Alvesa jak najbardziej trzeba pożegnać. To nie jest pierwszy sezon, gdy jego praca jest dość mierna.
Tello powinien pożegnać się z Barca dla własnego dobra. Przypominam sobie kilka dobrych momentów z jego udziałem i naprawdę szkoda by było zmarnować jego talentu.
Można by było grać z typowa 9 tylko żeby potem nie zaczęła się fala krytyki, jak choćby w momencie gdy Barca przestała mieć przewagę w utrzymywaniu się przy piłce. Potrzebujemy zmian w taktyce i mam nadzieję że znajdzie się ktoś kto się za to weźmie.
Po porażce z Bayernem w poprzednim sezonie, Barca miała zyskać nowa moc, wole walki. Jak widać to nie był wystarczający cios, dobre mecze przeplatają się z beznadziejnymi, a nasi zawodnicy snuja się na boisku. Nie wiem, co mogłoby to zmienić, wydaje się ze Barca, jako klub ma bardzo wiele, ale, jak się okazuje to wciąż za mało żeby wygrywać. Wg. mnie największa odpowiedzialność leży w zawodnikach. Nie widać w nich tego błysku. Za mecz z Atletico pochwaliłabym jedynie Neymara. Messi, który potrafił kiedyś sam wygrać mecz, był nie do poznania. I mimo ze nie można od niego wymagać żeby to robił, to martwi to ze nie widać dawno Messiego. Zawsze będę z całych sil trzymać kciuki za Barce, ale nie zapowiada się na rewolucje, nie zapowiada się ze w najbliższym czasie coś się zmieni i ze przyszły sezon będzie o wiele bardziej spektakularny.
Jej, w ostatnim czasie bardzo często brakowało Puyola ze względu na jego ciągle kontuzje i można było się domyślać, ze jego odejście nastąpi już niebawem, ale chyba tak naprawdę nie myślałam, ze to już w tym sezonie. To człowiek o wielkim charakterze, będzie go mocno brakowało. Jego oddanie dla zespołu było czymś niesamowitym. Mam nadzieje, ze jego ostatnie miesiące w ukochanym klubie będą w pełni satysfakcjonujące i obfite wygrane. :)
Nie potrafiłbym nie oglądać meczów Barcy. Na cały sezon zdarzy mi się dosłownie kilka takich sytuacji i to dopiero wtedy gdy już naprawdę nie mogę obejrzeć, nie ma mnie w domu itp. Dla mnie to jest po prostu oczywiste, jest mecz, siadam oglądam. Zawsze liczy się na piękną grę, bramki, akcje. I nie zawsze to się dostaje. Ale nie dopingować swojej ukochanej drużyny, gdy wychodzi w bój? Nie wyobrażam sobie tego. Na mecze Barcy miejsce w kalendarzu mam specjalne miejsce. Barça może teraz nie zachwyca , ale nie chciałabym przegapić jej kolejnych spektakularnych momentów.
Po porażce z Bayernem w poprzednim sezonie, Barca miała zyskać nowa moc, wole walki. Jak widać to nie był wystarczający cios, dobre mecze przeplatają się z beznadziejnymi, a nasi zawodnicy snuja się na boisku. Nie wiem, co mogłoby to zmienić, wydaje się ze Barca, jako klub ma bardzo wiele, ale, jak się okazuje to wciąż za mało żeby wygrywać. Wg. mnie największa odpowiedzialność leży w zawodnikach. Nie widać w nich tego błysku. Za mecz z Atletico pochwaliłabym jedynie Neymara. Messi, który potrafił kiedyś sam wygrać mecz, był nie do poznania. I mimo ze nie można od niego wymagać żeby to robił, to martwi to ze nie widać dawno Messiego. Zawsze będę z całych sil trzymać kciuki za Barce, ale nie zapowiada się na rewolucje, nie zapowiada się ze w najbliższym czasie coś się zmieni i ze przyszły sezon będzie o wiele bardziej spektakularny.
Trochę żałuję, że odszedł, ale może wyjdzie mu to na dobre. Ogra się w innym klubie, zawsze to jakieś nowe doświadczenie. A do nas, kto wie, może wróci za jakiś czas. Jako jeszcze lepszy zawodnik.
Wczorajszy mecz pozwala z nadzieją patrzec na przyszłość. Rywal oczywiście nie był z najwyższej póki, ale takiego wyniku się nie spodziewałam.
Widać było że naszym piłkarzom chce się grać, nawet wtedy gdy już mieli zapewnione zwycięstwo, co bardzo mnie cieszy. Bramka Adriano- świetna. Miejmy nadzieję, że w tym sezonie kontuzje przestaną go męczyć, bo takie bramki zza pola karnego mogą być niezwykle przydatne. No i liczę na to, że bramki Cesca, Alexisa i Pedro, zawodników którzy w poprzednim sezonie nie grzeszyli formą (i celonością) pozwolą im się odblokowac i że będzie już tylko lepiej. :)
Właśnie ze względu na to, że ludzie pobrali urlopy na 20 lipca, nowy termin nie jest żadnym darem losu. Mecz trzeba było przesunąć, ok- zgadzam się. Ale prawda jest taka, że sporo osób rezygnuje z meczu przez zmiane jego terminu. To, że z urlopu wrócą zawodnicy, którzy wzieli udział w Pucharze Konfederacji jest pewnego rodzaju wynagrodzeniem, ale osobom które zdecydowały się wybrać na mecz 20 lipca ich brak specjalnie nie przeszkadzał. Najważniejsze było to, że jest szansa zobaczyć Barce w Polsce.
Nie uważam Thiago za zdrajcę. Chciałam, żeby został w Barcelonie. Uważam, że byłby przydatny. Być może głownie jako zmiennik, ale jako zmiennik powoli wprowadzany do pierwszego składu. Ale on wybrał inaczej, chciał się szybko rozwijać, mieć większą ilość minut. Skoro nie był pewien, czy otrzyma to w Barcelonie, zmienił klub. Na Bayern. Bayern Guradioli. To może się nie podobać i rozumiem to, ale trzeba zrozumieć też Thiago. Najwidoczniej barwy Barcelony nie były dla niego najważniejsze. A przenosząc się do innego klubu na pewno będzie bogatszy w doświadczenia. Inny kraj, inna piłka, inni rywale. Może za jakiś czas po raz kolejny zmieni klub, a może będzie chciał wrócić do Barcy? Tego nie wiemy. Ale myślę, że cieszenie się z jego porażek nie ma większego sensu. Najważniejsze, aby Barca odnosiła sukcesy, a on niech żałuję, że w nich nie uczestniczy. ;)
Komentarze
0
Alvesa jak najbardziej trzeba pożegnać. To nie jest pierwszy sezon, gdy jego praca jest dość mierna.
Tello powinien pożegnać się z Barca dla własnego dobra. Przypominam sobie kilka dobrych momentów z jego udziałem i naprawdę szkoda by było zmarnować jego talentu.
Można by było grać z typowa 9 tylko żeby potem nie zaczęła się fala krytyki, jak choćby w momencie gdy Barca przestała mieć przewagę w utrzymywaniu się przy piłce. Potrzebujemy zmian w taktyce i mam nadzieję że znajdzie się ktoś kto się za to weźmie.
1
Po porażce z Bayernem w poprzednim sezonie, Barca miała zyskać nowa moc, wole walki. Jak widać to nie był wystarczający cios, dobre mecze przeplatają się z beznadziejnymi, a nasi zawodnicy snuja się na boisku. Nie wiem, co mogłoby to zmienić, wydaje się ze Barca, jako klub ma bardzo wiele, ale, jak się okazuje to wciąż za mało żeby wygrywać. Wg. mnie największa odpowiedzialność leży w zawodnikach. Nie widać w nich tego błysku. Za mecz z Atletico pochwaliłabym jedynie Neymara. Messi, który potrafił kiedyś sam wygrać mecz, był nie do poznania. I mimo ze nie można od niego wymagać żeby to robił, to martwi to ze nie widać dawno Messiego. Zawsze będę z całych sil trzymać kciuki za Barce, ale nie zapowiada się na rewolucje, nie zapowiada się ze w najbliższym czasie coś się zmieni i ze przyszły sezon będzie o wiele bardziej spektakularny.
0
Jej, w ostatnim czasie bardzo często brakowało Puyola ze względu na jego ciągle kontuzje i można było się domyślać, ze jego odejście nastąpi już niebawem, ale chyba tak naprawdę nie myślałam, ze to już w tym sezonie. To człowiek o wielkim charakterze, będzie go mocno brakowało. Jego oddanie dla zespołu było czymś niesamowitym. Mam nadzieje, ze jego ostatnie miesiące w ukochanym klubie będą w pełni satysfakcjonujące i obfite wygrane. :)
0
Czemuz to?
0
Nie potrafiłbym nie oglądać meczów Barcy. Na cały sezon zdarzy mi się dosłownie kilka takich sytuacji i to dopiero wtedy gdy już naprawdę nie mogę obejrzeć, nie ma mnie w domu itp. Dla mnie to jest po prostu oczywiste, jest mecz, siadam oglądam. Zawsze liczy się na piękną grę, bramki, akcje. I nie zawsze to się dostaje. Ale nie dopingować swojej ukochanej drużyny, gdy wychodzi w bój? Nie wyobrażam sobie tego. Na mecze Barcy miejsce w kalendarzu mam specjalne miejsce. Barça może teraz nie zachwyca , ale nie chciałabym przegapić jej kolejnych spektakularnych momentów.
1
Po porażce z Bayernem w poprzednim sezonie, Barca miała zyskać nowa moc, wole walki. Jak widać to nie był wystarczający cios, dobre mecze przeplatają się z beznadziejnymi, a nasi zawodnicy snuja się na boisku. Nie wiem, co mogłoby to zmienić, wydaje się ze Barca, jako klub ma bardzo wiele, ale, jak się okazuje to wciąż za mało żeby wygrywać. Wg. mnie największa odpowiedzialność leży w zawodnikach. Nie widać w nich tego błysku. Za mecz z Atletico pochwaliłabym jedynie Neymara. Messi, który potrafił kiedyś sam wygrać mecz, był nie do poznania. I mimo ze nie można od niego wymagać żeby to robił, to martwi to ze nie widać dawno Messiego. Zawsze będę z całych sil trzymać kciuki za Barce, ale nie zapowiada się na rewolucje, nie zapowiada się ze w najbliższym czasie coś się zmieni i ze przyszły sezon będzie o wiele bardziej spektakularny.
0
Trochę żałuję, że odszedł, ale może wyjdzie mu to na dobre. Ogra się w innym klubie, zawsze to jakieś nowe doświadczenie. A do nas, kto wie, może wróci za jakiś czas. Jako jeszcze lepszy zawodnik.
0
Wczorajszy mecz pozwala z nadzieją patrzec na przyszłość. Rywal oczywiście nie był z najwyższej póki, ale takiego wyniku się nie spodziewałam.
Widać było że naszym piłkarzom chce się grać, nawet wtedy gdy już mieli zapewnione zwycięstwo, co bardzo mnie cieszy. Bramka Adriano- świetna. Miejmy nadzieję, że w tym sezonie kontuzje przestaną go męczyć, bo takie bramki zza pola karnego mogą być niezwykle przydatne. No i liczę na to, że bramki Cesca, Alexisa i Pedro, zawodników którzy w poprzednim sezonie nie grzeszyli formą (i celonością) pozwolą im się odblokowac i że będzie już tylko lepiej. :)
0
Właśnie ze względu na to, że ludzie pobrali urlopy na 20 lipca, nowy termin nie jest żadnym darem losu. Mecz trzeba było przesunąć, ok- zgadzam się. Ale prawda jest taka, że sporo osób rezygnuje z meczu przez zmiane jego terminu. To, że z urlopu wrócą zawodnicy, którzy wzieli udział w Pucharze Konfederacji jest pewnego rodzaju wynagrodzeniem, ale osobom które zdecydowały się wybrać na mecz 20 lipca ich brak specjalnie nie przeszkadzał. Najważniejsze było to, że jest szansa zobaczyć Barce w Polsce.
0
Nie uważam Thiago za zdrajcę. Chciałam, żeby został w Barcelonie. Uważam, że byłby przydatny. Być może głownie jako zmiennik, ale jako zmiennik powoli wprowadzany do pierwszego składu. Ale on wybrał inaczej, chciał się szybko rozwijać, mieć większą ilość minut. Skoro nie był pewien, czy otrzyma to w Barcelonie, zmienił klub. Na Bayern. Bayern Guradioli. To może się nie podobać i rozumiem to, ale trzeba zrozumieć też Thiago. Najwidoczniej barwy Barcelony nie były dla niego najważniejsze. A przenosząc się do innego klubu na pewno będzie bogatszy w doświadczenia. Inny kraj, inna piłka, inni rywale. Może za jakiś czas po raz kolejny zmieni klub, a może będzie chciał wrócić do Barcy? Tego nie wiemy. Ale myślę, że cieszenie się z jego porażek nie ma większego sensu. Najważniejsze, aby Barca odnosiła sukcesy, a on niech żałuję, że w nich nie uczestniczy. ;)