Piorun
Dołączył/a: maj 2016
7 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
o proszę, wróciły czasy Enrique wuefisty :P jesteście zmienni jak chorągiewki na wietrze ;)
0
aaa no tak :D to rzeczywiscie Griezzman :D to neich ktos pomoze i powie co to za deska :D
0
czego symbolem jest ta niebieska deska :D i kto jest kolo tej deski, oprocz Neya?
0
poprosze i ja ;*
4
Taka prawda! Ileż kurna można lecieć na takim farcie?!
0
dzięki, na przyszłosc zapamiętam :D Artykuł pisany około 2 w nocy przy nauce z algebry liniowej na porannego kolosa :D ale bede pamietal :D
1
Miło mi :) Adam jestem, a nie wilk :D
0
Jedyne co mnie zastanawia to to czy taki Real, Atletico i Barcelona wytrzymały ten maraton meczów w PL - z Arsenalem, City, MaNu, L'pool'em, Chelsea, Tottenhamem, Evertonem. W Anglii gra się inaczej, co wszyscy wiedzą, tam chyba jest bardziej otwarty futbol, druzyny angielskie nie murują bramki jak ostanio Malaga, Granada...
9
Witam, chciałbym na chłodno podzielić się wami moją analizą dotyczącą podejscia druzyn z Hiszpanii i Anglii do Europejskich rozgrywek. Chciałbym zacząć od zespołów z Primera Division. Otóż w tym sezonie do Ligi Mistrzów i Ligi Europy dostąpiło zaszczytu 7 drużyn hiszpańskich - FC Barcelona, Atletico Madryt, Real Madryt, Sevilla, Celta Vigo, Athletic Bilbao oraz Villareal, z czego pierwsze cztery zagrały w Lidze Mistrzów,a pozostałe trzy zagrały w Lidze Europejskiej. Wynik awansu do kolejne fazy tuenieju? 7:0! Naprawdę godne podziwu. Oczywiście mógłbym się przyczepić do kilku niuansów i chętnie to zrobię. Po pierwsze, byłem rozczarowany, że nie zobaczę po raz kolejny 5 drużyn hiszpańskich w Lidze Mistrzów. Jak dobrze wiemy AS Monaco wyeliminowało w ostatniej fazie kwalifikacji Villareal. Po zakończeniu fazy grupowej LM, mogą (można) sobie pluć w brodę, bo zobaczmy co zrobiło Monaco w swojej grupie. Zajęli pewne pierwsze miejsce, mimo bycia losowanym z czwartego koszyka. Podziwiam, a zarazem żałuję, że jednak Villareal nie zajął ich miejsca, a co wtedy? W sumie nie wiemy, ale załóżmy, że zajęliby identyczne miejsce jak Monaco. Efekt? 5 (!) drużyn w fazie pucharowej LM. Niestety tak się nie stało. Mimo to godne podziwu jest obecność 4 ekip w fazie pucharowej z czego dwie wygrały grupy, a dwie wyszły z drugiego miejsca. Odnośnie Ligi Europy, do ostatniej kolejki LE każda hiszpańska ekipa mogła zarówno odpaść z LE jak i wyjść (niekoniecznie z 1. miejsca). Cieszę się, że Celta, Villareal i Athletic potraktowały wyzwanie poważnie i rozegrały dobre zawody. Celta i Villareal zajęły drugie miejsca, zaś Athletic jeszcze czeka na wynik meczu Sassuolo z Genkiem, który zadecyduje czy wyjdą z pierwszego czy drugiego miejsca. Niemniej jednak, efekt jest taki, że 4 hiszpańskie grają dalej w LM, a 3 grają w LE. ŻADNA hiszpańska ekipa nie odpadła jak narazie z europejskich rozgrywek. Żałuję również, że ani Villareal, ani Celta ani Athletic nie zatroszczyły się bardziej oto by wyjść z pierwszego miejsca. No cóż, narzekam. Nie ma idealnych scenariuszy. Można tylko podziwiać Hiszpanów, nie tylko za to, że wyszli. Ja ich podziwiam za zaangażowanie nie tylko w krajowe rozgrywki. Nie odpuścili sobie LE pomimo że jest tam mniej pieniedzy.
Przejdźmy teraz do feralnej Premier League. Anglicy również mogli wystawić 7 drużyn do LM i LE (wstępnie). Są nimi: Leicester, Manchester City, Arsenal, Tottenham, Manchester United, Southampton oraz West Ham. U Anglików sytuacja wygląda następująco - przeanalizuję każdą drużynę z osobna, a co tam. Leicester trafiło ku uciesze większości do grupy, z której aż prosiło się, żeby wyjść, tj. Porto, Kopenhaga i Brugge. Mistrzowie Anglii wykonali swoje zadanie jak stali bywalcy LM, mimo kolącej w oczy ostatniej porażki z Porto. Mimo to - pewnie wyszli z 1. miejsca, z czego osobiscie jestem zadowolony. Ich sen trwa dalej. Kolejną drużyną jest Manchester City Pepa Guardioli. Wg mnie ta drużyna jeszcze się dociera z obecnym szkoleniowcem. Nie uważam, że w tym sezonie dużo zawojują. Natomiast, sądzę, że drugi sezon będzie w ich wykonaniu dużo lepszy. Wiemy jak ich udział w LM wygląda - wyszli za nami z grupy C, wykolegowując Celtic i Borussie. Kolejną ekipą jest Arsenal. Wg mnie trafili do przepolowionej grupy - wiadomym było, że bedą się bić z PSG o pierwsze miejsce, a Basel i Ludogoretz o trzecie. Rezultat? Arsenal wygrywa grupę, PSG jest drugie. Czy Arsenal oszukał przeznaczenie? No nie wiem, okaże się w poniedziałek. Osobiście po cichu liczę, że przełamią klątwę 1/8 i nie trafią po pierwsze na Bayern ani Real, chociaż uważam, że jeżeli Arsenal trafi z formą to może wyeliminować obie ekipy, chociaż wiemy jak drużyna Wengera potrafi zawieść. Dlatego liczę, że przejdą w końcu do 1/4 trafiając w 1/8 na Porto, Benfice czy Bayer Leverkusen. Kolejną ekipą jest Tottenham. Nie przejawiam do nich żadnej sympatii, ale wrogi do nich też nie jestem. ALE! Chciałem, żeby zarówno wszystkie hiszpańskie jak i angielskie kluby awansowały dalej, co PRAWIE się udało. Tottenham trafił do grupy z Monaco, Bayerem Leverkusen i CSKA Moskwą. Osobiście uważam, że ta grupa była najsłabsza ze wszystkich. Mimo to - twierdzę, że Koguty trafiły do najlepszej dla siebie możliwej grupy, że walczyć dalej w LM. Bardzo się na nich zawiodłem. Zobaczcie jak się ułożyła tabela - 1. Monaco (losowane z czwartego koszyka) 2. Bayer (losowany z drugiego koszyka) 3. Tottenham (losowany z trzeciego koszyka) 4. CSKA (losowane z pierwszego koszyka. Wg mnie Tottenham powinien celować w PIERWSZE miejsce w tej grupie, a wyjście to miał być pewniak. Jednak to Francuzi pokazali kto rządzi w tej grupie, Niemcy zrobili swoje dzięki swojej niezawodnosci a Anglicy to po prostu Melepety. Jeżeli oni się szczycą awansem do LE to pozdrawiam Pochettino :) Jeżeli Monaco rzeczywiście było nieosiągalne, to dlaczego nie spiąć się na szwabów i rusków? 6 pkt z Rosjanami, 4 pkt z Niemcami i powiedzmy 1 pkt z Francuzami myślę że wystarczyłyby do wyjścia z grupy. No nic. Trudno. Niech grają w LE. Dla mnie osobiście to chyba największy zawód jak narazie tegorocznej LM. Tottenham trafił do prościutkiej grupy i się utopił w niej. Zastanawiam się czy wpływ na to mógł być stadion. Może nie trzeba było się upierać na Wembley tylko grać na White Hart Lane, gdzie radzą sobie bardzo ale to bardzo dobrze. Przejdźmy do występów Angoli w LE. Manchester United awansował, mimo problemów dalej, dzięki czemu Mou uciekł niejako spod topora. Jakby nie patrzeć zrobili swoje, mimo że uważam że powinni wyjść z pierwszego miejsca. Ekipy takie jak Fenerbace, Feyenord i Zorya to jak dla nich powinna być kaszka z mleczkiem. Efekt? Wyszli z drugiego miejsca. Nie widzę tu więcej ciekawego do napisania. Kolejna ekipa to Southampton. To kolejne rozczarowanie tego sezonu. Wydaję mi się, że Święci całkowicie sobie odpuścili. Mieli łatwiutką grupę, wg mnie, a na pewno mogła być dużo gorsza. Bo zarówna Praga, Beer Sheva jak i Inter były do ograni. Praga pokazała kto rządzi w tej grupie a te Melepety angielskie nie potrafily pokazać Izraelitom gdzie ich miejsca. Inter to jakies nieporozumienie w tym roku w LE dlatego w ogole ich zostawmy. Southampton odpadł BARDZO FRAJERSKO wg mnie, przez bilans bramkowy, bo oczywiście nie można było wygrać u siebie na spokojnie z Izraelitami czy to u siebie czy u nich, czy z Interem. No cóż, niech Tadić i spółka walczą dalej w PL. Ja jestem rozczarowany, że nie zobaczę ich dalej w LE. Ostatnią drużyną w europejskich pucharach był West Ham. Tak wiem, nie zagrali oni ani w LE ani LM, ale dopuszczeni byli do kwalifikacji. Jestem zażenowany ich postawą i podejsciem do tych rozgrywek. Odpadli oni w IV. OSTATNIEJ rundzie kwalifikacji z kim?! z jakąs Astrą. Krążyło gdzieś video w Internecie, jak wsciekly fan Młotów mówi jaki to wstyd, że West Ham nie zagrał na poważnie, gdzie awans wg mnie był bardziej niż pewny gdyby potraktowali rozgrywki LE poważnie. Bilans Anglików to (hmm jak to napisac) 3:1 w LM oraz 3:2 w LE, gdzie dalej w LM zagrają 3 drużyny (MC, Arsenal i Leicester) w Le zagrają 2 drużyny (MaNU, Tottenham) a Święci (i West Ham który niejako dawno się pożegnał z LE) wracają na krajowe podwórko. Czyli Anglikom zostało 5 ekip - 3 w LM i 2 w LE.
Przechodząc do podsumowania, żeby już dłużej nie zanudzać. Wiecie co mnie irytuje najbardziej? Podejście Anglików. O ile w LM nie ma problemów z motywacją, o tyle w LE... Ja rozumiem, że w LE nie ma takiej kasy jak w PL, gdzies slyszalem ze w ogole im sie nie oplaca jezdzic na dalekie wyjazdy do Izraelu, grac mecz, męczyć się, w porównaniu z Premier League. Wg mnie to zarówno wstyd dla drużyn z PL jak i dla UEFY. Robią puchar i niektórym ekipom nie opłaca się w nich grać!? Kurcze, coś jest nie halo. Po pierwsze to jest niesportowe - takie "oddawanie" meczów - bo nie gryzą trawy jak w Premier League. Ale co jest bardziej ciekawe - Hiszpańskie drużyny jednak chcą grać w tej LE, a przecież Sevilla wygrywała ostatnio to trofeum, a ekipy takie jak Villareal, Athletic czy Valencia dochodziły w ostatnich latach dosyć wysoko w drabince po trofeum. Hiszpanie jakoś walczą, zależy im na tych meczach, a Anglicy... Zastanawiam się czemu UEFA nie wpakuje więcej kasy do LE - żeby nie było sytuacji, że drużynom nie opłacało się grać. Niech to LE będzie realnym "zapleczem" LM, a nie jakims smiesznym zastepnikiem. Jeżeli nic się nie zmieni, to ja uważam, niech bedzie jakies kryterium, żeby Anglicy w ogole nie grali w LE. Dużo bardziej chętnie zobaczyłbym chociażby polską drużynę, która nie będzie traktować LE jak śmiecia tylko będzie grać poważnie. A jeżeli nie - to zapraszam kolejną drużynę hiszpańską :) Wg coś się musi zmienić, bo niesportowe jest jak ktoś nie gra bo się nie opłaca. Niech odpadną ale w dobrym stylu a nie takim.... Różnica między podejściem Hiszpanów a Anglików jest ogromna. Widać to po wynikach. Jedyne czego oczekuję to zmiany podejscia Anglików i grania na poważnie meczów przez Angoli, bo Hiszpanie od dawna to robią.
Bardzo chętnie zapraszam do dyskusji, do komentarzy itd. WARTO ROZMAWIAĆ :)
Jeszcze mam tylko takie pytanie przy okazji. Czy możliwe jest wystawienie jeszczę większej liczby druzyn w LM i LE z jednego kraju - narazie rekord widzę 7. Czy możliwe jest 8 ekip i w góre? Chodzi mi o jakiekolwiek sytuacje, nawet te najbardziej absurdalne, wręcz niemożliwe, choć teoretycznie realne :) Z góry dziękuję wszystkim komu chciało się przez to przebrnąć i zapraszam do dyskusji :) VeB
2
Ja to bym chciał Portugalie :D bliziutko, wyjazd niedaleki, niemeczacy, ani Benfica ani Porto to w tym sezonie nie sa mocne druzyny :D ale jakos tak bardziej chciałbym zagrać z Porto :D niech MSN nastrzela jeszcze Casillassowi :D
0
Ej kto w koncu awansował, Southampton czy Ber Sheva?
0
Ma jeszcze fajniejsze nazwisko od naszego Murzynka :D bierzemy go :p
14
Linii najmniejszego oporu ;) tak na przyszłość ;)
0
Na inne zespoły które wyszły z 3. miejsca do LE nie może trafić :D
0
albo Porto :D
0
Far Cry 1 :-D jak bardzo mi biło serce podczas gry kiedy znikąd wyskakiwaly te trigeny :-P
0
Licze na Benfice albo Porto
0
ale pompa :D
0
dokładnie :D
0
Niech dzisiaj Denis Suárez uczy się od poety futbolu Doñ Andrésa jak być tym magikiem środka pola! :D
6
Ja również preferuje 13 Posterunek oraz Świat wedlug Kiepskich :>
9
Pół Denisa Suareza jakby nie patrzec xD :D
1
like za kreatywnosc :D
1
Proszę, niech on wróci do wyglądu jak na zdjęciu... :P
9
Ja tam uważam, że w pierwszym komplecie tych nowych strojów będziemy wyglądac jak Barcelona, w drugim jak Manchester City, a w trzecim jak AS Roma :P ale to tylko moja opinia :D
63
W pierwszym bedziemy wygladac jak Barcelona, w drugim jak Manchester City, a w trzecim jak AS Roma :P ale to tylko moja opinia :P
0
Gościu wykazujesz zero zaangażowania i takiej "ikry". Akcja jest w polu karnym rywali a ty stoisz gdzieś poza nim i patrzysz co się wydarzy. Boli mnie ze nawet nie walczysz, że się nie angażujesz...
0
dortmund niepewny wg mnie :P
0
zmiana o ktorej poedziałes xD
7
Mowcie co chcecie ze gramy rezerwowym skladem, ale nie zapominajcie ze Hercules też nie gra swoim najmocniejszym skladem :D