Messi musi odpocząć. Stracił radość z gry, a drużyna psychologicznie jest mocno od niego zależna więc i ekipie się udzieliło. Kłopot tylko taki że gra opiera się na Lionelu, i teraz dając mu odpocząć zespół mentalnie może mieć kłopot. A może być całkiem odwrotnie. To trudno określić gdyż potrzeba to sprawdzić w praktyce. Czy jednak ktoś ma tam na tyle odwagi? Czy woli odgrzewać starego kotleta aż w końcu już sam jego widok po pewnym czasie wywołuje niesmak. To nie znaczy też że Lionel ma od razu zostać wyrzucony. Warto by było żeby chłopaki się nauczyli grać bez niego najpierw a następnie znów z nim. Przepraszam ale czy wyobrażacie sobie firmę która jest zależna od jednego człowieka? Wtedy zarabianie stoi pod dużym znakiem zapytania. Ciągle stres, nerwy i strach. Czy taki człowiek który sam ciągnie całą firmę, nie odczuwa także tego? Jasne że tak. Jak to świadczy o innych pracownikach? Kim oni są w takiej firmie? Przecież jak widać doświadczonego napastnika który wie jak strzelać gole, biegnącego na bramkę i oglądającego się w tył by odegrać piłce koledze. To słabo to wygląda. To niepewność. Z jednej strony można powiedzieć że to wina Messiego ale wina rzadko jest w 100 procentach po jednej stronie. Tam grają dorośli ludzie a nie dzieci. I mnie się wydaje że jakby raz, drugi, trzeci Leo zobaczył że chłopaki też sami umieją grać, odżyłby :)
Messi musi odpocząć. Stracił radość z gry, a drużyna psychologicznie jest mocno od niego zależna więc i ekipie się udzieliło. Kłopot tylko taki że gra opiera się na Lionelu, i teraz dając mu odpocząć zespół mentalnie może mieć kłopot. A może być całkiem odwrotnie. To trudno określić gdyż potrzeba to sprawdzić w praktyce. Czy jednak ktoś ma tam na tyle odwagi? Czy woli odgrzewać starego kotleta aż w końcu już sam jego widok po pewnym czasie wywołuje niesmak. To nie znaczy też że Lionel ma od razu zostać wyrzucony. Warto by było żeby chłopaki się nauczyli grać bez niego najpierw a następnie znów z nim. Przepraszam ale czy wyobrażacie sobie firmę która jest zależna od jednego człowieka? Wtedy zarabianie stoi pod dużym znakiem zapytania. Ciągle stres, nerwy i strach. Czy taki człowiek który sam ciągnie całą firmę, nie odczuwa także tego? Jasne że tak. Jak to świadczy o innych pracownikach? Kim oni są w takiej firmie? Przecież jak widać doświadczonego napastnika który wie jak strzelać gole, biegnącego na bramkę i oglądającego się w tył by odegrać piłce koledze. To słabo to wygląda. To niepewność. Z jednej strony można powiedzieć że to wina Messiego ale wina rzadko jest w 100 procentach po jednej stronie. Tam grają dorośli ludzie a nie dzieci. I mnie się wydaje że jakby raz, drugi, trzeci Leo zobaczył że chłopaki też sami umieją grać, odżyłby :)
Komentarze
14
Messi musi odpocząć. Stracił radość z gry, a drużyna psychologicznie jest mocno od niego zależna więc i ekipie się udzieliło.
Kłopot tylko taki że gra opiera się na Lionelu, i teraz dając mu odpocząć zespół mentalnie może mieć kłopot.
A może być całkiem odwrotnie. To trudno określić gdyż potrzeba to sprawdzić w praktyce. Czy jednak ktoś ma tam na tyle odwagi? Czy woli odgrzewać starego kotleta aż w końcu już sam jego widok po pewnym czasie wywołuje niesmak.
To nie znaczy też że Lionel ma od razu zostać wyrzucony. Warto by było żeby chłopaki się nauczyli grać bez niego najpierw a następnie znów z nim.
Przepraszam ale czy wyobrażacie sobie firmę która jest zależna od jednego człowieka? Wtedy zarabianie stoi pod dużym znakiem zapytania. Ciągle stres, nerwy i strach. Czy taki człowiek który sam ciągnie całą firmę, nie odczuwa także tego? Jasne że tak. Jak to świadczy o innych pracownikach? Kim oni są w takiej firmie?
Przecież jak widać doświadczonego napastnika który wie jak strzelać gole, biegnącego na bramkę i oglądającego się w tył by odegrać piłce koledze. To słabo to wygląda. To niepewność. Z jednej strony można powiedzieć że to wina Messiego ale wina rzadko jest w 100 procentach po jednej stronie. Tam grają dorośli ludzie a nie dzieci. I mnie się wydaje że jakby raz, drugi, trzeci Leo zobaczył że chłopaki też sami umieją grać, odżyłby :)
14
Messi musi odpocząć. Stracił radość z gry, a drużyna psychologicznie jest mocno od niego zależna więc i ekipie się udzieliło.
Kłopot tylko taki że gra opiera się na Lionelu, i teraz dając mu odpocząć zespół mentalnie może mieć kłopot.
A może być całkiem odwrotnie. To trudno określić gdyż potrzeba to sprawdzić w praktyce. Czy jednak ktoś ma tam na tyle odwagi? Czy woli odgrzewać starego kotleta aż w końcu już sam jego widok po pewnym czasie wywołuje niesmak.
To nie znaczy też że Lionel ma od razu zostać wyrzucony. Warto by było żeby chłopaki się nauczyli grać bez niego najpierw a następnie znów z nim.
Przepraszam ale czy wyobrażacie sobie firmę która jest zależna od jednego człowieka? Wtedy zarabianie stoi pod dużym znakiem zapytania. Ciągle stres, nerwy i strach. Czy taki człowiek który sam ciągnie całą firmę, nie odczuwa także tego? Jasne że tak. Jak to świadczy o innych pracownikach? Kim oni są w takiej firmie?
Przecież jak widać doświadczonego napastnika który wie jak strzelać gole, biegnącego na bramkę i oglądającego się w tył by odegrać piłce koledze. To słabo to wygląda. To niepewność. Z jednej strony można powiedzieć że to wina Messiego ale wina rzadko jest w 100 procentach po jednej stronie. Tam grają dorośli ludzie a nie dzieci. I mnie się wydaje że jakby raz, drugi, trzeci Leo zobaczył że chłopaki też sami umieją grać, odżyłby :)