Lucullus
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kraków
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Śmieszniejszy jest fakt, że Dybala który gra na pozycji 10 zestawiony jest z klasycznymi 9 :D. W ogóle cały ten ranking ESPN jest o du.. rozbić
0
Gość wygląda jak ichniejszy Grzesiu Lato. Poziom umysłowy też ma podobny...
0
Notatnik białych to jest w ogóle kopalnia mądrości wszelakich.
"Pérez powinien wyjść z inocjatywą, żeby zakazać opisywania naszych meczy przez katalonskie pismadelka, albo niech opisują dopiero jak coś wygramy". Kolejny mistrz ;)
2
Prezes jaki jest każdy widzi, ale zgadzam się, że akurat to wystąpienie jest bardzo dobre. Decyzja o rozegraniu meczu mimo narzekań ma jedną niepodważalną zaletę. O tym co działo się w Katalonii dowiedział się cały świat. Tutaj nawet nie chodzi o bezpośrednią transmisje, ale o to że serwisy informacyjne na całym globie pokazywały mecz na pustym Camp Nou i musiały wyjaśniać o co w tym wszystkim chodzi.
0
Mówiłem o zagrożeniu dla dominacji GSW. Oczywiście że Warriorsi nadal mieli by lepszy team i są main contender do misia.
0
Imo najlepszym sportowo kierunkiem dla Wade'a jest obecnie rola 6 mana w Oklahomie. Rotacja Westbrook, PG, Melon, Wade mogłaby zagrozić dominacji GSW. Niestety taki scenariusz jest mało realny.
0
Polecam Schweppes Ginger Ale lub Lemont Mint. Niezbyt popularne połączenie, ale bardzo dobrze wchodzi szczególnie ten Ginger.
6
Zapewne Griezmann odejdzie w zimie bądź latem, dlatego wzmacniają atak. W Atletico ktoś po prostu myśli na 2 okienka do przodu.
1
Wiedziałem, że na Bernabeu Betis może postawić trudne warunki, ale nawet w mokrych snach nie przypuszczałem że Andaluzyjczycy to wygrają.
12
Ostatnio spotykam się z opinią, że dobry start Barcy jest efektem łatwego terminarza, natomiast potknięcia Realu są wynikiem spotkań z silnymi zespołami, co moim zdaniem nie do końca odpowiada rzeczywistości.
Po pierwsze, Real traci 4 punkty do lidera przez Ronaldo i mam wrażenie, że nawet kibice Białych nie do końca to ogarniają. Madryt traci tylko 4 punkty, dlatego, że ma solidną kadrę. Natomiast umówmy się, Cristiano jest tam nie do zastąpienia. Gdybyśmy stracili Messiego na 5 pierwszych kolejek to szczerze wątpię czy ugralibyśmy komplet punktów (Inna sprawa, że Messi raczej nie jest typem piłkarza, który łapie tego rodzaju zawieszenia, no ale Ronaldo niby też nie).
Po drugie, Real imo miał jak do tej pory jedno trudne spotkanie, na Anoeta. Z Valencią grali u siebie, zagrali świetny mecz powinni go spokojnie wygrać różnicą dwóch, trzech bramek, a stratę punktów zawdzięczają Benzemie. Valencia to uznana firma, ale na Bernabeu nie zagrała zbyt dobrze. Strata punktów z Levante u siebie nie powinna im się zdarzyć. Dzisiaj grają na Bernabeu z Betisem, który ma na starcie tyle samo punktów, co Levante, co prawda Ronaldo wraca do składu, ale nie zdziwiłbym się gdyby ekipa z Andaluzji postawiła ciężkie warunki gry.
Po trzecie, nikt mi nie wmówi, że Juventus mimo osłabień jest drużyną gorszą od Nietoperzy, Levante, czy APOELu. To prawda w lidze teoretycznie mieliśmy łatwiejszych rywali. Praktycznie rozegraliśmy mecz derbowy z Espanyolem, który zawsze jest dla nas wymagający fizycznie, plus wyjazd na przedmieścia Madrytu, gdzie jak wiadomo jesteśmy tak kochani, że Getafe od razu rozkłada nogi w oczekiwaniu na penetracje.
Po czwarte Messi gra solidnie, ale to nie jest jeszcze jego najlepsza wersja, tutaj machina dopiero się rozkręca. Sami wiemy, że paru kluczowych graczy musi jeszcze złapać formę, chociażby Luisito.
Niezmiernie wkurza mnie deprecjonowanie dotychczasowych osiągnięć naszego teamu. Zwłaszcza jeśli porównamy wyniki Barcelony z tym hiper silnym Realem, przed którym wszyscy mieli klękać. Tak wiem, to dopiero początek sezonu, a o wiele więcej będziemy mogli powiedzieć po meczu z Atletico.
23
Semedo musiałby chyba zatańczyć na rzęsach żeby otrzymać ocenę powyżej 7,5. Gość ewidentnie ma mniej zadań w ofensywie, ponieważ tego wymaga równowaga taktyczna w sytuacji kiedy Alba de facto gra skrzydłowego. Właśnie to powoduje, że Nelson mniej udziela się po atakowanej stronie boiska. Ze zleconych mu zadań taktycznych wywiązuje się perfekcyjnie. Poza tym nasz prawy obrońca dysponuje techniką użytkową na bardzo wysokim poziomie. Zauważyliście jak chłopak radzi sobie z grą pod presją? Imo póki co najlepszy transfer tego lata, aczkolwiek wielce niedoceniany.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Notatnik białych, made my day :)
0
Panowie nie ma się co ekscytować... Mamy TO!!!!!!
0
Perez posmarował
7
Niektórzy tutaj narzekali przed meczem na Suareza, że np. ma tylko jeden zwód i musi pracować nad dryblingiem albo out... No to Luisito pokazał im, ile warta jest ich wiedza o footballu :)
1
Mamy 5 meczów do końca Ligi, to nie jest czas na rotacje. Niestety, albo dojedziemy do końca w glorii i chwale, albo zostaniemy frajerami stulecia. Pragnę zauważyć, że w meczu z Valencią Lucho nie miał za bardzo pola manewru, kogo by mnie wpuścił, to ucierpiała by na tym jakość gry. Pozostaje wierzyć w zespół. Potrafią odpalić tryb turbo, pokazali to w meczu z Valencią. Zabrakło szczęścia. Jeżeli w drużynie nie ma konfliktu i nasi zawodnicy nadal będą zjednoczeni, jako drużyna, to damy radę dowieść to pierwsze miejsce. Mecz z Deportivo jest tutaj absolutnie kluczowy.
1
Mówicie o bólu dupy, że Real ma po prostu szczęście do losowań. To, że losują w teorii łatwych lub najłatwiejszych przeciwników w zestawieniu danej fazy to jedno. W LM rzadko kiedy zdarza się, aby jedna drużyna rozkłada nogi przed drugą. Natomiast to, że Real non stop zaczyna rywalizacje meczem na wyjeździe, to rozumiem też jest jak najbardziej normalne. Nie mówię tu o 1/8 rzecz jasna, tylko o fazie gdzie "łut szczęścia" decyduje o tym, kto jako pierwszy gra na obiekcie rywala. Zaznaczam, że od paru lat w finale lądują zespoły, które grały pierwsze spotkanie 1/2 na wyjeździe. To oczywiście też przypadek. Wcale nie jest tak, że rewanż łatwiej się gra na swoim stadionie.
0
Ty myślisz, że Messi sam zajmuje się swoimi finansami? Jak sobie to wyobrażasz? Że Lionel przychodzi z treningu i duma sobie po nocach jak tu skręcić fiskusa? On ma cały sztab ludzi od zarządzania finansami. Gość może nawet nie wiedzieć gdzie leży Panama, a co dopiero jakie tam mają podatki. Świat nie jest czarno-biały. "Messi i afera panamska" Tytuł przyciąga oko i właśnie o to chodzi, a nie o fakty. Dzięki takim informacjom konsorcja prasowe zarabiają krocie na reklamach. Jeśli już to nie Messi nie płacił podatków tylko ludzie, którym powierza zarządzanie finansami, nie zapłacili podatku. Może mieli w tym interes. Zresztą wygląda na to, że sprawa dotyczy tych samych ludzi, od których zaczęły się problemy Messiego z fiskusem. (Lionel zakończył współpracę z nimi już dawno temu) Chyba nikt na tej stronie nie sądzi, że Leo sam wypełnia sobie PIT i kombinuje czy lepiej ukryć kasę w Panamie czy na Kajmanach.
0
Panowie i Panie nie ma co rwać szat. El Classico wypadło w niefortunnym dla nas terminie, czyli zaraz po przerwie reprezentacyjnej. Tridente musiało się zapakować polecieć na zupełnie inny kontynent i rozgrywać mecze eliminacyjne MŚ. Spojrzyjcie sobie teraz na tabele eliminacji, a szybko dojdziecie do wniosku że MSN byli zmuszeni mocno w tych meczach pracować (delikatnie mówiąc). To tak jakby chłopaki drugi raz jechali na Klubowe Mistrzostwa Świata, tyle że z trudniejszymi przeciwnikami. Tymczasem Real posiadał komfort przygotowań. Kluczowi gracze rozgrywali mecze w Europie, dodatkowo były to spotkania towarzyskie. Marcelo Danilo i Casemiro nie pojechali na kadrę. Tutaj bym upatrywał przyczyny słabej końcówki w naszym wykonaniu. Nawet goście z Eleven zauważyli na początku spotkania, że ta sytuacja może być atutem Realu. Na takim poziomie o zwycięstwie decydują detale, a pokonanie setek tysięcy km więcej przez naszych piłkarzy w ostatnim tygodniu przed meczem to raczej dość znaczący detal. Mieliśmy trochę pecha, że od razu po przerwie reprezentacyjnej trafiliśmy na wypoczętych królewskich, co jak co, ale oni zawsze są groźni szczególnie dla nas no i porażka z Realem zawsze boli. Chłopaki odpoczną jak trzeba i zobaczycie, że Atletico już nie będzie miało nic do powiedzenia w dwumeczu.
0
Benfica ostanie 3 sezony, nie licząc tego, kończyła udział w LM po rywalizacji w grupie. W tamtym sezonie zajęła ostanie miejsce w grupie Monaco, Bayer Leverkusen, Zenit. Co prawda, nie wiem jak im szło wcześniej w EURO Lidze (zajmowali 3 miejsca), ale jak dla mnie to trochę słabe wyniki jak na 5 drużynę rankingu UEFA. Szczególnie jeśli popatrzymy jakie drużyny oglądają ich plecy: PSG, BVB, Juve, Arsenal. Jest to nieco absurdalna sytuacja.
0
Niekoniecznie zespoły jednego sezonu zazwyczaj gasną w rundzie rewanżowej. Z drugiej strony jeśli jakiś zespół gra naprawdę dobrze to czemu ma nie podskoczyć w rankingu. Tych najlepszych i tak nie wyprzedzi w okresie jednego okna transferowego.
0
Zapoznałem się z zasadami punktowania. Jak podejrzewałem wcześniej są one bzdurne i nie przystają do realiów współczesnego footballu. Zliczanie punktów rankingowych z 5 ostatnich sezonów nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Projekty sportowe w tak długim okresie notują spore wahania wystarczy spojrzeć na Chelsea, Inter, czy niedoszacowany Juventus. Przy obecnej metodzie rozliczania punktów Benfica jest 5. Nie jest trudno wymyślić coś lepszego. Nawet nie trzeba specjalnie mocno zmieniać zasad punktowania. Wystarczyłoby po prostu zmienić okresy rozliczeniowe. Ranking mógłby być aktualizowany w każdym oknie transferowym, a suma punktów z ostatnich 4 okresów rozliczeniowych, czyli de facto z ostatnich dwóch lat, wskazywałaby by power rating danego zespołu. Zastosowanie takiej metody lepiej wykazywałoby aktualną siłę danej drużyny. Po drugie nie rozumiem dlaczego w rankingu są tylko 2 pkt za zwycięstwo a nie jak we wszystkich rozgrywkach 3. To premiuje słabsze zespoły które częściej osiągają remis (przynajmniej w teorii). Chociaż osobiście zamieniłbym system punktowy na współczynnik punktów uzyskiwanych na spotkanie, gdzie wygrana = 3 pkt. Taki system byłby o wiele przejrzystszy nawet gdyby wprowadzić różnego typu mnożniki mające na względzie uwzględnić stopień trudności danych rozgrywek.
0
Owszem nie znam zasad punktowania. Jednakże chciałem jedynie zaznaczyć, że posługiwanie się tego typu zestawieniami w celu udowodnienia tezy, że Real miał trudniejszych przeciwników w fazie pucharowej Champions League od Barcy, jest czystym absurdem. Ranking UEFA jest tak samo miarodajny, jak ranking FIFA. Nie powiesz mi chyba że Belgia to najmocarniejsza reprezentacja na planecie Ziemia. W sezonie 2006/2007 Liverpool był o wiele silniejszą drużyną od Bayernu chociażby dlatego, że wygrał wtedy LM po niezapomnianym finale z Milanem.
PS
Nie jestem obiektywny, jestem kibicem Barcy. Mimo wszystko staram się być obiektywny (czasami) :)
0
Ranking UEFA jest żałosny. Real ma w nim najwięcej punktów, to świadczy o jego absurdalności. Po drugie Shalke jest wyżej punktowane od City :) Kurtyna
1
Nie jest najgorzej. Pierwszy mecz gramy u siebie, a Atletico musi grać bez Diego Godina, czyli swojego najlepszego gracza defensywnego. Nasi strzelą na Camp Nou 2-3 bramki i będzie po herbacie.
0
Szykują się reklamy Messiasz + Robercik
0
W której knajpie w Krakowie będą dzisiaj mecz oglądali bordowo-granatowi?
3
0
Zabiegi usuwania kamieni nerkowych to rutyna już od czasów średniowiecza.