0

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

@adukla Fascynujące te Twoje konfabulacje, ale Raphinha, Lewy i Araujo również biegali bez opasek. Jedyną konkluzją, jaką można z tego wyciągnąć, jest fakt, że zmiennicy ich nie otrzymali, a nie Twoje urojone animozje między Ferminem a Gavim. Zamiast budować narrację na bazie tendencyjnych plotek i szukać taniej sensacji, proponuję następnym razem rzetelniej zweryfikować fakty. Wyjątkowo kuriozalna próba dorabiania ideologii do zwykłego niedopatrzenia technicznego ;)

0

@krzak82 schowaj się ze swoimi głupimi komentarzami pod krzaka!

1

@chrissssty69 temat kłótni z Ferminem i ewentualnego pójścia na skargi, to takie same bzdury jak te informacje na temat jego sprzedaży, nie powielają takich głupot bo to aż kłuje w oczy.

0

@xavi890 dzieciaku, gdzie te napewno 2-3 bramki stracone przez Barse? które wróżyłeś przed spotkaniem ;)

1

@andbarca ten gość to jakaś tragedia, jeden z "ciekawszych" jego komentarzy odnośnie Erica to, że żaden topowy obrońca nie może mieć mniej niż 180cm, jak mu przypomniałem Puyola, to jakoś dziwnie zamilkł :) ciekawe co by napisał o Mascherano, pewnie że wg w piłkę nie powinien grać, dzieciak i tyle.

3

@xavi890 to ciebie pasowałoby zbanować bo takie bzdury co chwilę produkujesz :/

1

@PerroHerro już jest gorszy.

1

@Majdi Ten chłopczyk meczów nie ogląda, tylko gapi się w telefon i pisze głupie komentarze :)

1

@Ziperro no tak, nie zauważyłam że Eintracht po stracie drugiej bramki nagle przestał bronić i ruszył do ataku całą drużyną. Jest różnica między musieć atakować, a faktycznie to robić :)

1

@Kimi88 w 5 min. Ferran zrobił więcej niż dziadek przez 65, fani Lewego są strasznie żałośni i chyba w telefony patrzycie zamiast na mecz.

0

@xavi890 a słyszałeś w ogóle o takim zawodniku jak Puyol? Gość miał 4 cm mniej od Erica i ważył zaledwie 3 kg więcej. Po Twojej wypowiedzi widać, że na pewno go nigdy nie oglądałeś, bo byś takich głupot nie pisał :) no chyba, że uważasz że Barca z tamtego okresu to nie był topowy zespół?

0

@fcb__fan zwycięstwo to dał Pedri i FDJ

3

@xavi890 W tym sezonie Lewy i Ferran mają identyczny dorobek ;) A różnica taka, że Ferran dopiero się rozkręca, a Lewy to już tylko legenda na emeryturze w korkach. Liczy się forma teraz, nie w muzeum. Twój "stary dziadek" już tylko wspomina czasy świetności, a młodzi robią robotę.”

1

@Piana90000 Oj, wszyscy u mnie w doskonałej formie, dziękuję za troskę. Choć nie ukrywam, że chwilami bywa trudno utrzymać równowagę psychiczną, kiedy obcuje się z tak subtelnymi przejawami twojej troskliwej wnikliwości. Kontakt z twoimi diagnozami bywa wręcz wyzwaniem na miarę sportu ekstremalnego, trzeba mieć sporo dystansu, żeby nie złapać kontuzji od nadmiaru twojej przenikliwości.

1

@Piana90000 Można oglądać mecz piłki nożnej i absolutnie niczego nie dostrzec, ot, pustka percepcyjna w starciu z widowiskiem, które dla reszty jest pasją. To wręcz fenomen antropologiczny: 22 ludzi biega, trybuny wrzą, a abnegat futbolowy siedzi jak zaklęty, pogrążony w błogiej ignorancji, jakby uczestniczył w obrzędzie, którego sens pozostaje dla niego hermetycznym misterium. Ogląda, niby widzi, a jednak jego umysł filtruje wszystko przez sito niepojętnej obojętności. To dopiero dar, kontemplować spektakl i pozostać na poziomie intelektualnej próżni.

4

@Piana90000 bezużyteczne to są "twoje" komentarze !!!!!!

1

@LeoMessiiBarcaPepa @MajkiYB Właśnie w takim ‘bezzębnym’ zespole jak obecna niestety czasem jest Barsa ktoś z charakterem Gaviego jest wręcz niezbędny. A co do jego pyskowania to widać, że trochę się ogarnął, po kontuzji już nie grzeje się tak łatwo jak wcześniej. Jakość gry ma niezaprzeczalną, jedyny problem to fakt, że najlepiej wygląda na 8, a tam ma konkurenta w postaci najlepszego gracza na świecie. I ile razy w zeszłym sezonie rozwiązaniem na wiele głupio straconych bramek byłoby zwykłe taktyczne przerwanie groźnej kontry w środku pola, a tymczasem mamy FDJ, który tylko przygląda się przeciwnikom, gdy go mijają. Fermin i Gavi to dwa zupełnie różne profile graczy i zestawianie ich ze sobą nie ma większego sensu. Sufit Gaviego trudno dziś określić, bo kontuzja mocno go przyhamowała, a przed nią był zawodnikiem niezastąpionym zarówno u nas, jak i w reprezentacji. W żadnym razie nie podważam roli ani jakości Fermina, najlepiej gdyby obaj zostali w klubie na wiele lat, ale uważam, że innego piłkarza o profilu Gaviego po prostu nie mamy, a Fermin ma sporą konkuręcję, zatem odnośnie ewentualnego opuszczania klubu, to ten drugi raczej byłby pierwszy w kolejce, czego podkreślę nie jestem zwolennikiem, jak ktoś już miałby odchodzić to wolałbym aby to był Olmo.

0

@MajkiYB Tak, jasne chłopak który jako pierwszy zakłada opaskę kapitana, gdy na boisku nie ma żadnego oficjalnego :)

0

@Midast Kolego, z całym szacunkiem, ale zanim zaczniesz rzucać osądami, warto byłoby odrobinę zgłębić temat, nie wszystko, co widać z trybun (albo z kanapy przed telewizorem), oddaje rzeczywistość boiska czy szatni. Piłka nożna to nie FIFA na konsoli, a ocena zawodnika po kontuzji wymaga więcej niż rzut oka na statystyki czy highlighty. Pozwól, że rozjaśnię Ci kilka kwestii, bo ewidentnie brakuje tu kontekstu.

Zacznijmy od podstaw: porównywanie Gaviego do Fatiego to jak porównywanie szustki/ósemki do skrzydłowego z profilem stricte ofensywnym. To zupełnie inny typ zawodnika, inne zadania boiskowe, inna rola w fazach przejściowych, a przede wszystkim inne podejście do obowiązków treningowych i mentalnych wyzwań. Gavi to klasyczny box-to-box zawodnik, który haruje od pola karnego do pola karnego, łamie linie, agresywnie wchodzi w pressing, nie odpuszcza żadnej piłki. Po kontuzji, jednej, ale bardzo poważnej wraca powoli, bo inaczej nie da się wrócić do grania na tym poziomie. Rok bez meczów? To szmat czasu, a mimo to nie zatracił tego, co w nim najcenniejsze waleczności i charakteru.

Fati natomiast? To inna bajka. To piłkarz o wielkim potencjale, ale też zupełnie innym profilu psychologicznym i fizycznym. Po serii urazów nie tylko nie wrócił do dawnej dyspozycji, ale i tu powiem wprost, odpuścił. Widać to w podejściu do treningów, do rywalizacji, to u niego właśnie było widać brak błysku, o którym sam wspominasz odnośnie Gaviego. Na tym poziomie, jeśli nie gryziesz trawy, jeśli nie żyjesz każdym treningiem, to po prostu wypadasz z gry. Dlatego nie wspominałem o Fatim, bo to dwa różne przypadki.

A teraz do sedna... skąd wiem, że klub nie myśli o sprzedaży Gaviego? Z bardzo prostej rzeczy: wystarczy uważnie śledzić wypowiedzi sztabu szkoleniowego, dyrektorów, a nawet prezydenta. Nie trzeba być wewnątrz szatni, wystarczy umiejętnie czytać między wierszami. Nikt nie mówi o transferze, bo poprostu nie jest na sprzedaż. Wręcz przeciwnie, wszyscy podkreślają jego wyjątkowość, niezastąpioną intensywność i brak alternatywy w kadrze. Jedynie Pedri potrafił choć częściowo wejść w jego buty odnośnie pressingu, ale styl gry i dynamika obu to dwa różne światy.

Dodam jeszcze jedno... fakt, że Gavi był zaproszony do świętowania zdobycia mistrzostwa Europy z reprezentacją, mimo że nie grał ani minuty, to nie był miły gest, to był jasny komunikat: to nasz człowiek, jeden z liderów przyszłości, zarówno w Barcelonie, jak i w La Roja.

Zatem, "przyjacielu", podtrzymuję nadal swoje zdanie i to Ty nadal piszesz bzdury :)

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Kapitan9 Wszystko bardzo fajnie, ale jednak dodałbym do tego składu jeszcze jednego solidnego ŚO na wypadek ewentualnych (odpukać) kontuzji. Christensen był prawie cały rok bez gry, więc nie wiadomo, jak będzie z jego formą. Cubarsí jest niesamowity, ale nadal młody. Martínez ma już swoje lata, a z Araújo bywa różnie: może w końcu zaliczy super solidny sezon, albo znów będzie popełniał błędy i niestety, często łapał kontuzje. Dlatego uważam, że środek obrony też wymaga wzmocnień. Taka tylko moja opinia :) ale ogólnie wygląda super pozdrawiam.

4

@Midast Większej bzdury dawo nie czytałem ;) O Pedrim mówiono to samo po kontuzjach (że to już nie ten sam, co przed...), a niektórzy kibice z klubu chcieli go wypchnąć, póki można jeszcze coś na nim zarobić. Gavi to jest i będzie nasz zawodnik na lata i na szczęście w klubie mają odmienne zdanie niż co poniektórzy kibice :)

1

@addept Zgadzam się z Tobą, ale to nie jego wina, że nie ma zmiennika, a na niego nakłada się coraz większą presję, co zapewne nie ułatwia mu podejmowania odpowiednich decyzji. Albo przyzwyczaimy się, że tak to będzie wyglądać przez kilka następnych sezonów i przestaniemy na nim wieszać psy, pozwalając mu się ogrywać, albo proponuję przestać oglądać mecze, żeby się nie denerwować, bo przecież nikt nie odstawi takiego piłkarza. Niech gra i zdobywa doświadczenie, a starsi piłkarze i trener niech się martwią o zwycięstwa i sukcesy. Tak to chyba powinno wyglądać. Chyba zapomnieliśmy, jak wielki ma talent i ile ma lat, powinniśmy trochę obniżyć oczekiwania i pozwolić mu rozwijać się w swoim tempie. Ja się mega cieszę, że mamy takiego grajka, i uwielbiam patrzeć, jak gra :)

0

@addept Robben w wieku Yamala grał w FC Groningen i nie zdążył znaleźć sobie tylu krytyków, którzy doświadczonego piłkarza porównują do siedemnastolatka, chyba że oglądałeś Robbena w tamtych latach i widziałeś, że każda akcja mu wychodziła i nigdy niczego nie zmarnował ;)

2

@blablak Szkoda mi tych kibiców, którzy wydali pieniądze, poświęcili czas, przebyli długą drogę i czekali w deszczu. Naprawdę – to jest rozczarowanie, które trudno przełknąć. Ale jeszcze bardziej szkoda mi człowieka, który stracił życie. Jeszcze bardziej współczuję jego rodzinie i bliskim, bo żadna suma pieniędzy ani zmarnowany dzień nie równa się utracie kogoś, kto był dla nich ważny.

Masz rację – siedzę teraz w domu. Przyjechałem prosto ze szpitala, gdzie przebywa moja żona, a mój dopiero co wczoraj urodzony syn – wcześniak – walczy o każdy oddech i nabiera sił, by zmierzyć się z tym pojebanym światem. Ten mecz miał być moją pierwszą chwilą oderwania się od tej rzeczywistości, złapania oddechu, by mieć siłę na kolejne dni. Ale jakoś nie narzekam na jego odwołanie, bo zwyczajnie szkoda mi człowieka, który zmarł.

Wiem, ile trudu wymaga pojawienie się na tym świecie nowego życia. I wiem, że kiedy już dorastamy, mamy rodziców, rodzeństwo, dzieci, przyjaciół – ludzi, którzy nas kochają i dla których jesteśmy ważni. Nie znam tego człowieka, ale po prostu mi go szkoda. I uważam, że czasem lepiej coś przemilczeć, niż napisać tak głupi komentarz.

Nie oceniaj, bo kiedyś Ciebie ocenią. A ja nigdy tu się nie wypowiadałem, bo uważałem to za stratę czasu. To mój pierwszy komentarz, choć kibicuję temu klubowi od ponad 20 lat. I jest mi wstyd, że kibicujemy temu samemu zespołowi.

Właśnie zmieniam kanał na którym Cię nie ma, powodzenia z wolnością słowa, nie pozdrawiam.

44

Aż mnie skręcało, żeby to napisać – ilość bezdusznych komentarzy, jakie tu widzę, to absolutne dno, szambo zalane betonem. Człowiek zmarł, a wy, zamiast okazać choćby cień szacunku, użalacie się nad odwołanym meczem? To już nie jest tylko żałosne – to jest zwykła moralna degrengolada.

Czytając te wypociny, można jasno zobaczyć, kto jest prawdziwym kibicem FC Barcelony i wyznaje jej wartości, a kto jest zwykłym bezmózgim konsumentem futbolu, dla którego jedyną wartością jest własna rozrywka. Wasza empatia leży tak głęboko pod ziemią, że koparka nie dałaby rady jej odkopać. To, co wypisujecie, jest tak żenujące, że nawet ameba miałaby więcej inteligencji emocjonalnej.

Nie wiem, co jest bardziej przerażające – czy to, że tacy ludzie jak wy chodzą po ulicach i oddychają tym samym powietrzem co normalni ludzie, czy to, że w ogóle uważacie swoje „przemyślenia” za coś wartego publikacji.

P.S. Tak, wiem, że to ostre słowa, ale kiedy czytam te komentarze, ręce mi opadają.

Notatka dla redakcji: Proszę nie usuwać tego komentarza. Jest ostry, ale w pełni zasłużony – ktoś w końcu musi powiedzieć wprost, jak żałosny jest poziom niektórych „kibiców”.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: