O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 3370
  • Liczba komentarzy 5
  • Polecenia 3

Komentarze

0

Czy to nowa kontuzja, czy odnowienie poprzedniej?

0

Podobno atak hakerski i fałszywy alarm.

0

Krótkie podsumowanie:

1. Barcelona zagrała wczoraj słabo, szczególnie kiepsko w pierwszej połowie, gdzie została wręcz rozjechana i spokojnie do szatni mogliśmy schodzić z 3, czy nawet 4 bramkami w plecy. Druga połowa nieco lepsza, ale stworzone sytuacje niewykorzystane. Wynik końcowy 5:1, czyli właściwie 5:0, bo karny dla FCB z pierwszego meczu był niesłuszny pokazuje ile dzieli nas od Realu. To jest kosmiczna odległość pod każdym względem:

- siły pierwszego składu i rezerwowych (u nich w sumie dwie niemal równorzędne ekipy u nas zbieranina niewypałów i przeciętniaków),

- atmosfery (u nich jazda na gazie - u nas padaka po porażce i odejściu Neymara), d

- działań zarządu (przemyślane działania i skuteczna polityka transferowa, czego efektem jest perspektywiczna ekipa na lata - u nas przypadkowe transfery graczy za ogromną kasę, których zamiast się pozbyć po nieudanym sezonie nadal trzymamy nie wiadomo po co i brak wzmocnień, o których potrzebie było wiadomo nie po odejściu Neymara, tylko od połowy zeszłego sezonu, na co czekał zarząd? nie wiem)

2. Żal Valverde i Messiego


Pierwszy nie dostał wzmocnień i próbuje ukręcić bicz z gówna i jest de facto w gorszej sytuacji niż Lucho, bo atmosfera w szatni coraz gorsza a dodaktowo nie ma Neymara.

Drugi choćby dwoił się i troił sam tak dobrze grającego Realu nie pokona. Zresztą takich rywali i spotkań będzie więcej. Miejmy nadzieję, że Leo nie sfrustruje się i nie odejdzie, bo wiele wskazuje na to, że czeka nas kilka lat dominacji Madrytu a wiec posuchy w Barcelonie.


3. Barcelona i gracze to jedno. Nawet nieudany dwumecz, bolesna porażka i stracony puchar to coś, co nie usprawiedliwia pojękiwań, pisków i żali naszych kibiców. Czytałem wczoraj i dziś komentarze pod tekstem o meczu łapałem się za głowę. Grubo ponad tysiąc żałosnych jęków. Owszem FCB ma kryzys, potrzebuje gruntownych zmian, ale ludzie potrzebuje też wsparcia, naszej wiary, bo sezon dopiero się zaczyna i jeszcze wszystko może się zdarzyć jak śpiewała Anita Lipnicka.

1

Oczywiście, ale zakładam, że na lewą jednak będzie Ousmane Dembélé :)

2

Nie jestem zwolennikiem tego transferu ze względu na cenę, wiek i poziom, na jakim ten zawodnik występował, ale dajmy mu szansę. Może nas pozytywnie zaskoczy i wypełni lukę w pomocy. Potrzeba tam świeżej krwi, szczególnie, gdyby nie udało się sprowadzić Coutinho.

Zobacz wszystkie

2

Nie jestem zwolennikiem tego transferu ze względu na cenę, wiek i poziom, na jakim ten zawodnik występował, ale dajmy mu szansę. Może nas pozytywnie zaskoczy i wypełni lukę w pomocy. Potrzeba tam świeżej krwi, szczególnie, gdyby nie udało się sprowadzić Coutinho.

1

Oczywiście, ale zakładam, że na lewą jednak będzie Ousmane Dembélé :)

0

Czy to nowa kontuzja, czy odnowienie poprzedniej?

0

Krótkie podsumowanie:

1. Barcelona zagrała wczoraj słabo, szczególnie kiepsko w pierwszej połowie, gdzie została wręcz rozjechana i spokojnie do szatni mogliśmy schodzić z 3, czy nawet 4 bramkami w plecy. Druga połowa nieco lepsza, ale stworzone sytuacje niewykorzystane. Wynik końcowy 5:1, czyli właściwie 5:0, bo karny dla FCB z pierwszego meczu był niesłuszny pokazuje ile dzieli nas od Realu. To jest kosmiczna odległość pod każdym względem:

- siły pierwszego składu i rezerwowych (u nich w sumie dwie niemal równorzędne ekipy u nas zbieranina niewypałów i przeciętniaków),

- atmosfery (u nich jazda na gazie - u nas padaka po porażce i odejściu Neymara), d

- działań zarządu (przemyślane działania i skuteczna polityka transferowa, czego efektem jest perspektywiczna ekipa na lata - u nas przypadkowe transfery graczy za ogromną kasę, których zamiast się pozbyć po nieudanym sezonie nadal trzymamy nie wiadomo po co i brak wzmocnień, o których potrzebie było wiadomo nie po odejściu Neymara, tylko od połowy zeszłego sezonu, na co czekał zarząd? nie wiem)

2. Żal Valverde i Messiego


Pierwszy nie dostał wzmocnień i próbuje ukręcić bicz z gówna i jest de facto w gorszej sytuacji niż Lucho, bo atmosfera w szatni coraz gorsza a dodaktowo nie ma Neymara.

Drugi choćby dwoił się i troił sam tak dobrze grającego Realu nie pokona. Zresztą takich rywali i spotkań będzie więcej. Miejmy nadzieję, że Leo nie sfrustruje się i nie odejdzie, bo wiele wskazuje na to, że czeka nas kilka lat dominacji Madrytu a wiec posuchy w Barcelonie.


3. Barcelona i gracze to jedno. Nawet nieudany dwumecz, bolesna porażka i stracony puchar to coś, co nie usprawiedliwia pojękiwań, pisków i żali naszych kibiców. Czytałem wczoraj i dziś komentarze pod tekstem o meczu łapałem się za głowę. Grubo ponad tysiąc żałosnych jęków. Owszem FCB ma kryzys, potrzebuje gruntownych zmian, ale ludzie potrzebuje też wsparcia, naszej wiary, bo sezon dopiero się zaczyna i jeszcze wszystko może się zdarzyć jak śpiewała Anita Lipnicka.

0

Podobno atak hakerski i fałszywy alarm.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: