1

LM to osobny byt. Mówimy o LL. Pisz jaśniej, nie jesteśmy na trzepaku, ławeczce, nie chce mi się domyślać o co chodzi w każdym kolejnym zdaniu.

W ogólnym rozrachunku, patrząc na poczynania Barcy od przyjścia Guardioli nie ma ekipy która mogłaby się z nami równać w czystej rywalizacji. Czynników wpływających na to jest kilka z zdecydowanym czynnikiem Messiego. To są fakty, a dowodem na to jest gablota klubowa, oraz sposób w jaki ligę zdobył muł i Atleti. Tylko Barca ja może oddać. ten stan rzeczy kiedyś się zmieni, przyjdzie dzień, kiedy rywale wyrównają z nami poziom, ale to nie jest dzień dzisiejszy. W tym przypadku, w tej kampanii, miernoty nie miały kluczowego wpływu, oni po prostu zrobili swoje, kluczowa była dyspozycja Barcy. Niechaj dowodem na to będą nawet słowa Zidana, który oddawał ligę. Twoja perspektywa postrzegania potyczki wielkiej trójki jest dla mnie równie czytelna co błędna. Jednostronna, nazbyt oczka Ci błyszczą na widok białaśnych, a tam szału wcale nie ma. Już wkrótce zderzysz się z rzeczywistością :)

1

Jesteśmy MY, a potem są oni, podziwiający i zwyczajnie słabsi, i nie jest to tylko fanaberia jakiegoś zaślepionego psychola :)

1

Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi, prawdopodobnie przez liczne błędy w zdaniach. Proszę pisz wolniej lub sprawdzaj czy nie walnąłeś literówki, ja tak robię.

Jest różnica, bo porażki, wpadki itd się zdarzają, natomiast taka seria jest ewidentnym przykładem czegoś więcej. Szczególnie w przypadku Barcy. Dobrze, że były to silne drużyny, w sumie tylko z nimi taka paka może w kryzysie przegrywać taką serię, to pociesza. Absolutnie nie zgodzę się z założeniem, że real dogonił, odrobił itd. Jak sam zauważyłeś złożyło się na to pasmo starć z silnymi rywalami, w ewidentnym dołku. Trafił nam się taki okres w najgorszym momencie. W mojej ocenie od czasu Guardioli Barca rozdaje karty w lidze, nawet jeśli tracimy ligę, to tylko ze względu na drukarnie sędziowskie. Wracając do meritum, real ciągle robi swoje, gra tak jak grał przez cały sezon, my natomiast zdecydowanie w tych 3-4 spotkaniach coś zepsuliśmy, pozwoliliśmy im się zbliżyć, wszystko to jest tylko i wyłącznie winą Barcy.

2

Cholo jest jednak nie do ogarnięcia, wałek sezonu ;)

1

Nie zgadzam się z taką optyką, ponieważ my odskakiwaliśmy na przestrzeni całego sezonu, poprzez regularną grę. Natomiast ostatnie cztery porażki Barcy to było istne kuriozum. GD można jeszcze przyjąć i stwierdzić, że real się postawił, jednak późniejsze mecze jakby zobrazowały w jakim stanie Blaugrana podchodziła do tamtego spotkania, to był jeden z większych dołków Barcy jakie widziałem w ostatnich 10 latach, krótko, acz intensywnie. Dlatego też uważam, że to Barca pozwoliła, nie real odskoczył. Natomiast twoja logika pomija chyba fakt, że real mimo wszystko jest dalej stratny do Barcy i Atleti (przy założeniu, ze ww też wygrają swoje pojedynki) i w takiej konstelacji gwiazd mogą do końca jechać dalej nawet po tryliard do zera, co nie da im niczego poza 3 lokatą.

1

Bo tak też się stało. Uratował Kovacicia w kluczowym momencie meczu.

1

Oczywiście, serio myślisz, że Kovacić nie powinien wylecieć?

0

Komentarz usunięty

1

Nie rozumiem czegoś? Dzisiaj ogladałem mecz z Rayo i nie widziałem żadnego pociągu, widziałem drużynę momentami tragiczną. Jeśli zaś chodzi o stratę, to nie tyle Zidan ją obronił co Barca roztrwoniła. Nie widzę w ich drużynie jakiegos wielkiego kosmicznego potencjału, jest ekipa za wielkie pieniądze, która ma wygrywać, ale styl w jakim to robi pozostawia wiele do życzenia. Twoja logika też mnie rozbraja, bo niby seria zwyciestw realu zagwarantuje im majstra? Barca i Atleti wpływu juz na to nie mają? Zobaczymy.

0

Komentarz usunięty

1

Nie mam bo niby czemu? Barca jest liderem, gra w finale pk, na santiago zrobiła im z dupy jesien średniowiecza. Kilka farciarskich spotkań realu nie robi mi nic, boli ewentualnie ślizganie się po LM bo na nią NIE ZASŁUGUJĄ :) Ale po dzisiejszym spotkaniu utwierdzam się w przekonaniu, że niebawem i tam ich przygoda się skończy. Wygrywają z Rayo dzięki arbitrowi, dla prawdziwego kibica to jest kanał. Za sobą Barca ma wspaniały tryplet, niespotykaną drużynę i prawdopodobnie największe tridente w historii futbolu. Serio, gdzie tu jakiś ból? Nie ma, jest czasami poczucie niesprawiedliwości, ale nie tyle żałuję Barcy, co słabszych drużyn LL, które są ograbiane. Jeśli nie potrafisz przyznać, ze Kovacić powinien wylecieć, sam wystawiasz sobie laurkę.

3

Barca przez drobną pomyłkę okazała się ich respiratorem, ale spokojnie, z końcem kampanii zamilkną i pochowają się z powrotem w swoich ciasnych norkach.

2

Druga połowa na koncie karciwo koloru żółtego i ostry faul na rywalu z zamiarem zatrzymania, ewidentne żółtko. Przyznał to nawet komentator madridista. Rayo ograbione, jak tylko pojawią się powtórki zaprezentuję.

1

Na mój gust to fala farta. Dla mnie bomba, im dużej łysy i boski w tej konstelacji tym dłużej supremacja Barcy będzie trwać. Zobaczymy co pokażą z City i jak real zakończy kampanię w lidze, wtedy bedziemy mogli śmiało przeanalizować wszystko :)

4

Nam też wystarczy ich potknięcie, nie wiem z jakiej paki to Barca ma się potykać? Nagle mizery stały się faworytem? Faworyt z 3 pozycji, po demontażu na santiago.

1

Oglądałem, kovacic powinien polecieć z boiska w trybie ekspresowym, i zszedł, ale po zmianie. Komedia i kradzież.

2

Kij w oko to mało powiedziane. City mam nadzieje zrobi z tej zbieraniny dżem.

3

real miał sędziego.

1

Sędziowie zawsze się mylą w obie strony, tak to jest, jednak czasami są sytuacje ewidentne i niezwykle kluczowe dla przebiegu spotkania. Mamy tego dobitny przykład.

1

Niestety wydrukowano to spotkanie, Rayo znowu okradzione :( Powinno i było ewidentne czerwo, jednak arbiter nie chciał osłabiać bogatszych z Madrytu.

4

Oczywiście, mizerny, bezpłciowy, chaotyczny, słaby real wspomożony przez sedziów. Czemu Kovacić nie wyleciał? Bo sędzia tak chciał :)

9

Pokraczny real, farciarsko i z pomocą arbitra ślizga się w kolejnym spotkaniu, taka liga :) Bravo Rayo, byliście lepsi!

1

"Człowiek pokorny mnie powie drugiemu, żeby się zamknął bo zarabia 10 razy mniej. Niestety takie zagrywki Neyowi się zdarzają. "

Źródło: AS, SuperDeporte.es
"Relacje Neymara z prawym obrońcą Valencii są napięte od meczu Pucharu Króla. Wówczas Brazylijczyk miał powiedzieć do swojego rywala: „zamknij się, zarabiam dziesięć razy więcej od ciebie”.

Twoje zdanie jest manipulacją. Domniemania asika, zamieniasz w fakty.

"Wszystko to, to nie to samo co nagranie dyktafonem czy bezpośrednie video (choć penie kwestionowałbyś i je)"

Widzę, że mam nieposzlakowaną opinię nawet w środowisku cules. Bardzo łatwo kogoś obrzucić błotem, przyjąć wygodne informacje, pobawić się w obiektywnego itd. Nie mam zamiaru wybielać Neya, chłopak ma charakter, kto wie, może nawet jest zblazowanym błaznem. Jednak tą miarą mozna również zmieszać z błotem całą resztę naszych piłkarzy, z Messim na czele, nawet gorzej. http://www.sport.pl/pilka/1,65082,11684754,Primera_Division__Messi_rasista___Nazywal_mnie_czarnuchem_.html

2

W pierwszym starciu Rayo z realikiem, Piraci z mniejszymi przewinami kończyli w 9. Kolejne skandaliczne ciągnięcie tej "ekipy" za uszy.

2

Drukarnia pod real!

2

Zdarzają? Tzn jak często tak rzuca do rywali? Kurczę pierwszy raz słyszę, żeby Ney w ten sposób walił po jajach. Możesz mi podać jakieś konkretne źródło?

1

I na śniadanie zrobią z Depor dżem :)

1

Bartrę, Daniego, Albę, Neya, Rakietę

1

Trzeba odpowiedzieć na boisku i zamknąć dyskusje nt mistrzostwa.

1

To się nazywa megalomania.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: