, bo jest ona obecnie najsłabiej obsadzona. Wypada Bernal, a my będziemy znowu szukać w szkółce - a tam, umówmy się, wielu kandydatów do gry na pozycji defensywnego pomocnika nie ma. Tymczasem zarząd kogo szuka? Lewego skrzydłowego.
0
@brd42 Szanowny Kolego! Wybacz, nie odniosłem się do Twoich uwag, ale zrobię to teraz.
1. "To ilu w ostatniej dekadzie było pomocników, którzy trzymali poziom w okolicach 35l.? 5? Wygląda to na wyjątek, nie regułę" - może tak, ale fakt, że Gundogan gra na najwyższym poziomie, nie ma zamiaru kończyć kariery i jednocześnie zagrał świetny sezon w barwach Barcy, pozwala nam sądzić, że kolejny sezon może być albo równie dobry, albo przynajmniej przyzwoity. Z jednej strony trzymamy Frankiego de Jonga, Ferrana Torresa i wielu innych piłkarzy, którzy swoją jakością zawsze pokazywali, że są przeciętnymi zawodnikami i nie ma raczej nadziei, że staną się lepsi...
2. "Jakość Realowi dawał Kroos, Modrić przypomina Busquetsa z końca kariery" - nie mówię o Modricu teraz, ale wtedy, gdy miał 33-34 lata. Wtedy był najlepszy na swojej pozycji. I z Gundoganem jest to samo.
3. "Tyle, że ofensywnie usposobionych zawodników mamy aż za nadto" - zgadza się. Dlatego nie potrafię zrozumieć ściągnięcia Olmo (mimo jego świetnej dyspozycji), bo Gundogan był bardziej uniwersalnym zawodnikiem, który może grać wysoko i nisko. Jedynym mankamentem jest brak konsekwencji w pressingu.
4. "Nie Olmo, a cała reszta, np. Bernal, Casado. Po odejściu Gundogana naszym najstarszym pomocnikiem będzie bodajże FdJ?" - no tak, a jednak wczorajszy mecz pokazał, że nieszczęścia się zdarzają i Bernal już w tym sezonie nie pogra. Czyli znowu trzeba szyć środek pola z zawodników nieogranych, którzy nie pasują do końca na tę pozycję (mowa o pozycji DPM).
5. Podany link odsyła do wypowiedzi dziennikarza AS-a. Przecież to jest Realowa szczujnia. Jasne, że napiszą, że Gundogana wypychali.
6. "Posiadanie ambicji nie usprawiedliwia publicznego plucia na współpracowników, zwłaszcza gdy w klubie utarte są jakieś reguły, pisane czy nie" - jak to plucia.
Po porażce z PSG powiedział to: "W tak kluczowych momentach musisz być pewny, że trafisz w piłkę, jeśli nie, musisz się powstrzymać. Lepiej dać napastnikowi szansę na pojedynek z bramkarzem. Może przestrzelić albo bramkarz może obronić. Lepiej już stracić gola, bo czerwona kartka i gra w osłabieniu na początku meczu zabija drużynę i zabija cały mecz. Wszystko było w naszych rękach, ale wypuściliśmy to".
Co w tym niestosownego? Jedyna osoba, która potrafiła przyznać, że pojedynczy zawodnik zawalił mecz, bo taka była prawda. Zrobił to, co Ronald Araujo zrobił również po meczu.
7. "Bo był za darmo, a City stoi na tyle twardo na nogach, że może sobie pozwolić żeby Gundo zaliczył zjazd za chwilę" - serio sądzisz, że Pep ściąga zawodnika ze świadomością, że zaliczy zjazd w tym sezonie?
8. Sprawa Olmo - przecież ja nie skreślam Olmo. To może być świetny zawodnik, wczoraj strzelił piękną bramkę. Mówię o tym, że Barcy nie stać na stratę zawodnika ze środka pola - teraz nie będzie Bernala, jak Olmo się połamie, to kogo tam wstawimy? Pablo Torre?
Wyliczenia są słuszne. Nie ściągnąłbym Gundogana w wieku Olmo, bo wiedziałbym, że jest za bardzo podatny na kontuzje. W ostatnich latach nie miał kontuzji Gundogan, grał wszystko od deski do deski, więc sądzę, że warto było go zatrzymać.
0
Profilem pasowałby do nas Pepelu z Valencii, ale zakładam, że nie stać nas na niego. Przyszedł stosunkowo niedawno i ma długą umowę.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@challenger @brd42 I wracając do naszej dyskusji. Szanuję Wasze opinie, ale z większością się nie zgadzam.
1. Nie uderzam w merytoryczną stronę artykułu. Przecież chodzi mi tylko o to, że zarząd podejmuje absurdalne decyzje transferowe, które nie działają na korzyść zespołu.
2. "Bo inaczej by nie przyszedl. Progresywna konstrukcja umowy byla glownym warunkiem przyjecia przez niego kontraktu w stolicy Katalonii. W pierwszym sezonie jego pensja byla odlamkiem zarobkow ustalonych na 2023/24" - z pewnością, ale w takim razie Barcelona strzela sobie w stopę, bo wizerunkowo to wygląda fatalnie. Ściągamy światowej klasy zawodnika, dajemy spore pieniądze, przychodzi Olmo, rozwiązujemy umowę z Gundoganem. Poza tym nie mówię już o długofalowym konstruowaniu zespołu, co wymaga przecież czasu.
3. "Modric to ewenement. W swoim wieku gral na euro i generalnie gral tam dobrze" - może tak, ale kryterium wieku w przypadku piłkarza takiego jak Gundogan, jest według mnie drugorzędne. Istotna jest jego obecna dyspozycja. Przecież nie podpisujemy z nim umowy na 5-6 lat. Chodziło o to, żeby zagrał jeszcze jeden, może dwa sezony i jestem pewien, że na najwyższym poziomie grałby lepiej, niż jakikolwiek piłkarz z naszego środka pola. Pirlo odpalili z Milanu, "bo był za stary". A jak to się skończyło, to sami wiemy.
4. Według FBREF (dane z ostatnich 365 dni):
Shots Total (na 90 min)
- Gundogan: 1.30
- Olmo: 3.12
Asysty
- Gundogan: 0.30
- Olmo: 0.30
Shot-Creating Actions
- Gundogan: 4.88
- Olmo 4.26
Passes Attempted
- Gundogan: 72.86
- Olmo: 40.83
Progressive Passes
- Gundogan: 7.01
- Olmo: 4.50
Progressive Carries
- Gundogan: 2.13
- Olmo: 4.14
Różnice wynikają ze specyfiki ich sposobu grania i pozycji. Gundogan zalicza średnio 30 podań więcej w meczu, bo jest piłkarzem, na którym w znacznej mierze polega gra w środku pola. Olmo będzie miał natomiast więcej strzałów i prób strzałów, ale Gundogan miał (5 bramek, 9 asyst); Olmo (przy rozegraniu połowy czasu w sezonie 4 bramki i 5 asyst) w lidze.
Zatem "Olmo w kazdej statystyce ofensywnej przewyzszal Gundo" jest twierdzeniem błędnym. Oczywiście, strzelił wczoraj piękną bramkę i mam nadzieję, że Olmo strzeli ich więcej, ale nadal sądzę, że piłkarz pokroju Gundogana dałby nam więcej w środku pola.
5. "Co do Bernala, nie zarzad ma szczescie, tylko zarzad inwestuje w szkolke" - no nie, chyba nie chcesz mi powiedzieć, że Bernal wychował się dzięki Laporcie i wspaniałomyślnemu działaniu zarządu... On nie "pilnuje", bo się na tym nie zna. Talent Bernala wynika tylko i wyłącznie dzięki działaniu dobrych trenerów (także skautów) oraz jego ciężkiej pracy. Jasne, że Barca ma warunki, żeby takie talenty wzrastały w La Masii - i bardzo dobrze, że są tacy młodzi piłkarze. Ale nic nie dzieje się w dwa, trzy sezony.
Swoją drogą co teraz robić? Bernal się wczoraj połamał i nie zagra przynajmniej do maja/czerwca. Oby kontuzja nie była poważna, ale wszystko wskazuje na to, że nie mamy piłkarza na tę pozycję. Przydałby się taki Gundogan, prawda?
W tej sytuacji musimy polegać Casado, może na tej pozycji zagra Garcia. W każdym razie brak głębi na tej pozycji drogo nas kosztuje już na początku sezonu.
0
@brd42 1. To nie jest ślepa wiara. Gość ma 33 lata, od wielu sezonów gra na najwyższym poziomie. Poprzedni sezon pokazał, że jest w linii pomocy Barcy najlepszy. Ślepą wiarą byłoby łudzenie się, że gość odpali po kiepskim sezonie. A tu jest coś kompletnie innego.
2. Nie wiem, może jestem ślepy, ale Modrić ma 38 lat. Teraz może jest cieniem zawodnika, ale przez ostatnie lata dawał ogromną jakość Realowi. Pirlo jak grał ostatni sezon w Juve, to grał - i to wyśmienicie - w finale LM.
3. "Olmo jest lepszy od Gundogana w dosłownie każdej defensywnej statystyce" - a we wszystkich pozostałych jest gorszy. To tak, jakby oczekiwać od bramkarza, żeby był lepszy w strzelaniu z rzutów wolnych od piłkarza z pola.
4. "Stawia na opcję która jest bardziej przyszłościowa" - próbuję udowodnić, że Olmo nie będzie przyszłościową opcją, tylko bardzo ryzykownym posunięciem transferowym. Gdybyśmy mówili o Olmo bez wiedzy o jego historii kontuzji, to sytuacja wyglądałaby inaczej. W ostatnich sezonach w klubie zagrał połowę tego, co Gundogan.
"Prawda jest taka, że nawet jeśli Gundo pograłby tu jeszcze ze 2-3 lata, to Barcelona w tym czasie nie będzie grać o nic więcej niż mistrzostwo ligi i CdR" - na czym opierasz argumentację? "Mówię Ci stary?". Znam ten argument. A z Olmo w składzie to już pogra o finał LM?!
5. " z jakiegoś powodu już dawno temu Flick odsunął Gundogana na ławkę" - O czym Ty mówisz? Gundogan za Flicka zagrał w: Eliminacjach na Mundial, wszystkie mecze w Lidze Narodów i zagrał na Mundialu. Chłop dał mu jeszcze opaskę kapitana.
6. "i podziały i kwasy w szatni" - no faktycznie, jak ktoś ma ambicje w Barcelonie, to musi z automatu niszczyć szatnię.
"Flick chciał Olmo i Flick nie widział dla Gundogana miejsca w pierwszym składzie. To nie tak, że to wszystko zarząd" - Jak nie chciał Gundogana, skoro w mediach co chwilę mówi, że spodziewał się, że Gundogan zostanie. Przecież on ma z nim świetną relację. Dlaczego miałby chcieć, żeby jego najlepszy zawodnik w środku pola odszedł do innego klubu?
Poza tym o samej jakości Gundogana świadczy chyba to, że taki Pep nie zastanawiał się dwa razy i zgodził się na transfer powrotny. Więcej - wystawił go na 19 min w jego pierwszym meczu.
7
Takie spojrzenie na sytuację Barcelony przyćmiewa jednocześnie skandaliczne działania zarządu. O ile mogę zgodzić się, że wielką nadzieję musimy pokładać w Bernalu jako następcy Gundogana, o tyle nie mogę zrozumieć odpuszczenia Gundogana po jednym, wyśmienitym - powiedzmy sobie szczerze - sezonie.
Argumentem za oddaniem Gundogana były (co Pan Redaktor wspomina w tekście): 1. wysoka pensja; 2. prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji, na co wpływa liczba minut rozegranych na boisku.
Jak to w retoryce: na każdy argument znajdzie się kontrargument.
1. Wysoka pensja: dlaczego ściągano zatem Gundogana i dlaczego zarząd zdecydował się dać mu taki kontrakt? Przychodził wprawdzie bez odstępnego, ale dla mnie to jest brak spojrzenia przyszłościowego na projekt sportowy. Z transferów z poprzedniego sezonu odeszli prawie wszyscy.
2. Kontuzja: nie kupuję i tego argumentu, że Gundogan mógłby się połamać. Większe prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji w naszym zespole mamy w przypadku Olmo - ściągają piłkarza, który średnio rozgrywa 1500 minut w lidze, Gundogan dwa razy tyle. Nie rozumiem też dlaczego uważamy, że pograłby tylko przez kolejny sezon? A może tak jak Modrić (albo Pirlo) zdecydowałby się grać na najwyższym poziomie do emerytury i to w świetnym stylu? Wskazują na to statystyki. W ostatnim sezonie Gundogana w Man City rozegrał we wszystkich rozgrywkach 3856 minut, a w pierwszym sezonie w Barcelonie 4180 minut. Jestem przekonany, że gdyby nie napakowany jednak skład Manchesteru City pomocnikami z topu, to Gundogan dograłby to prawie 300 minut bez problemu.
A poza tym jest jeszcze inna sprawa. Dlaczego Gundogan nie może znaleźć się w kadrze jednocześnie z Pedrim, Bernalem, Ferminem, Gavim, de Jongiem? Po co nam zatem Olmo, skoro we wszystkich statystykach jest od Gundogana gorszy - ceniąc tego piłkarza nie mogę jednak zrozumieć, że Barca postawiła na bardziej ryzykowną opcję, wypychając zasłużonego weterana tylko dlatego, że oferowali mu sporą pensję i dlatego, że jest stary.
Kolejna rzecz. Koncepcja taktyczna Xaviego i zamysł Flicka wyraźnie się różnią. Skąd mamy pewność, że brak pressingu u Xaviego musi oznaczać, że Gundogan nie będzie wykonywał takiej pracy u Flicka?
W przypadku Gundogana kupiliśmy jeszcze coś innego. Chęć do gry, zaangażowanie, przywództwo i wybitne umiejętności myślenia taktycznego/strategicznego.
Najbardziej mnie denerwuje w tej sytuacji fakt, że zarząd podejmując fatalne decyzje transferowe, i tak ma szczęście w postaci takiego Bernala. Że mamy utalentowanego dzieciaka, którego można budować, i który może być przyszłością Barcy. Nie należy jednak usprawiedliwiać zarządu za decyzje niezrozumiałe i szkodzące klubowi.
0
@Ronin47 Myślę, że na serio. Patusy nie potrafią grać :D
1
Chłop co wyskoczył przed szereg :D
0
@NeroTFP1 Pustakiem to trzeba być, żeby coś takiego napisać..
1
@lntrowertyk Wcale się nie dziwię takiemu Nico, że nie chciał przejść do Barcy. Na pierwszy mecz musiałby czekać do października.
1
I dobrze, że Flick tak powiedział. Można mówić o Lewym wiele złego, ale jest profesjonalistą i jestem przekonany, że serio potraktuje uwagę trenera, z którym zdobył najwięcej trofeów.
0
@zadafcb On jest wybrańcem...