0

Pamiętam, że przed odejściem Rijkaarda (cholera, nie wiem jak to zdanie napisać poprawnie po polsku) piłkarze się od niego odwrócili i nalegali na zmiany pewnych ustaleń (tak jak podobno ostatnio Messi i Pique). Po nim przyszedł Guardiola, nie wiem czy nie w pierwszym swoim sezonie jako trener Barcelony, zdobył pierwszy i do tej pory jedyny w historii piłki nożnej sekstet (nie w sezonie a w roku kalendarzowym - do tego pierwszego potrzebne by były dwa z rzędu zwycięstwa w LM i w lidze/pucharze).
Wstrzymywałem się z krytyką Ernesta, ale te słowa o "jednym spotkaniu" są nieco drażniące. Spotkanie spotkaniu nierówne, czy on naprawdę tego nie widzi?
A co do Realu - zaboli mnie jeśli wygra LM. Ciężko będzie ich dogonić, być może nie stanie się to za mojego życia ani nigdy. Pamiętam jakiego miałem doła gdy zrobili to drugi raz z rzędu, trzeci już jakoś wytrzymam, ale nie wiem jak zareaguję przy czwartym. Pocieszam się faktem, że od czasu kiedy zacząłem kibicować Barcelonie, to ona zdobyła więcej tytułów niż Real, teraz jeśli Real wygra LM, to będą mieli ich po równo. Pewnie jeśli wygrają to z klubowymi MŚ pójdzie im łatwo. Bedą mieli o jedno więcej, ale z tego co widzę to ten turniej jest tak sobie prestiżowy, chociaż moim zdaniem pomysł zorganizowania takich rozgrywek jest niezły. Dlatego miarą dla mnie będą wygrane LM. Kolejna LM to więcej tytułów Realu niż Barcelony (nie liczyłem mistrzostwa ani pucharu kraju). Nie jestem kibicem sukcesu a wiem to jako kibic Widzewa. Być może kochać klub za to, że się pochodzi z tego miasta, za to, że co tydzień chodzi się na mecze, że codziennie widzi się z kolegami kibicującymi ŁKSowi to nie to samo co kochać trochę z przypadku (chociaż miejsce urodzenia też można nazwać przypadkiem), trochę z wyboru. Ale jednak to zaboli. Przestanę być kibicem najlepszego klubu na świecie, a będę kibicem klubu, który jest najlepszy na świecie, ale zaraz po Realu... No dobra, ale do tego jeszcze daleka dla Realu droga. Nigdy tego nie liczyłem w ten sposób, ale zrobiłem to w końcu i chyba wreszcie przełknąłem gorycz tej wtorkowej porażki. Myślałem, że stukam tylko w klawiaturę i wyrzucam co mi leży na sercu, ale przynajmniej mi to pomogło. Może to i dobrze, że nie awansowali do finału. Nikt by nie zagwizdał hymnu LM, który śpiewany na finałach przez chór jest najpiękniejszą pieśnią na świecie... No dobra, źle. Na szczęście za rok będzie nasza.

0

szkoda, że nie widziałeś komentarzy pod newsem o meczu z Romą, tam wszyscy wiedzą lepiej od trenera

0

Jeśli Real zdobędzie LM 3 raz z rzędu to Barcelonie będzie ciężko powtórzyć ten sukces. To jest najgorsze

0

taka myśl mnie teraz naszła... nie bądźmy tacy pewni tej ligi, dwumecz z Romą też mieliśmy wygrać

0

jak..??? to sie stalo

0

mnie się marzy drugi sekstet

10

"Przegrywają teraz 2:2" z eleven :)

0

Obawiam się, że filmik został wrzucony parę lat temu...

0

Kochajmy polski futbol! Viva la Listkiewicz! Skorża na prezydenta! Zniszczyć CBA! Korupcja jest częścią naszego honoru! Polska Walcząca o europejski rynek! Tak nam dopomóż Bóg!

0

Kilkaset drużyn jest tylko do drugiej lub trzeciej ligi.

0

depeche- tylko chodzi o to, że Polakom za zwycięstwo nie zwrócą podatku tylko Twoja Wisełka dostanie kasę.

0

Gdzie można kupić bilety na sektor gości?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: