Pocipan
Dołączył/a: luty 2014
6 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Pierd**i, jakby mu zęby szły.
23
Widziałem przed chwilą najsmutniejszą rzecz ever. Otóż w "Jaka to melodia" w jednej rundzie do wyboru byli: Robi Williams, Alizee, Denzel, Lemon i Robert Janowski (czyli prowadzący). Uczestnicy kolejno wybierali Denzela, Alizze, Robiego, Lemon i zgadywali po jednej nutce, że to "Doncz ju noł pampera", "Mła Lolita", "Suprime" i "Scarlet", aż w końcu został ten nieszczęsny Janowski. Nikt nie był chętny, żeby zaryzykować zgadywanie po jednej nutce, chociaż pan Robert zachęcał, mówiąc "Popularny kawałek, na pewno znacie" (LOL). W końcu jakiś typ przymusowo został wytypowany do wysłuchania 7 nutek (czyli maksymalnej ilości), ale ni chuja nie wiedział. Janowski próbował znieść to dumnie, ale mowy ciała nie oszukasz - zrobiła mu się podkowa na pysiu i szklane oczy. Dwie kolejne osoby tez nie wiedziały, choć jedna pani próbowała być miła i kłamała "Znam, ale tytuł mam akurat na końcu języka" (LOL2), na co Robert: "Strzelaj", na co ona próbując uciąć temat: "No nie przypomnę sobie, muszę się poddać", niestety Janowski nie odpuszczał: "To może Ci pomogę", po czym zaczął śpiewać. Zanucił tak bezpłciowy kawałek, że chyba tylko Katarzyna Skrzynecka ze swoim repertuarem mogłaby się równać. Co ciekawe oboje wydali po 6 płyt! Całkiem sporo, jak na ludzi, których nikt nie słucha. Mieli fart, bo w tamtych czasach ludzie jeszcze wierzyli, że CD zawieszone pod lusterkiem naprawdę odbijają fale fotoradarów, a że żal poświęcić dobrą płytkę, to w koszu z tanim CD łowili na tę okazję właśnie Janowskiego i Skrzynceką. W każdym razie Robert odśpiewał swojego hiciora i pyta babkę, czy właśnie o tym kawałku myślała, na co ta wyraźnie już zmęczona odpowiada "tiaaaaa", chociaż jak dla mnie brzmiało to bardziej jak: "Kuźwa nie mam pojęcia co to było, po prostu chciałam być miła, czy możemy już zmienić kategorię, bo zaczynam się dusić?". Jest mi autentycznie żal pana Roberta. Ledwo kilka tygodni temu miał przypał, bo jego foczka została złapana na kradzieżach w amerykańskich butikach, a teraz jeszcze to - szczera recenzja jego twórczości. #najgorzej. Korzystając z faktu, że jesteśmy przy "Jaka to Melodia" chciałem powiedzieć, że jest to najgorszy program jaki kiedykolwiek powstał. Niby produkowany przez poważną (mogłoby się wydawać) stację, tymczasem główną nagrodą jest karton wędlin. The Fuck? Ja rozumiem, że w "Śmiechu Warte" dawali roczny zapas majonezu "Motyl", ale to było 20 lat temu. Mamy 2017 rok for God's sake, to jak karton wędlin? I to przy założeniu, że dojdziesz co najmniej do drugiej rundy ???? Druga tragedia to playbackowe wykony "gwiazd". Długo zastanawiałem się, czy to te upadłe gwiazdy są takie tanie (Kate Ryan, Lou Bega, Denzel, Maryla Rodowicz, etc.), czy budżet TVP jest taki duży? Drugą odpowiedź musiałem wykluczyć, bo przypomniało mi się o kartonie wędlin. Wychodzi na to, że to jednak "gwiazdy" podupadły, wtem w jednym odcinku pojawił się "Perfect" i cała moja teoria legła w gruzach, bo przecież oni nie są jeszcze tak do końca skończeni, a już na pewno nie muszą wycierać się w takim paździerzu. Biorę więc tel, wykręcam Grzegorza Markowskiego i pytam o co lotto z tą "Melodią"? Czy faktycznie tak dużo płacą? Na co dostaje odpowiedź, że nie płacą ani grosza, ale szantażują, że jeśli się człowiek nie pofatyguję do studia, to jego kawałek zaśpiewa Patrycja Kazadi lub Bilguun Ariunbaatar, więc artyści z szacunku dla swojego dorobku wolą przychodzić. W takich okolicznościach też bym poszedł. Trzecia tragedia to tańce uczestników podczas playbackowych wykonów gwiazd. Taniec już sam w sobie jest beznadzieją opcją. Taniec przed kamerami to +100 do tragedii, a jeśli odkryjemy, że te playbackowe wykony nie odbywają się w tym samym czasie, co nagranie programu, tylko są dogrywane na montażu, to wyjdzie nam, że uczestnicy tańczą "na sucho" (i prawdopodobnie na trzeźwo), czyli +miliard do żenady. Podsumowując, w pewnym momencie mojego życia coś poszło nie tak i zacząłem dobrze się bawić na "Kocham Cię Polsko", ale póki gardzę "Jaka to melodia", póty nie panikuję.
0
W Marce to chyba KamQiX pracuje. Pierwsze strony jak plakaty.
0
Paparazzi kręcą reklamy hedenszolders.
1
Teraz bardziej pasuje "żarłacz białych".
0
A gdyby Suarez dał mu w pysk, to też nieważne? A gdybyś nawalił się spirytusem pomiędzy golem a weryfikacją, to po weryfikacji byś wytrzeźwiał? VAR = wehikuł czasu.
12
Vidal poszedł do fryzjera i poprosił o irokeza. Fryzjer spełnił prośbę. Obecna fryzura Arturo upamiętnia to wydarzenie.
32
Halo, Douglas? Bartomeu mówi. Słuchaj, głupio wyszło z tym wypożyczeniem... Słyszysz mnie? Halo, jesteś tam?
3
Te kłótnie fifa vs pes to tylko parę słów, a zachowujesz się, jakby Ci ktoś puścił pierda do bigosu.
4
Oczywiście Barca. Real cieniasy na farcie jak zawsze.
0
Poproszę kod do fantasy FCBarca.com.
1
Dlaczego nie grasz w internetach? Zawsze otwarte.
21
Te dokładne co do milimetra długie podania do Messiego, które powinny być asystami, też przeciętne?
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Mina i Gomes mają kontuzje.
0
Raczej Nasem.
0
Że nie mogą się cieszyć bezpośrednio po zdobyciu bramki. Do tej pory radość była bardziej związana z samym aktem zdobycia gola. Piłkarz natychmiastowo dostawał dwa doładowania emocjonalne: trafił i uznano. Teraz te emocje czasem przychodzą w dwóch ratach, bo var musi uznać gola, więc nie ma combo emocjonalnego, bo radość ze strzału już nie jest tak intensywna.
6
Trypletu nie posmakowali. Jeden puchar w roku to nawet Leicester umie zdobyć.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
0
Ort w artykule. MadriDista, nie madriTista.
1
Ibry nikt nie zmuszał siłą. Wystarczyło powiedzieć "nie, tego nie zrobię".
10
Liga+ - pół godziny o Legii, która zremisowała bezbramkowo i pięć minut o liderze Ekstraklasy, który rozklepał lidera Ekstraklasy. Eleven, ratuj.
1
Oficjalnie to jeszcze nic pewnego. Musi być czerwone "Enjoy Arturo" na niebieskim tle. Inaczej się nie liczy.
6
Miał przyjść nowy Paulinho. Cou i Arthur już są.
1
Przypominam, że nigdy nie jest za późno na wylanie gnoju z gumiaków. Pepe pod koniec kariery w Realu był zuch chłopak.
1
Zrobiłeś literówkę w "rozbija" ;).
3
Przecież to jest zajebista wiadomość. Liczba Vidalów musi się zgadzać, a Arturów nigdy nie za dużo.
AV to dzik, pirat i do tego alkoholik. Takiego kogoś nam trzeba w tej smutnej jak pizza dziurze po Paulinho.
0
Luis Sławansko czy jak mu tam. Sam nick wskazuje xD.
2
Istnieją też paraolimpiady, piłka nożna kobiet, mistrzostwa do lat 21, waga piórkowa i polskie komedie romantyczne. Niby łatwo znaleźć dla tych atrakcji niekorzystne porównania, ale w okrojonym kontekście się sprawdzają. Ludziom sprawia to przyjemność. Żadna z polskich drużyn nie da na ten moment rady w LM, co nie zmienia faktu, że w sam ten weekend w Ekstraklasie padło kilka zajebistych bramek, a podczas meczu Piasta z Pogonią obgryzałem paznokcie do końca spotkania.
1
Bramka Arthura z normalnej kamery:
www.twitter.com/FanSportsClips/status/1023411634729971712?s=09