Pawlak1992
Dołączył/a: maj 2013
Rzeszów
14 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ta Liga Narodów jest potrzebna jak łysemu grzebień. Część piłkarzy nawet nie traktuje tego turnieju poważnie, bo zwycięstwo w nim nie jest nawet w połowie tak prestiżowe jak wygranie Euro, a co dopiero mundialu. Jedynie dodaje więcej meczów do już i tak napiętego kalendarza piłkarzy, którzy muszą grać w trzech turniejach klubowych i eliminacjach Euro/MŚ.
0
@insp1re Po prostu niektórzy tu nie rozumieją pojęcia słowa "mental". Mental to siła charakteru, nie spuszczanie głowy gdy się przegrywa i walka do końca. Real przez jakiś czas za Zidane'a miał ten mental, trzeba im to przyznać. Ale jak Real wygrywa bo przeciwnik marnował setki, lub dostał wylewów w obronie i ktoś twierdzi, że Real wygrał bo ma mental, to jest to śmieszne, bo ta osoba nawet nie zna znaczenia tego słowa i myli je z "fartem".
0
@Ojciec5tkidzieci I ten mental. Dawać k*rwa, napierd*lamy się z nimi k*rwa. :)
5
@MateuszDoniec "Powtórki pokazały niestety, że Polak „spalił” dosłownie o czubek buta, choć wciąż można było mieć pewne wątpliwości."
Pewne wątpliwości to są gdy dziewczyna cię raz zdradzi i nie wiesz czy dziecko jest twoje. Tutaj był ewidentny wał i wszystko było widać gołym okiem. Jak można tu pisać o "pewnych wątpliwościach"?
1
@Robert_Kubica A skąd wiesz jakby ta gra wyglądała gdyby gol Lewego został zaliczony? Może nawet Sociedad nie zdobyliby tej bramki Beckera. Inaczej się gra, gdy jest remis, a inaczej gdy trzeba gonić wynik.
1
@Batys Gol Lewego wyszedł. Jednak sędzia go ukradł.
0
@BezglutenowyPedri Przez skośne oczy nie widać za dobrze.
0
Tu by się przydała szybkość Araujo.
4
@MateuszDoniec Jak zasłużenie, skoro sędzia nie zaliczył prawidłowego gola dla Barcelony?
0
Dziwny sposób celebrowania bramki przez kibiców Sociedad - stojąc tyłem do boiska.
0
Ciekawe czy sędziowie będą tłumaczyć się daltonizmem, gdy ktoś ich spyta dlaczego nie rozróżniają kolorów butów.
0
@macio_944 Czerwony but wystawał, a Lewy ma żółte.
0
Za to powinien ktoś beknąć. To nie była żadna pomyłka, oni doskonale wiedzieli że nie było spalonego, o czym świadczy to że nie pokazali linii spalonego.
5
Debile nawet nie pokazali w powtórce linii spalonego.
2
Cubarsi dzisiaj:
https://film.org.pl/wp-content/uploads/2024/08/deadpool-wolverine-channing-tatum-gambit.webp
1
@JoeSatriani No tak, bo jeden błąd świadczy o inteligencji człowieka. To tak jakbyś napisał jeden głupi komentarz i zostałbyś uznany przez to za głupca, mimo tego że wcześniej napisałeś 100 mądrych komentarzy.
0
Mógłby w końcu Gavi wyjść w pierwszym składzie.
0
@CHRISmas_fcb A ja tak nie uważam. Spójrz na De Jonga, wrócił nie dawno z kontuzji i już kilka razy w pierwszym składzie zagrał. W obronie potrzebujemy rotacji, dlatego sądzę że Araujo, Inigo i Cubarsi będą grali na zmianę w podstawowym składzie.
1
Oczywiście że jest nam potrzebny. Araujo to przyszłość Barcelony. W poprzednich dwóch sezonach był naszym najlepszym obrońcą. Ci, którzy go skreślili bo popełnił jeden błąd z PSG są żałośni, bo każdy piłkarz w swojej karierze nie jeden błąd popełnia. W obronie potrzebujemy rotacji, bo Cubarsi i Inigo grają od deski do deski. Poza tym Inigo ma już 33 lata. Zagra jeszcze ze dwa lata i odejdzie. Pozbędziemy się Araujo i co? Za dwa lata trzeba by szukać kolejnego obrońcy.
0
@BORO_12 Ale nie porównasz tego z tym ile zarobimy za ewentualne sukcesy, bo sezon się jeszcze nie skończył.
3
@Ogonek45 Nie masz racji, bo Rodri to tylko zdrobnienie, a pełne imię i nazwisko piłkarza to Rodrigo Hernández Cascante.
0
@BORO_12 Rozumiem w takim razie, że zrobiłeś rozeznanie i policzyłeś ile Barcelona by zarobiła gdyby nie sprzedała dźwigni, oraz zajrzałeś do szklanej kuli i zobaczyłeś ile klub odniesie sukcesów w tym sezonie i ile zarobi pieniędzy?
0
@BORO_12 Skąd mam to wiedzieć? Nie jestem jasnowidzem i nie pracuję w zarządzie Barcelony żeby znać ich plan działania. Logiczne natomiast jest to, że gdybyśmy nie kupili tych piłkarzy, to teraz finansowo bylibyśmy w jeszcze większym bagnie.
0
@BORO_12 Na pewno są na to większe szanse niż gdybyśmy przeznaczyli tamte pieniądze z dźwigni na małą redukcję długu, zamiast na budowę konkurencyjnego zespołu. Jeśli nie kupilibyśmy tych piłkarzy to nie osiągalibyśmy wyników, nie dostawalibyśmy pieniędzy z nagród i mało kibiców przychodziło by na mecze, przez co dużo bardziej byśmy się zadłużali.
0
@BORO_12 Bzdury wypisujesz. Wystarczy każdy sezon kończyć z zyskiem i zadłużenie będzie stopniowo maleć. A jakbyśmy wygrywali tryplet co rok, to już w ogóle nie byłoby z tym problemu. Gdy Laporta przejmował pierwszy raz Barcelonę w 2003 roku, to też mieliśmy ogromne długi po Gasparcie, jednak powrót do czołówki i sukcesy sportowe pozwoliły ten dług zmniejszyć. Wszystko sprowadza się do wyników, tym klub na siebie zarabia, a nie jakąś kasą z dźwigni. Sukcesy oznaczają:
- nagrody pieniężne za zdobycie trofeów i wygrane mecze w LM.
- większe zainteresowanie kibiców, a co za tym idzie większe pieniądze z biletów.
- większe zainteresowanie sponsorów.
Zmniejszenie długu kasą z dźwigni to żadne rozwiązanie, bo bez wyników ten dług dalej by się powiększał.
1
@BORO_12 Jeśli będziemy osiągać świetne wyniki, to i będziemy powoli spłacać ten dług.
1
@BORO_12 Nie można było. Żaden topowy piłkarz by taniej nie przyszedł. Mielibyśmy drużynę na max 1/8 finału LM. A chyba zdajesz sobie sprawę, że brak wyników oznacza straty finansowe? Co z tego, że zredukowalibyśmy ten dług z miliarda do 800 milionów, skoro przez kiepskie wyniki już po sezonie ten dług znów wróciłby do miliarda? I z każdym kolejnym sezonem by się tylko powiększał. To jak twoim zdaniem mielibyśmy kiedyś wyjść na prostą?
1
@BORO_12 Rozumiem że jakbyśmy mieli 800 milionów długu zamiast miliarda i słabszą drużynę, to nasza sytuacja byłaby lepsza?
1
@BORO_12 Za kasę z dźwigni kupiliśmy Lewego, Raphinię i Kounde, którzy teraz tworzą trzon tego zespołu. Gdybyśmy zamiast na nich przeznaczyli te pieniądze na spłatę długu, to zamiast miliarda mielibyśmy 800 milionów długu i nasza sytuacja finansowa nie byłaby wiele lepsza, za to nie mielibyśmy piłkarzy do walki o najwyższe cele i sportowo dalej bylibyśmy w dupie. A brak wyników powoduje straty finansowe, w efekcie czego znów wrócilibyśmy do miliardowego zadłużenia. Faktycznie, świetny interes.
A tak mamy drużynę, która może walczyć o wszystkie trofea, za których zdobycie otrzyma pieniądze, które może przeznaczyć na spłatę długu.
1
@BORO_12 Jedno łączy się z drugim. Wyniki zespołu są efektem dobrego zarządzania, podjęcia właściwych decyzji i zatrudnienia odpowiedniego trenera. W parze z wynikami sportowymi idą też wyniki finansowe. Na razie tego nie widać, bo jeszcze nie zdobyliśmy żadnych trofeów w tym sezonie, ale zakładając, że wygramy Ligę Mistrzów i kilka innych trofeów, to i finanse się poprawią, sponsorzy się zlecą i więcej piłkarzy będzie chętnych na transfer do tego klubu.