Joseph_Guardiola
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: listopad 2011
6 obserwujących
0 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
mimo, ze nie rpzepadam za nim za bardzo:P
0
Tak poza tym! Oddajmy królowi, co króleskie.. Drogba zagrał porażające spotkanie ;)
0
Roni10
O tak! 2-6, gdy przed rozpoczęciem spotkania było takie kilkuminutowe ujęcie na stadion SB i gdybanie co będzie jak real wygra :D ehhh... aż łezka w oku się kręci :)
Swoją drogą Administracja mogłaby w jakiś sposób przypomnieć o takich wydarzeniach czasem :d jakimś filmikiem czy cuś ;)
0
Ten komentator, ktory koemntuje teraz chelsea-napoli kojarzy misie tylko i wylacznie z listopadowym 5-0. Tez tak macie ?:)
0
Drogba to rzeznik ;)
0
O której godzinie jest piątkowe losowanie par 1/4 ?
0
2:0... ;)
0
JoeBlack
Dlaczego chciałbys by Napioli awansowało? Chelsea przejal teraz bodajże drugi trener i narazie same zwycięstwa :D
0
Szacun dla pana. Myślałem, że rozpocznie się kolejna opera mydlana: porówywanie gomeza do Messiego, tak jak ma to miejsce z CR. Gomez ma honor chociaż by przyznać się, że może być gorszy, natomiast pani cr dlaej (popychana przez klub i media) twierdzi, ze moze dorownac Messiemu.
0
Jestem ZA!
0
Jedyne czego bym tylko nie chciał to hiszpańskiego finału. Bayern może być, ale czy już nie za dużo tych ciężkich przeciwników w ostatnich latach? w tamtym roku, arsenal, real, i w koncu manu.
Niehc w tej edycji niech inni sie ze sobą pomęczą ;)
0
Tak samo można do Messiego porównywać Gomeza, jak i CR, czy innego piłkarza z czołowych lig europy
0
a wg mnie jest jeszcze większym geniuszem ;)
0
mikolaj20
A dlaczego mamy trzymać kciuki za taką parę? :)
Po 1 CSK może awansować, a po 2. trafienie na Real w fazie gdy odgrywany będzie dwumecz - sądzę - to lepsze rozwiązanie niż finał.
0
Nie trzeba wybierać: obecnie gdy kontuzjowani są Villa i Affelay + Pedro gra jak gra, to Ci dwaj mogą grać razem przy Messim ;) Praca Tello i Messiego w owensywie (wspólna) bardzo mi sie podobala.
0
Kurcze teraz znowu czekać tydzień na grę tego Argentyńczyka..
0
Ten Cesar to też jakiś kozak - ma podobną średnią bramek na mecz do naszej pchły ;)
0
Są równi i równiejsi :))
Koeljny dowód, że madrytowcy są uprzywilejowani...
0
Na Pedro powinien być karny, bo on NIE zagrał ręką..
0
Wierzę, że wygramy!
0
Zarząd powinien coś zrobić w sprawie tylu "prtzypadkowych" błędów sędziów.. OStatnio nie odgwizdali nam 3ch akrnych, teraz baetisovi zabrali 2.. tak nie może być !! takich przykładów jest więcej!! Valencia, espanyol, getafe... itp itd, w tym sezonie mozna tak w nieskonczonosc...
0
Ehh który to już raz, gdy sędziowie pomagają realowi. Co to ma być za sprawiedliwość? Co się dzieje z tą hiszpańską piłką?!?!
0
Kurcze, dopiero jutro będę mógł zobaczyć naszego Boga w akcji :D
0
skomentuję to tylko w jeden sposó...
DZIĘKI BOGU !! :))
0
W końcu! Brawo Pep!!!!
0
znowu news o tym źle wychowanym człowieku?
zauważyliście jedną rzecz? każdy klub, który trenuje mourinho po jego odejściu jest w totalnej rozsypce... ;D
0
Ale przeciez Pep nigdy nie mówił o sędziach.. może zarząd, albo zawodnicy, kibice, ale Guardiola nigdy..
0
Zastanawiam się co jeszcze musi zrobić Messi, żeby przekonać nieprzekonanych o swojej wyższości nad Ronaldo. To jest śmieszne. Za każdym razem czytam tylko: "zobaczymy jak zagra z Realem", albo "tylko bezpośredni pojedynek wyłoni lepszego", a przed GD wszędzie widzę nagłówki: "Messi czy CR7? Dzisiaj już wszystko będzie jasne". Puszczam mecz i... każdy wie co widzę. Po spotkaniu czytam artykuły o tytule: "Messi znów górą!", "Najlepszy piłkarz świata gra w Barcelonie", "Argentyńczyk z innej planety", "O 2 klasy lepszy od Portugalczyka", "Gracz z PlayStation", "Pogrążył Real" itd. Mój wzrok kieruje się ku komentarzom, a tam to samo tylko, że bardziej, no i kilku nieprzekonanych: "Ronaldo i tak najlepszy", "Messi ssie", "Na sterydach!" itp. Za jakiś czas jednak znowu pojawi się okazja do ostatecznego, chciałoby się powiedzieć najbardziej ostatecznego z najostateczniejszych werdyktów w starej jak świat (no prawie tak starej) wojnie Messi vs. Ronaldo. I sytuacja powtarza się w kółko. I ciągle jest 1 zwycięzca, który jednak nie wygrywa ostatecznie. No bo przecież już za chwilę, już za moment dowiemy się kto jest lepszy.
Wniosek? Teraz już tylko media nakręcają atmosferę i na siłę próbują wcisnąć nam kit, że Ronaldo jest na tym samym poziomie co Messi. Przykro mi, ale taka jest prawda. Jest Argentyńczyk, potem długo, długo nic, a potem dopiero wielu wspaniałych piłkarzy (w tym też Ronaldo). PS. Szkoda, że II miejsce nie oddziałuje tak na wyobraźnię jak pierwsze. Gdyby tak było to Ronaldo rywalizowałby o II miejsce z Xavim i Iniestą. Ale kogo interesuje II miejsce? Liczy się tylko zwycięzca, więc trzeba znaleźć Messiemu kogoś, kto chociaż będzie imitował przeciwnika i sprawiał wrażenie, że jest tak dobry jak Argentyńczyk
0
... PS. Szkoda, że II miejsce nie oddziałuje tak na wyobraźnię jak pierwsze. Gdyby tak było to Ronaldo rywalizowałby o II miejsce z Xavim i Iniestą. Ale kogo interesuje II miejsce? Liczy się tylko zwycięzca, więc trzeba znaleźć Messiemu kogoś, kto chociaż będzie imitował przeciwnika i sprawiał wrażenie, że jest tak dobry jak Argentyńczyk."
0
Pozwolę sobie przytoczyć komentarz ze strony devilpage.pl - kibiców i miłośników Manu :
"Zastanawiam się co jeszcze musi zrobić Messi, żeby przekonać nieprzekonanych o swojej wyższości nad Ronaldo. To jest śmieszne. Za każdym razem czytam tylko: "zobaczymy jak zagra z Realem", albo "tylko bezpośredni pojedynek wyłoni lepszego", a przed GD wszędzie widzę nagłówki: "Messi czy CR7? Dzisiaj już wszystko będzie jasne". Puszczam mecz i... każdy wie co widzę. Po spotkaniu czytam artykuły o tytule: "Messi znów górą!", "Najlepszy piłkarz świata gra w Barcelonie", "Argentyńczyk z innej planety", "O 2 klasy lepszy od Portugalczyka", "Gracz z PlayStation", "Pogrążył Real" itd. Mój wzrok kieruje się ku komentarzom, a tam to samo tylko, że bardziej, no i kilku nieprzekonanych: "Ronaldo i tak najlepszy", "Messi ssie", "Na sterydach!" itp. Za jakiś czas jednak znowu pojawi się okazja do ostatecznego, chciałoby się powiedzieć najbardziej ostatecznego z najostateczniejszych werdyktów w starej jak świat (no prawie tak starej) wojnie Messi vs. Ronaldo. I sytuacja powtarza się w kółko. I ciągle jest 1 zwycięzca, który jednak nie wygrywa ostatecznie. No bo przecież już za chwilę, już za moment dowiemy się kto jest lepszy.
Wniosek? Teraz już tylko media nakręcają atmosferę i na siłę próbują wcisnąć nam kit, że Ronaldo jest na tym samym poziomie co Messi. Przykro mi, ale taka jest prawda. Jest Argentyńczyk, potem długo, długo nic, a potem dopiero wielu wspaniałych piłkarzy (w tym też Ronaldo). cdn...