0

W porządku, ale póki co to chyba wszystkie te komentarze są mocno hipotetyczne :)

0

Albo wiedzieli, że trenuje z sukcesami Feyenoord, ale nie pomyśleli o nim w kontekście trenowania Barcelony, bo może po prostu nie pomyśleli ;) np. ja tak miałem. Jakby 3 miesiące temu był artykuł o potencjalnym przejęciu sterów przez np. Conte, to też powiedziałbym, że jest to jakiś pomysł (oczywiście dużo lepszy, niż Gio, ale to hipotetyczna sytuacja), ale jako, że prawdopodobnie nie jest rozpatrywany, a szanse są żadne, nie będę pisał, że popieram tę kandydaturę i nawet nie myśle o nim w kontekście zastąpienia Lucho ;)

1

Dzięki, piątka! :D

1

Cała zgraja, a prawie żadnej realnie dobrej opcji. Co trzeba poprawić? Moim zdaniem przede wszystkim pressing, alternatywy dla MSN, żeby zespół miał coś więcej do zaoferowania i funkcjonowanie pomocy, żeby nie oddawali piłki do przodu i czekali na cud, a wzięli na siebie odpowiedzialność rozgrywania i napędzania akcji. Czy zespół powinien ciągnąć ten sam projekt? Moim zdaniem nie, pewien cykl się kończy i trzeba przejść w coś nowego, rozwiązania taktyczne, walka o piłkę, koniec z graniem za zasługi sprzed kilku lat. Potrzebny jest trener z wizją i charyzmą, którego zespoły mają tożsamość i który odnajdzie się w Barcelonie i jej filozofii. Im bardziej doświadczony tym lepiej, dlatego takie kandydatury jak Oscar Garcia, Sampaoli czy Cocu to dla mnie nieporozumienie, przynajmniej w kontekście potrzeb na nowy sezon. Nie oszukujmy się, że Barcelona zrobi 10 transferów po kilkadziesiąt milionów każdy, w ogóle to nie jest potrzebne. Barcelona potrzebuje prawego obrońcy, typowego rozgrywajacego i sensownej ławki, której wiele wbrew pozorom nie potrzeba, więc musi przyjść ktoś kto będzie umiał przede wszystkim poustawiać obecną kadrę. Ja chciałbym Koemana. Doświadczenie, dobre wyniki, ofensywny futbol, autorytet piłkarski z przeszłością w Barcelonie. Ale rozumiem, że nie każdego on przekonuje, dlatego chyba najbliżej tego opisu są też Blanc i Valverde. Nie skreślałbym też Van Bronckhorsta, to duże ryzyko, ale idzie mu bardzo dobrze w Feyenoordzie, a Barcelonę też zna bardzo dobrze. Bardzo cieszyła mnie też plotka o Allegrim, aczkolwiek szkoda, że jest to raczej niemożliwe. Ależ najbliższe okienko będzie ciekawe!

2

Skąd Ty bierzesz te preferowane formacje? Nie mówię, że się nic nie zgadza, ale często trener w innych drużynach stosuje inne formacje, bo przede wszystkim musi znaleźć najlepszy system pod konkretną kadrę. Mało jest takich trenerów jak np. Pep, który wchodzi i dostosowuje wszystko pod swoją filozofię, a jak jakiś piłkarz mu nie pasuje to choćby był największą gwiazdą ekipy, posadzi go na ławce. Sampaoli równie często gra (w Sevilli) formacją z 3 obrońcami czy 5 z czego na bokach wahadłowi. Tak samo PSG Blanca potrafiło zaskoczyć ustawieniem, a Valverde to już w ogóle wystawia najlepszych w klubie i formacja to sprawa wtórna :P a tak na poważnie, doświadczenie Oscara Garcii to moim zdaniem dużo za mało na Barcelonę, szczególnie, że Salzburg to poziom średniaka hiszpańskiego, a poprzednie przygody nie były zbyt udane. No a jeśli chodzi o Sampaolego, tak prawdę powiedziawszy mało przekonujące statystyki wygranych. W Sevilli ledwie ponad 50% meczów to zwycięstwa, a do tego ponad 1/4 to porażki. Fatalna postawa w potyczce z Leicester i spadek formy w drugiej połowie. To jest mocny argument na 'nie'. Względnie podobne statystyki do niego ma w tym sezonie Koeman, mając jednak słabszą ekipę i większe doświadczenie w fachu trenera. A do niego, w miejsce tej dwójki wolałbym chyba wrzucić Van Bronckhorsta. To mogłoby być ciekawe. W ogóle, przekonuje mnie pomysł Holenderskiego szkoleniowca z przeszłością w Barcelonie.

1

Sampaoli i Oscar to przede wszystkim kot worku i ryzyko niewspółmierne do możliwego efektu. Co za nimi stoi? Oprócz dobrego początku sezonu, drużyna Sampaolego nie pokazała nic spektakularnego z porażką z Leicester jako flagowy przykład. A Garcia to już w ogóle głupota. Simeone nawet nie jest brany pod uwagę, bo 1. Nie ma cienia szansy na coś takiego 2. Prędzej zniszczy resztki tożsamości, niż cokolwiek "odbuduje". Krzywdzące jest mówienie o Valverde i "spółce". Każdy z nich jest inny, ma inne doświadczenie, styl i może dać coś innego drużynie. Gdzie widzisz punkt wspólny pomiędzy np. Blanciem, Valverde, Koemanem i Setienem? Cieszę się, że wydaje Ci się, że miałeś rację i jesteś nie wiadomo jakim jasnowidzem, ale duża część osób prognozowała to, że Gomes będzie niewypałem, może mniej obstawiało w ten sam sposób Denisa, ale Umtiti to bardzo dobry transfer, Paco z czasem zaczyna coraz bardziej przekonywać, a i Digne jako zmiennik jest ok. Barcelona co roku wydaje ze 100 milionów, więc to nie kwestia transferów i ilości wydanej kasy, więc i tym razem to nie będzie rozwiązanie. A to, że Barcelonie brakuje na ławce takich zawodników jak np. 2 lata temu, jak Xavi, Pedro, Adriano jako uniwersalny zmiennik czy Alves na boisku to też nie było trudne do zauważenia. Barcelona była niestety w tym sezonie skazana na porażkę, bo jej jedyną siłą było gorzej w tym sezonie działające MSN. Brak alternatyw, pressingu i szerokiej kadry, to problemy, które może rozwiązać nie tylko Sampaoli czy Simeone, dlatego z całej plejady trzeba wybrać kogoś, kto będzie trzymał się pewnej idei i filozofii, a jedynie będzie potrafił zaszczepić coś nowego, a będzie miał na tyle duże doświadczenie, że nie będą to tylko puste pomysły.

0

No niestety udowodniła to w pierwszym meczu z Juve, kiedy też była podrażniona. Nikt się nie spodziewał czegos takiego.

1

Widzę to, serio, ale patrzę na to trochę z innej strony. Korman nie jest człowiekiem z zewnątrz, był ważną postacią dla Barcelony. To co powoduje, że jest trochę mniej "stąd", niż np. Lucho to fakt, że nie trenował rezerw. O Guardioli powiedziałbym podobnie, ale Pep był w klubie dłużej jako piłkarz. Rijkaard tym bardziej był dla mnie "spoza", a jednak trenerem został. Po nim faktycznie, był Pep, którego zastapił jego asystent, ale przy całym szacunku do ś.p. Tito, to dla mnie był niewypał, jeden z większych. Drużyna jechała na tym co zbudował Pep, ale straciła tożsamość i tylko obłędna dyspozycja strzelecka Leo w tamtym roku jakoś to wszystko uchowała. Przyszedł Martino, bo była potrzeba zmian, a wyszło tak, że stał się grubą kreską między tym co prezentowała drużyna Pepa i Lucho, który go zastapił, ale to nie powód, żeby ciągnąć ten projekt i mam nadzieję, że zarząd to widzi. Ostatnie 10 lat pokazuje, że trener w Barcelonie znaczy wiele, jeśli nie najwięcej, co pokazuje to jak grali Ci sami zawodnicy u Pepa, Martino i Lucho, i Koeman, który jest człowiekiem stąd, piłkarskim autorytetem, trenerem z dość dużym doświadczeniem i człowiekiem z charyzmą, który zna styl i nie boi postawić się na młodych może być wg mnie receptą na bolączki Barcelony i dobrym bodźcem do zbudowania nowego, silnego projektu. I te 8 mln to nie są pieniądze, szczególnie jeśli mamy zamknięty atak za 12 mln (Deulofeu plus Ci którzy już są, a pieniądze z Ardy władować w pomoc czy obronę). Tak na prawdę trener i napastnik za 20 mln to promocja, która mnie osobiście przekonuje. A nawet jak Koeman nie będzie chciał Gerarda, to się go sprzeda z zyskiem i tylko kasy więcej na transfery. Ja i tak uważam, że nie ma sensu kupować hordy nowych zawodników, trzeba poukładać skład, wprowadzić tych młodych, którzy mają szansę coś osiągnąć, pożegnać się z wieloma zbyt słabymi i dokupić ze 3-4 zawodników, żeby zamknąć kadrę. Reszta to taktyka, treningi i zaangażowanie zawodników w grę.

0

Ja nie pytam ile kosztowałoby zakontraktowanie czy raczej wykupienie Koemana, tylko skąd informacja, że Barcelony nie stać. 8 czy 9 mln to raczej nie jest zapora dla Barcelony, szczególnie patrząc na transfery w ostatnich latach. No chyba, że ostatnio miał miejsce jakiś krach w Barcelonie o którym nic nie wiem, stąd moje pytanie.

P. S. Unzue za darmo czy Koeman za 8 mln? Proszę Cię, nawet nie chce odpowiadać na to pytanie. Unzue nie jest kandydatem w porównaniu do Koemana i te 8 baniek tego nie zmieni.

0

Z tej samej, która wcześniej wiązała ich przyszłość razem czy innej, równie wiarygodnej?

1

Nie śledzę ligi holenderskiej, ale miło się czyta, że dobrze sobie radzi jako trener. Nie mniej, wydaje mi się, że to nie jest odpowiedni moment na takie ryzyko.

0

A to niby czemu?

4

I tu widać Twoje pojęcie o piłce...

1

Skąd masz taką infomację, że Koeman jest za drogi?

0

No nie ma co się dziwić, że 5, skoro ma już 33 lata i nie jest w najwyższej formie. Do tego zasłużył sobie na to, żeby klub nie utrudniał mu odejścia, jeśli on będzie chciał. Nie zmienia to faktu, że wolałbym żeby został jako zmiennik lub nawet 4 obrońca, w zależności od tego kto przyjdzie i w jakiej będzie dyspozycji, bo nie wiadomo co z Marlonem, Davinson Sanchez może do nas przyjść, a może kupić go ktoś inny, a Yerry Mina najwcześniej w styczniu, więc przynajmniej do tego czasu Javier powinien zostać. Mnie cały czas zastanawia ta informacja, że Pique chce odejść w 2018 do MLS. Obrona Barcelony w najbliższych latach może się zmienić całkowicie, zobaczymy jak to zadziała.

0

Widzę to tak : jeśli kupią go za 12 mln, żeby sprzedać go z zyskiem do Milanu, Napoli czy gdziekolwiek to nie będę bardzo zły. Dla niego lepiej, a i zawodnicy jak np. Lemar bardziej do mnie przemawiają. Z drugiej strony, ja tam dalej widzę w nim potencjał i jeśli ludzie odpowiedzialni za transfery jak i środowisko piłkarskie widzi jego rozwój i to, że dojrzał, to może zamiast wydawać grube miliony, lepiej odzyskać wychowanka za 12. Ja z uporem powtarzam, wszystko zależy od tego czy Messi będzie grał na skrzydle czy w środku. Jeśli na skrzydle, Deulofeu absolutnie da radę jako zmiennik. Jeśli w środku i potrzebny jest skrzydłowy do pierwszego składu, niestety chyba jest za cienki. Nie zmienia to faktu, że nie skreślałbym go z miejsca, bo Lucho kiedyś tak zrobił. Chłopak może jeszcze wiele osiągnąć, szczególnie, że ma cechy, które mogą mu w tym pomóc. Jest piekielnie szybki, ma świetną technikę, ciąg na bramkę, potrafi podać (co pokazuje ilość asyst co sezon) i przeszłość w Barcelonie. To może być dobry zmiennik. A im mniej pieniędzy na napastnika, tym więcej na pomocnika.

6

W końcu dzieje się to o czym mówiłem. Przełamał się, dostaje minuty i coraz lepiej rozumie się z kolegami i od razu widać efekty. Oprócz goli widocznie lepsza gra. Ma w sobie to coś, co miał David Villa. Podobny typ napastnika. Kto wie, może z czasem osiągnie taki poziom.

1

Nie chcę być nadto krytyczny, ale sposób oceniania konkretnych kandydatur jest tu bardzo, bardzo subiektywny. Zgadzam się co do kwestii, że ten wybór trenera może być szczególnie istotny i może nakreślić całą przyszłość Barcelony na najbliższe kilka(naście?) lat, bo teraz prawdopodobnie nadejdzie ekstremalna zmiana cyklu wewnątrz Barcelony. Odejście Xaviego i Puyola było jakkolwiek przygotowywane i było tylko zapowiedzią tego co może nadejść. Iniesta, on na pewni długo nie pogra, powoli pewnie też Messi i Pique, który szykuje się do odejścia do MLS, a następnie Busquets, który też nie wiadomo czy się utrzyma na swoim poziomie. Suarez jest w wielu Messiego, a Neymar na 90% nie będzie grał w Barcelonie do końca kariery, więc prędzej czy pózniej też odejdzie. Tu będzie wielka zmiana i jest potrzebny trener, który będzie potrafił to przynajmniej zacząć przeprowadzać. Nie wierzę, że stanie się to za kadencji jednego szkoleniowca, dlatego na teraz potrzebny będzie ktoś, kto będzie w stanie rozwinąć tych którzy już są, wprowadzić kilku nowych i poukładać wszystko co jest tak, żeby drużyna była gotowa na zmianę i jak dla mnie, wcale nie Valverde jest taką osobą, a już na pewno nie Sampaoli. Sam nie popieram Blanca, ale z drugiej strony trochę zdziwiło mnie mówienie o nim jako o obcym, w kontekście "swojego" Valverde. Francuz był w Barcelonie rok i rozegrał więcej spotkań, niż Valverde, który był 2 lata. Jeśli obcy, to obaj. Unzue jak dla mnie w ogóle nie wchodzi w grę i mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale trener stąd, mającym już doświadczenie i charyzmatycznym mógłby być i w mojej opinii najbardziej pasuje Ronald Koeman. Wykonuje dobrą prace w Evertonie, jak na ten budżet robi bardzo dobre transfery, drużyna jest raczej ułożona i równomierna i potrafił postawić na mniej znanych, a zrobić z nich ważnych zawodników. Myśle, że dla piłkarzy Barcy byłby nie mniejszym autorytetem, niż Unzue czy Sampaoli, bo ma po prostu większe doświadczenie jako trener i osiągnięcia jako piłkarz. Nie skreślałbym go tak z automatu.

1

Jeśli to trener decyduje to nigdy nie wiesz, może trener nie będzie widział dla niego miejsca i Gomes odejdzie. A co do Denisa, sam byłem jego wielkim zwolennikiem i cieszyłem się na ten transfer, ale nie można patrzeć sympatią. Ilość minut jest ograniczona, a młodych zawodników dużo do ogrania. W rezerwach jest choćby Aleña, Carbonell, Xemi, jest Roberto, być może Samper, kogoś kupią. Nie ma moim zdaniem miejsca i czasu już na to. Tylko zabierają miejsce innym i opóźniają to co i tak nadejdzie.

2

Nie tylko może, ale nawet powinno. I oprócz oczywistej kandydatury Mathieu, który ma swoje lata i gra po prostu słabo oraz Turana, na którym po prostu można zarobić, dorzuciłbym kilku innych, głównie z pomocy. Po pierwsze, pomocników jest za dużo, szczególnie w kontekście tego, że w środku występuje Messi. Na pewno zostać muszą Busquets, Roberto i Iniesta. I tyle z pewniaków. Jestem też za Rafinhą, który może też grać na skrzydle czy jako mediapunta, a swoją szansę powinien dostać Aleña. Oprócz nich brakuje mi chyba tylko jednego, ale klasowego pomocnika, w związku z czym, kandydatami do odejścia dla mnie są Rakitić, Gomes i Denis. Szczególnie, że będzie potrzebny transfer klasowego skrzydłowego. Co do Mascherano, ciężko się z nim rozstać, szczególnie teraz, kiedy zostałby wtedy tylko Pique, Umtiti i ze dwa młokosy. A ponoć Pique szykuje się do odejścia do MLS. Marlon prawdopodobnie dostanie swoją szansę, a była też informacja o tym, że Yerry Mina ma przyjść w styczniu, więc może Jefecito zostałby do tego czasu.

1

Nie porównywałbym skali ich talentu. Deulofeu ma 23 lata, a Mbappe 18 i już osiągnął dużo więcej.

0

I będą, póki Barcelonie nie zadba dobrze o tężyznę i wzrost swojej ekipy. Aktualnie, tylko Pique dobrze gra w powietrzu, Umtitiemu brakuje centymetrów, Busquets jest fatalny, a Suarez nie broni we własnym polu karnym. To też jeden z ważnych detali, że oczekujemy, że jeden Pique wszystko ogarnie, a reszta, taki Alba czy Iniesta jakiś wywalczą pozycję. To jest śmieszne.

3

Kocham rozpamiętywanie tego co było 2 lata temu. Jakie to ma znaczenie teraz? To tylko gorzej o nim świadczy, bo jeśli jeden na 3 lata się udały to możliwości są takie : 1. Przypadek w pierwszym sezonie, 2. Koniec pomysłów, 3. Odechciało się pracować.

0

Jak i kocham tę gadkę, już nie nie mogłem doczekać aż się pojawi na okładce. Wszystkie mecze finałami! Przypomina się ostatni sezon Guardioli, sezon z Martino na ławce, końcówka poprzedniego, jest i ten. Czyli każdy sezon, który można uznać ząb mniej udany, a po którym coś następowało. Najmniej w zeszły roku, dlatego teraz mamy powtórkę z rozrywki. Jak zarząd nie zacznie normalnie funkcjonować i nie ustabilizuje sytuacji w drużynie to zostaniemy na poziomie Arsenalu sprzed 2/3 lat czyli max. drugie miejsce w lidze, ćwierćfinał ligi mistrzów (drugi rok z rzędu) i cieszymy się z pucharu krajowego. Nie chce mi się nawet tych szmatławców czytać, ale ta ciekawość jest silniejsza ode mnie :D

3

Żebyś się nie zdziwił jak ten potencjalny remis da im kolejny punkt nad nami ;)

0

Z tym, że nie widzę Messiego i Coutinho razem w pomocy. Zobacz jak to wyglądało chociażby jak grali Xavi i Iniesta. Obaj dominowali stricte w środku, Iniesta był bardziej ofensywnie nastawiony, a Xavi pomagał w pressingu w środku i rozdzielał piłki lekko z tyłu. Jeśli Messi miałby grać jako typowa '10', wtedy bardziej widzę system taki jak ma np. Bayern, czyli do ofensywnego pomocnika dwóch środkowych, silnych, walczących w środku, ubezpieczających tyły. To bardzo dobrze działa. Podobnie grał Juventus. Dybala jako ofensywny pomocnik, Cuadrado i Mandžukić na skrzydłach i Khedira z Pjaniciem trochę bardziej na tyłach. Jak dla mnie, gdyby znaleźć dobrego partnera Busquetsowi, takiego który bardziej by rozgrywał, ale wspomagałby go fizycznie i razem mogliby przecinać ataki przeciwników, to mogłoby się sprawdzić. Trzeba najpierw znaleźć system, który uporządkuje defensywę i pomoże odzyskać dominację w środku, a jestem pewny, że Messi, Suarez, Neymar, wspomagani kolejnym skrzydłowym, bocznymi obrońcami i cofniętymi pomocnikami spokojnie dadzą sobie radę w ofensywie.

0

Właśnie w tym sęk, żeby nie czekać aż się ten ostatni płomyczek do końca spali, bo będzie to samo co z Milanem. To co działało się skończyło, a nic więcej nie mamy. Busquets w moim mniemaniu może jeszcze bardzo dobrze grać, to kwestia przygotowania fizycznego, dobrego rozdzielenia obowiązków i przede wszystkim dobrych partnerów w pomocy. Ile widzę miejsca dla takich zawodników jak Gomes, Rakitić czy niestety też Denis, za których Busquets ma wykonywać robotę w rozegraniu. On może pomagać, a nie być centrum akcji ofensywnych zespołu. Dlatego mówię, dobrze porozdzielać obowiązki, dobrać zawodników pod kątem ich wzajemnego uzupełniania się, dobrych technicznie, walczących o każdą piłkę i potrafiących wziąć odpowiedzialność na siebie, a do tego zacząć stosować pressing całym zespołem i nie mówię, że będzie od razu kolejny tryplet, ale będzie zespół walczący, z tożsamością, uzupełniający się. Stąd podaje przykład takiego Tolisso. Może nie jest teraz jednym z najlepszych pomocników świata, ale ma wielki potencjał i cechy, które tej Barcelonie są potrzebne, jak zaangażowanie na całej długości boiska, świetne wyszkolenie techniczne, siła i umiejętność przytrzymania piłki. Jak dla mnie, taki zawodnik w przeciągu 2-3 lat kozę stać się odnośnikiem dla wszystkich pomocników na całym świecie, a nie kosztowałby tyle ile taki Verratti czy Thiago.

0

Jak dla mnie, ofensywnym pomocnikiem na najwyższym poziomie może być Messi. Wolałbym skrzydłowego walczącego na całej długości boiska. Nie jestem przeciwnikiem Coutinho co do zasady, bo bardzo go lubie i uważam, że to aktualnie jeden z najlepszych zawodników świata, ale jeśli miałbym wybrać jego i Messiego ja skrzydle, albo Messiego jako mediapuntę i skrzydłowego takiego jak Lemar czy Lucas Moura to wybieram opcję numer dwa. I wtedy może pomocnik, który powalczy fizycznie w środku, dobrze rozegra, będzie stosował pressing?

20

No nie mogę, patrzę na te informacje i jakbym czytał o Realu Madryt. Wziąć trenera magika i kupić wielkie nazwisko, na pewno przyszły sezon będzie sukcesem. I ta sama gadka praktycznie rok w rok. Tu trzeba system zmienić, poukładać role w drużynie. Aktualnie obrońcy są odnryzgrywania przy bramce i posyłania lagi na dobieg do tridente, które ma samo wszystko zrobić. A pomoc w ofensywie jest od niczego w zasadzie. Dlaczego przestało stosować pressing? Dlaczego nie ma zawodnika, który jest w większości klubów na topie, takiego który lata od bramki do bramki, atakuje i broni ja całego? Czemu Messi nie został jeszcze przesunięty na stałe na mediapuntę, skoro praktycznie ciągle tam gra i tak jest skuteczny? Czemu zespół ciągle nie może grać bez Iniesty? Czemu skrzydła nie wspomagają obrońców w defensywie? Tu transfer Coutinho nie będzie lekarstwem. Trzeba wykorzystać to, że można odkupić Deulofeu za bezcen, może Lemara, który haruje na całej długości boiska, umie walczyć fizycznie, rozegrać, strzelić, nie mówię już o prawej obronie, ale do pomocy lepiej jest kupić silnego rozgrywajacego, niż typowo ofensywnego pomocnika. Jakiś Tolisso, albo ktoś w tym stylu. A jak już muszą kupić kogoś ofensywnego, to czemu nie np. Eriksen, który będzie o połowę tańszy? I co nam po sprzedaży Mascherano i Turana, jak znowu grać będzie Gomes chociażby. Chciałbym w końcu trenera z wizją, filozofią, który zauważy w końcu, że ten cykl się skończył i trzeba budować coś nowego, w inny sposób, a nie odgrzewać kotleta.

0

Odpowiedź jest w pierwszym komentarzu. Jeśli chcesz go porównywać do nie grającego Denisa czy Gomesa, który na oewno jest w top 3 najgorszych graczy sezonu w Barcelonie, to możesz go chwalić, ale prawda jest taka, że w ostatnim czasie Iniesta gra słabo i choćby w meczu z Juventusem czy Malagą po prostu szło rwać sobie włosy z głowy patrząc na jego postawę i niestety, ale wczoraj Gomes rozegrał lepsze spotkanie, a i Rakiticiowi się zdarzało grać lepiej i również bardziej kreatywnie, choć przyznaję, nie ma sensu mówić o kreatywności Ivana, Gomesa i spółki, bo cała pomoc Barcelony, powtarzam, cała (!) nie ma w sobie choćby grama tej zalety. Są schematyczni, powtarzalni i nieefektywni. Wszyscy. Smutne, ale prawdziwe.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?