"W jutrzejszym starciu numer 242 jeden z zespołów może wyjść na prowadzenie w historii wzajemnej rywalizacji." Dość zabawne stwierdzenie zważywszy na fakt, że przez prawie 86 lat to Real był na prowadzeniu ;) Poza tym ja bym się już z mistrzostwa nie cieszył. Real jest mocno podrażniony, a pomimo ostatniego wyniku to jednak oni mieli przewagę i mocno doświadczali naszych obrońców. Nie wątpię, że tym razem się niestety wstrzelą. Typuję 1-1.
Normalne, że czasem straci. Gorzej jak te punkty są zwyczajnie kradzione przez nieudolnych arbitrów. 2 raz z rzędu nieuznana prawidłowo zdobyta bramka. Do tego cała masa odgwizdanych spalonych, których nie było. Pod względem sędziowania La Liga to dno!
Przecież to nie jest najlepsza 11 Barcelony, tylko najlepsza jedenastka UEFA XXI wieku, więc gdzie masz problem. Poza tym Henry był u nas 3 (słownie: trzy) sezony, więc pamięć masz słabą :p
Zdajesz sobie sprawę, że wymieniasz zawodników, którzy większość swoich karier mieli w XX wieku? :p Maldini i Roberto Carlos to dziadki przy Puyolu, który do głównej drużyny Barcelony trafił dopiero w 1999. Spędził tu 15 lat z czego 14 w XXI wieku. Poza tym mówimy tu zapewne o zawodnikach, którzy przez całą karierę w XXI wieku grali na bardzo wysokim poziomie. Pewnie między innymi dlatego nie ma tutaj Ronaldinho. Bardzo mnie cieszy, że znalazło się tam miejsce dla Henry'ego. To był prawdziwy profesor w ataku. W duecie z Messim był nie do zatrzymania. Pamiętam jak dziś te 6-2 z Realem w Madrycie.
Normalne, że czasem straci. Gorzej jak te punkty są zwyczajnie kradzione przez nieudolnych arbitrów. 2 raz z rzędu nieuznana prawidłowo zdobyta bramka. Do tego cała masa odgwizdanych spalonych, których nie było. Pod względem sędziowania La Liga to dno!
gostek15, czyżby blask Messiego aż tak Cię oślepił że jego prowadzenia nie zauważyłeś. Nawet R10 się chowa przy umiejętnościach Messiego w tej materii. Ronaldinho często musiał sobie pomagać siłą, odpychać rękoma, zwłaszcza gdy już ligowi rywale zobaczyli na co go stać i nauczyli się bronić przed jego sztuczkami. Iniesta świetnie podaje, rozgrywa akcje kombinacyjne, czasem uda mu się jakiś efektowny zwód, ale to jeszcze nie to. Messi to czysta poezja! Potrafi minąć kilku rywali pod rząd tak, że tamci nawet piłki nie musną. I to wszystko bez żadnych technicznych sztuczek. Po prostu biegnie i omija przeszkody. Jak żyję nie widziałem innego takiego zawodnika...
Właśnie świetnie pasuje do Barcelony, jest po prostu idealny jako cofnięty/boczny napastnik. W Arsenalu grał na szpicy, był dominatorem bo nikogo lepszego nie mieli, to oczywiste. W Barcelonie świetnie się sprawdza w pojedynkach na skrzydle i doskonale się wprowadza do akcji podbramkowych o czym jak już wspomniałeś boleśnie przekonał się Casillas. Henry niestety ma swoje lata i na pewno nie jest w życiowej formie, ale mam nadzieję że zostanie z nami jeszcze długo... no i następnym razem będzie z drużyną w takich sytuacjach jak opisana powyżej ;)
Komentarze
0
"W jutrzejszym starciu numer 242 jeden z zespołów może wyjść na prowadzenie w historii wzajemnej rywalizacji."
Dość zabawne stwierdzenie zważywszy na fakt, że przez prawie 86 lat to Real był na prowadzeniu ;) Poza tym ja bym się już z mistrzostwa nie cieszył. Real jest mocno podrażniony, a pomimo ostatniego wyniku to jednak oni mieli przewagę i mocno doświadczali naszych obrońców. Nie wątpię, że tym razem się niestety wstrzelą. Typuję 1-1.
3
Normalne, że czasem straci. Gorzej jak te punkty są zwyczajnie kradzione przez nieudolnych arbitrów. 2 raz z rzędu nieuznana prawidłowo zdobyta bramka. Do tego cała masa odgwizdanych spalonych, których nie było. Pod względem sędziowania La Liga to dno!
0
Drugi raz z rzędu zwykłe złodziejstwo! 4 punkty bezczelnie zabrane przez patałachów w strojach arbitrów. La Liga to kompletna żenada w tym sezonie >:(
0
Przecież to nie jest najlepsza 11 Barcelony, tylko najlepsza jedenastka UEFA XXI wieku, więc gdzie masz problem. Poza tym Henry był u nas 3 (słownie: trzy) sezony, więc pamięć masz słabą :p
0
Zdajesz sobie sprawę, że wymieniasz zawodników, którzy większość swoich karier mieli w XX wieku? :p Maldini i Roberto Carlos to dziadki przy Puyolu, który do głównej drużyny Barcelony trafił dopiero w 1999. Spędził tu 15 lat z czego 14 w XXI wieku. Poza tym mówimy tu zapewne o zawodnikach, którzy przez całą karierę w XXI wieku grali na bardzo wysokim poziomie. Pewnie między innymi dlatego nie ma tutaj Ronaldinho.
Bardzo mnie cieszy, że znalazło się tam miejsce dla Henry'ego. To był prawdziwy profesor w ataku. W duecie z Messim był nie do zatrzymania. Pamiętam jak dziś te 6-2 z Realem w Madrycie.
3
Normalne, że czasem straci. Gorzej jak te punkty są zwyczajnie kradzione przez nieudolnych arbitrów. 2 raz z rzędu nieuznana prawidłowo zdobyta bramka. Do tego cała masa odgwizdanych spalonych, których nie było. Pod względem sędziowania La Liga to dno!
0
Eee ta kursywa po prawej bije po oczach ;/
CAMPEONES!!!
0
"On jest najlepszym środkowym napastnikiem na świecie..." - to było o Zlatanie :]
0
gostek15, czyżby blask Messiego aż tak Cię oślepił że jego prowadzenia nie zauważyłeś. Nawet R10 się chowa przy umiejętnościach Messiego w tej materii. Ronaldinho często musiał sobie pomagać siłą, odpychać rękoma, zwłaszcza gdy już ligowi rywale zobaczyli na co go stać i nauczyli się bronić przed jego sztuczkami. Iniesta świetnie podaje, rozgrywa akcje kombinacyjne, czasem uda mu się jakiś efektowny zwód, ale to jeszcze nie to. Messi to czysta poezja! Potrafi minąć kilku rywali pod rząd tak, że tamci nawet piłki nie musną. I to wszystko bez żadnych technicznych sztuczek. Po prostu biegnie i omija przeszkody. Jak żyję nie widziałem innego takiego zawodnika...
0
Właśnie świetnie pasuje do Barcelony, jest po prostu idealny jako cofnięty/boczny napastnik. W Arsenalu grał na szpicy, był dominatorem bo nikogo lepszego nie mieli, to oczywiste. W Barcelonie świetnie się sprawdza w pojedynkach na skrzydle i doskonale się wprowadza do akcji podbramkowych o czym jak już wspomniałeś boleśnie przekonał się Casillas. Henry niestety ma swoje lata i na pewno nie jest w życiowej formie, ale mam nadzieję że zostanie z nami jeszcze długo... no i następnym razem będzie z drużyną w takich sytuacjach jak opisana powyżej ;)