Izzy_97
Dołączył/a: wrzesień 2010
Warszawa
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ludzie dajcie spokój. Za 15-20 lat nikt już nie będzie pamiętał jak wyglądał ten finał. Zachowa się tylko statystyka, która będzie jasno mówiła, że Chelsea wygrała. Czy zasłużenie, to już subiektywna opinia każdego z nas. Mi osobiście najbardziej szkoda nie Bayernu, bo mieli tyle sytuacji, że powinni to rozstrzygnąć w 90 minut, tylko Kogutów. Tottenham w przeciągu sezonu w uczciwej walce wywalczył sobie 4 miejsce i LM, aż tu pojawia się taka farciarska Chelsea i wysiłek włożony w sezon przez Koguty poszedł się je*ać. No ale cóż. To jest właśnie piłka nożna. Czasami cholernie niesprawiedliwa i nieprzewidywalna, ale przecież właśnie za to ją kochamy, prawda? Gratulacje dla Chelsea.
0
Zrobił dla nas dużo, był twórcą wspaniałej Barcy, ale teraz niech po prostu będzie cicho. Jak takie słowa, napływające z każdej strony mają pomóc Tito? Sami sobie strzelamy w kolano. Jeżeli Tito będzie z każdej strony czuł, że jest tylko opcją zamienną i nigdy nie będzie jak Pep, że zawsze będzie od niego gorszy, to jak on ma pracować? Pep zawsze będzie dla nas ważny, zawsze będziemy go kochać i być może kiedyś wróci, ale teraz mamy Tito i należy mu się szacunek. Jaką mamy pewność, że np. za 4 lata, kiedy Tito będzie odchodził nie będziemy za nim płakać gorzej niż za Pepem? Żadnej. Dajmy mu w spokoju pracować, a on napisze swoją historię. Być może jeszcze piękniejszą niż wszystkie dotychczasowe? Mam nadzieję i tego mu życzę.
0
Oni trochę zejdą, my 2 mln dorzucimy i w 10 mln zamkniemy ten transfer. Moim zdaniem bardzo dobry wybór.
0
Czy czytania ze zrozumieniem nie uczą w podstawówce? Wyraźnie jest napisane, że źródłem tego tekstu jest Mundo Deportivo, a redaktor Kate tylko go przetłumaczył.Naprawdę jesteście, aż tak ograniczeni, żeby tego nie rozumieć?
0
Straszna szkoda Żółtej Łodzi Podwodnej. Nie wiem dlaczego, ale bardzo ich lubię. Wolałabym, żeby poleciała Saragossa. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie wrócą, bo ich miejsce jest w Primera.
0
"Bo karne to też trzeba umieć strzelać" Hehe :D
0
Odejście Pepa uderzyło w mniejszym lub większym stopniu w każdego z nas. Choć podświadomie każdy się tego spodziewał jest to dla nas wszystkich szok. Uważam jednak, że w takiej sytuacji wypada, a nawet trzeba po prostu mu podziękować za te wspaniałe 4 lata. A co do Tito, to myślę, że należy mu się szansa na pokazanie co potrafi. Ja życzę mu powodzenia i wierzę, że sobie poradzi. Dużym plusem wyboru Tito na nowego szkoleniowca jest fakt, że doskonale zna zawodników.
0
Kibice zachowali się wczoraj wspaniale. Zbliżenie na dwóch panów z całych sił śpiewających i wskazujących na herb Barcy po ostatnim gwizdku - bezcenny widok. Camp Nou wczoraj zdefiniowało pojęcie prawdziwego kibica. Tak jak ktoś tutaj powiedział, nie sztuką jest krzyczeć kiedy zespół wygrywa 5:0. Sztuką jest zdzierać dla nich gardło, kiedy przegrywają odpadając z LM. Serce wypełnia ból, ale także niesamowita duma. Duma z klubu, z kibiców, ze stylu i z piłkarzy. Jestem cholernie dumna, bo dzisiaj rano mogłam spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie "Próbowali, walczyli do końca. Zostawili na boisku serce. Nie udało się, trudno. Odrodzimy się silniejsi." I tak kocham ich całym sercem i wiem, że jeszcze nie raz polecą mi łzy zarówno szczęścia jak i smutku. Bo właśnie taki jest sport. Jedyne co możemy teraz zrobić to jeszcze mocniej ich wspierać. Całym sercem i całą duszą. Tak, by poczuli, że gdzieś tam na świecie są tysiące ludzi, dla których są bohaterami. Właśnie my, kibice musimy pomóc im się podnieść. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce. Som i serem. Na zawsze. Bez względu na wszystko. Visca el Barca.!
0
A moim zdaniem nie ma co się obwiniać. To, że odpadliśmy nie jest ani winą Cesca ani Leo. Tak miało być i już. Trzeba przyjąć to na klatę. Nie ma co płakać, czasu i tak już nie cofniemy. Teraz najlepiej jest zrzucić wszystko na Messiego, ale to kompletnie bez sensu. Do końca sezonu wpuszczać w lidze młodzież, żeby się ograli i walczymy w przyszłym sezonie. Nie udało się awansować, trudno. Nie zawsze można wygrywać. Kiedyś musieliśmy przecież przegrać. Czy to coś zmienia w naszych uczuciach do tego klubu? Absolutnie niczego. Dalej tak samo ich kochamy, a może teraz nawet bardziej? Takie porażki zbliżają i ja dzisiaj jestem z nich jeszcze bardziej dumna niż byłam kiedy wygrywali z Realem. Barca przeżywała już gorsze czasy i zawsze sobie jakoś radziła. Teraz też tak będzie.
0
Przed pierwszym meczem ten pan mówił, że chcą grać w piłkę, a wyszedł z tego CAŁY jeden celny strzał na naszą bramkę, co przy multum szczęścia i ogromnej nieskuteczności Barcy dało im zwycięstwo. Nie brałabym na poważnie tego co gada.Teraz wszystko jest w naszych rękach. Jeżeli wyjdziemy tak jak na Real to pozamiatane i londyńczycy będą się cieszyć z awansu. Mam nadzieję, że ostatnie spotkania nauczyły naszych, że nie zawsze można wejść z piłką do bramki i czasami trzeba po prostu przypieprzyć zza pola karnego. Nawet jeżeli nie wpadnie to wyciągnie ich obronę w głąb boiska. Pełna koncentracja i jakoś sobie poradzimy, a nawet jeśli nie, to co? Dalej tak samo będziemy ich kochać, dalej będziemy ich wspierać. Będzie nam smutno i źle, poczujemy rozgoryczenie, być może polecą łzy, ale to niczego nie zmieni, ponieważ dalej będą dla nas tak samo ważni. Bez względu na wszystko. Przynajmniej dla mnie. A dzisiaj niech po prostu wygra lepszy. Visca el Barca.!
0
bartoszp03
Jest to piosenka Libera "Gran Derbi". Znajduje się na najnowszej płycie i nie jest jeszcze chyba szeroko dostępna w sieci.
0
Życie nie składa się wyłącznie ze zwycięstw. Czasami trzeba przegrać, żeby później na tej porażce zbudować spektakularne zwycięstwo. Pamiętacie szpaler dla Realu w sezonie 2007/2008? A przypominacie sobie może jak wtedy odpowiedzieliśmy? Oni teraz szczególnie potrzebują naszego wsparcia. Pokażmy, że nie jesteśmy rozpieszczonymi dziećmi, które obrażają się bo nie dostały lizaka, w tym przypadku zwycięstwa z Realem i zjednoczmy się by pomóc przetrwać im do końca. Na ligę mamy marne szanse, ale wciąż pozostajemy w grze o Ligę mistrzów. Ta drużyna dała nam już tyle, że zasługuje na to byśmy w nią wierzyli i trwali przy niej do samego końca. Czy wygramy, czy przegramy. Zawsze razem, z godnością i podniesionym czołem. Bo przegrywać też trzeba umieć. Real był wczoraj skuteczniejszy i wygrał zasłużenie. A my? Som i serem. Jesteśmy i będziemy. Na zawsze, bez względu na wszystko. Visca el Barca.!
0
Real z Bayernem zagrał dużo gorzej niż my z Chelsea. Nie byliśmy gorsi i moim zdaniem nie zasłużyliśmy na porażkę. Niestety dla nas, piłka nożna to bardzo niesprawiedliwa gra i nie zawsze wygrywa lepszy. Chelsea miała 1 celny strzał, z którego padł gol i wygrali. Pep zrobił złe zmiany i nastąpiły one zdecydowanie za późno. Alexis i Cesc według mnie nie pokazali w tym meczu niczego oprócz strasznego pudłowania w sytuacjach, w których pudłować nie wypada. Moim zdaniem obaj byli do zmiany po przerwie. Xavi i Iniesta próbowali ale co z tego? Oprócz Messiego z przodu nikogo nie było. Messi bardzo dobrze kryty, stracił piłkę i poszła kontra, ale to nie tylko jego wina. Gdzie był w tym czasie Alves? Jeżeli nie daj Boże odpadniemy to Cesc będzie mógł pluć sobie w brodę za te 100, których nie strzelił. Jeżeli chodzi o rewanż to musimy zaryzykować, w przeciwnym wypadku pożegnamy się z CL. Ja bym puściła od początku w bój Tello i Cuence. Obaj mają umiejętności gry 1 vs 1, są szybcy i rozciągną grę. Alexis się wczoraj nie sprawdził, więc może watro dać szansę młodym. Jeżeli Chelsea się zamuruje (na pewno to zrobi) to gorzej niż z Sanchezem nie będzie. Finał się oddalił, ale jeszcze tej wojny nie przegraliśmy. Możemy być zwycięzcami, ale musimy postawić wszystko na jedną kartę.
0
Real ma dosyć trudne zadanie. Każdy remis, porażka, a nawet wygrana tylko 1 golem oprócz wyników 1:0 i 2:1 eliminuje Królewskich z gry. Mam nadzieję, że Bayern da z siebie 200% bo naprawdę mają duże szanse.
A co do Chelsea to trudny przeciwnik. Możemy mówić, że mają problemy, są bez formy ale to półfinał. Tu nie ma słabych zespołów i moim zdaniem każdy wynik jest dzisiaj możliwy. Musimy dać z siebie wszystko i osiągnąć rezultat, który da nam spokój w rewanżu i nie będzie zaprzątał głów piłkarzy w sobotę.
0
Czuję się lekko zdezorientowana. Nie wiem czy powinnam się roześmiać, czy może zapłakać nad głupotą tego pana? Pele jest ewidentnie oderwany od rzeczywistości.
0
Ja się w sumie, aż tak bardzo Guardioli nie dziwię. Boisko jest lodowiskiem, we wtorek mamy trudny mecz, przez resztę sezonu też trzeba kimś grać. Ja również nie ryzykowałabym kontuzji takich zawodników jak Xavi czy Iniesta. Przegrać jest rzeczą ludzką, tylko po porażce trzeba się umieć podnieść. A do końca meczu jeszcze ok 20 min więc ja będę wierzyć do samego końca, a nawet jak nie wygrają to co? Przecież nic się nie stanie.
0
Czepiacie się tego karnego Messiego, jakbyśmy tylko przez to zremisowali. Valencia zagrała świetny mecz a Alves potrafi fenomenalnie bronić karne. Dlaczego nikt nie przyczepi się do Alexisa, że będąc sam na sam z bramkarzem nawet w światło bramki nie trafił i strzelił gorzej niż grajek z naszej okręgówki? No tak, bo to Messi jest gwiazdą, więc to jego trzeba obarczyć winą za remis. Ogarnijcie się ludzie.
0
matiago
To wy jesteście zbyt pewni siebie. Jest dopiero styczeń a Ty już ogłaszasz, że szukamy usprawiedliwień na przegraną ligę. Problem w tym, że liga trwa, my jeszcze nie przegraliśmy i przegrać nie zamierzamy. A Tobie radze przystopować, bo jeżeli to my się ostatecznie okażemy lepsi i wygramy ligę to chyba będzie Ci trochę głupio. Na szczęście ligę w styczniu wygrywa się tylko w Madrycie, bo w Barcelonie walczy się do samego końca. Powodzenia w następnym meczu ligowym. Może tym razem obejdzie się bez pomocy sędziego.
0
Madridista1402,
Nie żebym była złośliwa, ale to nie Wy wygraliście z Malagą tylko ona przegrała z Wami. A to jest zasadnicza różnica. Malaga mogła ten mecz spokojnie wygrać, nawet wyżej niż 2:0. Nie sądzę, żeby na własnym boisku dali zrobić z siebie miazgę. Będą walczyć, tego możesz być pewien. Mają ten komfort, że zdobyli 2 gole na wyjeździe. Im wystarczy skromniutkie 1:0, które przy sprzyjających wiatrach jest do ugrania. Także na Twoim miejscu nie cieszyłabym się już z awansu, bo jeszcze go nie macie. Najpierw proponuje pokonać Malagę, później ogłaszać, kto z kim się spotka.
0
Również uważam, że bramka Rooneya jest najlepsza, ale proszę nie mówcie, iż strzał Messiego to czysty przypadek. Bo to nie jest prawda. Ten gol był wymierzony co do centymetra, Leo chciał tak uderzyć. Popisał się niesamowitą fantazją i wyobraźnią. W meczu takiej rangi, mając w dwumeczu 2:1 w plecy strzelić takiego gola mógł tylko najlepszy piłkarz świata. Tym, którzy negują tego gola, proponuję obejrzeć te oto zdjęcia i przeczytać artykuł.
http://www.eurosport.pl/redakcyjny_blog14/zdjecie-ktore-wiele-o-nim-mowi-i-pilce-w-ogole_post140913/blogpostfull.shtml
0
lulek hubert barca,
A mi żal osób, które piszą, że Real ma napewno dwa mecze w plecy z nami. W tamtym roku też po 5-0 na Camp Nou mieliśmy ich zlać w Madrycie z 10-0 a jak sie skończyło? Remis. Niesprawiedliwy bo niesprawiedliwy ale remis. Ludzie pojmijcie, że Real chociaż ich szczerze nie cierpię to wielki klub i nie dadzą sobie notorycznie sprawiać batów. Dobrze, że udało się nam zremisować, 3 pkt. są do odrobienia. Ale przyznajcie się sami. Jeżeli Real utrzymałby 4pkt. przewagę, aż do derbów, które byśmy np. zremisowali, to kto z was byłby spokojny o mistrzostwo? Sądze, że nikt. Mam nadzieję, że juz za tydzień ta przewaga stopnieje, albo całkiem zniknie. Ich czeka ciężki wyjazd,a my gramy u siebie i mam nadzieję, że będzie to dużo lepszy mecz niż dzisiejszy. Więc ja trzymam kciuki za Valencie i mam nadzieję, że za tydzień zagrają chociaż tak dobrze jak z nami.
0
Niestety ja także myślę, że jeżeli przegramy to stracimy nie tylko 3 pkt ale też duże szanse na mistrzostwo. Real jest coraz silniejszy, trudno będzie komukolwiek z nimi wygrać, a nam też wcale w Madrycie łatwo nie będzie. Pozostaje wierzyć. Vamos !
0
fakir
jutr z osasuną o 16
0
dawid22d Ty lepiej pilnuj waszych zawodników, bo gdyby przed wami sie tak Sevilla zamurowała to prawdopodobnie byście ten mecz przegrali. Nie istniejecie w ataku pozycyjnym co doskonale pokazał mecz z Levante, które zagrało z wami bardzo mądrze. Teraz się cieszycie bo naiwna Malaga, Betis i Espanyol dały sobie wbić po 4 gole myśląc, że mogą z wami wygrać mecz. Ale radze uważać na drużyny, które tak naiwne nie są i nie podejdą do meczu z wami jak frajerzy tylko zagrają mądrze biorąc przykład z Levante i Racingu. Wtedy to wasi napastnicy mogą mieć poważny problem. A tymczasem do grudnia. Liga jeszcze długa, starć wiele i punkty zgubicie tak wy, jak i my. Życze powodzenia.
0
Ludzie troche luzu. Varasowi wyszedł mecz życia, drugiego takiego już prawdopodobnie nie zagra. Messi nie strzelił karnego. No to co? Czy to jest powód do sadzania go na ławę tak jak tu piszą? Nie sądzę. To tylko ludzie. Mogliśmy ten mecz wygrać, ale się nie udało. Trudno. Sevilla ma się z czego cieszyć, trzeba pogratulować. Zawodnicy powinni być Varasowi wdzięczni.Zastanawia mnie natomiast, czy równie dużą wdzięczność poczują do niego bramkarze następnych przeciwników Barcelony? Chłopcy będą podrażnieni i będą chcieli się odkuć, Messi za wszelką cenę bedzie chciał sobie odbić ten mecz, podobnie jak wszyscy. Obawiam się, że to nie będą przyjemne spotkania dla następnych przeciwników Barcy. A tak poza tematem wreszcie się coś dzieje i nikt teraz nie może powiedzieć, że to liga 2 zespołów. Co więcej, jak dobrze pójdzie to fotel lidera obejmie Levante. I tego im życzę. Wreszcie będzie ciekawie, a Barca i tak wyjdzie na swoje.
0
Marca działa w myśl słów, że "Nie ma takich bredni, w które ludzie nie byliby w stanie uwierzyć." W Madrycie wierzą we wszystko co ten pismak napisze, ale to ich problem. Na szczęście Kanoute zdementował te pogłoski i otwarcie przyznał, że Cesc nie wypowiedział do niego takich słów.
0
barcelonismo
To był artukuł pt. " 5 powodów dla których Real Madryt zdobędzie mistrzostwo " czy jakoś tak, co nie zmienia faktu, że był bardzo zabawny, a komentarze jeszcze lepsze. Tam już pojawiają się wpisy typu "Lidera mamy, już go nie oddamy" i tylko pojedyncze ciche głosy nieśmiało przypominają " 1 powód dla którego nie mamy mistrzostwa : Barca ". W sumie dla nas dobrze, jeżeli tak myślą. My wiemy na co nas stać, wiemy też, że Messi przyszedł na superpuchar praktycznie z plaży a okresu przygotowawczego nie mieliśmy wcale. Oni za to na ten mecz przygotowywali się od miesiąca, a i tak z nami przegrali.
Jeszcze dużo im brakuje, żeby zrównać się poziomem z Barceloną. Narazie udowodnili tylko, że nie potrafią wykorzystać najlepszej okazji, żeby nas ograć, co jest w sumie przykre. I jeżeli Ozil z takim przekonaniem mówi teraz, że zrównali się poziomem z Barceloną to ja bym chciała, żeby to samo powiedział w grudniu.
0
Co wy się denerwujecie? Olejcie go. Pogada, pogada i przestanie. U nich Mou stał się takim mentorem, że wszystko co powie jest święte i nie daj Boże sie z tym nie zgadzać. Tam mają taki kompleks Barcelony, iż ślepe wierzenie w każde słowo ich boga jest jedynym wyjściem by nie skończyć na oddziale zamkniętym. Stawiam grubą kasę, że gdyby kazał im skoczyć w ogień, bo to mogło by pomóc im w zdetronizowaniu Barcelony to bez problemu by to zrobili.
Cóż. Fioletowa to odpowiednie miejsce dla nich. A to, że tu przychodzą, świadczy tylko o ich frustracji. Nie mogą pogodzić się z tym, że chociaż Barcelona nie grała optymalnym składem, była kompletnie nieprzygotowana, zagrała jeden z najgorszych meczów od ostatnich 3 lat, a nasz najlepszy zawodnik przespacerował cały mecz, który dodatkowo odbywał się na ich stadionie zdołali z nami ledwo zremisować. To nie napawa dumą, ale to nie jest nasz problem.
0
rmcf 11
Kiedy wy w końcu zrozumiecie, że to jest nagroda dla NAJLEPSZEGO PIŁKARZA ROKU, a nie sezonu czy MŚ. Czyja to jest wina, że szanowny pan z Interu od końca MŚ nie gra nic a nic? Niesprawiedliwe to by było gdyby Messi się w tej trójce nie znalazł, bo gra równo cały rok. Możecie sobie gadać, że nic nie wygrał na MŚ, ale skoro tak twierdzicie to albo jesteście ślepi, albo głupi. Messi ciągnął Argentynę na MŚ. Gdyby nie on to oni by nawet z grupy nie wyszli. Większość bramek które padły były wypracowane przez Messiego, a to, że Argentynę trenował (z całym szacunkiem do piłkarza, nie jest dobrym trenerem, choć piłkarzem był boskim) pajac, a nie trener to już nie jego wina.
0
Ja na ten temat powiem tylko tyle, że Wesley Sneijder sam wykluczył się ze ścisłej 3, albo może lepiej byłoby powiedzieć, że Mou go wykluczył opuszczając Inter. Prawda jest taka, że Sneijder był tylko maszynką w rękach Mou, odszedł trener Sneijder przestał grać świetnie. Co do MŚ to każdy może mieć swoje zdania, ale ja osobiście uważam, że Holandia miała poprostu naprawde dużo szczęśćia, bo w gruncie rzeczy na swojej drodze z mocniejszych spotkała tylko Brazylię, która wyraźnie ją zlekceważyła, czego odzwierciedleniem był wynik. Kiedy trafili na dobrze zorganizowany Urugwaj emocje były do ostatniej chwili i możemy gdybać, ale niewiadomo co by było jakby Suarez nie został zawieszony na ten mecz. Może wtedy Holandii wcale nie było by w finale.
Co do Iniesty, chociaż darzę go wielkim szacunkiem i sympatią, to także uważam, że jest tu troche na wyrost, co nie zmienia faktu, że Sneijder wcale bardziej od niego nie zasłużył. Iniesta nie grał bo leczył kontuzję przed Mistrzostwami, a Sneijder nie gra teraz bo zabrakło Mou.
Nie przeczę, że Wesley był ważną postacią Interu i Holandi, ale taki Milito, czy Maicon mieli równie duży wkład, a na tej liście nawet się nie znaleźli.
To, że Wesley Sneijder się tutaj nie znalazł nie jest winą niczyją, poza jego własną. To nie piłkarze Barcy przyczynili się do tego, że po Mistrzostwach gra taki piach. Ktoś tutaj ładnie powiedział. Czy gdyby pracownik wykonał kawał dobrej roboty przez 4 miesiące, a pozostałych 8 "zbijał bąki", a drugi pracownik pracował równo przez całe 12 miesięcy, to ten pierwszy czy drugi zasłużył bardziej na tytuł pracownika ROKU?
Ja osobiście nie życzę tej piłki żadnemu z tej 3, bo jak dla mnie każdy może wygrać. Myślę, że ze względu na MŚ wygra Xavi, bądź Iniesta(?), co nie zmienia faktu, że po wręczeniu tej nagrody i tak cały świat dalej będzie mówił, że to MESSI jest najlepszym piłkarzem na świecie.
Szkoda, że piłki nie da się podzielić... Kto by nie wygrał duma będzie rozpierała moje serce.