Myślimy o powrocie jakoś w wakacje. Co dalej ciężko powiedzieć. Mamy możliwości pracy w kraju, ale też mamy propozycję pracy w Argentynie lub Ekwadorze. Podoba też nam się Meksyk/Hiszpania (Barcelona). Na pewno wrócimy po Polski i dalej zobaczymy.
Chciałem Wam wszystkim podziękować za super odzew na mój post o podróżniczej rocznicy. Pijemy z żoną Wasze zdrowie tanim chilijskim winem. A wiecie co jest najlepszym rocznicowym prezentem? Dwie wygrane w El Clasico! :) Pozdro.
Dzięki i trzymam kciuki. Jak się zdecydujesz zrealizować marzenie o Barcelonie to napisz. Byłem kilka razy chętnie pomogę w organizacji, biletach, noclegu itd. Pozdrowienia!
Pewnie, że normalne. Faktycznie koszty są, ale można to robić budżetowo. Są wolontariaty, autostop, couchsurfing itd. Można też pracować. Patrząc z perspektywy to wszędzie kogoś do pracy potrzebują. Kucharza, mechanika, elektryka, stolarza, marketingowca, ogrodnika, kelnera, itd. Wystarczą chęci, pomysł i się da!
Dzięki. Byliśmy w Nepalu, ale zdecydowaliśmy się na mniej oblegane trekkingi wokół Manaslu i Annapurny. Everest i K2 to tylko na szczyt :) ale to raczej dalsza przyszłość :)
Angielski znamy super, moja żona studiowała hiszpański więc też super, ja już się nauczyłem na tyle, że płynnie rozmawiam i rozumiem. Trochę francuski i rosyjski.
Spoko, Do wejścia podeszliśmy z dnia na dzień bez przygotowania. Ale akurat wulkan San Francisco (na granicy Chile z Argentyną) jest dość łatwy. Śnieg nie jest kłopotliwy, więc nie trzeba raków, czekanów. Tylko my też od dłuższego czasu jesteśmy na wysokości 3000+, weszliśmy na dużo wulkanów i gór powyżej 4 i 5 tys. Byliśmy w tej podróży w 30 krajach, a w sumie ponad 50 chyba (nie liczyłem).
Przez pierwsze 8-9 miesięcy w Azji jeździliśmy z plecakami (spanie w hostelach/namiot). W Australii kupiliśmy samochód i spaliśmy w namiocie. Po 2 miesiącach sprzedaliśmy auto. W Nowej Zelandii wynajęliśmy samochód ze znajomymi i też namiot. Później w San Francisco kupiliśmy naszą terenówkę i 2 lata jedziemy z USA przez Meksyk (5 ms.), Amerykę Centralną i Południową do Patagonii. Śpimy głównie w samochodzie. Mamy zbudowane łóżko, gotujemy sami itd. Podróż jest budżetowa więc dużo nie wydajemy. W każdym kraju jesteśmy średni jakieś 2-3 miesiące.
Przyzwyczaiłem się, ale w sumie na całym świecie to pytanie pada, więc to nie tylko w Polsce :) A kraj to Mongolia, Kostaryka, Meksyk, no i teraz Argentyna mnie zachwyca powoli.
Pracę miałem dobrą w Polsce przed wyjazdem w marketingu sportowym. Odłożyłem trochę :) Ale plan był na rok, a teraz pracuję zdalnie od czasu do czasu. Produkujemy filmy podróżnicze dla agencji, hoteli itd. Trochę działam marketingowo, więc starcza :)
1. Mongolia i jazda motocyklem po pustyni Gobi.
2. Trochę tego się uzbierało, ale np. wejście na wulkan 6018m, dżungla w Ekwadorze i Peru, trekking w Nepalu, napad przez gościa z maczetą w dżungli w Salwadorze, pływanie z delfinami na Galapagos...
Chciałem się pochwalić małą rocznicą. Dziś mija 3 lata jak ruszyłem z Polski w podróż dookoła świata. W tym czasie przejechaliśmy 30 krajów, mieliśmy masę przygód. Teraz jesteśmy w Chile i chcemy jeszcze zjechać do Patagonii.
Dla mnie właśnie Junior byłby rozwiązanie lewej strony. Może grać za Albę, ale też na skrzydle w bardziej defensywnym wariancie. Do mnie jakoś Jovic nie przemawia. Mam wrażenie, że jest za wolny, ale w sumie to takie subiektywne odczucie nie poparte niczym :) Pepe to mój faworyt, wiem, że gra na prawym skrzydle, ale wg mnie sprawdziłby się u nas. Suarez często schodzi na skrzydła i tam ma problem z szybkością, dryblingiem i podaniem. Pepe raczej nie miałby z tym problemu. A z jego szybkością wyjścia do prostopadłych piłek w tempo byłyby super. No nic zobaczymy jak to się ułoży :)
Tak myślę sobie o transferach w lato i wg mnie idealny scenariusz to:
Do FCB:
De Ligt
Junir Firpo
Pepe
plus już oficjalne transfery
Z FCB:
Vermalen
Samper
Rafinha
D. Suarez
Gomes
Rakitic
Malcom
Finansowo nie będzie dramatu przy rozsądnych sprzedażach, a każda pozycja będzie super wzmocniona i silna. Szczególnie lewa strona, która teraz jest problemem.
Mi się to podoba, w sumie sporo rzeczy dowiaduję się przy okazji. Jestem w podróży, ale zawsze sprawdzam co się dzieje w FCB i przy okazji coś ciekawego przeczytam. Jak mnie coś nie interesuje to przewijam i nie widzę problemu.
I tutaj moglibyśmy się pokusić o pozyskanie Juniora z Betisu na lewą stronę. Byłby idealnym zmiennikiem/następcą Alby. Może grać też wyżej. Valverde lubi grać tak czasem z Roberto na prawej stronie. A zawsze może na lewej zagrać Dembele, a Pepe na prawej.
1
Myślimy o powrocie jakoś w wakacje. Co dalej ciężko powiedzieć. Mamy możliwości pracy w kraju, ale też mamy propozycję pracy w Argentynie lub Ekwadorze. Podoba też nam się Meksyk/Hiszpania (Barcelona). Na pewno wrócimy po Polski i dalej zobaczymy.
0
Pewnie, tu np. z Ekwadoru: https://www.facebook.com/sledznas/videos/362531474512883/
36
Chciałem Wam wszystkim podziękować za super odzew na mój post o podróżniczej rocznicy. Pijemy z żoną Wasze zdrowie tanim chilijskim winem. A wiecie co jest najlepszym rocznicowym prezentem? Dwie wygrane w El Clasico! :) Pozdro.
1
Dzięki i trzymam kciuki. Jak się zdecydujesz zrealizować marzenie o Barcelonie to napisz. Byłem kilka razy chętnie pomogę w organizacji, biletach, noclegu itd. Pozdrowienia!
1
dzięki!
0
Pewnie, że normalne. Faktycznie koszty są, ale można to robić budżetowo. Są wolontariaty, autostop, couchsurfing itd. Można też pracować. Patrząc z perspektywy to wszędzie kogoś do pracy potrzebują. Kucharza, mechanika, elektryka, stolarza, marketingowca, ogrodnika, kelnera, itd. Wystarczą chęci, pomysł i się da!
0
wielkie dzięki!!!
0
Dzięki. Byliśmy w Nepalu, ale zdecydowaliśmy się na mniej oblegane trekkingi wokół Manaslu i Annapurny. Everest i K2 to tylko na szczyt :) ale to raczej dalsza przyszłość :)
1
Angielski znamy super, moja żona studiowała hiszpański więc też super, ja już się nauczyłem na tyle, że płynnie rozmawiam i rozumiem. Trochę francuski i rosyjski.
1
Najwięcej odwagi trzeba mieć, aby wstać z kanapy, zamknąć życie i ruszyć. Później jest tylko łatwiej. Trzeba tylko mieć głowę na karku i dobre chęci.
1
Spoko, Do wejścia podeszliśmy z dnia na dzień bez przygotowania. Ale akurat wulkan San Francisco (na granicy Chile z Argentyną) jest dość łatwy. Śnieg nie jest kłopotliwy, więc nie trzeba raków, czekanów. Tylko my też od dłuższego czasu jesteśmy na wysokości 3000+, weszliśmy na dużo wulkanów i gór powyżej 4 i 5 tys. Byliśmy w tej podróży w 30 krajach, a w sumie ponad 50 chyba (nie liczyłem).
Zerknij tutaj: https://www.facebook.com/sledznas/posts/1335750899914852?__tn__=C-R
1
Super, już się nie możemy doczekać. Myślę, że za jakiś tydzień już dojedziemy :)
3
Przez pierwsze 8-9 miesięcy w Azji jeździliśmy z plecakami (spanie w hostelach/namiot). W Australii kupiliśmy samochód i spaliśmy w namiocie. Po 2 miesiącach sprzedaliśmy auto. W Nowej Zelandii wynajęliśmy samochód ze znajomymi i też namiot. Później w San Francisco kupiliśmy naszą terenówkę i 2 lata jedziemy z USA przez Meksyk (5 ms.), Amerykę Centralną i Południową do Patagonii. Śpimy głównie w samochodzie. Mamy zbudowane łóżko, gotujemy sami itd. Podróż jest budżetowa więc dużo nie wydajemy. W każdym kraju jesteśmy średni jakieś 2-3 miesiące.
0
dzięki!
0
podziękował!
2
Tak pracuję zdalnie teraz. Robimy filmy promocyjno-podróżnicze dla agencji itd.
0
Przyzwyczaiłem się, ale w sumie na całym świecie to pytanie pada, więc to nie tylko w Polsce :) A kraj to Mongolia, Kostaryka, Meksyk, no i teraz Argentyna mnie zachwyca powoli.
16
Trafiłem na super żonę, a to lepsze niż wygrana w totka :)
2
Pracę miałem dobrą w Polsce przed wyjazdem w marketingu sportowym. Odłożyłem trochę :) Ale plan był na rok, a teraz pracuję zdalnie od czasu do czasu. Produkujemy filmy podróżnicze dla agencji, hoteli itd. Trochę działam marketingowo, więc starcza :)
1
:) chrześniaki wietnamskie :)
1
1. Mongolia i jazda motocyklem po pustyni Gobi.
2. Trochę tego się uzbierało, ale np. wejście na wulkan 6018m, dżungla w Ekwadorze i Peru, trekking w Nepalu, napad przez gościa z maczetą w dżungli w Salwadorze, pływanie z delfinami na Galapagos...
1
Islandia i Stany rewelacja. W Stanach głównie Parki Narodowe są świetne. Jak będziesz miał jakieś pytania to pisz chętnie pomogę :)
0
Tulum magiczne i okoliczne cenoty robią niesamowite wrażenie. Meksyk mnie zauroczył i nie mogłem przez 5 miesięcy z niego wyjechać :)
68
Chciałem się pochwalić małą rocznicą. Dziś mija 3 lata jak ruszyłem z Polski w podróż dookoła świata. W tym czasie przejechaliśmy 30 krajów, mieliśmy masę przygód. Teraz jesteśmy w Chile i chcemy jeszcze zjechać do Patagonii.
Dla zainteresowanych zdjęcia z każdego kraju i trochę informacji. Warto spełniać marzenia :) https://www.facebook.com/sledznas/posts/1335750899914852?__tn__=C-R
42
mniejsze zło.... Dobre :)
0
Dla mnie właśnie Junior byłby rozwiązanie lewej strony. Może grać za Albę, ale też na skrzydle w bardziej defensywnym wariancie. Do mnie jakoś Jovic nie przemawia. Mam wrażenie, że jest za wolny, ale w sumie to takie subiektywne odczucie nie poparte niczym :) Pepe to mój faworyt, wiem, że gra na prawym skrzydle, ale wg mnie sprawdziłby się u nas. Suarez często schodzi na skrzydła i tam ma problem z szybkością, dryblingiem i podaniem. Pepe raczej nie miałby z tym problemu. A z jego szybkością wyjścia do prostopadłych piłek w tempo byłyby super. No nic zobaczymy jak to się ułoży :)
0
Tak myślę sobie o transferach w lato i wg mnie idealny scenariusz to:
Do FCB:
De Ligt
Junir Firpo
Pepe
plus już oficjalne transfery
Z FCB:
Vermalen
Samper
Rafinha
D. Suarez
Gomes
Rakitic
Malcom
Finansowo nie będzie dramatu przy rozsądnych sprzedażach, a każda pozycja będzie super wzmocniona i silna. Szczególnie lewa strona, która teraz jest problemem.
5
Mi się to podoba, w sumie sporo rzeczy dowiaduję się przy okazji. Jestem w podróży, ale zawsze sprawdzam co się dzieje w FCB i przy okazji coś ciekawego przeczytam. Jak mnie coś nie interesuje to przewijam i nie widzę problemu.
0
I tutaj moglibyśmy się pokusić o pozyskanie Juniora z Betisu na lewą stronę. Byłby idealnym zmiennikiem/następcą Alby. Może grać też wyżej. Valverde lubi grać tak czasem z Roberto na prawej stronie. A zawsze może na lewej zagrać Dembele, a Pepe na prawej.
0
Racja, wszystko się zgadza pamiętam Twoją analizę, ale mam przeczucie, że pasowałby u nas idealnie :)