Hubertinho
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kraśnik
7 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Tak jedziecie po tym ass'ie...
A ja jestem w stanie trochę zrozumieć ich demagogię, bo Zizou nie wszystko miał w swoich rękach. Bardzo lubiłem jego grę, nawet jeśli grał dla nielubianego klubu. Jako trener też ma pasję i się poświęca, więc szacun dla niego. Od 1 lipca będzie, być może, zależny sam od siebie i wtedy zobaczymy, czy na coś go stać - póki co powinien mieć w całym piłkarskim świecie (a nie tylko w białej części Madrytu) duży kredyt zaufania. A że styl mają bezpłciowy i polega w zasadzie tylko na jednym zawodniku? No cóż, kiedy ostatnio Real grał ładnie? Może za pierwszych Galacticos. Ich styl podobny do Niemców - zabierz przeciwnikom piłkę i wjedź z nią do bramki. Finezja jak przy patroszeniu ryb.
Zacieram ręce na rywalizację w przyszłym sezonie, oby tylko Fernandez z Braidą wykonali dobrą robotę w okienku.
4
Giroud gra w miarę dobrym klubie, nie dziwi mnie on aż tak bardzo. Ale Gignac? To jak powoływanie Robinho do repry Brazylii. Didier chce się bawić w mizerię Dungi. Dwaj panowie G nie nadają się ani na 9, ani na jokera.
W sumie myślałem, że brak Benzemy to dla Francji błogosławieństwo, bo pogra lepszy i bardziej mobilny Griezmann. Ale tutaj krok w przód i dwa w tył. Nie widzę Francji w półfinale.
3
To taka zasłona dymna, że to nie Perez dokonywał wyboru w poszczególnych kategoriach.
2
Jaki szok, najlepszym bramkarzem w Madrycie został Keylor Navas, pomocnikiem Luka Modrić, a obrońcą Marcelo. Nagrody dla najlepszego zawodnika i napastnika grającego dla madryckich klubów otrzymał Cristiano, za najlepszą bramkę uznano gola Jamesa. Nagrodę dla najlepszych kibiców otrzymali fani Realu. Tylko, kurczę blade, aż sprawdziłem co to za Bakambu i on gra dla Villarreal, to nie jest Madryt.
Oczywiście odkryciem ligi powinien zostać zawodnik grający na co dzień z numerem '7' w klubie Real Madryt.
2
Wiadomo, chodzi o kasę. Teraz żaden klub, który ma jakiekolwiek dochody z koszulek, nie będzie grał dwa lata w takich samych. Co sezon grono fanów musi kupić nową, żeby stan konta był odpowiedni. Ale mam wrażenie, że Nike zatrudnia jakieś autystyczne dzieci jako projektantów strojów Barcy. Inne drużyny spod Nike (choćby taki Juventus - też miał co rok pasy, zanim nie zmienił na Adidasa), nie wspominając już o innych producentach.
Jedyną alternatywą jest Adidas, tylko Niemcy są w stanie dać więcej pieniędzy od Amerykanów.
13
Czyli mimo opinii wielu ludzi, że wzór jest paskudny, zmiana pasów okazała się sukcesem. Mimo wszystko mam nadzieję, że Nike nie będzie kombinować co sezon - jak np. ten projekt 17/18. Nie uważam, że są jakieś straszne, ale wolę prostotę.
0
A czy na okładce ASSa, Bale nie ma przypadkiem lewej nogi nieco dziwnej?
1
Bravo też nie odda bramki, bo jest w dobrej formie. A grając tylko w Copa del Rey nie będzie łapał się do reprezentacji Chile. Jeden z nich odejdzie i wygląda na to, że Niemiec się szykuje do pakowania.
4
Masz absolutnie rację, zacytuję "Ponadto nikt na świecie nie mógł świętować zdobycia trypletu, co Barcelona czyniła w ostatnich latach dwukrotnie (2008/09 i 2014/15)." Wyraźnie jest napisane, jakby żadna inna drużyna nie zdołała zdobyć trypletu choćby raz, a Barca zrobiła to aż dwukrotnie. Rozumiem peany na cześć naszej ukochanej drużyny, ale taka hipokryzja, którą zauważyłeś...
Wyprzedziłeś mnie ze swoim postem o kilkanaście minut.
2
Niestety, Barca nie jest w ostatnich tygodniach w formie. Trzeba było przy 1:0 przyśpieszyć i strzelić na 2:0, ale zrobiło się 1:1.
Real na pewno nie był lepszy, po prostu wyszły mu dwie szybkie akcje.
1
Z wczorajszą datą jest fotogaleria z treningu. Na jednym ze zdjęć jest skaczący do główki Varane. Nie wygląda na kontuzjowanego.
1
Szkoda, że oficjalna strona Realu Madryt realmadrid com tego nie podała. Klub nie wie czegoś, co wie gazeta. Ma to sens, ma to sens...
0
1 kwietnia :)
8
Cóż, dziś 1 kwietnia...
1
Podanie ploty obok bardzo prawdopodobnej wiadomości. Bardzo sprytnie, Daily Telegraph!
Ale ja bym jeszcze nie żegnał Niemca. W Barcelonie nie ma idiotów (przynajmniej ja w to wierzę) i nie puszczą ter Stegena, jeśli za pieniądze z jego sprzedaży nie kupią innego bramkarza. I możliwe, że będzie to Courtois. Przede wszystkim obrońca i rezerwowy napastnik, więc nikt o zdrowym umyśle nie będzie dokładał do bramkarza. Więc, Panie Guardiola, klauzula albo koszulka ter Stegena na pocieczenie.
5
Dla mnie ta wrzutka w trybuny była znacząca. Barcelona nie posiada ławki rezerwowych, co dobitnie pokazał ostatni mecz.
4
Do końca sezonu każdy mecz będzie ciężki, nawet jeśli jest drobny margines błędu w Lidze. 3 punkty można sobie dopisać właściwie tylko przed starciem z Valencią.
9
To jak zagrał wczoraj Alves powinno przybliżać Vidala do podstawowej jedenastki.
2
Przegrał? Oglądałem mecz do końca i wydawało mi się, że był remis.
1
1. Barcelona kompletnie nie ma ławki rezerwowych. Myślałem, że po spokojnej pierwszej połowie rozluźniona Barca dołoży jeszcze jednego gola i będzie po meczu.
2. Brawa na stojąco dla Villarreal, bo wytrzymali mecz kondycyjnie, co jednak nie zdarza się zbyt często przeciwko Barcelonie. Dlatego też zasłużyli na ten jeden punkt wobec słabszej dyspozycji Barcy w drugiej części.
0
Lucho zna doskonale sytuację i wie co robić. Gdybym był na jego miejscu, to wystawiłbym Suareza na Villarreal i zdjął go przy korzystnym wyniku. Przy obecnej sytuacji Barca nie może sobie pozwolić na żadną stratę punktów. Ale jeśli z kimś zremisować lub przegrać, to wolałbym żeby z białymi wygrać.
1
Jak tam forma Wolfsburga, ktoś śledzi ligę niemiecką? Na pewno Niemcy mogą się postawić Realowi bardziej niż Roma czy Banfika.
Jeśli ktoś rzeczywiście może się postawić Barcelonie w tej edycji LM - oczywiście zakładając, że Barca ma dużo słabszy dzień - to tylko Bayern. O klasę niżej są Atletico i P$G - potrafią grać i są groźni. Resztę zespołów oceniam na dwa poziomy niżej niż Barca.
1
Wenger w takich meczach zawsze czeka na akcję, na którą będzie mógł zwalić winę za porażkę, np. jakąś czerwoną kartkę. Arsenal NIGDY przecież nie przegrywa dlatego, że jest słabszy od Barcy, ale że ma pecha lub Barca jest faworyzowana przez arbitra. Jestem na 99% pewien, że Francuz zgoni na to, że w pierwszej połowie powinien być karny i że jego brak zabił motywację jego zawodników.
1
Mi by było szkoda odejścia Adriano, niemal na równi z Abidalem. Wiadomo, że potrzebny jest prawdziwy konkurent dla Alby, ale wraz z odejściem Brazylijczyka Barca pożegnałaby bardzo ważną postać. Zawsze w cieniu innych, zawsze dobrze pracuje. Nie podejrzewam Lucho o sentymenty, więc skoro pozwolił na jego pozostanie, to znaczy, że się jeszcze przyda.
2
Tuż po meczu dwa tygodnie temu mówił, że wszystko jest rozstrzygnięte. Teraz, że będą walczyć. Coś mi się wydaje, że to jest obłudny człowiek, Arsenal go trzyma dlatego, że robi dobry wynik finansowy oraz gra ładną piłkę. Drużyna przegrywa, bo nie ma w trenerze wsparcia psychologicznego. Jest całkowitym przeciwieństwem Fergusona. Szkot potrafił dać coś ekstra do drużyny i z przeciętnego składu uczynił w 2013 Mistrza Anglii. Mam wrażenie, że Francuz odwrotnie - zabiera waleczność drużynie.
0
Zaplusuję Ci :)
1
Albo nawet
6
Pod względem wygłaszanych bredni ten koleś przebił nawet Maradonę.
2
Ney jest mądry i jako profesjonalny gracz wie, że kilka dni chlania popsułoby całe jego przygotowanie fizyczne i pracę, którą wykonuje przez wiele miesięcy na treningach. Może wypił lampkę szampana na samych urodzinach; myślę, że nie więcej.
2
Cały czas nie mogę zrozumieć jakim cudem Dunga drugi raz został selekcjonerem dumnego narodu brazylijskiego, który jest zobligowany do wygrywania wszystkiego tak samo jak Barca w Europie. Po wynikach i stylu gry jakie osiągnął za pierwszym razem?
Poza tym Neymar nie musi zostać puszczony na IO, dlatego Barca może negocjować. Ile komentarzy, tyle punktów widzenia, ale tak naprawdę najważniejsze jest zdanie Lucho, Neya i Dungi - tych trzech gentlemanów musi dojść do porozumienia. Lucho pewnie nie chciałby Neya na żadnym z letnich turniejów, a dwaj Brazole chcieliby w obu. Moim zdaniem stanie na tym, że pojedzie na Copa America, bo ciężko będzie mimo wszystko coś wygrać w sierpniu bez Neya. A w praktyce może się też okazać, że Brazylia z panem Dungą zagra minimalną ilość meczów na obu turniejach i kolejny raz da swoim rodakom powód do wstydu. Także lepiej żeby Ney nie uczestniczył w pośmiewisku na IO.