@addept idealne podsumowanie. Lewy ostatecznie w tym sezonie strzelał Realowi, Bilbao, Atleti, Villarealowi, Rayo, Bayernowi… Ale nie pressuje (?) i nie wychodzi na pozycje (gole vs Real, Villareal, Valencia, Espanol, Valladolid itd. to były przecież tap-iny). A te karne z taką Benficą to w ogóle niech se w dupę wsadzi ;) Dla mnie niesamowite jest to, że Lewy tak często strzela, że taki Cwiąkała czy Footroll potrafią o tym prawie nie wspomnieć podsumowując weekend. Czaicie? Polak strzela w Barcy i jest Pichichi, a dla nas to jest po prostu wtorek. Dla kogoś kto dobrze pamięta supersnajperów Wichniarka i Juśkowiaka to jest coś niesamowitego. Chociaż szkoda, że niewątpliwie się kończy i wrócimy do starego…
Na pewno da się zauważyć, że jak Lewy w pierwszym kwadransie dostanie parę razy kopa w kostkę lub dół pleców, to później wygląda znacznie gorzej - i mam wrażenie, że sporo zespołów już to wie i te ataki są celowe, tym bardziej że Robert w taktyce Flicka często ma rolę bojki przy zagraniach od bramkarza. Wczoraj jednak i tak był najbardziej produktywny z przodu - miał udział w akcji z Pedrim przed golem Kounde i mógł mieć dwie asysty (ta główka i odegranie do Yamala). Absorbował też cały czas co najmniej dwóch obrońców. Sorry, ale po wejściu Torresa nasze ataki stały się jeszcze mniej groźne - Ferranowi energii starczyło zresztą tak naprawdę na jeden bezcelowy sprint do obrońcy tuż po starcie… i tyle było go widać. Ewidentnie wczoraj zawiódł pomysł na przeciwnika, i chyba szkoda, że Raphinia nie odpoczął w PK, bo ewidentnie jest zmęczony. Yamal miał kilka cudownych akcji, ale Messiemu też zajęło kilka lat, zanim zaczął wjeżdżać z piłką do bramki - Lamine na razie z reguły rozbija się na ostatnich prostych. Dobrze, że chociaż ci rzeźnicy starali się go chyba faktycznie nie uszkodzić - od czasu meczu z Villareal widać, że przynajmniej Hiszpanie trochę go oszczędzają, bo to skarb narodowy. Sam mecz był męczarnią do oglądania, Getafe i ten sędzia to diabelskie combo…
Moim zdaniem czerwona kartka, oprócz oczywistego efektu, odbiła się też na psychice - gracze stracili koncentrację i nie mogli jej odzyskać, celność podań była dramatyczna, co chwilę oddawaliśmy sami piłkę, nawet Yamal. W PSG było podobnie - jakby bardziej skupiali się na braku gracza niż… grze.
@4Fabregas4 no tak, 37-letni Lewy wytrzymałość mięśniową ma od grania 70 minut i przyjmowania mnóstwa fauli co 4 dni, a nie od obsesyjnego podejścia do diety, ćwiczeń, regeneracji i podporządkowania piłce całego życia. Right :)
Dlatego też Lewy i jego agenci mogli wynegocjować taką pensję - to oprócz goli itd. oferuje też niewiarygodną odporność. Przecież Ferran w Valenci zagrał de facto jedną połowę, drugą już przechodził…
@addept idealne podsumowanie. Lewy ostatecznie w tym sezonie strzelał Realowi, Bilbao, Atleti, Villarealowi, Rayo, Bayernowi… Ale nie pressuje (?) i nie wychodzi na pozycje (gole vs Real, Villareal, Valencia, Espanol, Valladolid itd. to były przecież tap-iny). A te karne z taką Benficą to w ogóle niech se w dupę wsadzi ;) Dla mnie niesamowite jest to, że Lewy tak często strzela, że taki Cwiąkała czy Footroll potrafią o tym prawie nie wspomnieć podsumowując weekend. Czaicie? Polak strzela w Barcy i jest Pichichi, a dla nas to jest po prostu wtorek. Dla kogoś kto dobrze pamięta supersnajperów Wichniarka i Juśkowiaka to jest coś niesamowitego. Chociaż szkoda, że niewątpliwie się kończy i wrócimy do starego…
Komentarze
0
@19Zboras64 a 9,5 to nie wyżej niż 9,4? ;)
0
@kanver_ ale Lewy zmarnował dobrą okazję, a Ferran… oh, wait ;)
0
@KrwawiaceoczyVEB odciągał obrońców, ale Yamal… tez poszedl w ten tlum ;)
2
Czy jakby Lewy w 22 minuty strzelił na dwie bramki, to zasłużyłby na 6…? Czy nie, bo były z bliska?
7
@addept idealne podsumowanie. Lewy ostatecznie w tym sezonie strzelał Realowi, Bilbao, Atleti, Villarealowi, Rayo, Bayernowi… Ale nie pressuje (?) i nie wychodzi na pozycje (gole vs Real, Villareal, Valencia, Espanol, Valladolid itd. to były przecież tap-iny). A te karne z taką Benficą to w ogóle niech se w dupę wsadzi ;)
Dla mnie niesamowite jest to, że Lewy tak często strzela, że taki Cwiąkała czy Footroll potrafią o tym prawie nie wspomnieć podsumowując weekend. Czaicie? Polak strzela w Barcy i jest Pichichi, a dla nas to jest po prostu wtorek. Dla kogoś kto dobrze pamięta supersnajperów Wichniarka i Juśkowiaka to jest coś niesamowitego. Chociaż szkoda, że niewątpliwie się kończy i wrócimy do starego…
12
Na pewno da się zauważyć, że jak Lewy w pierwszym kwadransie dostanie parę razy kopa w kostkę lub dół pleców, to później wygląda znacznie gorzej - i mam wrażenie, że sporo zespołów już to wie i te ataki są celowe, tym bardziej że Robert w taktyce Flicka często ma rolę bojki przy zagraniach od bramkarza. Wczoraj jednak i tak był najbardziej produktywny z przodu - miał udział w akcji z Pedrim przed golem Kounde i mógł mieć dwie asysty (ta główka i odegranie do Yamala). Absorbował też cały czas co najmniej dwóch obrońców. Sorry, ale po wejściu Torresa nasze ataki stały się jeszcze mniej groźne - Ferranowi energii starczyło zresztą tak naprawdę na jeden bezcelowy sprint do obrońcy tuż po starcie… i tyle było go widać. Ewidentnie wczoraj zawiódł pomysł na przeciwnika, i chyba szkoda, że Raphinia nie odpoczął w PK, bo ewidentnie jest zmęczony. Yamal miał kilka cudownych akcji, ale Messiemu też zajęło kilka lat, zanim zaczął wjeżdżać z piłką do bramki - Lamine na razie z reguły rozbija się na ostatnich prostych. Dobrze, że chociaż ci rzeźnicy starali się go chyba faktycznie nie uszkodzić - od czasu meczu z Villareal widać, że przynajmniej Hiszpanie trochę go oszczędzają, bo to skarb narodowy. Sam mecz był męczarnią do oglądania, Getafe i ten sędzia to diabelskie combo…
10
Moim zdaniem czerwona kartka, oprócz oczywistego efektu, odbiła się też na psychice - gracze stracili koncentrację i nie mogli jej odzyskać, celność podań była dramatyczna, co chwilę oddawaliśmy sami piłkę, nawet Yamal. W PSG było podobnie - jakby bardziej skupiali się na braku gracza niż… grze.
8
@4Fabregas4 no tak, 37-letni Lewy wytrzymałość mięśniową ma od grania 70 minut i przyjmowania mnóstwa fauli co 4 dni, a nie od obsesyjnego podejścia do diety, ćwiczeń, regeneracji i podporządkowania piłce całego życia. Right :)
7
Dlatego też Lewy i jego agenci mogli wynegocjować taką pensję - to oprócz goli itd. oferuje też niewiarygodną odporność. Przecież Ferran w Valenci zagrał de facto jedną połowę, drugą już przechodził…
7
@addept idealne podsumowanie. Lewy ostatecznie w tym sezonie strzelał Realowi, Bilbao, Atleti, Villarealowi, Rayo, Bayernowi… Ale nie pressuje (?) i nie wychodzi na pozycje (gole vs Real, Villareal, Valencia, Espanol, Valladolid itd. to były przecież tap-iny). A te karne z taką Benficą to w ogóle niech se w dupę wsadzi ;)
Dla mnie niesamowite jest to, że Lewy tak często strzela, że taki Cwiąkała czy Footroll potrafią o tym prawie nie wspomnieć podsumowując weekend. Czaicie? Polak strzela w Barcy i jest Pichichi, a dla nas to jest po prostu wtorek. Dla kogoś kto dobrze pamięta supersnajperów Wichniarka i Juśkowiaka to jest coś niesamowitego. Chociaż szkoda, że niewątpliwie się kończy i wrócimy do starego…