1

@DJ6 pozostaje wierzyć w świeżą krew - będzie dobrze :)

@rodineusz co do Flicka:
1) Ja w odróżnieniu do większości jestem z jego pracy zadowolony - boli że na tle najgorzej grającego Realu (od naprawdę wielu lat) jesteśmy niżej w tabeli, lecz trener ma pomysł na grę, stara się grać piłkarzami wykorzystując ich potencjał na danych pozycjach, tworzy ducha zespołu. Nawet jak przegrywamy to Barcelonę można oglądać z przyjemnością bo widać że się starają.
2) W 90% zgadzam się z jego decyzjami bo są logiczne - w przypadku Xaviego było odwrotnie, zatem to zmiana na lepsze.
3) Czy mam problem z tym że zespół zaczął grać piach w sytuacji gdy kluczowi piłkarze byli zmęczeni? Nie, czemu mam być zły jeśli przez 2.5 roku piłkarze niczego na treningach nie robili, a sami prosili Xaviego o częstrze i cięższe treningi. Gdy zespół jest wypoczęty to może roznieść każdego i to udowodniliśmy - rozwiązaniem jest albo poszerzenie wykorzystywanej kadry (to zadanie Flicka i/lub klubu) albo przygotowanie kadry do całorocznej ciężkiej pracy na treningach i na boisku (to zadanie Flicka i sztabu).
4) Czy mam problem z tym że zespół może w bieżącym sezonie nic nie wygrać? Nie, jeśli będę widział ze zespół się rozwija to nie problem, gdyż możemy wygrać w wszystko w piłce będąc mocni jako zespół, a nie posiadając 1-2 piłkarzy w życiowej formie. Mamy młody zespół, a jak młodzi piłkarze są zmęczeni to są również mniej dokładni i mniej skoncentrowani. Być może można obwiniać nie do końca dobre przygotowanie do sezonu, ale to sobie daruję bo wyjdzie to później - na ten moment obwiniam Xaviego za odzwyczajenie piłkarzy od ciężkiej pracy.
5) Czy uważam że z Flickiem Barcelona osiągnie sukces? Liczę na to, liczę że z pierwszego półrocza w Barcelonie również będą wyciągnięte wnioski - wiosna pokaże co mozemy osiągnać z Flickiem, a będzie z każdym miesiącem do końca sezonu coraz ciężej (zarówno zmęczenie psychiczne/fizyczne indywidualnie jak i całego zespołu).

3

@michalgajdek Dziwi mnie aż tak wielka amatorka klubu - można powiedzieć że jest to nieudolność, brak wizji oraz brak kompetencji w jednym.
"Komercjalizacja licencji na prywatne krzesełko" - pomysł super, więc wydawać by się mogło że tego nie da się zepsuć, szczególnie że to pomysł firmy Legends z którą współpracujemy. Socios przyklepują wszystko jak leci - nie trzeba było nawet kombinować.
Wg mnie coś złego się dzieje z lożami VIP bo wspominana firma Legends miała odpowiadać za zarządzanie i maksymalizację zysków, a tu nieoficjalnie miejsc nie mogą się doliczyć czy mają problemy z planowaniem strategii dla potencjalnych klientów kupujących loże VIP. Przeciętny kibic może nie ma świadomości, ale w większości przypadków firmy pozyskują loże żeby chwalić się, że są pośrednio sponsorami klubu, a loże praktycznie przez cały rok wykorzystywane są do celów biznesowych i podnoszą prestiż wszelkich spotkań itd. To nie działa tak że bogacze kupują je sobie żeby spędzać w nich czas, a żeby wykorzystywać do określonych biznesowych celów. Kwota sprzedaży loży VIP nie ma tak wielkiego znaczenia dla klubu piłkarskiego jak potencjalny zysk wynikający z obsługi loży jeśli mówimy o wieloletnich rozwiązaniach w tak dużym klubie jak Barcelona. Przecież 10-letni "czynsz" to równowartość wartości całej loży VIP. Firma Legends miała zapewniać końcowemu klientowi rozwiązania i obsługę, dzięki której zakup loży to będzie biznesowa inwestycja a nie fanaberia bogatego człowieka. Nie poruszam tego tematu przez przypadek - coś jest nie tak i pozostaje tylko czekać aż to wypłynie.

@Sekstet2009 Więzienia by były przepełnione gdyby skazywali za bycie idiotą, dlatego Bartomeu jest jeszcze na wolności. Dużo łatwiej trafić do więzienia w sytuacji udowodnionej korupcji, defraudacji itd. - przy założeniu że Laporta sprzedał loże VIP za 100mln euro to mówimy o poważnym złamaniu prawa bo nie uzyskał na to zgody socios. Dla mnie zarówno Bartomeu jak i Laporta to szkodnicy, których różni jedynie styl prowadzenia klubu i tyle.

0

@BORO_12 , @krol211 Zobaczymy co się wykreuje - na ten moment nie ma znaczenia kto co mówi lub kto co deklaruje. Jedno jest pewne, że jakieś sojusze są potrzebne, lecz nawet grupa musi mieć lidera i nie może być to polityk.

@Sekstet2009 Barcelona to nie warzywniak, że można sobie sprzedawać i kupować co się chce i na dowolnych warunkach. Nie chce mi się wypisywać plotek jakie się słyszy, ale uważam że Laporta może mieć problemy i to nie tylko wizerunkowe - spójrz szerzej na ten temat - co Laporta sprzedaje i jakim realnym kosztem.

8

@Lahey Trzeba podejść do tego pragmatycznie - prawdziwą alternatywą będzie ekspert, a nie polityk. Zobaczymy kto będzie kandydował, na ten moment mnie nie przekonuje żaden z potencjalnych kandydatów, lecz wolę nową krew Fonta niż nieudolność i wałki Laporty. Font przynajmniej nie jest clownem, bo jednak ma w swoim CV sukcesy biznesowe, czyli zna się na zarządzaniu.
Do wyborów jeszcze daleko, a moment w którym wyłoni się ciekawy kandydat nie musi trwać długi miesiącami, to mogą być zaledwie tygodnie - dla mnie gamechangerem by był ktoś kto wie czym jest Barcelona, jak funkcjonuje oraz zna się na zarządzaniu, finansach itd. Szczerze wyobrażam sobie taką sytuację że Marc Ciria przerywa swoją karierę aby jedank kandydować na prezydenta widząc jaki bajzel jest do posprzątania po Bartomeu i teraz po Laporcie.

18

Dobry i merytoryczny tekst - polecam.
Może skończy się w końcu podział kibiców na ślepo wierzących w Laportę i tłumaczących każdy brak transparentności jakimiś wyimaginowymi wyższymi koniecznościami, a resztą kibiców, którzy bardziej skupiają się na faktach czy liczbach, na bazie której oceniają rzeczywistość.
Takie wydarzenia jak to z Olmo i Victorem idealnie pokazuje że grupy kibicowskie skonfliktowane z Laportą mają rację domagając się transparentnej polityki klubu, a fakty są takie że zarząd nie szanuje ani klubu ani tym bardziej własnych kibiców. Oby 2025 rok był normalny, ale mam wiele obaw.
PS: Wracając do sprzedaży lóż VIP to może być niezły cyrk bo nikt nie wie nawet co jest dokładnie sprzedawane i na jaki czas. Jeśli mowa o kompletnej sprzedaży praw eksploatacji to może być gwóźdź do trumny Laporty.

1

@BORO_12 poprawione :)

14

Powiedzmy sobie szczerze - to kompromitacja klubu i efekt wydawania pieniędzy ponad stan. Nawet jeśli klub chciał sprowadzić Olmo bo zdaniem zajmujących się transferami był piłkarzem idealnym dla Barcelony to można było poczekać rok (kupowaliśmy w piku jego wartości rynkowej w karierze).

Jakie mamy tego efekty sportowe na dzień dzisiejszy?
1) Olmo - sporo czasu był kontuzjowany i trudno w takiej sytuacji utrzymać dobrą formę - przy zalożeniu że będzie lojalny w stosunku do Barcelony to mamy piłkarza z pensją do opłacenia w dalszej części sezonu, który nawet nie wybiegnie na boisko.
2) Lopez - nie widać rozwoju u niego, tak jak pisałem pół roku temu - tego typu konkurencja źle na niego zadziała i tak się stało. To piłkarz, który rozwija się najlepiej posiadając zaufanie trenera, a nie chce mi się wierzyć że to co pokazał do tej pory w Barcelonie to było jego maksimum.
3) Hernandez - bliźniacza sytuacja z Casado z zeszłego sezonu, czyli piłkarz nadający się do gry w pierwszym zespole, jest pomijany ze względu na konkurencję oraz stosowanie przez Flicka gry bardzo wąską kadrą (być może to nie kwestia sportowa, a zaufania).
4) Rodriguez - za Marqueza zobaczyłem w nim piłkarza robiącego niezwykły progres patrząc na momenty startowe po kontuzjach, w tym sezonie oczywistym było że będzie miał ciężki start ze względu na poważną kontuzję. Nadal swojego zdania nie zmieniam - to piłkarz do szerokiego składu pierwszego zespołu, a gdy wrócił spowrotem do gry od razu pokazał klasę na boisku. To mniej oczywista sytuacja niż Hernandez dla kibiców, ale dla fachowców to piłkarz nadający się do gry jeśli jest zdrowy.
5) Victor - nie chcę bezpośrednio łączyć go ze sprawą Olmo, ale istnieje możliwość że bez transferu Olmo nie byłby aż tak marginalizowany. Nie można oczekiwać cudów jeśli gra totalnie jakieś ogony, ale jakościowo jego gra się broni - ktoś powie że jak to, przecież zagrał w 17 spotkaniach, zgadza się ale łącznie to było zaledwie 220minut i zdobył 2 gole i asystę. To dobry wynik, wskazujący że zasłużył na więcej szans nie tylko w roli następcy Lewego, gdyż za Marqueza bardzo rozwinał się jako ofensywny atakujący.

Podsumowując: jeśli Olmo i Victor zostali wyrejestrowani to logika podpowiada, że nic już z tym nie da się zrobić. Laporta zapewne będzie grał kartą oblężonej twierdzy, że wszyscy są przeciwko nam, ale to tak nie działa. Kwestie formalne są nie do ruszenia i mają charakter czarno-biały, czyli spełnia się wymogi albo nie. Proszę nie atakujcie piłkarzy że to przez nich (ktoś nie odszedł lub nie zgodził się na wypożyczenie) - za tą sytuację odpowiadają zarządzający klubem.

Szukajmy pozytywów zaistniałej sytuacji:
1) Flick otworzy się na grę wykorzystując szeroką kadrę (inaczej męczy się zespół składający się z piłkarzy w wieku 25-30 lat, którzy stanowią trzon zespołu, a inaczej w sytuacji gdy trzon składa się z dzieciaków lub młodych piłkarzy). Młodość zespołu jest pewnego rodzaju problemem, a wykorzystywanie bardzo wąskiej grupy piłkarzy zajeżdża zespół - być może to bardzo cenna nauka, z której będą wyciągnięte wnioski na wiosnę. Mamy piłkarzy w szerokiej kadrze którzy mogą bardzo dobrze sobie poradzić.
2) Brak zarejestrowania Olmo i Victora to wielka szansa dla Lopeza i Torre z pierwszego zespołu, a z rezerw dla Hernandeza i Rodrigueza. Może to część kibiców zaniepokoić ale to także szansa dla Torresa bo Victor jakby nie patrzeć był konkurencją o minuty w zastępowaniu Lewego, a uważam że w drugiej części sezonu Lewy będzie potrzebował jeszcze więcej odpoczynku.

Trzeba być dobrej myśli - mamy piłkarzy, którzy mogą wnieść nową jakość i energię do zespołu oraz posiadają odpowiednie cechy psychologiczne aby to udżwignąć. Ze sportowego punktu widzenia brak rejestracji to nie dramat bo to Barcelona, to dramat stylu zarządzania klubem przez Laportę. Dużo radości w nowym roku życzę wszystkim kibicom Barcelony.

1

@kejdzi rozpisywałem się na te tematy jakieś ponad pół roku temu - byś musiał wejść do mojego archiwum - samo rzucanie piłkarza po zespołach nie sprawia że się prawidłowo rozwija, a jeśli mimo to do tego dochodzi to sukces piłkarza i jego charakteru. Pisanie że nie gra w Chelsea jest idiotyczne - może zainteresuj się trochę i zobacz co robią piłkarze z szerokiego zespołu (sparingi i prorozwojowe aktywności praktycznie od rana do wieczora) a w dodatku jest najmłodszym środkowym napastnikiem w całej Premier League i jedynym z dwóch piłkarzy będących U20 który zaliczył debiut w tak fizycznej lidze. Jak jesteś 18-latkiem w PL to się nie gra tylko ćwiczy z najlepszymi i buduje się fizycznie oraz mentalnie - zobacz jak gigantyczny progres fizyczny zrobił będąc jednocześnie jeszcze bardziej mobilnym niż w Barcelonie. Gołym okiem widać że idzie mu świetnie oraz to samo mówią zarówno w klubie jak i ekspreci czy obserwatorzy. Napisałeś "Przecież w poprzednim sezonie trochę pograł i nic nie wskazywało na to żeby nie miał pograć i w tym" - przecież to totalnie bezsensowny wniosek jeśli nic ze zdarzeń poprzedniego sezonu nie wynikało bo piłkarz zamiast się dalej rozwijać był cały czas w trybie gotowości pierwszej drużyny :)))) Czytaj ze zrozumieniem - ROZWÓJ a nie gra sama w sobie była problemem. Rozumiem że przeciętny kibic stawia to na równi że jak gra to się rozwija, ale tak to nie działa w każdym przypadku. Zobacz w jakim wieku grają najczęściej w mocnych klubach środkowi napastnicy czy defensywni pomocnicy - granica wiekowa jest przesunięta przeciwlegle przykładowo do skrzydlowych czy środkowych pomocników. Potrzeba czasu, którego nie można marnować na jakieś minuty, jakieś treningi i jakoś to będzie. Nie dowiemy się co by było gdyby został w Barcelonie, ale z pewnością nie może żałować odejścia do Chelsea bo gołym okiem widać jaki zmienia się fizycznie, psychicznie, motorycznie z zachowaniem tego nauczył go Marquez. Nie przez przypadek wymieniłem defensywnych pomocników bo do Chelsea należy Lavia (to taki Yamal ten pozycji) oraz Ugochukwu z którym mam kontakt do dzisiaj i wypożyczony z Chelsea jest do Southampton i jest jeszcze Baleba z Brighton oraz Wharton od Żydków i to koniec U20 z całej ligi na tej pozycji :) Argumentacja że nie gra jest absolutnie bezsensowna jeśli mówimy o tych konkretnych pozycjach i to jeszcze w tak siłowej lidze.

@Lahey Tylko mówimy o piłkarzu, który nie jest sprawdzony w grze z dorosłymi. Parę miesięcy temu Piotr Guziński go bardzo wyhajpował i słusznie bo talent nieprzeciętny, ale wstrzymajmy się jeszcze z dmuchaniem balonika. Na ten moment modelowo wszystko wygląda - w tym sezonie w Hiszpanii U17 strzela gole, w młodzieżowej LM strzela gole i w rezerwach dostaje minuty. Chłopak ma dopiero 16 lat i wielki potencjał - pozostaje kibicować i trzymać kciuki aby zdrowie dopisało oraz co najważniejsze przeskakiwał pułapy rozwojowe. Ja jestem dobrej myśli, ale obawiam się bardzo że będzie to kolejny Torres jeśli nie zostanie szybko ukształtowany na jednej konkretnej pozycji (pomimo młodego wieku, żadnych eksperymentów - środkowy napastnik to środkowy napastnik bez cyrkowania).

0

@Greenalley powiem tak - większość piłkarzy z renomowanych szkółek piłkarskich posiada umowy konstruowane tak że jeśli pojawia się w pierwszej drużynie to klub ma prawo do przedłużeń kontraktów na preferencyjnych warunkach. Piłkarzowi ze szkółki lub rezerw kończy się stary kontrakt jak już gra w pierwszym zespole - nie ma najmniejszego problemu bo klub jest zabezpieczony klauzulami gwarantującymi preferencyjne przedłużanie umów nawet do wieku 22-23 lat. Dzisiaj to standard i nie kosztuje to nic specjalnie więcej jeśli mamy sytuację win-win. Piłkarze godzą się na to jeśli klub gwarantuje rozwój.

@kejdzi boże tylko pieniądze - wyraźnie napisałem że brak oferty rozwojowej był problemem. Poniżej wypisuję pierwsze z brzegu argumenty do naprawy i zostałby w klubie:
1) Gwarancja stabilności rozwoju (to nie zmarnowany poprzedni sezon na grę w 3 klubowych zespołach - Marquez rozwinął Guiu, ale ile czasu stracił w innych zespołach - wystarczyło żeby bez cyrkowania klub zaproponował mu grę w rezerwach z możliwością przeprowadzania treningów z pierwszym zespołem oraz zaplanował mecze w których mógłby się pojawić na boisku - np wczesne fazy PK lub słabiaki z LaLiga)
2) Gwarancja planu rozwojowego dla piłkarza (jeśli za Marqueza zrobił wyraźny progres to argumentem jest aby kontynuował model szkoleniowy który okazał się skuteczny - klub musiałby zasygnalizować w takiej sytuacji że będzie starał się utrzymać rezerwy na odpowiednim poziomie sportowym, a wszyscy wiemy że celem na ten sezon były oszczędności i jeszcze raz oszczędności na rezerwach - to największy problem przy negocjachach z Guiu który widzę z dzisiejszej perspektywy)
2) Gwarancja uczciwej rywalizacji sportowej (tutaj nawet nie muszę wyjaśniać - klub by musiał zagwarantować że nie powtórzy się sytuacja z poprzedniego sezonu i to trener będzie decydował kto ma grać - patrz pozorna rywalizacja z Roque)
4) Gwarancja stałego dostępu do lekarzy pierwszego zespołu (to nie oczywiste ale piłkarzy rezerw obsługuje sztab rezerw co jest logiczne, ale piłkarzy rezerw grających w pierwszym zespole również)
5) Gwarancja utrzymania stałej pomocy psychologicznej (to bez sensu ale w tamtym czasie psycholog pracował tylko z piłkarzami... rezerw nie grającymi w pierwszym zespole)
6) Plan na ścieżkę kariery w pierwszym zespole (wiadomo jaka jest rywalizacja, ale młodzi piłkarze chcą wiedzieć na jakich zasadach mogą awansować i rywalizować o pierwszy skład - ci bez krwiożerczych agentów zazwyczaj walczą o uczciwe traktowanie, zatem bardzo im zależy na poważnym ich traktowaniu).
Podsumowując: to nie jest kwestia co może dać trener piłkarzowi czy ile klub może zapłacić piłkarzowi, a co może klub zagwarantować lub obiecać piłkarzowi odnośnie jego rozwoju. Nie bierzesz pod uwagę jego momentu w karierze, który jest początkowy, a biorąc pod uwagę że mówimy o piłkarzu ze szkółki to skłonność do poświęcej dla klubu zawsze jest na wysokim poziomie ale klub musi coś zaoferować, gdyż CAŁY SEZON GUIU ZMARNOWAŁ pomimo zauważalnego rozwoju pod okiem Marqueza. Tu nie chodzi o pieniądze, a o to czy klub może zaproponować mu jakiś rozwój. Moje Rennes też go chciało i z opowieści wiem że agenta wcale nie interesowała pensja tylko zadawał pytania o rozwój.

4

@Greenalley , @kejdzi nie mówmy tylko o pieniądzach jeśli dzieciak bierze agenta którego celem jest tylko formalne bezwarunkowe przedłużenie kontraktu,który tylko to robi z piłkarzami rezerw. Gavi podpisał kontrakt tylko dlatego że dostał pensję Pedriego - nie wymyślajmy historii lub nie bierzmy ich na poważnie. Kluczowy był brak oferty na rozwój - to samo przeżywa dzisiaj fenomenalny Hernandez w rezerwach i to samo przezywał Casado przed Marquezem. Guiu wybrał rozwój bo Barcelona nie tworzy wielkich 9 a takie już gotowe sprowadza patrząc na historię. Życzę mu dobrze bo wierzę że wróci jako gotowy piłkarz. Tu nie ma co się obrażać - zarobiliśmy i tak, a chłopak jest teraz żywą reklamą szkółki. Klub nie zabezpieczył go odpowiednim kontraktem z zapisami dotyczącymi pierwszej drużyny oraz nie na rękę był kilku osobom jego awans.

@Emerald z tego co wiem Guiu był zainteresowany klubem mocno stawiającym na szkolenie młodych - interesowały się wszystkie od BVB, Bayernu, Arsenalu czy nawet mojego Rennes, zatem mógł dowolnie wybierać gdzie trafi do rezerw. Wybrał Chelsea bo dobrze szkolą młodych, szeroki zespół jest młodszy niż Barcelony i mają wielkie plany sportowe patrząc na potencjał kadry za 2-3 lata. Dla ludzi nie wiedzących jak szkoli Chelsea to pieniądze, a dla dzieciaków rozwój. Wg mnie Deco dał ciała, a tylko przypadek sprawił że Bernal, Casado czy Victor są nadal w Barcelonie.

8

"Guiu chciał odejść" - dziwi mnie taka narracja - jeszcze w kwietniu nikt sobie nie wyobrażał że może odejść, gdy ja pisałem że pewnie tak się stanie https://smtp.fcbarca.com/117449-relevo-sevilla-pyta-o-marca-guiu-i-arde-gulera,dyskusja-14326478.html#comment-14326478
Powiedzmy sobie szczerze - byli w klubie ludzie, dla których jego odejscie było na rękę, a kwestia braku oferty sportowej/rozwojowej od Deco tylko potwierdzila się w Londynie. Z rozwojowego punktu widzenia dobrze wybrał bo widać jak wielki progres zrobił w bardzo krótkim czasie, a Barcelona zyskała chociaż te 6mln euro (co nie jest częstym obrazkiem bo raczej 80% piłkarzy odchodzi za darmo).
Tak obiektywnie przykładowo Victor w tym sezonie daje argumenty aby grać więcej w Barcelonie, zapewne Guiu mógłby pełnić podobną rolę i tutaj był problem - w Chelsea kasa się zgadza, ale nie traci czasu - bardzo mocno poprawił swoją mobilność i kilka cech których mu brakowało w rezerwach. Dokonał dobrego wyboru bo dzisiaj mamy już pewność za te 2-3 lata będzie terroryzował Premeir League fizycznie - zbyt dużo ekspertów, obserwatorów i trenerów jest do tego przekonanych aby było inaczej. Ja mu dobrze życzę.
PS: kto pozwala grać piłkarzowi rezerw nie mając w jakimkolwiek sposób zabezpieczenia kontraktowego. W tak wielkim klubie ktokolwiek młody pojawi się na boisku w pierwszej drużynie jego wartość od razu skacze do góry. Guiu w debiucie w pierwszym zespole, w październiku 2023 strzela zwycięskiego gola w meczu z Bilbao i mamy listopad nic się nie dzieje, grudzień nic się nie dzieje, styczeń nic się nie dzieje, luty nic się nie dzieje, marzec nic się nie dzieje, kwiecień nic się nie dzieje, maj nic się nie dzieje, ale pojawiają się plotki że klub wypycha go z klubu nie oferując mu żadnej ścieżki awansu do gry w pierwszym zespole a jedynie przedłużenie kontraktu. Mamy czerwiec i piłkarz odchodzi. Moim skromnym zdaniem to rola dyrektora sportowego aby "coś" zaoferować i nie chodzi o pieniądze.

19

Mija dzisiaj dokładnie 1.5 roku od kiedy napisałem komentarz w temacie Grada de Animación: https://www.fcbarca.com/109192-wiadomosc-do-kibicow-barcelony-z-grada-d-animacio-przed-klasykiem,dyskusja-12912611.html#comment-12912611
Historia pokazała że Laporta już wtedy widział w nich zagrożenie, ale nie dla Barcelony, lecz swojego "zamordyzmu", gdyż katalońscy kibice żyjący klubem zadają pytania, a wielu członków m.in. Grada de Animación domaga się dzisiaj od prezydenta klubu transparentności i nie oszukiwania sympatyków Barcelony w kwestiach finansów itd.
Tutaj nie chodzi o jakąś śmieszną karę bo klub przewala na pierdoły wielokrotnie większe pieniądze, a fakt że Laporta woli posiadać na trybunie turystyów i płacić dziennikarzom żeby pisali że na stadionie była świetna atmosfera niż grupę zwykłych żywiołowych kibiców. To jest ten problem dla Laporty - jeśli chcesz mieć kibiców żywo dopingujących na trybunach to muszą być ludzie żyjący życiem klubu, a konsekwencją tego jest że patrzą się na ręce zarządzającym klubem.
Moim zdaniem temat jest bardzo poważny bo powinniśmy wyśrodkować trochę wizję "klub dla kibiców" czy "kibice dla klubu" - mecze Barcelony są bezpieczne, Barcelona nie ma problemu rasizmu, Barcelona też nie ma problemu z ideologiami (np. Laporta kocha LGBT, jest wielkim przyjacielem Izraela i w całej LaLidze nie ma drugiego klubu jak Barcelona gdzie służby porządkowe są tak bardzo wyczulone na kolory/flagi Palestyny). W tym wszystkim funkcjonuje Grada de Animación:, które od wielu lat godzi się na "politykę" klubu, od czasów Rosella wiernie wspiera klub pomimo bolesnych ostatnich lat, pomimo braku szacunku wśród innych niebarcelońskich grup kibicowskich "którą są niezależne" oraz pomimo tego że od wielu miesięcy Laporta robi wszystko aby Barcelona nie miała zorganizowanego dopingu na stadionie. Blisko 20 lat spędziłem na trybunach różnych klubów i nie mogę uwierzyć że dochodzi do sytuacji jak teraz że na meczach 3-ligowych klubów League One w Anglii jest więcej życia niż dzisiaj na Montjuïc.
PS: nie chcę się z nikim kłócić - uważam że nie istnieje poważna piłka bez zorganizowanego dopingu i nie mówmy że Perez też stworzył teatr na Bernabéu - to kłamstwo wynikające ze strategii marketingowej sprzed lat. Dzisiaj kluby żeby przywiązać do siebie kibiców żeby mocniej identyfikowali się z klubem wprowadzają specjalne preferencyjne warunki dla grup kibicowskich, są im wdzięczne za współtworzenie spektaklu sportowego, a w szczególności zwykli kibice czy turyści doceniają grupy z zorganizowanym dopingiem bo niosą emocje po wszystkich trybunach. Fakty są takie że na nowym stadionie Realu powstały specjalnie dostosowane sektory dla grup zorganizowanych - przykładowo fani z Grada Fans dostali środkowy sektor, żeby być jeszcze bardziej widoczni dla pozostalych kibiców na stadionie - to ważny element spektaklu. Kibice zapominają że kluby z grupami kibicowskimi podpisują normalne umowy - klub coś daje, w tym przypadku sektor, a w zamian grupy kibicowskie muszą "uniknąć wszelkiego rodzaju przyśpiewek lub proklamacji o charakterze rasistowskim, ksenofobicznym, seksistowskim lub anty-LGBTBI+, lub które bezpośrednio podżegają do przemocy". To bardzo prosty mechanizm - dzięki zorganizowanym grupom kibicowskim klub zyskuje normalną piłkarską atmosferę, kibice otrzymują show z emocjami, zyskuje klub bo nie musi wydawać pieniędzy na pisanie głupot przez dziennikarzy oraz zyskuje trener i piłkarze bo kibice ich niosą. Mam nadzieję, że Laporta zluzuje bo widać że zespół potrzebuje żywego dopingu, a nie atmosfery sparingowej.

4

@Don_Padree spoko, miło mi - w nowym roku będę bardziej aktywny w nowym projekcie, dam znać bo będzie można poczytać/posłuchać trochę o piłce :)

@MajkiYB tu nie chodzi o racje lub jej brak - nigdy nie ma 100% pewności czy dany trener lub piłkarz zaskoczy - kto by się spodziewał że Ancelotti przestania ogarniać Real czy Mbappe będzie miał tak kiepski początek, a kibice sprzedawali Raphinhę gdy pisałem że nie można traktować go jak typowego skrzydłowego lub nie wierzyli gdy pisałem przed sezonem że Casado i Bernal to materiał na pierwszy zespół (a nawet redaktor Guziński, którego tutaj najbardziej szanuję nie wierzył w tego pierwszego aż tak bardzo jak ja bo uważał że pewnego pułapu nie przeskoczy). Podkreślam, przewidywanie to trochę loteria, a nie jednolita racja bo zawsze może coś się nie udać i wiele czynników ma na to wpływ, zatem niech się darzy i Flickowi i Barcelonie. Nie jara mnie posiadanie "racji", ale jara mnie wygrywanie Barcelony i to się liczy. W końcu jesteśmy kibicami Barcelony.

3

@Don_Padree , @Danny Gaucho , @FcPortoFan1999 , @Joe_Barbaro Jestem, ale ostatnimi czasy żyję bardziej życiem relanym niż portalem. Nic się nie zmieniło, nadal kibicuję Barcelonie, nadal staram się śledzić wiadomości, ale pisanie komentarzy dużo czasu mi zajmowało, a spodziewanie (lub nie) powiększy mi się rodzina, zatem to kwestia priorytetów. W nowym roku będę pisał/mówił więcej, ale już nie na portalu, w innej przestrzeni. Nie żegnam się, ale z pewnoscią to dobry moment dla mnie przynajmniej na przerwę. Pozdro, Visca el Barça!

@MichuZ44 mówisz masz, spełnię te życzenie - pozdro, Visca el Barça!

@Beztroskii Nie ukrywam tego że byłem na "nie" i bardzo cieszę się że się myliłem i oby tak również było w dłuższej perspektywie. Jest drobna różnica pomiędzy określaniem kogoś wuefistą, a tym co pisałem że jest kotem w worku - zabrakło mi wiary, a może zbyt mocno sugerowałem się środowiskiem, które go nie doceniało. To nie kwestia zamykania ust, ja mam z tym luz. Mniej piszę na portalu, nowe priorytety mam w życiu relanym, ale ndal kibicuję Barcelonie, czyli Flickowi również tak samo jak każdemu naszemu piłkarzami. Pozdro, Visca el Barça!

1

@lukkobe Ja tych spotkań aż tak nie przeżywam - sezon jest długi, musimy w pierwszej kolejnosci patrzeć żeby długoterminowo unikać kontuzji patrząc na kadrę jaką posiadamy. Nie zapominajmy że jest wielki potencjał sportowy, ale równolegle jedziemy na wielkim ryzyku. Z dwóch remisów bym był zadowolony jak najbardzeij.

0

@krol211 Nic bardziej mylnego - wymieniłem piłkarzy o których walczyliśmy lub mieliśmy wstępnie ugadanych czy przygotowywanych do transferu. Prawdę powiedziawszy mniej "walczyliśmy" o Endricka niż o Viniego i Camavingę bo Endrick został po prostu zasypany większymi pieniędzmi i klepnięty, zatem tutaj nawet walki nie było.

1

@lukkobe Warto pamietać również że z Sevillą gramy u siebie, a to duża różnica w stosunku do wyjazdu. Wg mnie mamy na tyle silną kadrę, że bez Yamala powinniśmy sobie poradzić.

0

@krol211, @BORO_12 Oczywiście to że piłkarz komuś kibicuje to zaleta, ale jeśli mówimy o pieniądzach to różnie bywa i nie ma co jeszcze otwierać szampanów. Przykładowo Endrick, Vini czy Camavinga też kibicowali Barcelonie i gdzie grają - kluczowa kwestia to oferta i pomysł sportowy ma klub oraz to w jaki sposób "sprzeda" to Deco. Trzymam kciuki, ale jeszcze nie nastawiam się bo rynkowe plotki delikatnie mówiąc są różne.

0

@Kgorecki2500 nie do końca rozumiem "w końcu będzie trzeba" - ja uważam że lepszy jest świat bez wojen i mordowania niewinnych ludzi.
Wracając do tematyki militarnej to nie raz już oglądałem progrmay dokumentalne na temat możliwości ataku z jednej czy drugiej strony i nie jest to takie proste, szczególnie że lata izolacji i braku dostępu do światowych technologii sprawiły że Korea Północna armię lądową ma niezwykle mocną i dlatego lata temu Korea Południowa postawiła na produkcję czołgów. To jak skuteczni są Koreańczycy z Północy na lądzie można zobaczyć w Kursku bo mają niekonwencjonalną z militarnego punktu widzenia broń i jak łatwo w ostatnich dniach wykończyli kilkadziesiąt czołgów. Teraz jak Północ ma dostęp do różnego typu rakiet balistycznych, Iskanderów czy irańskich Shachedów to znacząco zmienia proporcje militarne. Niby masz ponad 200km granicy, ale z militarnego punktu widzenia masz 3 kilkunastokilometrowe odcinki gdzie realny atak lądowy może mieć rację bytu dla którejkolwiek ze stron. Wysadzenie wybranych dróg odcina rywala, nie tracisz cennego kapitału ludzkiego w walce lądowej, a zawsze z powietrza możesz zrobić wiele. Wg mnie na ten moment nie dojdzie do wojny i nikt nie chce tego - to takie zabezpiecznie na wypaek gdyby USA nie wiedziały co robić z Izrealem i poszły na całość we wszystkich ważniejszych konfliktach (UE by musiała wypiąć się na Izrael, a Turcja zagrozić opuszczeniem NATO w celu walki o Gazę co jest mało prawdopodobne ale możliwe).

6

"Występ w meczu z Sevillą wątpliwy." - szczerze to nawet bym nie brał go pod uwagę i dał mu kilka dni na odpoczynek bo jeszcze się będzie miał kiedy i z kim nagrać.

7

Ja po cichu trzymam kciuki - wiadomo że we Włoszech jest bardziej przyjazny system podatkowy, ale kurde - to jest Barcelona i drugiej szansy może nie mieć.

0

@Kgorecki2500 Masz świadomość jakie są przewodnie cechy armii obu Korei? Południe jest delikatnie mówiąc powietrznie zdemilitaryzowane ze względu na to że Izrael potrzebuje przykładowo rakiet i systemów obrony powietrznej, a północ niewiarygodnie wzmocniła się w tym aspekcie. Korei Południowej został głównie sprzęt lądowy z czołgami na czele, a ponoć pociski Hyunmoo-V i tego typu wynalazki balistyczne są w drodze na Bliski Wschód i nie było ich dużo. Nawet kilka tygodni temu we francuskiej prasie czytałem że Korea Południowa sporo ryzykuje pozwalając na częściową czasową demilitaryzację na prośbę USA.

0

@Kgorecki2500 Zobacz największe 15-20 aktuyalnych konfliktów na świecie - cały świat już widzi że NATO to wydmuszka, a USA nie są w stanie dotrzymać słowa odnośnie gwarancji bezpieczeństwa dla wspieranych państw. Jeśli w Libanie Izrael może sobie robić co chce z kontyngentami ONZ to nie ma co się dziwić że "świat" pozwala sobie na więcej. Wg mnie warto patrzeć szerzej na ten problem bo obiektywnie Europa i USA z roku na rok są biedniejsze, mają mniejsze siły oddziaływania na "świat", pozycja militarna cały czas maleje, a globalna dedolaryzacja to kwetia miesięcy a nie lat - jeśli USA i Mossad nawet już w Afryce powoli odpsuszczają dotowanie wataszków i innych terrorystów związanych z Al-Qaidą, z którymi potem udają że walczą oraz wszystkie siły ładują w Pacyfik i Bliski Wschód to nie ma co się dziwić że może przyjść moment w którym któraś ze stron pójdzie na całość. Zauważ że USA własnych granic nie jest w stanie chronić tak dobrze jak strategicznych sojuszników, a wszystko zostało postawione pod znakiem zapytania w ostatnich tygodniach jeśli chodzi ogólnie o jakość tej ochrony. Tak obiektywnie patrząc na progrnozy gospodarcze oraz przewidywane wielomilionowe fale migracyjne z globalnego południa na północ to jesteśmy świadkami początku końca pewnego etapu w historii - przysłowiowy zachód wydaje sie że wie że gospodarczo nie jest w stanie już rywalizować gospodarczo i będzie dochodziło do regionalnych konflików w wyniku którego świat nieco się zdecentralizuje. Nie zapominajmy że to co widzimy może być gra wywiadów - Korea Północna przecież ma świadomość roszad militarnych USA.

0

@Łuk@sz Czytaj ze zrozumieniem - jeśli to wyciągnąłeś z mojej wypowiedzi to znaczy że nic nie zrozumiałeś :)

0

@Łuk@sz czytaj ze zrozumieniem - rozmowa o ich karierach w Barcelonie od samego początku - piszesz o rzeczach nie związanych z sukcesami Barcleony, zatem jakie to ma znaczenie czy zdobył MŚ czy ZP? Kogo to interesuje jeśli na Barcelony Neymar wygrał i strzelił więcej?

3

@krol211 jeszcze nawet go nie kupiliśmy w 100%, a o amortyzacji można zapomnieć - jak coś to wypożyczenie. Na dzień dzisiejszy nie widzę opcji sprzedaży bo cena z niczego się nie podbije. Trzeba było słychać dyrekcji sportowej i brać piłkarzy przez nich forsowanych, a nie wynalazki Xaviego i Laporty....

0

@JohnnySilverhand i jaki to ma związek z Neymarem i Ronaldinho?
PS: to logiczne że kibice dyskutują o opcjach transferów - było bardzo dużo piłkarzy o których się dyskutowało - za darmo byli jeszcze Kolo Muani, Ndicka czy Kamada, czy za drobną opłatą Simons, Doue lub Botman - do wyboru do koloru. Być może gdyby taki Kamara trafił za darmo do Barcelony by się nie połamał i historia mogła potoczyć sie inaczej - nie przewidzisz, a profilem idealnie by pasował i wtedy i teraz.

0

@JohnnySilverhand chłopie prawie 1.5 roku kontuzjowany jest - pomyśl jak zadajesz pytanie bo kompromitujesz się :) To jak odnosić się od oferty za Fatiego z MU sprzed kontuzji :)

1

To ja powiem że można zapomnieć o tym temacie... czekam jeszcze na newsa że Garnacho został zaoferowany Barcelonie.

1

@koziar zacznijmy od tego że Ronaldinho przyszedł do Barcelony bo był drugim wyborem, a pierwszy wybór w postaci Beckhama wolał przejść do Realu.
W trofeach jest 9 do 5 dla Neymara, który strzelił więcej goli i więcej asyst, a tridente z Ronaldinho nie jest nawet w top3 najlepszych tridente w historii. W ostatnim sezonie w Barcelonie Ronaldinho między kontuzjami tak ostro imprezował że w wielu spotkaniach nie był nawet w szerokim składzie Barcelony bo klub bał się testów na koks bo z Deco tak imprezował.
Ronaldinho miał może większy talent do sztuczek od Neymara, ale Neymar bardziej był skupiony na odnoszeniu sukcesów dla Barcelony i nie miał nigdy w dupie Barcelony. Różnią się tym że Neymar odszedł z Barcelony licząc że będzie gdzie indziej większy od Messiego, a Ronaldinho odszedł z Barcelony bo był wrakiem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: