Grał ktoś może tutaj w Nier: Automata? Jeśli nie, to szczerze polecam. Gra jest naprawdę unikalna i nietuzinkowa, prawdziwa perełka wśród kopiujących się gier AAA. I nie zrażajcie się "japońszczyzną" - naprawdę warto porzucić uprzedzenia i ograć ten tytuł (zwłaszcza na PS4).
Jak Socjopata stawiał dzisiaj na Romę i ktoś zażartował, że w takim razie cyk na Fiorentinę, to chwilowo poważnie to rozważałem. Stwierdziłem jednak, że gdzie tam, bez przesady, nie ma co się podpalać, to tylko takie żarty i koniec końców, mimo pokusy zrezygnowałem. I weź tu teraz człowieku nie żałuj...
Do mnie formuła Soulsbornów nie przemawia. Wiem że gry mają wielu oddanych fanów, ale jednak poziom trudności w połączeniu z monotonią odepchnęły mnie od tych produkcji.
Jak Socjopata stawiał dzisiaj na Romę i ktoś zażartował, że w takim razie cyk na Fiorentinę, to chwilowo poważnie to rozważałem. Stwierdziłem jednak, że gdzie tam, bez przesady, nie ma co się podpalać, to tylko takie żarty i koniec końców, mimo pokusy zrezygnowałem. I weź tu teraz człowieku nie żałuj...
Do mnie formuła Soulsbornów nie przemawia. Wiem że gry mają wielu oddanych fanów, ale jednak poziom trudności w połączeniu z monotonią odepchnęły mnie od tych produkcji.
Grał ktoś może tutaj w Nier: Automata? Jeśli nie, to szczerze polecam. Gra jest naprawdę unikalna i nietuzinkowa, prawdziwa perełka wśród kopiujących się gier AAA. I nie zrażajcie się "japońszczyzną" - naprawdę warto porzucić uprzedzenia i ograć ten tytuł (zwłaszcza na PS4).
Komentarze
1
Właśnie o to chodzi, żeby nie sugerować się tego typu ficzerami, a docenić artyzm samej gry :D
1
Grał ktoś może tutaj w Nier: Automata? Jeśli nie, to szczerze polecam. Gra jest naprawdę unikalna i nietuzinkowa, prawdziwa perełka wśród kopiujących się gier AAA. I nie zrażajcie się "japońszczyzną" - naprawdę warto porzucić uprzedzenia i ograć ten tytuł (zwłaszcza na PS4).
5
Jak Socjopata stawiał dzisiaj na Romę i ktoś zażartował, że w takim razie cyk na Fiorentinę, to chwilowo poważnie to rozważałem. Stwierdziłem jednak, że gdzie tam, bez przesady, nie ma co się podpalać, to tylko takie żarty i koniec końców, mimo pokusy zrezygnowałem. I weź tu teraz człowieku nie żałuj...
1
Do mnie formuła Soulsbornów nie przemawia. Wiem że gry mają wielu oddanych fanów, ale jednak poziom trudności w połączeniu z monotonią odepchnęły mnie od tych produkcji.
1
Tak się zastanawiam, czy tak jak niegdyś żyliśmy w czasach Malcolma, tak niedługo nastaną czasy Frankiego - myślę że za pół roku się tego dowiemy.
5
Jak Socjopata stawiał dzisiaj na Romę i ktoś zażartował, że w takim razie cyk na Fiorentinę, to chwilowo poważnie to rozważałem. Stwierdziłem jednak, że gdzie tam, bez przesady, nie ma co się podpalać, to tylko takie żarty i koniec końców, mimo pokusy zrezygnowałem. I weź tu teraz człowieku nie żałuj...
1
Do mnie formuła Soulsbornów nie przemawia. Wiem że gry mają wielu oddanych fanów, ale jednak poziom trudności w połączeniu z monotonią odepchnęły mnie od tych produkcji.
1
Grał ktoś może tutaj w Nier: Automata? Jeśli nie, to szczerze polecam. Gra jest naprawdę unikalna i nietuzinkowa, prawdziwa perełka wśród kopiujących się gier AAA. I nie zrażajcie się "japońszczyzną" - naprawdę warto porzucić uprzedzenia i ograć ten tytuł (zwłaszcza na PS4).
1
Właśnie o to chodzi, żeby nie sugerować się tego typu ficzerami, a docenić artyzm samej gry :D
1
Tak się zastanawiam, czy tak jak niegdyś żyliśmy w czasach Malcolma, tak niedługo nastaną czasy Frankiego - myślę że za pół roku się tego dowiemy.