0

@Death_voice No w sumie nie wiem czy bardziej błyszczał na 4:0 z Anfield czy przy historycznych bęckach z Bayernem 8:2 xD obudźcie sie, prawie robi roznice.

11

Messi i Liga Mistrzów to jest od 2015 totalne no love story xD I w tych rozgrywkach nigdy Ronaldo nie dorówna, niestety fakt, nie opinia. Od tego czasu Real wygral juz 4, a Ronaldo blyszczal i byl decyzyjny w tych trzech z rzędu. Dziś Ronaldo jest dziadem, zgoda, ale na klubowym szczeblu Leo w wielkich meczach w ciagu ostatnich lat to jest jedno wielkie rozczarowanie.
Jak dostanie karnego to pewno nie strzeli xD

0

@Gogonatra Z calym szacunkiem ale gadasz głupoty. Bez bramek Roberta to by był środek tabeli chyba. Ma dołek teraz, nie mówię, ale bez niego byłaby katastrofa, a nie, że ciągnie na dno. Suarez z takimi skrzydłowymi też by gówno grał.
A co do tego wyrzucenia Messiego to się nie daj nabierać na te łzy na konferencji. Ktoś dementował to, że finansowo taki wymóg był. Nikt nie potrafi przytoczyć paragrafu, że nie mógłby grać za darmo. Po prostu każdy się sprzeda, kwestia za ile ;)

0

@Gaz Lol Messi to podobny dziad, który w LM nie istnieje od 2015 XDD zaraz sobie podrepta z Bayernem rewanz i nastuka jakims ogórom z Ligue 1 i będziecie go na rękach nosić.
Nie porównuje ich piłkarsko broń boże, ale Lewy to gość, który przyszedł odbudować ten projekt, pomóc temu klubowi, za to szacun. A Messi odszedl w momencie największego kryzysu. Mimo wszystko szacun dla Roberta.

1

Przesadzacie jak zawsze. Tak, jesteśmy dziadami, ale pierwsza połowa to była dominacja praktycznie i to w takim dziurawym składzie. FDJ, Kessie czy Busi był TOP. Xaviego też nie ma co winić, czym tu straszyć z ławki.
Jak kogoś chcecie wywalić to Raphinha, gość daremny jest i podtrzymuje, że to poziom Leeds, gość ani raz praktycznie nie zamieszał na skrzydle. Ferran hejtowany już więcej podziałał xD
Druga bramka Manu to nikt nie jest do winy, 2 rykoszety i akurat pechowo spadla pod nogi temu blond leszczowi xD
Lewy sie odpali jak bedzie miec porzadnych skrzydlowych.

0

Messi kolejny raz nieobecny w wielkim meczu, nowe nie znałem xD Ostatnie podrygi na mundialu chyba wszystkim namieszały w głowie srogo.
Ja tam wolę jego spacerniak w PSG i nie chcę takiej wyjebki za gruby hajs u nas, no ale niektórzy żyją sentymentami.
Może Barca dziś nie ma takiej finezji i polotu, ale zaangażowania nie można odmówić. Jest dobrze chłopaki, w czwartek przewieziemy Manchester na czilku.


0

@Murazor cicho mądrzej o tym nie wspominać xD psychofani Messiego nie mogą tego przełknąć, że ich idol się wypiął na klub który dał mu wszystko.

0

@PatrychoO No u Ciebie chyba nie xD dalej sobie wierz w wizerunek świętego Messiego i że mógłby grać za darmo. Tak samo możesz w wierzyć w jego deklaracje, że LM wróci na Camp Nou a potem zgarniamy historyczne bęcki na arenie międzynarodowej.
Wytarł sobie Barcą mordę, dajcie sobie powiedzieć. Wiem, że to był idol wasz od x lat, mój też, ale każdy się sprzeda jednak.

2

Jak jeszcze ktoś chce powrotu Messiego po takich wypowiedziach brata (tak wiem, ale to jednak brat, nie jakaś szumowina dziennikarska), to mam go za cucka i człowieka totalnie bez szacunku do siebie xD
Messi odszedł z Barcy w momencie najwiekszego kryzysu i kiedy klub go potrzebował, to żadna legenda jak Totti (mimo, że Barca można powiedzieć uratowała mu życie i kariere). Jak szczur z tonącego okrętu. Nie wierzcie w te bajki, że nie mógł grać za jakiś mniejszy hajs czy za free (jak przecież kiedyś mówił, że może...) cały ten teatrzyk i płakanie na konferencji to była ustawka. Potem ktoś potwierdził, że ustawiał się kilka miesięcy przed z PSG na to przejście, hajs misiu hajs $$$
Dla obecnego projektu Barcy z tymi młodymi talentami powrót świętej krowy Messiego to NAJGORSZY ruch jaki możemy zrobić. Znowu Messidependencia i człapanie 5 km xD wolę LE, ale przynajmniej chłopaki jak Gavi biegają jak wściekłe psy. Mamy fajny młody zespół i Lewego z autorytetem. Powrót Messiego to powrót do toksycznej byłej i wracanie pod pantofel. 3 razy NIE!!
Messi sam sobie spieprzył wizerunek, sprzedał się i pasuje sobie do tego projektu z PSG.

2

@QuaReL Napisałem wyraźnie, że wychowankom z tych roczników mamy podziękować. Lewy to nie jest zakup na 10 sezonów i o tym wiem, ale jego etyka pracy inspiruje młodych jak Pedri. On ma coś do udowodnienia i widać, że odżywa u nas - jemu się chce. Ponadto ma charakter, wolę walki, charyzmę i w szatni już jest autorytetem. Fizycznie i motorycznie prezentuje się wciąż znakomicie, bo nigdy nie bazował jak Leo na dryblingu i szybkości. Może jeszcze z 2 sezony ponabija bramki i tyle, ale bez Lewego z Interem byłaby jeszcze większa kompromitacja niż 3:3 - Messi w kryzysowych sytuacjach i etapach meczu był miękka faja i jedynie spuszczał głowę. Lewy to nie Puyol, ale niech śmiga jak najdłużej.

3

@!34RC3!_0N4 Messi dalej ma może najlepsze podanie na świecie, zgoda. Ale dla tego projektu to krok wstecz, ja się spodziewałem ciężkiego sezonu i dalej jesteśmy w okresie przejściowym. I musimy to przecierpieć. Mi przynajmniej podoba się zaangażowanie Lewego, FDJ, Gaviego itd - będą z nich ludzie i nie przez nich będzie Liga Europy, ale przez funfli Leo, którzy tak jak on na pewnej intensywności już nie dają rady. Nie wchodźmy drugi raz do tej samej rzeki. Dosyć spacerowania, braku charyzmy i zasłaniania się legendą klubową.

0

@Luciano99 W zeszłym roku jak grali z Realem to się spalił totalnie, nie strzelił karnego itd. Teraz w grupie mieli jakichś pastuchów i widzę, że się dajecie omamić łatwiutko.

14

Największa beka to jest z tych co chcą powrotu Messiego xD Mamy już dwóch dziadów z kosmicznymi zarobkami (Pique, Busi) i chcemy trzeciego. Leo to może najlepszy piłkarz w historii dyscypliny, ale teraz nabija staty na jakichś francuskich ziemniakach (w pierwszym sezonie w PSG nawet tego nie robił) ale motorycznie i wytrzymałościowo od kilku lat jest z nim dramatycznie.
Przecież w pierwszym meczu z Bayernem na takiej intensywności i pressingu Messi by się zesrał na rzadko za przeproszeniem. Dzisiejszy futbol to naciskanie, agresja i zasuwanie jak Gavi a nie spacerniak 5 km, czyli tyle ile robił Messi w największych kompromitacjach w LM tego klubu (miał ciut więcej niż bramkarz przebiegnięte xD). Wizerunkowo też już jest stracony, buńczuczne wypowiedzi, że Liga Mistrzów wróci na Camp Nou kończyły się wtopami jak z Romą, LFC czy Bayernem, a po tym zwinął manatki i uciekł doić szejków.
Teraz Lewy wydaje się być liderem i chłopem z jajami jakiego potrzebowaliśmy, co pokazał charakterem choćby we środę, gdzie u Messiego takiej woli walki na próżno szukać. To przejście rozumiem jako osobistą zachciankę PR-ową Laporty, chce nabić punkty, że prezydent, który przywrócił Leo do domu itd, ale sportowo to jest strzał w stopę. Tylko zaburzy hierarchię i stłumi tych młodych chłopaków, którym się chce zasuwać, bo będą musieć być osobistymi murzynami Messiego, który po stracie się nie wraca przecież xD
Powrót Leo to jak powrót do toksycznej byłej, razem z Ronaldo nadawali ton i magię piłce nożnej, ale dziś obaj są już cieniem tego, co widzieliśmy lata temu. Obudźcie się i nie dajcie się sentymentom. Musimy budować nową Barce i wierzyć w projekt Xaviego, a wychowankom z roczników 87-89 już stanowczo podziękować. Dream is over.

0

@AlvaroHanso +1 :)

0

@ShawnC Nie, bo statystycznie na 10 zepsutych akcji (straty, nieudane dryblingi) raz mu coś wyjdzie i wtedy ludzie go chwalą, że przynajmniej jest aktywny itd. Z RSSS bylo to samo, nic nie grał i przy głupocie potem strzelił i oczywiście "Dembele zamknął wam mordy" XD Po prostu podejmuje fatalne decyzje, nie ma inteligencji boiskowej i jego gra to jest 99% przypadku.

0

@VbamboeB A ja wolałbym, żeby szablono podał i Lewy by już miał bramkę więcej. Koniec historii. Gość po prostu na boisku nie myśli, a goleadorem to on nigdy nie był.

7

Największa beka jest z tego, że nasz czarny Grosik może jeszcze z 10 razy z rzędu tak spartolić, ale jak coś na niego napiszesz tu, to wychodzą z nory obrońcy i miłośnicy statystyk i powiedzą, że stworzył najwięcej okazji, miał 2 dobre podania, jedną asystę itd. xD nieważne, że gośc jest gównianym midasem i co akcja to zepsuje
Eh Dembele po co ci głowa...

5

Jaki ten Dembele to jest kretyn boziu

0

@Emhyr Ile? Pytam serio xD przecież akurat okazje to były w drugiej połowie, miał chyba dobrą wystawę do Kessiego i chyba Fatiego (?), ale to wszystko w drugiej połowie. W pierwszej raz wycofał chyba do Pedriego, co była luta, ale no żadnej setki do Raphinhy czy Lewego nie wystawił. Nie przypominam sobie, Sam położył obrońcę i mógł zapytać bramkarza w który róg chcę ale uznał, że strzeli w środek, ale wykończenia on nie ma, więc ziobro zaskoczenia.

14

Wczoraj klasyka Dembele. Entuzjaści powiedzą, że wypracował jedną/dwie okazje, ale ten facet jest tak inteligentny inaczej boiskowo, że mnie przeraża. Co kontakt to strata, niecelne podanie, mial okazje to znowu strzal prosto w bramkarza - partoli gość na potęge. Raphinha o wiele mądrzej gra.
Największy błąd okienka to przedłużenie kontraktu z nim kontraktu Gość jest gorszy niż małpa, podejmuje fatalne decyzje co ma piłkę przy nodze. Jest okazja, rożny - a co tam strzelę na bramkę; to nie jest coco jambo warszawa, żeby tym zaskoczyć. Zero wartośći dodatniej.

4

Śmiałem się z ludzi, którzy wierzą w powrót Kubicy do F1, ale dziś zobaczyłem, że niektórzy wciąż wierzą w udany sezon Dembele w Barcelonie... i tak już 5 lat :(

Tak, tak, ja wiem, on wciąż to ma! :) Jakbym to gdzieś słyszał... :D Jeszcze wspomnicie moje słowa, że mogliśmy się problemu pozbyć, ale na razie cieszcie się synem marnotrawnym : ) Raphinha może choć w Tobie nadzieja...

4

@rragon Zobaczymy, ja po tylu latach już w niego absolutnie nie wierzę. Uważam też, że po tym jak twardo stał przy warunkach kontraktu, nie chcąc obniżyć wynagrodzenia powinno go skreślać na starcie. Bez dyskusji.

Pique, Messi i cała rzesza innych chłopaków w trakcie kryzysu bez problemu obniżali wymagania itd, a ten szczyl, który więcej pauzował niż grał bez żadnych skrupułów chciał doić klub ile wlezie. Ale, że wszyscy przez lata widzieli jego kontuzje, kompletny brak dyscypliny, to, że stracił pozycje też w kadrze Francji itd, to nie było chętnych to łaskawie zgodził się na gorszą wersję kontraktu :)

Jedyny sens w tym taki może być, że przedłużyli z nim po to, aby go sprzedać, ale jak nawet za darmo chętnych nie było, to już kiepsko.
Do Neymara to on nie ma podjazdu, bramkę strzeli raz na ruski rok, te asysty owszem uzbierał. Ale potem masz taki moment jak z Liverpoolem i komar się gubi i całą jego obunożność można sobie między bajki wsadzić.
Ten cały jego drybling to też tak na siłę, jest strasznie niedokładny, masę niecelnych podań. Kosmiczna, do prawdy kosmiczna liczba strat. Nie zliczę ile razy jak dostawał piłkę, mówiłem do siebie, że zaraz straci i po sekundzie tak się działo. Nie kojarzę kiedy on byłby serio takim MVP, strzał życia chyba z Sevillą który zapewnił puchar i to tyle.

9

Najgorsza decyzja i mówię zupełnie poważnie. Mogliśmy się pozbyć problemu, to będzie się trzeba z nim znowu użerać. Kolejna francuska pijawka.
Zero wyciągania wniosków - nikt go na rynku nawet nie chciał, co jest wymowne, jak dla mnie, kompromitacja.

Kolejne kontuzje to kwestia czasu, poza tym ta cała jego lepsza gra to mit. Facet ma beznadziejne wykończenie z obu nóg, nigdy też nie widziałem piłkarza, co by tyle tracił. Bramkostrzelny nie jest, waleczny specjalnie też nie. Szybkość i to tyle, drybling bardziej przypadkowy niż kontrolowany.

Nie mówiąc już o jego braku profesjonalizmu, spóźnieniach, podejściu do klubu i jedynie $$ w głowie... piłkarski nieogar i człowiek, który w życiu nie powinien tej koszulki ubrać, biorąc pod uwagę co reprezentuje.
Razem z Coutinho najgorsze transfery w historii klubu i zamiast pogonić dziada, to go bierzemy z powrotem, jak go nikt nie chce. Cieszyłem się jak nie przedłużył, myślałem, że poszli po rozum do głowy i robimy czystki, pozbywamy się balastu, ale jednak chcemy być frajerami.

5

Nie rozumiem czemu kibicom go szkoda. To zupełnie inna historia niż choćby Thiago, który naprawdę jak był zdrowy, to pokazywał na co go stać.
Gdyby mi ktoś przyłożył pistolet do głowy i kazał wskazać naprawdę dobry (przyzwoity) mecz Dembele w Barcelonie, to nie zrobiłbym tego.
Nawet w tych meczach, gdzie strzelał, to grał przeważnie słabo - pojedyncze przebłyski jak z Sevillą, czy Chelsea były okraszane słynnymi już stratami, niecelnymi podaniami - patrzmy na całokształt nawet w tych spotkaniach.
Dembele jest najbardziej przereklamowanym piłkarzem ostatniej dekady, trzeba to przyznać szczerze. Jeśli chodzi o nieudany transfer, swoją skalą przebił Gomesa i Alexa Songa po stokroć. Też się nim ekscytowałem, ale już w tym lecie byłem za jego odejściem.
Śmiać mi się chce teraz jak przypomnę sobie te komentarze, że nowy Neymar itd - koło Neymara on nawet nie stał, nigdy nie był w czołówce złotej piłki, ani nie strzelił w połowie tyle bramek co Brazylijczyk.
Nawet wczoraj do momentu kontuzji jego gra mnie słabiła - obiega go Firpo, podaje na aut, dostaje piłke na skrzydło od Messiego, nie drybluje, wrzuca idiotycznie - akcja zakończona... tak można w nieskończoność.

Mieliśmy różnych skrzydłowych, Pedro i Alexis też irytowali nieskutecznością, ale w porównaniu do nich Ousmane jest po prostu słabym piłkarzem.
Ma beznadziejne wykończenie, głupie zapędy do dryblingu w niebezpiecznych strefach, traci na potęgę i jeszcze emanuje nonszalancją. On tu nie pasuje, jest za mało inteligentny jak na grę Barcelony - jedyne co ma to szybkość, więc może w angielskiej by się odnalazł.

Najgorszy transfer jaki Barcelona chyba przeprowadziła kiedykolwiek. Jego kontuzje nie mają żadnego znaczenia na dobrą sprawę, bo nawet gdy gra, to liczba jego strat, niecelnych podań czy zmarnowanych setek sprawia, że nie wnosi kompletnie nic pozytywnego do gry.
Fati już zdaje się bardziej pasować do systemu i jest znaczenie mniej irytujący w swojej piłkarskiej charakterystyce.
Dembele także obwiniam (możecie się nie zgadzać) o odpadnięcie z Liverpoolem - zgoda, że cała drużyna dała ciała, ale 4:0 zabiłoby ten dwumecz, kwestia psychologiczna. Powinien i w sumie jest już skończony w tym klubie. Nie będę tęsknił, niech zdrowieje, żeby chociaż można się go było pozbyć, bo wypożyczeń już nam starczy.

4

A ja pozwolę się odnieść do ostatnich pogrzebowych nastrojów panujących na serwisie (nieco z opóźnieniem, ale musiałem ochłonąć).

Czy naprawdę sprzedaż wszystkich brzmi jak rozwiązanie?
Non stop tylko przewija mi się, że Busquets/Rakitić/Suarez/Coutinho musi odejść.
To prawda, że na Anfield cała układanka runęła jak domek z kart, ale wydaje mi się, że zapominacie jak znakomici to piłkarze są (na pewno nie gorsi niż Ci z Liverpoolu).
Barcelona przegrała mecz w głowie, drużyna siadła psychicznie po porażce z Juve, potem Romą itd, jeszcze bodajże w doliczonym czasie gry pierwszej połowy była dobra okazja dla Alby i ogólnie przy 1:0 jeszcze nic nie zapowiadało tragedii.
Przy 2:0 natomiast włączył się totalny paraliż i najlepszym tego przykładem jest to, że bramka na 3:0 padła praktycznie zaraz po drugiej...
I od tego momentu widać było, że to koniec. Strach przed kolejną Romą spętał im nogi.
Jednakże zmierzam do tego, że niektórzy przekroczyli granice absurdu. Busquets po pierwszym meczu wychwalany, nazywany mózgiem drużyny, w tydzień stał się beznadziejnym zamulaczem, który już nie nadaje się na dzisiejszy futbol ;)

To materiał na dłuższą dyskusję, ale według mnie po prostu granie Arturo, Rakiticiem i Busquetsem przy Liverpoolu, który nie miał nic do stracenia i wiadomo, że będzie naparzał, było fatalnym posunięciem. I to właśnie obnażyło braki Sergio i Ivana. Vidalowi serca do walki nie można odmówić, ale nie jest to piłkarz, który uspokoi grę i stworzy przewagę w środku pola (wręcz przeciwnie).
To nie tak, że ludzie wychowani w klubie jak Busquets są już archaiczni w dzisiejszej piłce, ale po prostu Barca już nie dominuje i gra coraz mniej piłką, gdzieś sie zapodziała ta wizytówka i pora wrócić do korzeni.
Wiem, że porażka boli, tym bardziej taka kompromitacja drugi raz z rzędu.

Niemniej jednak mocno wierzę w to, że nowy trener z wizją może dużo zdziałać. Trzeba odejść od przestarzałego 442, wrócić do grania skrzydłami i mobilnymi zawodnikami w środku pola.
Wzmocnienia na pewno są konieczne (konkurencja co niektórym na pewno się przyda), ale nie skreślajmy wszystkich jak leci ;)

2

Ta bramka psychologicznie zamknęłaby dwumecz i to fakt.

3

Zamiast się cieszyć, że mamy tak wybitnych sportowców, to oczywiście trzeba rozpętać piekiełko, powiedzieć, że śmieszna gala, obrzucić mięsem organizatora i wymienić multum powodów, dla których powinien wygrać X, a nie Y - to strasznie polskie.
Im i tak mniej zależy na tych galach niż na turniejach na których zdobywają te sukcesy. Drażni mnie to gadanie, że ktoś bardziej, ktoś mniej zasłużył. Każdy z nich, zarówno Stoch, jak i Kurek ciężko trenowali, a ich wkład w nasz sport jest niepodważalny. Życzmy im zdrowia i dalszych medali, trofeów ;)

1

Zawsze jak słyszę solówkę Davida Gilmoura w "Time" to aż mi bebechy wywraca z wrażenia. Co za brzmienie #top

0

Wybrałem filologię angielską z językiem chińskim, specjalizacje tłumaczeniową na UŚ. Możesz się śmiać i pukać w czoło, bo faktycznie brzmi niepozornie, ale o ile z angielskim problemów nie mam to chiński jest na poważnie i jest naprawdę ciężki. Niby nie politechnika ani medycyna, ale naprawdę w porównaniu z humanistycznymi studiami, czy nawet innymi filologiami to wycisk konkret. Nie wiedziałem do końca jak to z tym kierunkiem, polecił mi go nauczyciel angielskiego ze szkoły średniej, bo mówił że perspektywy itd (i to prawda, to naprawdę świetne studia ale chyba za słaby jestem) a że jak chiński od podstaw to na spokojnie. Tymczasem chiński nie jest traktowany po macoszemu, szczególnie mamy dwóch wykładowców Chińczyków i ci ludzie mają nadludzkie wymagania (po polsku ani słowa jak co). W tygodniu mamy programowo trzy mini testy z chińskiego i jeden z fonetyki. Co jakieś dwa tygodnie z rozumienia tekstu czy językoznawstwa. Jak słyszę jakie luzy mają na administracjach czy socjologiach, to wakacje po prostu. Chciałbym się utrzymać bo wszyscy mi mówią że studia wybrałem świetne i wiem że jest na to popyt, ale tak ciężko że rany boskie.

0

Właśnie widzę po sobie, zawsze byłem chudzielec, a teraz jeszcze bardziej schudłem. Ogólnie sen to nie jedeny problem. Byłbym nawet skłonny to wszystko przyjąć, gdybym tylko podświadomie czuł że dam radę, ale wybrałem sobie masakryczny kierunek z którego jeszcze przed sesją odpada połowa grupy i sam czuję że raczej nie pozaliczam przedmiotów niektórych. Rok w plecy najprawdopodobniej plus za bardzo nie wiem co robić po oblaniu, brak planu b,.do pracy po ogólniaku też kiepsko. Właśnie często mnie te myśli trapią ostatnio i ten niepokój między innymi mnie budzi. Lekkie rozczarowanie - najlepsze lata życia.. taa

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: