U Roberta owocuje pewnie to, że oprócz fizycznej formy "mutant" systematycznie jest ściągany w 70 minucie. Może sobie pozwolić biegać na pełnej, a potem na spokojnie z ławki oglądać jak sobie młodzież radzi.
@Kapitan hawk ajjjć, aż mnie ciarki przeszły. Oj jak się grało na orliku i ktoś piłkę spod nóg wybił i wtedy noga robiła taki pusty przelot - nieprzyjemne jak cholera. A tu jeszcze nastąpiła blokada uda o udo, przez co cala energia poszła przez kolano. Paaanie idź pan w...
@Tasde czyli teoretycznie, choć bez podparcia tego jakąkolwiek wiedzą medyczną, a na podstawie jakichś obserwacji, mogło o to chodzić? Że takie działanie pobudzi niepotrzebnie mózg, a "wyłączone", niepracujące narządy przysporzyłyby na pewno straszliwych cierpień. O ile rzeczywiście widziały takie przypadki. Skądś te opowieści się wzięły...
@maroon wiesz, mam na myśli sytuację, gdy osoba chora na przykład na nowotwór, leży już w domu, bo nie ma ratunku i przychodzi jego godzina. Osoby, które są z chorym to widzą, rozumieją, że "to" się dzieje, to już teraz. Zaraz będzie po wszystkim. I w tym momencie ktoś tym umierającym zaczyna potrząsać, niejako wybudzać organizm z tej ostatniej fazy. I według opowiadań w mojej rodzinie takie działanie może tylko przedłużyć umierającemu katusze i to na długie godziny, być może nawet dni. Nie mówię tu o przypadkach typu topienie się czy spalenie. Chodzi mi o sytuację, w których człowiek pomalu gaśnie
Pojawił to się dziś post odnośnie wiary w to, co się dzieje z nami po śmierci. A ja mam zgoła odmienne zapytanie, choć nie odbiegające od tematyki. Czy to prawda, czy ktoś z Was słyszał może o tym, że nie wolno umierającemu "przerywać" odchodzenia? Babcia i mama tłumaczyły mi kiedyś, że osoby w agonii nie wolno potrząsać, krzyczeć nad nią itd., gdyż można w ten sposób przerwać proces umierania i wówczas ta osoba będzie bardzo cierpieć, a i tak w przeciągu kilkudziesięciu godzin umrze, tylko dozna większych cierpień właśnie. Prawda to, czy to raczej takie babcine opowieści?
@draxidox polecam wędlinki ;) ponadto na moim zadupiu wygrywa przez to, że nie trzeba przejeżdżać przez duży przejazd kolejowy w środku miasta, żeby tam trafić. Do biedry, polo czy innego marketu trza niestety swoje postać pod rogatkami
@Comentateiro ja też mam wrażenie, choć to pewnie wyświechtane porzekadło, że przed nami nikt nie pękał. To był punkt honoru dla każdego rywala, żeby pokonać tamtą Barcelonę. Tam nie było strachu, a determinacja. Natomiast jak gra Real, to rywal już tydzień przed meczem obsrywa majty. No przecież to się nie da zliczyć, ile razy rywal Realu odyebał coś w obronie, a największa szansa na jakąś manianę była w półfinałach i w finale. Do tego nam się pamięta ten je.any rewanż z Celsi, ale nikt nie mówi o pierwszym meczu, o czerwonej z czapki dla bodaj Abidala. No mniejsza, było minęło, ale ile Real miał, delikatnie mówiąc, spornych sytuacji (xD) to się nawet wymieniać nie chce. Z resztą z jakiegoś powodu i tak każdy ma w to wywalone i czeka na koniec wywodu, żeby rzucić "UEFALONA". Kończąc, uważam, że Barcy po prostu się wtedy nienawidziło, pewnie do dziś tak jest, a przed Realem każdy obsrywa zbroję.
Zastanawiacie się czemu Flick wystawia Martina zamiast Forta. Może on ich już nie odróżnia? Bo ja czasem nie wiem kto na boisko wchodzi jak znów pokazują jakiegoś gościa, co jeszcze rano klasówkę pisał.
Sporą część tego meczu po prostu przesłuchałem, bo robiłem pitce, ale co się rzuciło w ucho mega częste powtarzanie przez komentatora nazwiska Casado. Chłop wiecznie pod grą.
0
@Cvzx bo Rafinha stanął na jego pozycji xD
1
Robert jeszcze z 2 dołóż. 3:0 to niebezpieczny wynik
1
Jeśli wolno mi w ogóle śmieć coś zarzucać Yamalowi, to mógłby szybciej podawać czasem. Niejednokrotnie o jeden drybling za daleko i niestety traci.
0
U Roberta owocuje pewnie to, że oprócz fizycznej formy "mutant" systematycznie jest ściągany w 70 minucie. Może sobie pozwolić biegać na pełnej, a potem na spokojnie z ławki oglądać jak sobie młodzież radzi.
0
@AmigoBlancos na telefonie spróbuj swype
3
Cholibka, niby chłop rok starszy ode mnie, ale jednak to już nie 20 latek. Oby tym akcentem nie zakończył kariery.
2
Komentarz usunięty
0
@BorzyKrzys w sumie nie mogę po zdjęciu zinterpretować, o co chodzi z Zapatą
7
@Kapitan hawk ajjjć, aż mnie ciarki przeszły. Oj jak się grało na orliku i ktoś piłkę spod nóg wybił i wtedy noga robiła taki pusty przelot - nieprzyjemne jak cholera. A tu jeszcze nastąpiła blokada uda o udo, przez co cala energia poszła przez kolano. Paaanie idź pan w...
0
Ale by człowiek obejrzał taką Barcelonę Flicka
0
@Tasde czyli teoretycznie, choć bez podparcia tego jakąkolwiek wiedzą medyczną, a na podstawie jakichś obserwacji, mogło o to chodzić? Że takie działanie pobudzi niepotrzebnie mózg, a "wyłączone", niepracujące narządy przysporzyłyby na pewno straszliwych cierpień. O ile rzeczywiście widziały takie przypadki. Skądś te opowieści się wzięły...
0
@maroon wiesz, mam na myśli sytuację, gdy osoba chora na przykład na nowotwór, leży już w domu, bo nie ma ratunku i przychodzi jego godzina. Osoby, które są z chorym to widzą, rozumieją, że "to" się dzieje, to już teraz. Zaraz będzie po wszystkim. I w tym momencie ktoś tym umierającym zaczyna potrząsać, niejako wybudzać organizm z tej ostatniej fazy. I według opowiadań w mojej rodzinie takie działanie może tylko przedłużyć umierającemu katusze i to na długie godziny, być może nawet dni. Nie mówię tu o przypadkach typu topienie się czy spalenie. Chodzi mi o sytuację, w których człowiek pomalu gaśnie
0
Pojawił to się dziś post odnośnie wiary w to, co się dzieje z nami po śmierci. A ja mam zgoła odmienne zapytanie, choć nie odbiegające od tematyki. Czy to prawda, czy ktoś z Was słyszał może o tym, że nie wolno umierającemu "przerywać" odchodzenia? Babcia i mama tłumaczyły mi kiedyś, że osoby w agonii nie wolno potrząsać, krzyczeć nad nią itd., gdyż można w ten sposób przerwać proces umierania i wówczas ta osoba będzie bardzo cierpieć, a i tak w przeciągu kilkudziesięciu godzin umrze, tylko dozna większych cierpień właśnie. Prawda to, czy to raczej takie babcine opowieści?
2
@draxidox polecam wędlinki ;) ponadto na moim zadupiu wygrywa przez to, że nie trzeba przejeżdżać przez duży przejazd kolejowy w środku miasta, żeby tam trafić. Do biedry, polo czy innego marketu trza niestety swoje postać pod rogatkami
2
@TheNekro94 cholibka... Przyjdę jutro. Muszę zrobić risercz.
1
@Comentateiro ja też mam wrażenie, choć to pewnie wyświechtane porzekadło, że przed nami nikt nie pękał. To był punkt honoru dla każdego rywala, żeby pokonać tamtą Barcelonę. Tam nie było strachu, a determinacja. Natomiast jak gra Real, to rywal już tydzień przed meczem obsrywa majty. No przecież to się nie da zliczyć, ile razy rywal Realu odyebał coś w obronie, a największa szansa na jakąś manianę była w półfinałach i w finale. Do tego nam się pamięta ten je.any rewanż z Celsi, ale nikt nie mówi o pierwszym meczu, o czerwonej z czapki dla bodaj Abidala. No mniejsza, było minęło, ale ile Real miał, delikatnie mówiąc, spornych sytuacji (xD) to się nawet wymieniać nie chce. Z resztą z jakiegoś powodu i tak każdy ma w to wywalone i czeka na koniec wywodu, żeby rzucić "UEFALONA". Kończąc, uważam, że Barcy po prostu się wtedy nienawidziło, pewnie do dziś tak jest, a przed Realem każdy obsrywa zbroję.
5
@misterio no jasne. To czemu za Ziemią nie widać gwiazd?
0
Kurde, mogliby jakieś papiery na Lille znaleźć. Przecież nie przeyebali z nimi w uczciwym starciu, a po wOnTpLiWyM karnym!!!
0
Olmo jest zarejestrowany kosztem Christensena, prawda?
3
Drodzy realowcy. Oby ta lekcja pokory nauczyła was trochę pokory.
0
@ACMaldini3 dostał żółtą, bo Rüdigerowi wali z japy
1
@clyde "nikt tego nie potwierdził naukowo. Prywatna, moja obserwacja"
3
Lig Ę za mocne na La Ligę
1
@FCB_dimiC mało powiedziane
27
Zastanawiacie się czemu Flick wystawia Martina zamiast Forta. Może on ich już nie odróżnia? Bo ja czasem nie wiem kto na boisko wchodzi jak znów pokazują jakiegoś gościa, co jeszcze rano klasówkę pisał.
3
Sporą część tego meczu po prostu przesłuchałem, bo robiłem pitce, ale co się rzuciło w ucho mega częste powtarzanie przez komentatora nazwiska Casado. Chłop wiecznie pod grą.
2
Przy 4:0 zdejmie Yamalka i wpuści grubcia?
2
Jakim plackiem musi być Fati, że siedzi kosztem tiburona
8
Gavi, Olmo i Fermin z zielonym światłem po przerwie reprezentacyjnej? Toż to jak 3 wielkie transfery ^^
0
@NoziX1 gość od momentu złapania Yamala to położenia go na murawie nawet na sekundę nie zabiera łap tylko trzyma go w pas. Rzeczywiście bral faulu.