Działanie wiele warszawskich szkółek znam od kuchni. Marketing piękny, ale z rzeczywistością nie ma to wiele wspólnego. Escola to projekt finansowy, nie sportowy, niestety.
Puma jest tak słaba, że musiała zrobić wszystko żeby mieć chociaż jedną wiodącą markę. Sprzęt jest na tyle kiepski, że żaden marketing i opłacanie Eto`o, Fabregasa albo Aguero nic tu nie da, ale muszą utrzymywać się na rynku na którym z jednej strony najsilniejszy jest Adidas, z drugiej na pęczki jest krzaczków typu Masita, Warriors, Jako, Joma itd, itd.
Jeśli wszystko będzie szło w takim kierunku jak teraz, my staniemy się takim klubem dla Nike, jak teraz Arsenal dla Pumy.
W sprzęcie tylko i wyłącznie piłkarskim - obuwie, bluzy, spodnie, dresy, piłki - nie ma ani jednego argumentu za tym, że Nike jest lepszy od Adidasa. W butach powiedzmy, że jest remis, ale rozpatrując kto jest lepszy ogólnie, pod kątem jakości / wytrzymałości / ceny / dostępności u producenta / poziomu obsługi u producenta (!), Nike jeśli nie zmieni swojej polityki to zdechnie w kategorii football teamsport.
Na dzień dzisiejszy sprzedaż Adidasa w stosunku do Nike - w Polsce - to około 70 do 30, z tendencją wciąż rosnącą na korzyść Niemców. Mówi to gość od wiodącego dystrybutora obu marek.
Nie znaczy to, że wszystko Nike jest złe, ale jeśli chodzi o piłkę nożną, Nike leży, kwiczy i ubiera Barcę niestety.
Po pierwsze powiedzcie mi ludzie jak możecie oczekiwać Polaka w Barcelonie ze względu na szkółkę w Warszawie? Można czekać i 20 lat i nic z tego nie będzie jeśli zasada jest taka, że szkolenie obejmuje dzieci do (nie jestem pewien) bodajże 12 roku życia.
Po drugie w szkółce warszawskiej - tym przykładem się posługuję, bo coś nie coś wiem - chodzi TYLKO o pieniądze. Dlaczego Legia ich ciśnie? Otóż dlatego, że Escola Varsovia zasłania się ideą filozofii gry, bez oglądania się na wynik. W praktyce wygląda to tak, że niektórzy stamtąd nie znają nawet podstaw szkolenia (np. tego, że piłka dla juniora jest mniejsza i lżejsza - argument "my gramy jak Barca i klepiemy to takich mieć nie musimy" prowadzi do łez, łez rozpaczy)
Po trzecie rodzice tych dzieciaków mają zamydlone oczy. Przyciąga nazwa, cieszą się gdzie dzieciak "gra", chwalą dookoła. Wniebowzięciem jest nobilitacja do... WYJAZDU DO BARCELONY! "Oh, yeah! Mój syn jest taki kozak, że może jechać". A może niemal każdy, tylko, że 4 dni kosztują tyle co wakacje z hotelem 4 gwiazdki all inclusive, 2 tygodnie.
Znam wiele szkółek z Warszawy "od kuchni" i uwierzcie mi, nie wszystko co Barcelona jest cacy. W tym przypadku, na moim podwórku Barca to szambo.
Komentarze
0
Działanie wiele warszawskich szkółek znam od kuchni. Marketing piękny, ale z rzeczywistością nie ma to wiele wspólnego. Escola to projekt finansowy, nie sportowy, niestety.
0
Nie tacy weterani ;)
0
Puma jest tak słaba, że musiała zrobić wszystko żeby mieć chociaż jedną wiodącą markę. Sprzęt jest na tyle kiepski, że żaden marketing i opłacanie Eto`o, Fabregasa albo Aguero nic tu nie da, ale muszą utrzymywać się na rynku na którym z jednej strony najsilniejszy jest Adidas, z drugiej na pęczki jest krzaczków typu Masita, Warriors, Jako, Joma itd, itd.
Jeśli wszystko będzie szło w takim kierunku jak teraz, my staniemy się takim klubem dla Nike, jak teraz Arsenal dla Pumy.
0
W sprzęcie tylko i wyłącznie piłkarskim - obuwie, bluzy, spodnie, dresy, piłki - nie ma ani jednego argumentu za tym, że Nike jest lepszy od Adidasa. W butach powiedzmy, że jest remis, ale rozpatrując kto jest lepszy ogólnie, pod kątem jakości / wytrzymałości / ceny / dostępności u producenta / poziomu obsługi u producenta (!), Nike jeśli nie zmieni swojej polityki to zdechnie w kategorii football teamsport.
Na dzień dzisiejszy sprzedaż Adidasa w stosunku do Nike - w Polsce - to około 70 do 30, z tendencją wciąż rosnącą na korzyść Niemców. Mówi to gość od wiodącego dystrybutora obu marek.
Nie znaczy to, że wszystko Nike jest złe, ale jeśli chodzi o piłkę nożną, Nike leży, kwiczy i ubiera Barcę niestety.
0
Po pierwsze powiedzcie mi ludzie jak możecie oczekiwać Polaka w Barcelonie ze względu na szkółkę w Warszawie? Można czekać i 20 lat i nic z tego nie będzie jeśli zasada jest taka, że szkolenie obejmuje dzieci do (nie jestem pewien) bodajże 12 roku życia.
Po drugie w szkółce warszawskiej - tym przykładem się posługuję, bo coś nie coś wiem - chodzi TYLKO o pieniądze. Dlaczego Legia ich ciśnie? Otóż dlatego, że Escola Varsovia zasłania się ideą filozofii gry, bez oglądania się na wynik. W praktyce wygląda to tak, że niektórzy stamtąd nie znają nawet podstaw szkolenia (np. tego, że piłka dla juniora jest mniejsza i lżejsza - argument "my gramy jak Barca i klepiemy to takich mieć nie musimy" prowadzi do łez, łez rozpaczy)
Po trzecie rodzice tych dzieciaków mają zamydlone oczy. Przyciąga nazwa, cieszą się gdzie dzieciak "gra", chwalą dookoła. Wniebowzięciem jest nobilitacja do... WYJAZDU DO BARCELONY! "Oh, yeah! Mój syn jest taki kozak, że może jechać". A może niemal każdy, tylko, że 4 dni kosztują tyle co wakacje z hotelem 4 gwiazdki all inclusive, 2 tygodnie.
Znam wiele szkółek z Warszawy "od kuchni" i uwierzcie mi, nie wszystko co Barcelona jest cacy. W tym przypadku, na moim podwórku Barca to szambo.
0
Dzięki, o dzięki, ode mnie zwłaszcza za reup :)
0
Stara mi się podobała, a ta nie, po prostu.
0
Marzę o tym, żeby ten madrycki balonik pękł z wieeelkim hukiem.
0
Hanc, Vieri organizuje w Karczewie. :P
0