Suzu
Dołączył/a: grudzień 2018
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@strazak1991 strzelam że Otamendiego odetnie w pewnym momencie
8
Brazylia 1% więcej posiadania piłki , 1 podanie więcej i dokładność podań wyższa o 1% :D
7
Ajaja jaki fajny ten Messi taki zmotywowany
0
I co z tego że Cou coś wychodzi i wygląda dobrze jak znowu wróci do klubu i zapomni o wszystkim
0
Otamendi chyba nie wstał jeszcze
0
@Majsteer akurat nie trafiłeś bo w ogóle nie wierzę xd
0
@Grubson06 w końcu jakieś nowe info , dzięki !
1
@DC7 podobno ostatnie szczegóły w kontrakcie z Juve ale nic nie wiadomo tak naprawdę
3
@BlAugrAnAPolAnd tylko że jak dla mnie to Dembele ma potencjał aby zbliżyć się poziomem do takich graczy jak Hazard czy Neymar a Malcom ma potencjał na zostanie dobrym grajkiem ale nie jakimś wybitnym coś ala Willian czy Lucas , według mnie oczywiście
1
@AmigoBlancos Bo to nie żadna argumentacja tylko pobożne życzenie
0
@Veb1233 Ten Semedo rozchwytywany teraz , najpierw podobno Atletico , dzisiaj coś było że PSG
5
@escarabajo chyba chodziło mu o kurs 100
3
@AboveYou Taktyczny screen
1
No to będzie hajs na Neymara
0
@ViscaBarca123 To się w czas obudzili
0
@kamilos1214 polecam tylko że łatwo idzie je zgubić xd
0
@BigShaq ale my chyba nie wpłacamy klauzuli
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Napinka za tyle kasy ? chyba nie bardzo
2
@Mns21 Maszyna ruszyła
0
@dzagos Ja mialem na kuponach Brazylię , Kolumbię btts i teraz Urugwaj więc pozdro xd
0
@fajny_football po co wrzucasz 2 raz ?
1
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@kewin teraz to już wiem , z pierwszej ręki to wyglądało jakby nie było
1
Nie no teraz to już chyba nie było
1
@Janiama Jak tyle to trwało to pewnie rysowali linie i wyszło że był
0
@rado_Barca No bo lepiej żeby podnosił jak nie ma spalonego
2
@IronSanHybrid 20 lat i dwójka dzieci wtf
13
Kalidou Koulibaly opowiedział dla „The Players' Tribune” historię szalonego dnia, w którym urodził się jego syn.
- Moja żona trafiła rano do szpitala, a tego samego dnia, wieczorem, graliśmy z Sassuolo. Mieliśmy taktyczną analizę wideo, a mój telefon ciągle wibrował. Zazwyczaj go wyłączam, ale martwiłem się o żonę. Dzwoniła z pięć-sześć razy. Trenował nas wtedy Maurizio Sarri, bardzo impulsywny człowiek, więc nie chciałem odbierać - zaczął Koulibaly.
- W końcu udało mi się wyjść i odebrać, a żona powiedziała, że muszę natychmiast przyjechać, nasz syn się rodził. Poszedłem do Sarriego i powiedziałem: „Trenerze, przepraszam, ale muszę wyjść! Mój syn się rodzi!”. Sarri spojrzał na mnie i stwierdził: „Nie, nie, nie. Potrzebuję cię dziś wieczorem, Kouli. Bardzo cię potrzebuję. Nie możesz jechać”. Odparłem: „Ale to narodziny mojego dziecka, trenerze. Możesz zrobić ze mną co chcesz, ukarać, zawiesić, nie obchodzi mnie to. Jadę”. Sarri wyglądał na zestresowanego, palił papierosa. Palił, palił, myślał... W końcu stwierdził: „Ok, ok, jedź do szpitala. Ale musisz wrócić na mecz. Potrzebuję cię, Kouli!”.
- Pojechałem najszybciej, jak się dało. Jeśli nigdy nie doświadczyłeś narodzin pierwszego dziecka, nie będziesz wiedział, co to za uczucie. Nie można przeoczyć narodzin pierwszego syna. Przyjechałem do kliniki w samo południe i dzięki Bogu mały neapolitańczyk urodził się o 13:30. Nazwaliśmy go Seni. To najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
- Około 16 zadzwonił Sarri. Ten facet... Musicie zrozumieć, on jest szalony. To nic negatywnego, ale jest szalony! Mówi: „Kouli, wracasz?! Potrzebuję cię! Naprawdę! Proszę!”. Moja żona wciąż odpoczywała, zapewne też mnie potrzebowała. Nie chciałem jednak opuszczać drużyny, bo ją kocham, naprawdę. I kocham Neapol. Żona dała mi błogosławieństwo, pojechałem na stadion.
- Przygotowywałem się już do meczu, a Sarri wszedł do szatni i rozpisał skład. Patrzę... Patrzę... Patrzę... Nie ma mojego numeru. Powiedziałem: „Trenerze! Żartuje pan?”. On na to: „Co? To mój wybór”. Posadził mnie na ławce! Nawet nie wyszedłem w pierwszym składzie! Mówię: „Ale trenerze! Mój syn! Moja żona! Zostawiłem ich! Powiedział pan, że mnie potrzebuje!”, a on na to: „Tak, potrzebujemy cię, ale na ławce”. Cała ta historia, a ja nawet nie zagram od pierwszej minuty! Teraz jak o tym myślę, chce mi się śmiać. Ale wtedy byłem bliski płaczu. [transfery.info]
To niezły ten Sarri
0
@msmsms Dzisiaj też była