@vangoor No nie powiedziałbym. Blokuje miejsce w kadrze i w dodatku przy jego pensji będzie dalszy problem z rejestracją graczy, a wkład w grę zerowy. Trzymanie go na siłę dla zasady, byle tylko nie płacić odprawy, mija się z celem. Bolą rzecz jasna te miliony, które trzeba będzie mu potencjalnie wypłacić, ale po przebojach w jego wykonaniu wątpię, że polubownie rozwiąże kontrakt.
Trochę nie rozumiem skąd statystyka sugerująca, że spośród wszystkich Brazylijczyków to właśnie Firmino ma najlepsze liczby w Lidze Mistrzów. Z tego co widzę Ronaldinho miał 39 G+A, Neymar 79 G+A, Kaka 50 G+A czy Winicjusz 52 G+A.
Cubarsi w meczu z PSG również pomagał, wysilał się i biegł, towarzysząc Araujo, a biedny Urus i tak wyłapał czerwoną kartkę. Skoro Lahoz tak twierdzi, to mecz do powtórzenia ewidentnie w takim razie.
Wiadomo, że by nie grał, bo na jego pozycji czarował wówczas Messi w swoim prime, ale nie ma co deprecjonować młodego, który ma dużo większy wpływ na grę od Leo, gdy ten był w jego wieku. Oby w niedalekiej przyszłości nauczył się wykańczać akcje, bo niestety jest to jego pięta achillesowa, która na chwilę obecną blokuje jego przeskok na wyższy poziom.
Tu nie chodzi o fakt samego celebrowania goli strzelonych byłej drużynie, bo jakoś średnio ruszałoby mnie, gdyby Alonso poszedł do materacy i strzelił nam bramkę czy tam inny Braithwaite robiący nawet salto przy linii bocznej boiska, bo to są/byli zwykłe zapchajdziury.
Różnica tutaj polega na tym, że klub ściągnął tego półmózga jako potencjalnego następcę Neymara. Chuchano i dmuchano na niego jak na małe dziecko, klub zapewnił mu odpowiednie warunki do rozwoju, tolerował (do czasu) jego idiotyczne zachowania pozaboiskowe i stracił worek pieniędzy na leczenie tego darmozjada, a on nie dość, że nie uszanował tego, to jeszcze zawinął prawie połowę kaski z transferu do własnej kieszeni. To zwykła marionetka bez własnego zdania w sidłach popieprzonego agenta, który tupnie nóżką i nawet gdy powie, że trawa nie jest zielona, tylko fioletowa, to Dembuś ze spuszczoną głową w dół przyzna mu rację. Po tym wszystkim, co klub dla niego zrobił, za okazaną mu cierpliwość przez te wszystkie lata, powinien okazać choć odrobinę szacunku do byłego pracodawcy. Porównywanie go do Figo jest grubą przesadą, ale bądź co bądź, pokazał, że nie ma jakichkolwiek sentymentów i zaslużył sobie jutro na piękną "owację", niczym Piqué swego czasu na Bernabéu :)
Wiadomo, że by nie grał, bo na jego pozycji czarował wówczas Messi w swoim prime, ale nie ma co deprecjonować młodego, który ma dużo większy wpływ na grę od Leo, gdy ten był w jego wieku. Oby w niedalekiej przyszłości nauczył się wykańczać akcje, bo niestety jest to jego pięta achillesowa, która na chwilę obecną blokuje jego przeskok na wyższy poziom.
Mały wariat w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale trzeba ogarnąć się z tymi kartkami, bo jak tak dalej pójdzie to rekord Ramosa będzie poważnie zagrożony :D
Barça to jednak mistrz na rynku transferowym. 15 milionów euro za topowego gracza Serie A w 2022 roku? Rozumiem, że nie pasuje stylem gry do Barcelony, ale chłop ma 26 lat, jest w sile wieku i spokojnie szłoby wyciągnąć za niego większą kwotę, choćby uderzając mocno na rynek angielski, gdzie płaci się 50 milionów za większych placków. No ale do tego trzeba mieć smykałkę i potrafić wcisnąć klientowi najgorszy szrot, niczym przedstawiciele Thermomixa, a nasz zarząd tego nie potrafi i oddaje piłkarzy za półdarmo. Zaraz sprzedadzą tego Kessiégo za 3 miliony euro z bonusem w postaci możliwości zatrudnienia Allegriego na 3 miesiące po ewentualnym zwolnieniu z Juventusu.
Komentarze
4
@Turio Betis zagra w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów, a nie w Lidze Europy ;)
0
@vangoor No nie powiedziałbym. Blokuje miejsce w kadrze i w dodatku przy jego pensji będzie dalszy problem z rejestracją graczy, a wkład w grę zerowy. Trzymanie go na siłę dla zasady, byle tylko nie płacić odprawy, mija się z celem. Bolą rzecz jasna te miliony, które trzeba będzie mu potencjalnie wypłacić, ale po przebojach w jego wykonaniu wątpię, że polubownie rozwiąże kontrakt.
1
Trochę nie rozumiem skąd statystyka sugerująca, że spośród wszystkich Brazylijczyków to właśnie Firmino ma najlepsze liczby w Lidze Mistrzów. Z tego co widzę Ronaldinho miał 39 G+A, Neymar 79 G+A, Kaka 50 G+A czy Winicjusz 52 G+A.
2
Cubarsi w meczu z PSG również pomagał, wysilał się i biegł, towarzysząc Araujo, a biedny Urus i tak wyłapał czerwoną kartkę. Skoro Lahoz tak twierdzi, to mecz do powtórzenia ewidentnie w takim razie.
20
Wiadomo, że by nie grał, bo na jego pozycji czarował wówczas Messi w swoim prime, ale nie ma co deprecjonować młodego, który ma dużo większy wpływ na grę od Leo, gdy ten był w jego wieku. Oby w niedalekiej przyszłości nauczył się wykańczać akcje, bo niestety jest to jego pięta achillesowa, która na chwilę obecną blokuje jego przeskok na wyższy poziom.
73
Tu nie chodzi o fakt samego celebrowania goli strzelonych byłej drużynie, bo jakoś średnio ruszałoby mnie, gdyby Alonso poszedł do materacy i strzelił nam bramkę czy tam inny Braithwaite robiący nawet salto przy linii bocznej boiska, bo to są/byli zwykłe zapchajdziury.
Różnica tutaj polega na tym, że klub ściągnął tego półmózga jako potencjalnego następcę Neymara. Chuchano i dmuchano na niego jak na małe dziecko, klub zapewnił mu odpowiednie warunki do rozwoju, tolerował (do czasu) jego idiotyczne zachowania pozaboiskowe i stracił worek pieniędzy na leczenie tego darmozjada, a on nie dość, że nie uszanował tego, to jeszcze zawinął prawie połowę kaski z transferu do własnej kieszeni. To zwykła marionetka bez własnego zdania w sidłach popieprzonego agenta, który tupnie nóżką i nawet gdy powie, że trawa nie jest zielona, tylko fioletowa, to Dembuś ze spuszczoną głową w dół przyzna mu rację. Po tym wszystkim, co klub dla niego zrobił, za okazaną mu cierpliwość przez te wszystkie lata, powinien okazać choć odrobinę szacunku do byłego pracodawcy. Porównywanie go do Figo jest grubą przesadą, ale bądź co bądź, pokazał, że nie ma jakichkolwiek sentymentów i zaslużył sobie jutro na piękną "owację", niczym Piqué swego czasu na Bernabéu :)
59
Niby człowiek wie, że to dobra decyzja dla klubu, ale jednak smutek i sentyment pozostaje po tych ponad 700 rozegranych spotkaniach. Legenda!
20
Wiadomo, że by nie grał, bo na jego pozycji czarował wówczas Messi w swoim prime, ale nie ma co deprecjonować młodego, który ma dużo większy wpływ na grę od Leo, gdy ten był w jego wieku. Oby w niedalekiej przyszłości nauczył się wykańczać akcje, bo niestety jest to jego pięta achillesowa, która na chwilę obecną blokuje jego przeskok na wyższy poziom.
16
Mały wariat w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale trzeba ogarnąć się z tymi kartkami, bo jak tak dalej pójdzie to rekord Ramosa będzie poważnie zagrożony :D
16
Barça to jednak mistrz na rynku transferowym. 15 milionów euro za topowego gracza Serie A w 2022 roku? Rozumiem, że nie pasuje stylem gry do Barcelony, ale chłop ma 26 lat, jest w sile wieku i spokojnie szłoby wyciągnąć za niego większą kwotę, choćby uderzając mocno na rynek angielski, gdzie płaci się 50 milionów za większych placków. No ale do tego trzeba mieć smykałkę i potrafić wcisnąć klientowi najgorszy szrot, niczym przedstawiciele Thermomixa, a nasz zarząd tego nie potrafi i oddaje piłkarzy za półdarmo. Zaraz sprzedadzą tego Kessiégo za 3 miliony euro z bonusem w postaci możliwości zatrudnienia Allegriego na 3 miesiące po ewentualnym zwolnieniu z Juventusu.