KingLeonidas
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
29 obserwujących
13 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Samper
Bo są tutaj od 1899 roku, a licznik nie ma tylu cyfr.
0
ŁukaszNidzica
Masz rację. Także Tito jest usprawiedliwiony.
0
hoeniker
Nie wyzywałem, to po pierwsze, a po drugie czy każda decyzja trenera musi być decyzją trafną? Ty chcesz Luisa Alberto, a ja chcę Rafe, każdy ma prawo do swojego zdania.
AdrianM11
Czy posiadanie lepszego przeglądu pola automatycznie sprawia, że ktoś nie jest pupilem? Nie wydaje mi się. Żeby nie było nie mam nic do Roberto, bardzo mnie cieszy, że dostaje powołania i zaproszenia na trening do pierwszego zespołu. Ale czy na takie szanse zasługuje tylko on? I to w meczu praktycznie "o pietruszkę"?
Poza tym pisałem już pod innym artykułem, że jest to ostatnia szansa na pokazanie się rezerwowych i juniorów w CdR w tym sezonie. Warto byłoby z tego skorzystać.
0
Czyli z Barcy B tylko "pupilek" Roberto, który jest słabszy niż Rafinha. Oby kiedyś Tito nie żałował swoich decyzji.
0
gansoo
Figo był liderem drużyny, jego umiejętności nie podlegały żadnej dyskusji. Negujesz go tylko z powodu odejścia do Realu? A co powiesz o Deco?
Simao i Ricardo - wielkie talenty, które w Barcelonie nie odegrały oczekiwanej roli, tutaj nie ma znaczenia narodowość.
0
Awans mamy praktycznie zapewniony. Korzystając z tego faktu na plac boju można posłać tych, którzy ostatnio grali mniej: Montoya, Masche, Bartra, Song, JdS, Thiago, Tello, Villa, Alexis plus oczywiście Pinto. Pewnie Tito weźmie też kogoś z Barcy B, bo tak na dobrą sprawę będzie to ostatnia szansa w tych rozgrywkach na rezerwowo - juniorskie zestawienie. W następnej rundzie czeka Malaga, a póxniej słabych przeciwników już nie będzie.
Villa musi zagrać od pierwszej minuty. Więcej zaufania i więcej minut - tego mu trzeba, a napewno odwdzięczy się golami i dobrą grą.
0
Pojawił się swego czasu temat jego transferu. Kasa podobna do Dima, ale pewnie grałby do dziś. Ani jeden, ani drugi nie byli dla mnie dobrą opcją dla Barcelony. Wtedy jeszcze byłem za opcją jakiegoś angielskiego obrońcy.
0
Alexis tylko pół noty mniej od Messiego. Litości szanowny oceniający. Alves wyżej od niego. Ciekawe za co? Za straty i wrzutki "Panu Bogu w okno"?
0
Dziwne
Odniosłeś się do mojej wypowiedzi, ale to akurat nie było moje osobiste zdanie tylko stwierdzenie faktów, które już obserwuję kilkanaście lat. Za sukcesami indywidualnymi powinny pójść sukcesy drużynowe (czasami jest odwrotnie). Przytoczyłeś przykłady i patrząc na niektóre osiągnięcia drużynowe można się chwilę zastanawiać za co ta nagroda. Więcej Ci powiem, pamiętam plebiscyty jeszcze z tamtego wieku i często bywało tak, że wygrywała inna osoba niż ta, która na nią zasługiwała. Tak było, jest i pewnie będzie. Ostatnie lata to promocja zawodników medialnych. Tacy też znajdują się na szczytach popularności w większości rankingów.
0
FC.B10
Nie podałeś żadnego sensownego argumentu, więc dalsza dyskusja wydaje się bezpodstawna. Tak jak napisałeś Złota Piłka jest nagrodą za osiągnięcia indywidualne. Messi w mijającym roku indywidualnie był bezsprzecznie najlepszy. Nagrodę otrzymał zasłużenie, przynajmniej dla mnie. Ale nie zawsze w historii tak było. Odniesienia do Realu nawet nie zamierzam komentować.
0
FC.B10
Oczywiście to do Ciebie był ten komentarz.
0
"A za osiagniecia z druzyna zlotej pilki sie nie dostaje, tak bylo jest i bedzie" - bredzisz kolego. Przykłady - Cannavaro, Ronaldo, Owen, Sammer, Szewczenko.
0
Messi indywidualnie najlepszy - nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Van Basten ma tylko 3 ZP z powodu problemów zdrowotnych. Gdyby nie to, miałby ich więcej.
Jedenastka roku złożona tylko z piłkarzy grających w La Liga: 5 Real 5 Barcelona i 1 Atle. Dla mnie to nie do przyjęcia. Z zestawienia obrońców z czystym sumieniem powiem pasuje tutaj tylko Ramos. Alves - pomyłka, Marcelo obniżył loty zdecydowanie, Pique nierówny, tylko kilka przebłysków i dobre Euro. Gdzie tacy piłkarze jak Alba, Lahm, Terry, Chiellini, może Ivanovic. Xabi Alonso słabszy niż zazwyczaj, Busquets jak zwykle niedoceniony, brakuje mi też Pirlo. Bramkarzem słusznie Iker, ale gdyby wygrał Cech czy Buffon to też bym się nie zdziwił.
0
juliancarax
Wytłumaczenie jest tylko jedno - Villa jest napastnikiem z krwi i kości. jak widzi miejsce na strzał, to strzela i się nie zastanawia komu podać.
0
juliancarax
Jak Pedro ma zamiar utrzymać na dłużej dyspozycję z wczoraj, a Villa z meczu na mecz grał będzie pewniej, to Alexis chyba nie powącha trawy. Gdyby David zagrał w kilku meczach pod rząd w wyjściowej jedenastce mielibyśmy odpowiedź jaka jest jego prawdziwa forma. Im więcej zaufania, tym więcej okazji do złapania rytmu meczowego. Przy aktualnej formie reszty zespołu bramki byłyby kwestią czasu.
0
juliancarax
Messiemu zawieszono poprzeczkę za wysoko, takie jest moje zdanie. Ciężko mu będzie sprostać w każdym meczu zbyt wygórowanym wymaganiom.
Ale byłoby fajnie jakby Pedro grał tak co mecz jak wczoraj. Nawet nie chodzi mi o same bramki, tylko odnajdywanie się na boisku i dochodzenie do okazji strzeleckich.
0
Nie żebym był jakimś fanboyem Messiego, ale powyższa sonda i procentowy wynik Leo troche mnie zastanawia. Przy pierwszej bramce niewielki udział miał, druga praktycznie jego, przy trzeciej "związał" piłkarzy Espanyolu przy linii, czwarta - niby formalność, ale strzelił pewnie. Do tego poprzeczka i świetne piłki grane do Cesca, klepki z Villa, itd.
Gdyby tak zagrał jakikolwiek inny zawodnik ochów i achów nie byłoby końca. Chyba za bardzo się przyzwyczailiśmy do strzelania wielu bramek.
Z drugiej strony ciężko będzie wybrać zawodnika meczu, bo cała drużyna zagrała wyśmienicie. Przyczepić się można jedynie do kiksów Sergio i Pique.
0
wpwelement
To mnie zdziwiłeś. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek była informacja o nim, że strzegł bramki.
PS. Zawsze mi się micha cieszy jak widzę zdjęcie w Twoim avatarze..
0
n00stress
Nie popisałes się kolego. Brakuje tutaj: "Abidala czeka przeszczep wątroby", zdecydowanie najgorszy moment roku 2012.
0
Gaspar
Oby Twój rocznik dał Barcelonie tak wybitnych piłkarzy jak mój '87. Mam brata w Twoim wieku i tak się czasami zastanawiam jak w takim wieku można byc już znanym juniorem, a często grać w pierwszym składzie mocnej dtużyny.
0
hoeniker
Był taki okres, że chciałem powrotu Reiny. Ładnych kilka lat mineło od tego casu. Chyba jednak tak jak napisałeś nie ma czego żałowac.
Poza tym zgadzam się w 100 % z Twoim komentarzem. Mniej więcej to samo napisałem w swoim. Ile już mieliśmy diamentów? Cały świat się nimi zachwycał, a teraz siedzą na ławie gdzieś w europejskim średniaku.
Dla mnie nr 1 jest Rafinha. Tylko gdzie go "upchnąć" w pierwszej ekipie? Deulofeu wielkiej kariery nie wróżę, jak nie zacznie myśleć na boisku. Takich jeźdzców bez głowy Barcelona nie potrzebuje, bo jest Tello ;)
0
Bojan - ponad 1000 bramek w sekcjach juniorskich, szybkie wprowadzenie do zespołu, pierwsze sukcesy i nagle stop. Na wyższy poziom wskoczyć nie może. Chyba już pozostanie średnim grajkie do końca kariery.
Pepe Reina - gdyby dostał tyle szans co Valdes, to wykopałby Victora bez problemu. Nie chciał wiecznie czekać na swoją okazję i przesiedzieć na ławce lata młodzieńcze. Podjął odważną decyzję o odejściu i wyszedł na tym dobrze. Swego czasu się zastanawiałem czy chciałby wrócić z powrotem na CN. Ale polityka Barcelony jest taka, jaka jest.
Giovanni dos Santos - dostał wszystko, co chciał. Minut dużo, gra u boku R10, wiara Ryjka w niego, a on jeszcze chciał więcej i odszedł. Miał być nowym crackiem, teraz jest przeciętniakiem.
Gai Assulin - miał być nowy Messi, pewnie się teraz z ławki często podnosił nie będzie.
Cesc, Alba, Pique - nie zatrzymano ich na czas. Całe szczęście, że w porę udało się ich odkupić.
Pedro, Sergio, Tello, Cuenca - oni się nie wyróżniali, nie byli "diamentami", a grają. Nie każdy talent da o sobie znać w wieku 15-19 lat. U każdego jest to kwestia indywidualna.
Młodym chłopakom z artykułu życzę jak najlepiej, ale z doświadczenia wiem, że 23 osobowej kadry Barcy B zawodnikami podstawowymi pierwszego zespołu zostanie 2-4 piłkarzy. Reszta ławka i inne kluby.
0
Czy może ktoś dać bana temu panu BarcaForever24? Co jeszcze ma zrobić, żeby się ktoś nim zainteresował?
0
A ja zaproponuję Polaka. Tak patriotycznie.
Jak na swoje lata potrafi dużo. Może kiedyś zagra w naszej Ekstraklasie.
0
constantine16,
Też mam nadzieję na bana dla tego użytkownika. Nie napisał nic godnego uwagi, a obrósł w piórka jakby był sławnym Jose. Prawda moja jest bardziej prawdziwsza od Twojej, jak się nie zgadzasz to wyzwiska.
Poza tym mam swoje zdanie na temat Sergio, które przytoczyłem niżej. W większości pokrywa się to chyba z Twoim zdaniem. Jak widać nie podoba się to większości użytkowników.
0
Hiob93
Jak sam napisałeś jest to "subiektywna opinia". Każdy może mieć inną. Ale nie każdy musi ją wyrażać i później przeglądając wpisy widzi się właśnie kilkanaście razy pod rząd, to co napisałem w poprzednim komentarzu. Widać, że krótko jesteś na tej stronie. Wcześniej pod zażartymi dyskusjami pojawiały się komentarze kogoś z redakcji, że każdy następny wpis tego typu skutkował będzie banem. Chodzi o brak spamu.
0
Redakcji proponuję dawanie banów za wpisy typu "To Messi jest piłkarzem roku". Znając życie takich komentarzy będzie najwięcej.
0
Derby rozpocznie na ławce, nie ma sensu ryzykować po kontuzji mięśniowej. Czy dostanie swoją szansę zależeć będzie od rozwoju wydarzeń boiskowych i od decyzji trenera. Później połowa z Cordobą i pełna gotowość na Malagę.
0
cd
Sprawa trzecia i ostatnia. Nie widzę Sergio grającego w swoim niepowtarzalnym stylu w żadnym innym klubie. Obecnie trochę inne wymagania stawia się przed defensywnymi pomocnikami. Żaden zespół nie ma Xaviego, Iniesty czy Fabregasa w środku. Najczęściej jest jeden zawodnik odpowiedzialny za prowadzenie gry, ewentualnie dwóch. Wtedy defensywny musi przejąć więcej założeń ofesywnych, czasami podłączyć się wyżej w ataku. Warunki fizyczne Sergio ma dobre, gorzej z walką ciałem. Tutaj jest jeszcze pewna luka, którą można uzupełnić treningami. Pewnych przyzwyczajeń już się nie da zmienić, ale wg mnie inaczej wygląda pozycja DP w Barcelonie, czy też w Hiszpanii, a inaczej w jakimkolwiek innym klubie. Wiem, że Busi jest piłkarzem uniwersalnym i szybko się uczy, ale czy gdyby miał grać gdzieś w Anglii u bogatego właściciela dostałby tak dużo czasu na adaptację? Czy nie spowalniałby szybkiej gry kombinacyjnej do przodu lub też gry z kontry? Tego pewnie nigdy się nie dowiemy, bo Busquets nigdzie nie odejdzie.
W chwili obecnej wypada tylko cieszyć się, że mamy takiego zawodnika w drużynie i podziękować Guardioli za jego odkrycie.
Uprzedzając wszystkie komentarze odnoszące się do mojej wypowiedzi zaznaczam, że dyskusje podejmę tylko z osobami, które śledziły karierę Busiego od początku. Kibicom z krótkim stażem dziękuję.
0
Nie odkryję Ameryki jak napiszę, że bez Sergio nie wyobrażam sobie dzisiejszej Barcelony. Że jest w tej chwili w absolutnej czołówce defensywnych pomocników na świecie. Że daje drużynie więcej niż dawałby ktokolwiek inny. To są fakty widoczne gołym okiem. Wszystko potwierdzają opinie ekspertów i wypowiedzi trenerów. Nie sposób się z tym nie zgodzić.
Ale teraz trochę inne spojrzenie, powiedziałbym bardziej osobiste. Cytat Guardioli ma się nijak do tego, co Sergio prezentował w swoim debiutanckim sezonie. Ile razy tracił głupio piłkę, prokurował groźne kontry.
Sprawa druga, czy dostał się trochę do składu "wejściem kuchennym", czy też nie jedno mnie zastanawia. Jak można było tak wiele ryzykować sadzając na ławie Toure i posyłac w bój kogoś, kto biegał jakby miał się za chwilę przewrócić i nie wstać? W każdym szaleństwie jest jakaś metoda, Pepowi to ryzyko się opłaciło, ale wtedy po prostu czasami łapałem się za głowę widząc grę Sergio i częstą zmianę w drugiej połowie na Keitę. A co gdyby odszedł Toure, a Sergio nie spełnił oczekiwań? Sytuacja identyczna jak po odejściu Makelele z Realu. Totalny chaos w środku i anarchia.
cdn