Ludzie trochę więcej wiary, wiem jak to wygląda, ale my kibice jesteśmy właśnie od tego aby wierzyć w swój klub do ostatniego gwizdka, a przed nami jeszcze 90 min. Trener ustawia taktykę, i dobiera do niej odpowiednich ludzi, piłkarze biegają po murawie, a my mamy w nich wierzyć i wspierać jak możemy, zwłaszcza w takich trudnych momentach. Przypominam wszystkim że to jest Barca "więcej niż klub", bo chyba niektórzy już o tym zapomnieli.
Najlepsze - było zachowanie zawodników po meczu nie szukali wymówek, docenili rywala, siebie skrytykowali. Podczas meczu nic.
Najgorsze - brak pomysłu na grę, brak zmian, bezproduktywne utrzymywanie się przy piłce.
Myślałem wczoraj że śnię jakiś koszmar, ale niestety to naprawdę tak wyglądało. To że nie jest to najlepszy sezon Barcy, wiadomo już od jakiegoś czasu, ale takiego lania i takiej bezradności w naszym wykonaniu nie widziałem już ładnych parę lat. Totalny brak pomysłu na grę, momentami wydawało się, że oni nie chcą strzelić gola. Bayern, to trzeba przyznać zagrał fantastyczny mecz, potwierdził swoją skuteczność w tym sezonie, ale rozmiar tej porażki to bardziej zasługa naszej nieudolności.
Obiektywnie Bayern załatwił wczoraj sprawę dwumeczu, ale jako cules od wielu lat, będę wierzył w tą drużynę do ostatniego gwizdka w rewanżu. I faktycznie awans graniczy z cudem, ale mimo wszystko, do póki piłka w grze nadzieja w moim sercu będzie się tlić.
A Barca właśnie teraz najbardziej potrzebuje nas kibiców, a nie krytykantów, dlatego Visca El Barca!
Baz kitu zajebiście {przepraszam za wyrażenie} mi go brakowało. Powrót w największym stylu, szacunek za wszystko, za gola, za akcję [ wymiana z Iniestą], za styl, za pamięć o rodzinie i Emilli, za wypowiedź po meczu, i nawet za " gęsią skórkę podczas owacji".
Fernando Torres
Ja np. modlę się o Real - i nie będzie żadnego płaczu.
I przypominam jedyna drużyna, która odrobiła 0:2 z pierwszego meczu, w historii LM to BARCA. Dlatego nie boimy się ani Realu, ani Bayernu ani nawet Juventusu.
Wiadomo że się nie da, i to dobrze że Javier traktuje go normalnie i się z nim przepycha, bo ostatnio wszyscy traktują go "jak jajko" a dla każdego faceta, a już na pewno dla Abiego musi to być denerwujące.
Punkty oczywiście się liczą, ale styl fatalny. Osasuna prezentowała się sporo lepiej. Dziękuję ci Leo. A boczni w tym spotkaniu też chyba powinni douczyć się kiedy gwiżdże się spalonego.
Komentarze
0
Indyczka
mi śniło się to samo.
0
Ludzie trochę więcej wiary, wiem jak to wygląda, ale my kibice jesteśmy właśnie od tego aby wierzyć w swój klub do ostatniego gwizdka, a przed nami jeszcze 90 min. Trener ustawia taktykę, i dobiera do niej odpowiednich ludzi, piłkarze biegają po murawie, a my mamy w nich wierzyć i wspierać jak możemy, zwłaszcza w takich trudnych momentach. Przypominam wszystkim że to jest Barca "więcej niż klub", bo chyba niektórzy już o tym zapomnieli.
0
Najlepsze - było zachowanie zawodników po meczu nie szukali wymówek, docenili rywala, siebie skrytykowali. Podczas meczu nic.
Najgorsze - brak pomysłu na grę, brak zmian, bezproduktywne utrzymywanie się przy piłce.
0
Myślałem wczoraj że śnię jakiś koszmar, ale niestety to naprawdę tak wyglądało. To że nie jest to najlepszy sezon Barcy, wiadomo już od jakiegoś czasu, ale takiego lania i takiej bezradności w naszym wykonaniu nie widziałem już ładnych parę lat. Totalny brak pomysłu na grę, momentami wydawało się, że oni nie chcą strzelić gola. Bayern, to trzeba przyznać zagrał fantastyczny mecz, potwierdził swoją skuteczność w tym sezonie, ale rozmiar tej porażki to bardziej zasługa naszej nieudolności.
Obiektywnie Bayern załatwił wczoraj sprawę dwumeczu, ale jako cules od wielu lat, będę wierzył w tą drużynę do ostatniego gwizdka w rewanżu. I faktycznie awans graniczy z cudem, ale mimo wszystko, do póki piłka w grze nadzieja w moim sercu będzie się tlić.
A Barca właśnie teraz najbardziej potrzebuje nas kibiców, a nie krytykantów, dlatego Visca El Barca!
0
Legia1916
Zgadzam się ze wszystkim, wspomniałbym jeszcze tylko o Valdesie, gdyby nie on byłoby po jabłkach.
0
Baz kitu zajebiście {przepraszam za wyrażenie} mi go brakowało. Powrót w największym stylu, szacunek za wszystko, za gola, za akcję [ wymiana z Iniestą], za styl, za pamięć o rodzinie i Emilli, za wypowiedź po meczu, i nawet za " gęsią skórkę podczas owacji".
0
Taki wielki trener, a taki malutki człowiek. Bez kitu ten facet działa na mnie jak płachta na byka. Te jego wypowiedzi..., żenada.
0
Fernando Torres
Ja np. modlę się o Real - i nie będzie żadnego płaczu.
I przypominam jedyna drużyna, która odrobiła 0:2 z pierwszego meczu, w historii LM to BARCA. Dlatego nie boimy się ani Realu, ani Bayernu ani nawet Juventusu.
0
Wiadomo że się nie da, i to dobrze że Javier traktuje go normalnie i się z nim przepycha, bo ostatnio wszyscy traktują go "jak jajko" a dla każdego faceta, a już na pewno dla Abiego musi to być denerwujące.
0
Punkty oczywiście się liczą, ale styl fatalny. Osasuna prezentowała się sporo lepiej. Dziękuję ci Leo. A boczni w tym spotkaniu też chyba powinni douczyć się kiedy gwiżdże się spalonego.